wariusek Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Tak trzeba jak najszybciej zrobic zabieg sterylizacji,a potem szczepic i zacipowac! Mam nadzieje,ze w nastepnym tygodniu sie to zalatwi!!!Bardzo bym chciala znaczy:) Quote
zerojeden Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Witam, jak się dziewczynka trzyma ? I jak jej nowa rodzina ją przyjęła ? Mam nadzieje że teraz będzie tylko dobrze ;) Quote
wariusek Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Nowa rodzina wydaje sie dobra,tz mowia ze jest fajna,ze ja kochaja.Ale bardzo sie martwie ze jeszcze nie jest wysterylizowana,bo ja po prostu ludziom nie wierze!!! Quote
zerojeden Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Ja też nie dlatego tak podpytuję co z nią i jak ta nowa rodzina. Będę spokojniejsza jak już będzie wszystko ok, czyli będzie po sterylce, zdrowa, odkarmiona i super szczęśliwa :lol: Quote
wariusek Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 No wlasnie,my tez bysmy bardzo chcieli zeby po sterylce tez Ja tek kochali i zeby byla szczesliwa z ta nowa rodzina!!! Mam nadzieja,ze tak bedzie:) W piatek do niej pojade. Quote
Guest aga_w Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Bazarek zakończony, kwota z bazarku (96zł) zostanie wręczona osobiście w sobotę w TOZ Police Quote
sylwia637 Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 Otrzymałam również wpłatę od: Olga03 - 30zł boni - 30zl Dziękujemy bardzo:) Quote
sylwia637 Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 Dokonane wpłaty rozpisze w pierwszym poście:) Wstępnie Tosia umówiona jest na sterylizację na środę. W niedziele jedziemy do Tosi, i omówić sterylizację. Niestety Pani która ją adoptowała coś próbowała nam powiedzieć ze chętnie by ją dopuściła, bo rodzina chce szczeniaki:((( Oczywiście nie dopuścimy do tego, ale mam nadzieję ze kobieta nie postawi nam ultimatum, ze albo szczeniaki albo zabierać ja spowrotem. Bo chyba się załamie. Quote
Enigma79 Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Niestety Pani która ją adoptowała coś próbowała nam powiedzieć ze chętnie by ją dopuściła, bo rodzina chce szczeniaki:-( Czytam i nie wierzę... to jakaś porażka. Wywnioskowałam, że pani (czy też "rodzina") nie jest zamożna a utrzymanie zwierząt wiąże się z kosztami. To po pierwsze. Jeżeli rodzinie marzą się szczenięta, to dlaczego nie pofatyguje się do schroniska ? Zróbcie wszystko, by Tosię udało się wysterylizować. Czy wyadoptowując psa nie podpisujecie umowy, w której adoptujący zobowiązuje się do poddania zwierzęcia w/w zabiegowi ? (być może na koszt organizacji ale jednak) Quote
sylwia637 Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 jasne ze podpisujemy umowe i tam jest zawarte ze sterylizacja bedzie. no na razie nie panikujmy. może nie sa świadomi tych nieszczęść, które przychodzą na świat, dlatego jedziemy w niedziel im to wszystko wytłumaczyć. Quote
Guest aga_w Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 wszyscy z zach-pom :) Nasze dziewczyny (kocia koalicja) mają szanse otrzymania w lutym karmy z Krakvetu (koalicja trzech karmicielek - Szczecin, Stepnica, Darłowo). Pomóżmy im z tym - zapraszam do agitacji i głosowania, tych co mają konto na miau i potem w KV - link do Fb http://www.facebook.com/events/348912095127726/#!/events/131516446970084/ Quote
sylwia637 Posted February 11, 2012 Author Posted February 11, 2012 dziękujemy cioci Agnieszce za 102zł, na Tosie:) Quote
olga03 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Dziewczyny - czytałam, czytałam ale chyba za głupia jestem...:((( Proszę o jaśniejszą instrukcję co robić ..... Quote
Guest aga_w Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 olga03 napisał(a):Dziewczyny - czytałam, czytałam ale chyba za głupia jestem...:((( Proszę o jaśniejszą instrukcję co robić ..... ale o co chodzi? o głosowanie? bo jeżeli tak, to bardzo proszę tych co mają konto na miau na głosowanie w ankiecie na dziewczyny - koalicję z zach-pom (cudak, Iza, Kinia) 200 zwierząt pod opieką...szczególnie że niektóre złośliwe, niedowartościowane i ................(tu wstaw epitet) z naszego regionu na miau, robią wszystko żeby dziewczyny nie wygrały - żenada, nasi głosują na "dół" Polski żeby tylko dziewczyny z okolicy karmy nie dostały Quote
olga03 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 tyle to ja też wiem ale nie mogę znaleźć ankiety.. proszę o linka Quote
Guest aga_w Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 tu link do wątku ale tylko dal tych co mają konto na miau i 100 postów. http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=138598 Obawiam się ze dziewczyny nie mają szans, koleżanki ze Szczecina robią wszystko żeby nie wygrały - to się nazywa przenieśc prywatne gierki przeciwko zwierzakom...bo to one najbardziej stracą Quote
sylwia637 Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 Bylyśmy dzisiaj z wiyta u Tosi i niestety Tosia ma cieczkę:(( dostała dwa dni temu. Powiedzielismy o sterylce i nie bylo dzisiaj sprzeciwu. Niepokojący jest fakt ze Tosia pije bardzo duzo wody i koleżanka ma podejrzenia ropomacicza. we srode wizyta u weta.mam nadzieje ze to nie bedzie ropomacicze:((( Quote
BajUla Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Przy ropomaciczu bardzo charakterystyczne jeszcze jest, oprócz picia dużych ilości wody, częstsze niż dotychczas sikanie, ospałość i takie problemy z chodzeniem. Niech będą czujni i obserwują, jak mają wątpliwości to lepiej szybciej do weta, bo nie wszystkie suki się "otwierają" i wtedy gorzej, nie ma objawów, a te o których pisałam, przez niektórych są ignorowane, bo takie trochę "subtelne". Trzeba znać dobrze psa, żeby to zauważyć, a to i nie zawsze... Quote
Enigma79 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Moją sunię weterynarz uratował w ostatniej chwili... na stole operacyjnym. Ropomacicze, usunięto narządy i Emi żyła jeszcze wiele wiele lat z nami. Wtedy nie wiedziałam o tych "dolegliwościach (pierwszy psiak 20 lat temu) Trzymam kciuki za sunieczkę bo również po dobrze przeprowadzonym zabiegu może być szczęśliwa i zdrowa. Quote
Guest aga_w Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Wszystkich ze Szczecina i okolic zapraszamy na zakupy w sklepie Auchan - od jutra tj od 15.02.12 zbiórka karmy dla zwierzaków z zachodniopomorskiego, Przy okazji fajnych zakupów można wrzucic puszeczkę i nakarmić "swoich: :) http://www.facebook.com/messages/?action=read&tid=id.177038162379977#!/events/232601293494924/ Quote
wariusek Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 To moze byc ropomacicze,ale tez cukrzyca albo cos z nerkami! Moze jutro po pracy pojdziemy na badanie krwi,a w poniedzialek na USG Tosia jakas taka smutna jest Quote
sylwia637 Posted February 20, 2012 Author Posted February 20, 2012 Jestesmy załamane. Tosia jest w schronie!! Przedwczoraj całkiem przypadkowo, przy okazji czytania jakiegos watku na dogo, trafiłam na strone schronu a tam...... Tosia. Poczatkowo nie wierzyłam, myslałam ze to sunia łudząco podobna do naszej Tosi, ale niestety:(( Natychmiastowy telefon do osoby która ja od nas adoptowała i co? OddaliTosie, bo została sama w domu niby na 10 min, i zdemolowała im kompletnie mieszkanie, zwaliła telewizor i lampke i ponoc zaczeło sie tlic. Oczywiście zadnego telefonu do nas, jak sytuacja wyszła z Tosia. zero wyjasnienia. Gdyby nie przypadkowe wejscie na strone schronu to pewnie do tej pory bysmy nic nie wiedziały. Najgorsze jest to ze nie mamy dla Tosi zadnego domu tymczasowego. Procz tych ludzi co mieli Tosie, nie było żadnych telefonów w sprawie jej adopcji. Ona nie umie zostawac sama, nawet na minute. :(( i co dalej z Tosia. Quote
bonia Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Jestem też w szoku ,też się cieszyłam ,że Tosia znalazła nowy domek,to jacyś nienormalni ludzie, przykre to jest bardzo, ta psina straci zaufanie do ludzi jak ją tak będą zabierac i oddawac. Quote
Enigma79 Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Może chociaż warto w schronie powiedzieć o dolegliwościach Tosi... o tym nadmiernym pragnieniu, podejrzeniu ropomacicza. Pewnie wysterylizują Tosię tylko zabiegu chyba nie wolno wykonywać, gdy sunia ma cieczkę (nie pamiętam dokładnie) :( :( Porażka ale tak bywa z nieodpowiedzialnymi ludźmi - pozbyli się kłopotu nie dzwoniąc nawet do miejsca, z którego psa adoptowali. Brak słów. Quote
toz-police Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Irenka dzwonila dzisiaj do schronu, ale niewiem czego sie dowiedziala ? Jutro sie dowiem. Czesto sie zastanawiam, czy to co robimy ma jakikolwiek sens ??? Czlowiek se flaki wypruwa, czesto gania po nocach, zeby zlapac ta psine, bo czesto sa to psy nie ufne, pozniej je doprowadza do porzadku, piesci, dba szuka niby najlepszego domku, zbiera kase na szczepienia i sterylke, a tu pach i pies laduje w schronie !!! To jakas masakra. Biedna sunia, najgorsze to, ze nie mamy miejsca dla niej gdzie moglybysmy ja zabrac ? Do dupy z tym wszystkim. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.