Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kastrat
milutki, grzeczny, barankuje i przymila się, łagodny wygrzewacz kolan

Pilnie dom tymczasowy Z OGRODEM.

błakający się po Osobowicach Kocinek przebywa teraz w domu tymczasowym - mieszkaniu, a ewidentnie jest nauczony załatwiania tylko w ogrodzie. Zamiast iść do kuwety, to chodzi bidny od drzwi balkonowych do wyjściowych i miauka:shake:

jest po przeglądzie u weta
odpchlony, odrobaczony

Posted

Śliczny czarnulek :lol: mój ulubiony koci kolor .
Moje koty jakoś od razu robiły do kuwety .Myśle ,że po prostu po zapachu tego co zrobił inny kot w kuwecie skojarzyły gdzie powinny się załatwić .Ostatnio znajoma które miała taki sam probem z kotką jaki ma czarnulek dostała rade ,żeby do kuwety wsypać troszeczkę kocimiętki .U niej to podziałało i teraz nie ma problemu .

Posted

wpadliśmy też na pomysł, zeby żwirek wymieszać mu z ziemią do kwiatów.
Skoro nauczony jest grzebać w ziemi, to może to będzie sposób.

KOCIO - bo tak roboczo ma na imię, był widziany na Osobowicach przeze mnie i sąsiadów od prawie tygodnia. Chodził za ludźmi i miaukał. Odprowadzał pod drzwi i zostawał .... zasypiał przycupnięty na wycieraczkach przed domami. To nie jest kotek stąd. Znam wszystkie, moje psy każdego zauważą:diabloti: a więc i ja muszę wiedziec gdzie są miejsca karmienia i kociego łazęgowania, zeby tam moich suk nie puszczać.

Chciałabym żeby właściciel się odnalazł, bo chyba ciężko w adopcjach kotów, skoro ich taka masa w schronisku.

Posted

Biedny KOCIO..Taki śliczny i po zachowaniu można poznać, że domowy..Pewnie jalaś ...pozbyła się kłopotu..Fajnie że na te mrozy znalazł jakieś schronienie..Podnoszę Murzynka, domeczek potrzebny na już!

Posted

ja miałam raz taką sytuację... chodził taki zwykły, pręgowany kot i przyczepiał się do ludzi na ulicy, wyglądał na głodnego, to mu dałam jeść. no i przez całą noc miauczał pod moim domem.... ponieważ nie mogłam go u siebie przetrzymać, a kot ewidentnie domowy, to odwiozłam go do schronu z nadzieją, że właściciel się znajdzie. i na szczęście znalazł się (wytropiłam ludzi na gumtree, bo dali ogłoszenie o zaginięciu), okazało się, że przyjechali na działkę na weekend i puścili kotka. zawsze trzymaał się blisko, a tym razem, poszedł pozwiedzać obcy mu teren, a spowrotem nie trafił (ja znalazłam go ok. 2 km od działek).. ludzie byli zrozpaczeni. na szczęście wszystko skończyło się dobrze :D

ten czarnuch jest piękny, na pewno znajdzie szybko super domek :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...