sylwia637 Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 No własnie dziewczyny, a co zrobic z Waszymi wpłatami? Enigma79 - 20zł: Hałabajówka - 80zł Olga03 - 30zł boni - 30zł: aga_w - 102zł Quote
BajUla Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Sylwia, bardzo proszę potwierdź mi, czy to Tosieńka? Uszyska i kolor pyszczka takie same, ciekawe, czy nie zaciążyła, przecież ona cieczkę miała....nie będę:shake: komentować, szkoda energii...:shake: płeć: suka wiek: 3 lata rasa: boks: K-12 numer: 217/12 sterylizacja/kastracja: nie szczepienia: tak odrobaczenie: nie Suczka trafiła do naszego Schroniska 17.02.2012, została dowieziona przez nasz samochód interwencyjny targowiska Manhatan. http://schronisko.szczecin.pl/zwierzeta/pokaz/885 NAWET NIE MIELI ODWAGI ZADZWONIĆ DO WAS!!!!!!!!Ja zwariuję!!!:angryy: Quote
BajUla Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='wariusek']To moze byc ropomacicze,ale tez cukrzyca albo cos z nerkami! Moze jutro po pracy pojdziemy na badanie krwi,a w poniedzialek na USG Tosia jakas taka smutna jest[/QUOTE] Bieda wyczuła co ją czeka...mówię wam jak nic, one rozumieją.ale to same doskonale wiecie... Dziewczyny, a co z tą jej łapką, proszę napiszcie. Dziewczyny jak potwierdzicie, że to ona, to ja do schronu zadzwonię i im o niej powiem wszystko, jak chcecie...przecież ona miała cieczkę, a jak znaleziona na Manhatanie, to same wiecie.... Czekam na info! Quote
BajUla Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 I jeszcze jedna prośba, Sylwia zmień tytuł wątku, że Tosia wywalona z domu do schronu jak śmieć, bo tak, to większość myśli, że u dziewczyny wszystko ok Quote
sylwia637 Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 Tak to ona:((( niestety no oni napisali ze znaleziona na manhatanie, ale tak naprawde sunia została zabrana prosto z ich domu. oni zadzwonili i ze schronu przyjechali. Łapka juz lepiej, kobieta mowiła ze ona miała rany i je oczysciła, i juz niby nie kuleje. Na zdjeciu rtg wyszło, ze to stare złamanie. Irena dzisiaj bedzie dzwonic do schronu, i im powie ze Tosia ma cieczke. Quote
sylwia637 Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 Irena zadzwoniła do schronu. Powiedzieli jej ze w trakcie cieczki tez sterylizuja tylko jakby ostrozniej. oczywiście mnóstwo pytan skad ona zna suczke, i dlaczego. Irena powiedziała ze ona moze miec ropomacicze, ze duzo wody pije, zeby jej badania zrobili na cukrzyce. Jedyna odpowiedz kobiety ze schronu, juz sobie zapisałam , przekaże lekarzowi. Quote
sylwia637 Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 Czy myslicie ze można Tosie oduczyc tego demolowania. Nam siedzibe przez jedna noc zniszczyła doszczętnie, poczawszy od karmy, żwirek, poprzez dokumenty. Takze jestem skłonna uwierzyc ze potrafi niszczyć. Quote
Enigma79 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Moją wpłatę dotyczącą Tosi chętnie przekażę TOZ-owi bo wiem, że u Was niewesoło. Widziałam krótki program.. :( tragedia a Ada też mówiła mi przez telefon ostatnio, że Was zalało. To mała kwota ale może się przyda na Wasze polickie biedaki. Quote
BajUla Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='sylwia637']Czy myslicie ze można Tosie oduczyc tego demolowania. Nam siedzibe przez jedna noc zniszczyła doszczętnie, poczawszy od karmy, żwirek, poprzez dokumenty. Takze jestem skłonna uwierzyc ze potrafi niszczyć.[/QUOTE] Sylwia, może porządna klatka kennelowa, na początku będzie ciężko, ale może się przyzwyczai, klatka przez wielu jest krytykowana, ale chyba łatwiej tak niż od razu wywalić, bez podjęcia trudu...To może być jakieś wyjście...Tylko nie rozumiem, czemu nie poprosili Was o pomoc, może się wstydzili albo bali...i w to chciałabym wierzyć...i jeszcze mam nadzieję, że nie zagości u nich:angryy: niedługo słodziutki szczeniaczek, bo gdzieś wyżej czytałam, że rodzina marzy o szczeniaczkach....bo....los podzieli Quote
sylwia637 Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 [quote name='BajUla']Sylwia, może porządna klatka kennelowa, na początku będzie ciężko, ale może się przyzwyczai, klatka przez wielu jest krytykowana, ale chyba łatwiej tak niż od razu wywalić, bez podjęcia trudu...To może być jakieś wyjście...Tylko nie rozumiem, czemu nie poprosili Was o pomoc, może się wstydzili albo bali...i w to chciałabym wierzyć...i jeszcze mam nadzieję, że nie zagości u nich:angryy: niedługo słodziutki szczeniaczek, bo gdzieś wyżej czytałam, że rodzina marzy o szczeniaczkach....bo....los podzieli[/QUOTE] tylko klatke kenelowa to trzeba najpierw miec;) sama sie zastanawiam czemu nas nie powiadomiła, ja nie mam sił by z ta baba zagadac, Irena ma sie podpytac. Niestety obawiam się, ze inny psiak zajmie miejsce naszej Tosi. Ale jest nadzieja ze Tosia pójdzie do domu tymczasowego, u którego była wczesniej. I jak była w tym domu tymcz, to nie demolowała, co prawda była z innymi suczkami, wiec jakoby nie była sama. Quote
sylwia637 Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 [quote name='Enigma79']Moją wpłatę dotyczącą Tosi chętnie przekażę TOZ-owi bo wiem, że u Was niewesoło. Widziałam krótki program.. :( tragedia a Ada też mówiła mi przez telefon ostatnio, że Was zalało. To mała kwota ale może się przyda na Wasze polickie biedaki.[/QUOTE] Dziekie wielkie. Jak uda nam sie zabrac Tosie to wszystkie wpłaty przeznaczymy na sterylke. No chyba ze ja w schronie wysterylizuja. Quote
BajUla Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 I co tam u Tosi, coś się zmieniło? Udało się ją wyciągnąć do dt? Quote
sylwia637 Posted February 24, 2012 Author Posted February 24, 2012 02 marca kończy jej się kwarantanna. i wtedy tez bede wiedziec na 100% czy bedzie dt Quote
sylwia637 Posted February 25, 2012 Author Posted February 25, 2012 no tego własnie nie wiemy. te kobiety ze schronu nie sa chetne do gadania przez telefon, interesuje je tylko skad znamy Tosie. Irena im mowiła zeby zwrócili uwage czy moze miec ropomoacicze, zeby zrobili jej badania na cukrzyce. ale niestety nie wiemy czy cokolwiek zrobia, pewnie wogole sie nie przejeli tym, chociaz niby jakas baba ze schronu pisala na kartce i mowiła ze przekaze dalej. ale znajac zycie to zadnego zainteresowania jej stanem zdrowia. Quote
wariusek Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Witam!Kobieta u ktorej Tosia byla nie odbiera w dalszym ciagu tel.Dzwonilam do schronu i powiedzieli,ze 2 bedzie miala sterylke wiec zobacza czy jest ropomacicze!A jesli tak to tez bedzie zoperowane tak powiedziala pani ze schronu.Nie wiem tylko co dalej,bo odpadl nam jedyny dt do ktorego mogla by pojsc po zabiegu.Jedyne wyjscie to chyba hotel u Ewuni kolo Stargardu. Quote
BajUla Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 [quote name='wariusek']Witam!Kobieta u ktorej Tosia byla nie odbiera w dalszym ciagu tel.Dzwonilam do schronu i powiedzieli,ze 2 bedzie miala sterylke wiec zobacza czy jest ropomacicze!A jesli tak to tez bedzie zoperowane tak powiedziala pani ze schronu.Nie wiem tylko co dalej,bo odpadl nam jedyny dt do ktorego mogla by pojsc po zabiegu.Jedyne wyjscie to chyba hotel u Ewuni kolo Stargardu.[/QUOTE] Aż tak się nie znam...ale można czekać tak długo? Moja suka jak było podejrzenie ropomacicza, to zaraz diagnoza i na stół...:roll: Quote
wariusek Posted February 28, 2012 Posted February 28, 2012 No Tosia wczesniej pila bardzo duzo wody,jak bylysmy z Sylwia u niej to jakas taka smutna byla! A jak moja miala ropomacicze to zaden wet sie nie poznal i kazali robic badanie krwi itp.Dopiero jak wykluczyli cukrzyce i nerki to juz sie brudna woda z krwia pokazala.I operacje na gumiencach jej w nocy robili. Quote
zerojeden Posted March 3, 2012 Posted March 3, 2012 Moją wpłatę weźcie na hotel czy coś w tym stylu, dziewczyny ratujcie ją bo trafi jeszcze na łańcuch jak nie umie zostawać w domu sama. Quote
sylwia637 Posted March 3, 2012 Author Posted March 3, 2012 Bardzo proszę, pomóżcie nam ja rozreklamować:) ma swoje wydarzenie na FB, wiec trzeba by ja udostępniac jak najwiecej http://www.facebook.com/events/262364940501453/ ma tez na tablica.pl ale zamierzam ją na tablicy wyróżnić. Quote
sylwia637 Posted March 3, 2012 Author Posted March 3, 2012 ucięło mi pierwsze acz najważniejsze zdanie. Jutro zabieramy Tosie ze schronu. Podczas nieobecności domowników będzie przebywała w klatce kennelowej i mam nadzieje ze klatka ta oduczy ja demolki. Z doświadczenia wiem ze ludzie nie chca adoptować psiaków którzy nie potrafia same zostawać w domu. Quote
sylwia637 Posted March 3, 2012 Author Posted March 3, 2012 z zebranych pieniędzy wykupimy jej ogłoszenia, by jak najwięcej osob wiedziało o jej istnieniu. I na dniach ja zaszczepimy. Quote
Joanna K. Posted March 4, 2012 Posted March 4, 2012 Właśnie dostałam telefon, że kolejna sunia ze schroniska dostanie szanse :D Cieszę się że Tosi opuści schron.:multi: Czy sunia jest ogłaszana na FB ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.