filodendron Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Tylko że Acany mają tak bogaty skład, że w życiu się nie dojdzie co uczula. Tam jest dużo ziół, owoców. Quote
coco Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Dokładnie tak, jak pisze filodendron :). Dlatego na samym początku wymieniłem m.in. takie karmy, które nie mają wielu składników, a te, które są w karmie, to składniki uważane za hypoalergiczne, czyli dobre czy niezbędne na przykład do diety eliminacyjnej. Trzeba pogłówkować, poczytać dokładnie składy podanych w tym wątku karm i po prostu podjąć decyzję. Nie ma tej jednej jedynej, najlepszej karmy, stąd każdy podaje tu nazwy karm, które sam stosował i które sprawdziły się w praktyce bądź nie. A trzeba jeszcze pamiętać, że każdy pies jest inny i tę samą karmę może inaczej trawić. Ot i cała prawda :). Quote
Lesh Posted January 1, 2012 Author Posted January 1, 2012 Spróbuję coś z rybą. Chyba Acane. Tak czy inaczej jutro idę do weta możne mi coś jeszcze doradzi. Wielkie dzięki za pomoc. Quote
Lesh Posted January 3, 2012 Author Posted January 3, 2012 Pani kazała zostać przy Acanie Grasslands. Kuracja 15-dniowa. Sterydy. No i oczywiscie ucho, wyleczyone jedno, zapalenie rozwineło się w drugim, ehh. Quote
filodendron Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Lesh napisał(a):Pani kazała zostać przy Acanie Grasslands. Kuracja 15-dniowa. Sterydy. No i oczywiscie ucho, wyleczyone jedno, zapalenie rozwineło się w drugim, ehh. Moim zdaniem bez sensu rada. Acana to nie jest karma dla alergików. Paskudzące się uszy to częsty efekt alergicznych reakcji na suche karmy. Spróbuj dać temu psu normalne jedzenie - może on lepiej wie, co mu nie służy. Nic pewnego, ale po prostu spróbuj, bo inaczej się nie dowiesz. Quote
andromeda Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Można sprawdzić Bento Kronen z łososiem. Składników mało, chętnie jedzona - przynajmniej przez moje potwory. Teraz testuje karmę Enova od ok. 2 tyg i jak na razie wszystko jest oki - mam dwa wrażliwce pokarmowe. Quote
Lesh Posted January 5, 2012 Author Posted January 5, 2012 Zapalenie ucha i grzyb to raczej nie od kramy. Póki co jest na Acanie, jest całkiem nieźle. Nie drapie się i oby tak dalej. Myślę, że z Acaną Grasslands trochę spanikowałam, zmieniłam chyba zbyt szybko po poprzedniej i jeszcze organizm się nie uspokoił z poprzedniej drapawki. Oby tak dalej szło, bo zmiana karmy co chwila na pewno jej nie służy. Quote
filodendron Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Lesh napisał(a):Zapalenie ucha i grzyb to raczej nie od kramy. Póki co jest na Acanie, jest całkiem nieźle. Nie drapie się i oby tak dalej. Myślę, że z Acaną Grasslands trochę spanikowałam, zmieniłam chyba zbyt szybko po poprzedniej i jeszcze organizm się nie uspokoił z poprzedniej drapawki. Oby tak dalej szło, bo zmiana karmy co chwila na pewno jej nie służy. Próbuj. Jeśli karma spasuje to ok - strzał w dziesiątkę. Ale jeśli uszy będą się dalej paskudzić, to przemyśl sprawę. Ze swoim psem leciałam dość długo na suchej karmie i ciągle mieliśmy problemy z uszami - prawie na okrągło krople, przykre czyszczenie bolących uszu, nawet antybiotyki. Teraz jest spokój. Od 2009 żadnych powodów do interwencji w uszach poza okresowym, niezbyt częstym, czyszczeniem zwykłym płynem do uszu i depilacją włosów. Quote
Lesh Posted January 6, 2012 Author Posted January 6, 2012 U nas antybiotyki to norma. Zapalenie ucha i grzybica prześladują mojego psa ciągle. Quote
filodendron Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Lesh napisał(a):U nas antybiotyki to norma. Zapalenie ucha i grzybica prześladują mojego psa ciągle. Grzyba wyleczyć trzeba, to pewne. Ale przemyśl sprawę żywienia. Ja przestałam karmić suchą i mamy spokój. A kiedyś woziłam się z tymi jego uszami do znudzenia. Jasne, że to może być przypadek lub cecha osobnicza - ale życie bez suchej karmy to nie jest rzecz na tyle trudna, żeby nie było warto spróbować chociaż na trochę, żeby się przekonać. Quote
paulaa. Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Witam, Jeśli był już taki temat to bardzo przepraszam.. :roll: Mam problem z moim 1,5 rocznym Cockerem. Nie możemy odpowiednio dobrać karmy, chociaż próbowaliśmy już wiele.. Na początku było kupowanie po 1kg, ale żadna się jakoś specjalnie nie sprawdzała, a zmiany karmy powodowały biegunke, ostatnio dowiedziałam się nawet, że i łupież jest tym spowodowany. Więc poszliśmy za radą pani z zoologa i doradziła nam Fitmina, podobno karma super w stosunku do ceny, producent to hodowca borderów, wiec dla o skład i stawy psów aktywnych, na czym mi zależało. Kupiliśmy 15kg worek, lecz koopki naprawde kiepskie, łupież nie znikł, gazy, mniej niż po Pedigree, które też przez pewnie czas jadł, ale jednak. Ogólnie na początku karma mu smakowała, jednak teraz zaczyna mu się przejadać. Może macie sprawdzoną karme dla takich psiaków, bardziej wrażliwych ? Co moge mu podawać by mieć pewność, że jego stawy są zabezpieczone. I czy łupież to tylko wina zmian karmy ? Z góry dziękuje za odpowiedź. ;) Quote
pauli_lodz Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 przede wszystkim warto zrobić psu badania - biochemia, morfologia, badanie kału - może biegunki spowodowane są jakąś chorobą a nie samą nietolerancją karmy? mój pies jest po wielu bojach i badaniach oceniony jako pies z zespołem jelita drażliwego albo coś koło tego. cuda się dzieją na karmie TOTW pacific stream [z rybą], ale do każdego posiłku dodaję jeszcze łyżkę preparatu colon c [do kupienia w aptekach] i szklankę wody. jak przez parę dni nie było colonu z jedzeniem - powróciły wzdęcia bolesne i gazy. więc polecam dla wrażliwych jelit, usprawnia trawienie. Quote
Erica Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Polecam BARFa. :) Hathor przez prawie pół roku miała nawracające stany zapalne żołądka i jelit ( dzień bez biegunki lub wymiotów był dniem straconym :razz:), weci podtykali nam wszystkie możliwe karmy weterynaryjne i masę leków, aż ja się zbiesiłam i -wbrew protestom wetów- przestawiłam rudą na surowe mięcho. Po tygodniu problemy z trawieniem zniknęły całkowicie, a i pies przestał "pachnieć" jak stare grzyby. Barfujemy już od 2 lat i Hathor kwitnie, ma bardzo dobre wyniki badań krwi; ale jeśli zje choć trochę suchej karmy ( i nie ma znaczenia jak dobrej) to odchorowuje. Aaaaa, dodatkową zaletą BARFu jest to, że wychodzi duuużo taniej niż dobrej jakości chrupki. :cool3: Quote
Ewa&Duffel Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Erica napisał(a):Polecam BARFa. :) Hathor przez prawie pół roku miała nawracające stany zapalne żołądka i jelit ( dzień bez biegunki lub wymiotów był dniem straconym :razz:), weci podtykali nam wszystkie możliwe karmy weterynaryjne i masę leków, aż ja się zbiesiłam i -wbrew protestom wetów- przestawiłam rudą na surowe mięcho. Po tygodniu problemy z trawieniem zniknęły całkowicie, a i pies przestał "pachnieć" jak stare grzyby. Barfujemy już od 2 lat i Hathor kwitnie, ma bardzo dobre wyniki badań krwi; ale jeśli zje choć trochę suchej karmy ( i nie ma znaczenia jak dobrej) to odchorowuje. Aaaaa, dodatkową zaletą BARFu jest to, że wychodzi duuużo taniej niż dobrej jakości chrupki. :cool3: U nas było tak samo...Kilka miesięcy temu wykryto u Duffla niedoczynność tarczycy i wraz z tym zbiegły się w czasie problemy żołądkowe. Ciągle miał luźne kupy lub biegunki, gazy,wcinał trawę jak szalony, widać było, że żołądek mu dokucza. karmy hypoalergiczne nic nie dały, na Gastro Intestinalu była tylko chwilowa poprawa, a potem od początku powtórka z rozrywki. Od kilku tygodni pies jest na BARF-ie i wszelkie problemy żołądkowe zniknęły jak ręką odjął. Nie ma żadnych kłopotów z trawieniem, normalnie się załatwia. A, no i jeszcze na karmie co 2-3 tygodnie trzeba mu było czyścić zatoki okołoodbytowe i miał wiecznie brudne uszy. Od czasu przejścia na BARF-a w uszach nie ma co czyścić, a zatoki jak na razie też nie doskwierają ;) Quote
paulaa. Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Słyszałam o BARFie, ale się w jakoś nie wgłębiałam, bo mój pies jak narazie nie interesował się surowym mięsem w żadnej postaci, powącha i odchodzi, chociaż jest raczej z typu psów wszystko żernych... Quote
Ewa&Duffel Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 paulaa. napisał(a):Słyszałam o BARFie, ale się w jakoś nie wgłębiałam, bo mój pies jak narazie nie interesował się surowym mięsem w żadnej postaci, powącha i odchodzi, chociaż jest raczej z typu psów wszystko żernych... Mój na początku też nie chciał tego jeść...Po prostu nie wiedział, co to, nie był przyzwyczajony do takich rzeczy. A ogólnie jest chodzącym żołądkiem ;) Więc na początku jak dostawał gnata to go zachęcałam do jedzenia, udawałam, ze sama jem, mówiłam, jakie pyszne itd. :lol: No i najpierw nieśmiało próbował, a z czasem coraz bardziej się przekonywał i teraz wcina z radością :) Jak na razie są tylko 2 rzeczy, których nie lubi-kaczka (w końcu zjadł nogi, ale dopiero jak mu podziabałam na małe kawałki i rzucałam) i ozór cielęcy (za nic nie chciał zjeść nawet kawałeczka). Quote
paulaa. Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Ewa&Duffel napisał(a):Mój na początku też nie chciał tego jeść...Po prostu nie wiedział, co to, nie był przyzwyczajony do takich rzeczy. A ogólnie jest chodzącym żołądkiem ;) Więc na początku jak dostawał gnata to go zachęcałam do jedzenia, udawałam, ze sama jem, mówiłam, jakie pyszne itd. :lol: No i najpierw nieśmiało próbował, a z czasem coraz bardziej się przekonywał i teraz wcina z radością :) Jak na razie są tylko 2 rzeczy, których nie lubi-kaczka (w końcu zjadł nogi, ale dopiero jak mu podziabałam na małe kawałki i rzucałam) i ozór cielęcy (za nic nie chciał zjeść nawet kawałeczka). kupujesz gotowego BARFA, czy po prostu sama surowe mięso ? może i byśmy spróbowali czemu nie, skoro karmy nawalają, musiałabym się tylko zorientować, jak to cenowo wychodzi... ;) Quote
Erica Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 paulaa - Poczytaj sobie wątek o BARFie, w żywieniu znajdziesz :) Zwróć uwagę na to jak powinno się przestawić psa na BARF, żeby nie było sensacji :cool3: evel o tym pisała ostatnio. Ja kupuję surowe mięso, bezpośrednio w hurtwoni zresztą. Miesięcznie na wyżywienie całego stada - a mam 8 psów o łącznej wadze 160kg - wydaję 400 -500zł ( wychodzi 50zł/mies na psa ;) ) Tylko pamiętaj, że BARF to nie samo mięso, ale też warzywa i owoce, nabiał i oleje. Quote
paulaa. Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 [quote name='Erica']paulaa - Poczytaj sobie wątek o BARFie, w żywieniu znajdziesz :) Zwróć uwagę na to jak powinno się przestawić psa na BARF, żeby nie było sensacji :cool3: evel o tym pisała ostatnio. Ja kupuję surowe mięso, bezpośrednio w hurtwoni zresztą. Miesięcznie na wyżywienie całego stada - a mam 8 psów o łącznej wadze 160kg - wydaję 400 -500zł ( wychodzi 50zł/mies na psa ;) ) Tylko pamiętaj, że BARF to nie samo mięso, ale też warzywa i owoce, nabiał i oleje. Ostatnio zaglądałam nawet na ten wątek, ale nie rozumiem jakim cudem mielicie kości. :crazyeye: U nas niestety chyba tylko opcja gotowców, bo maszyna jest wielka i wyciągana przez babcie od święta, a kuchnia malutka. Tylko czytałam różne opinie na temat tych gotowych, podobno niektóre firmy mielą podroby i jakieś świństwa :roll: Co do przestaiania, domyślam się, że nie będzie to łatwe. Mój pies gdy dostanie coś gotowanego, to od razu biegunka i wymioty z rana, dlatego daje mu same gotowce, suche karmy i smaczki Maceda. Ostatnio wpadłam na pomysł zrobić mu ciasteczka ątrubkowe tak popularne na dogo, skończyło się wymiotami przez 2 dni i okropną, w życiu aż takiej nie miał biegunki przez tydzień. :shake: Quote
Ewa&Duffel Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Ja kupuję gnaty (pamiętaj, że podaje się przede wszystkim mięso z kością) na bazarku, a takze gotowe mieszanki z Primexu (tutaj oferta dla Warszawiaków: http://www.sangoma.pl/barf.htm), poniewaz mają ciekawe gatunki mięs w ofercie. Zacząć się powinno od podawania przez kilka dni conajmniej żołądków wołowych, aczkolwiek ja przestawiłam psa praktycznie z dnia na dzień i obyło się bez żadnych sensacji. Ale jak Scooby jest taki wrażliwy,to bym radziła wam od tych żołądków zacząć. A po co mielić kości ? Przecież zęby ma, to niech ich używa ;) Quote
Erica Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Ja nie mielę, nie kupuję też gotowców. Podaję kości w całości - z mięsem. A po co mielić kości ? Przecież zęby ma, to niech ich używa ;-) Ale tylko do momentu, kiedy już ich nie ma. :evil_lol: Quote
Ewa&Duffel Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Erica napisał(a): Ale tylko do momentu, kiedy już ich nie ma. :evil_lol: No tak, w przypadku staruszków problem może się pojawić, ale Scooby to młodziutki psiak, także jego to raczej długo nie będzie jeszcze dotyczyć ;) Quote
Erica Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Też prawda :) Aa, przypomniało mi się. paulaa - A przy sensacjach podajesz siemię lniane? Quote
paulaa. Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Kości z drobiu też ? Jakie kawałki mięsa najlepiej kupić ? Udka ? Widze, że będe się musiała bardziej zagłębić w temat BARF-a, chociaż ze Scoobym przejście na pewnie nie będzie łatwe.. :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.