Ulka18 Posted April 13, 2007 Author Posted April 13, 2007 Ja mysle, ze to nadzwyczajna wiadomosc :multi: :multi: :multi: Skad Beja mogla sie tego nauczyc :???: Taka madra sunia :loveu: Ale Asiu, moze na ulicy ja lepiej zapinaj na smycz, bo jak sie czegos przestraszy...............ona Cie tak kocha, niech sobie bezpiecznie mieszka u Ciebie, zeby sie jej nic nie stalo przypadkowo...ehhh, moze ja sie za bardzo martwie, ale tak juz mam, zawsze sie martwie o psy, do ktorych adopcji sie przyczynilam. A Bejunia z tymi pogryzionymi lapkami - do dzis pamietam ja ze schroniska, taka kochana bidunia byla. Quote
dzodzo Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 spoko, to byla tylko próba:eviltong: az taka odwazna nie jestem zeby ryzykowac, bo a nuz zobaczy psa biegnącego i pogoni za nim?albo rower?na ulicy chodzimy na smyczy-bez obaw.Zreszta to fajne, bo smycz kojarzy jej się bardzo pozytywnie:smycz=dalszy spacer i cieszy się jak wariatka. zawsze chcialam ją spuścic na polach, bo Beja uwielbia węszyc i tropić-ale wahalam się a tu proszę ...las, tyle zapachów,tropów, myślalam ze wolnośc ją odurzy i przestanie sluchac a tu suprise-jeszcze bardziej karna niz zwykle!a poniewaz ja lubie pracowac z psem, więc mialam ze sobą przysmaki, żeby ją nagradzać za kazde przyjście na przywolanie:razz: takie male przekupstwo, zeby odwolanie kojarzylo sie przyjemnie Quote
Ulka18 Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Dzieki Ci Asiu, uspokoilas mnie :p Dzisiaj piekna pogoda, pewnie wybierzecie sie na spacer, Bejka zacznie weszyc i odkrywac nowe, nieznane miejsca :multi: Quote
pati Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 [LEFT]o matko taka zdolna z niej bestia!!! gratulacje taki pies to skarb!!! Zoja wprawdzie jest bardzo grzeczna i karna ale jak piesa z daleka zouważy to juz koniec mus pobiec i sie przywitać. No i przy nodze to ona nie chodzi jakby to powiedziec tak obrazowo. Biega wkoło nie jak torpeda zaraz po spuszczeniu a potem to sobie biega w oddali ale pilnując sie cały czas. [/LEFT] Quote
pati Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 dziesiejszy spacerek. Jest pieknie wiec nie siedzimy w domu. najpierw szef portrecik i reszta stada - pierwsze kapiele łazimy po wodzie już na łące przeciaganie nasza ulubiona zabawa teraz psiaki leża i nie podnosza nawet głowy!!! zmęczyłam dalmatyńczyki :D tropimy w dzikim pędzie Zoja odpoczywa.... ...ale trzeba Zecikowi to odebrać :P biegamy kopać to jest to!!! Zecio sępi 8) zmęczony Pańcia portrecik może zrobić Quote
Ulka18 Posted April 14, 2007 Author Posted April 14, 2007 Matko...czy one sie nie wybrudzily w tej blotnistej wodzie? Mam nadzieje, ze pudelek sie nie kapal...taki bielutki jak snieg :loveu: Pati, piekne zdjecia, no ale takie stadko nie moze miec brzydkich zdjec :loveu: Quote
dzodzo Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 super, ale fajne foty!widac ze zabawa byla przednia!!!a pudelcio to taki elegancik cala gębą.ale zdrowo sie usmialam jak wyobrazilam sobie latającą wokoł Pati jak torpedę Zojkę.:evil_lol: ja dzisiaj wykonczylam spacerem dobermana a to texz nie lada wyczyn-ale fotki wstawię jutro bo juz dzis nie mam sily. Quote
dzodzo Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 w sumie okazuje się ze wszystkie zdjęcia z naszych spacerów są takie same:Beja z nosem przy ziemi węszy-to jej najwieksza pasja.Cięzko znależć inne!!!ale się postaram na łące: było bardzo ciepło: więc zamoczyłąm nogi w bajorku: i podziwialam jak pieknie wyglada las wiosną: fascynujące tu wszystko: Quote
daga_27 Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 piekne fotki stolika na 12 osob:eviltong: :loveu: Quote
dzodzo Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 ale sobie grabisz Daguniu!!!!wysmiewasz się z mojego ósmego cuda świata:mad: moja dobermania miss: Quote
karusiap Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 wszytskie sa cudne!!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
Ulka18 Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 To Beja juz nie boi sie dzieci ? Juz jest lepiej? Quote
aisaK Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Mały kołchoźnik:loveu: :loveu: :loveu: ją sobie wychował ;) i juz się nie boi... Quote
dzodzo Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 no powiedzmy , że miłośc malego kołchoźnika do Bejki jest nieodwzajemniona ale i nad tym pracujemy:razz: Quote
pati Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 [LEFT]wczoraj cały dzien byłysmy z Zojcia na wsi. Troche sie tego obawiałam bo wiadomo konie, kury, kaczki , kozy to wszystko dla psa jest nie lada atrakcją. Mając wszesniejsze doswiadczenia z Zetem, ktory kurke, kaczuszke to gonił by do upadłego jechałam tam z marnymi nadziejami na długi pobyt. A tu WIELKA niespodzianka. Zoja zupelnie nie reguja na kaczki, konie a nawet kurczaki!!! nic zero jakby ich nie było. Po prostu nie mogłam uwierzyc w to co widziałam. Cały czas mysłałam , że i tak sie obróci, że ja miniemy kurke to ona i tak da dyla za nia . A tu nic. mam idelnego psa!!!!!!! :multi: [/LEFT] Quote
Ulka18 Posted April 21, 2007 Author Posted April 21, 2007 To rzeczywiscie wielka i jakze mila niespodzianka. Ale sie pewnie Zojka wybiegala :multi: Caly dzien na swiezym powietrzu :p Jakie madre te watkowe dziewczynki, Zojka jest grzeczna i zwierzaki na 2 i 4 nogach, mniejsze i wieksze, jej nie interesuja, a Beja pieknie chodzi przy nodze :loveu: :loveu: Quote
dzodzo Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 jakie nowe wieśći u Zojki?? pojutrze mija nam 3 miesiąc z Bejka!!!! na szczęscie mogę napisac tu dobre wiesci, bo tamten tydzien zacząl sie dla nas koszmarnie-Beje zaatakowała choroba i tylko cud w osobie wspanialego lekarza, który mimo skończonej pracy i późnej godziny poruszyl swoje znajomosci i zorganizowal błyskawicznie krew do transfuzji sprawił, że przezyła tamtą noc i jest lepiej, wyniki ida w gore chociaz jeszcze wciąz ponizej dolnej granicy normy.Słabiutka i na lekach ale się trzyma. Rekonwalescentka: (zaznaczam, ze jestem na ogół przeciwniczka spania psów w łozkach-ale ta sie rzadzi Bejus jak zostaje w domu sam z kotem:evil_lol: ) Quote
aisaK Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Śliczny widok, dzodzo...Dama!!! Do twarzy jej w czerwieni ;) Quote
dzodzo Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 tylko kanape trzeba zdecydowanie wieksza kupić:razz: Quote
Ulka18 Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Dzodzo, co to za choroba zaatakowala Bejunie? co sie stalo, ze trzeba bylo podawac krew? cos odkleszczowego? Napisz prosze :modla: Szczescie, ze masz takiego weta, u nas na podkarpaciu pewnie bym takiego nie znalazla :shake: Quote
dzodzo Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 nie stwierdzono babeszi w krwi, więc kleszcze odpadaja-początkowo wet bral pod uwagę krwawienie żoładka i wykrwawianie się wewnętrzne(np. wrzód, który uszkodził ścianki) bo Beja słabła w tempie zaskakującym, miała białe błony śluzowe-czyli kompletny brak czerwonych krwinek, wyniki były-jak to określił "śmiertelne".Powiedział ze zrobi wszystko, żeby żyła mimo,że juz jedna noga była na drugim świecie:shake: to byl tak szybki proces, ze z samochodu do lecznicy kilka metrow jescze przeszla ale juz nie wyszla o wlasnych siłąch tylko zaniósl mi ją do auta, zebym mogla ją przetransportowac do drugiego miasta gdzie juz czekali z krwia. co drugi dzien robimy teraz morfologie i wyniki sie systematycznie polepszają, po konsultacjach lekarze orzekli ze to przypadek autoagresji, tzn sam organizm Bei zaczął zwalczac jej czerwone ciałka w krwi stąd niedokrwistośc i osłąbienie, ktora niestety moze wrócic ale teraz Gwendolina jest pod ciągła kontrola i będzie mozna zareagowac natychmiast lekami.Być moze ona chorowala na to juz od dawna, tylko sama zwalczała te ataki albo nie byly tak silne. a wet jest po prostu niesamowity-bardzo zaluję ze wczesniej do niego nie trafiłam-był nawet gotów dzwonic do Mielca po historie leczenia Bei Quote
Ulka18 Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Rzeczywiscie niesamowity ten weterynarz :loveu: Bardzo dobrze, ze Beja trafila do Ciebie i ze Ty Dzodzo trafilas na tak niezwyklego weta. Dzieki temu Beja ma szanse na wyzdrowienie :p Ta autoagresja to taki rodzaj bialaczki :???: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.