sylwiadu Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Niestety z powodu nagłego wyjazdu zagranicę, jesteśmy zmuszeni poszukać naszemu Misiowi nowego, kochającego domu. Misiek jest bardzo fajnym, grzecznym, niedużym pieskiem. Nie sięga nawet kolan. Ma 3,5 roku. Uwielbia się pieścić i bawić. Kocha dzieci. Od szczeniaka dorastał z małą dziewczynką. Najbardziej lubi biegać na dworze np za piłką, na wsi czuje się znakomicie. Na pewno dużo lepiej niż w naszym mieszkaniu w mieście. Dlatego bardzo by nam zależało by jego nowi opiekunowie mieszkali w domku z ogródkiem, lub chociaż zapewnili mu częste wyjazdy w miejsca, gdzie będzie mógł bezpiecznie pobiegać. Jest nam przykro, że musimy znaleźć mu nowy dom. Jednak wolimy to niż oddać go do schroniska, gdzie nie będzie mógł liczyć na tyle serca i ciepła ile chcielibyśmy by dostał od nowych opiekunów. Sprawa jest bardzo pilna! Quote
malawaszka Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 brakuje namiarów kontaktowych i miejsca przebywania psa, czy jest wykastrowany? przydałoby się też zdjęcie całego Quote
wieso Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 o Matulu....jaki s......f z tami ludzmi...... Quote
MagdaH Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 O żesz, ale śliczny, gdzie przebywa? przyłączam sie do pytania o kastracje? dobrze byłoby, zeby jajek nie miał, to odstraszy potencjalnych pseudorozmnażaczy. W pierwszym poście dobrze maila i telefon podać. Quote
kajak Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 jejku ale cudny ,trochę go serducho zaboli za panią jak go zostawi! Quote
beta ata Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Koniecznie cos więcej i więcej zdjęć ! Quote
MagdaH Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Skoro brak jakichkolwiek wpisów założycielki wątku, rozumiem ze pies juz domu nie szuka... Quote
sylwiadu Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 (edited) Przepraszam, że dopiero teraz, ale nie miałam możliwości usiąść do netu wcześniej. W odpowiedzi na pytania niektórych: Niestety nie mamy nikogo, kto by się mógł nim zająć :( Moi rodzice mają już sunię. Jednak mieszkają w bloku i 2 psiaczkom byłoby za ciasno. Teściowie... no cóż, nie będę owijała w bawełnę: Poprostu nie przepadają za zwierzętami. Odnośnie kastracji. Misio nie był kastrowany. Nie widzieliśmy poprostu takiej potrzeby. Zawsze dobrze go pilnowaliśmy, jest spuszczany tylko w pewnych miejscach, a tak na spacery chodzi na smyczy. Bardzo trudno było nam podjąć decyzję o znalezieniu Misiowi nowego domu. Jest z nami od małego szczeniaczka. Wychowywał się z naszą córeczką. Jest jej ulubieńcem, ona dla niego jest jedyną panią. Mnie czy męża potrafi nie posłuchać, za to jej słucha we wszystkim :) Dlatego serca nam się tym bardziej krają, że jesteśmy zmuszeni ich rozdzielić :( Bo do tej pory wszędzie jeździliśmy razem, na każde wakacje. Tym razem jednak los tak nam się ułożył, że nie możemy go zabrać ze sobą :( A tutaj nowe zdjęcia Misia: Kontakt: e-mail: dubielsylwia@tlen.pl gg: 10004017 Jesteśmy z Lublina. Edited February 9, 2012 by sylwiadu Quote
MagdaH Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Rozumiem, ze stosunek do dzieci jest OK, a do innych psów/suczek? kotów? a jakiego jest wzrostu? bo ze zdjęć troche cieżko sie wnioskuje... Quote
sylwiadu Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 Nie mamy pojęcia ile czasu spędzimy zagranicą, ale najkrócej rok lub dwa. Jednak podejrzewamy, że będzie to dłuższy czas. Misio od małego wychowywał się z naszą małą córeczką (aktualnie prawie 5 latką). Uwielbia dzieci. Zresztą tak samo jak i dorosłych. Uwielbia być przytulany i głaskany. Każdego, nawet obcego wita z radością. Do innych psów/suczek jest z reguły nastawiony przyjaźnie. Piszę z reguły, bo nigdy nie można przecież mieć 100% pewności. Z kotami miał doczynienia jedynie jak jeździliśmy na wieś. Jego stosunek... no cóż... Można powiedzieć, że je olewa. Chyba, że kot go zaczepiał, to wtedy za nim biegał. My w domu mieliśmy też inne zwierzęta (świnkę morską, chomika, myszoskoczki), do wszystkich odnosił się bardzo przyjaźnie. Mogły swobodnie chodzić po domu i nigdy żadnemu nie zrobił krzywdy. Moja siostra ma szynszyle i do nich również ma bardzo pozytywny stosunek. Nie gryzie ich, nie łapie, czasem tylko liże. Sprawa robi się coraz bardziej pilna, termin wyjazdu zbliża się nieubłaganie :( Znajdzie się ktoś, kto przygarnie naszego kochanego Misia? Bardzo prosimy o pomoc. Chcemy dla niego jak najlepiej. Gdybyśmy mieli kogokolwiek, z rodziny czy znajomych, kto by go mógł przygarnąć, na pewno byśmy wykorzystali tą możliwość. Ale nie mamy nikogo takiego :( A nie chcemy by trafił do schroniska. Miałby tam co prawda jedzenie itp Ale nie miałby tam Przyjaciela, nie miałby tam miłości :( Proszę pomóżcie.... ps. Misio ma ok 30cm "wzrostu", z łebkiem trochę więcej. Quote
Anula Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Wstawiłam Misia na mikropsy w potrzebie: http://www.dogomania.pl/threads/176778-MIKROPSY-w-potrzebie-og%C5%82aszaj%C4%85c-swoje-MIKRUSY-pami%C4%99tajcie-o-innych-kt%C3%B3re-cierpi%C4%85!/page181 Quote
MagdaH Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 A dokładnie kiedy wyjeżdżacie? Bo jeśli nie znajdzie się dom na stałe, to trzeba chociaż tymczasowy znaleźć, gdzie będzie mógł w spokoju przeczekać aż ktoś sensowny sie zgłosi. 30cm wzrostu to faktycznie malizna, jeśli od małego w domu, to ja go w schronie nie widzę :shake: Może nie dać rady. Na razie rozpytuje znajomych, każdy zapsiony po zęby, podobnie jak wiekszosć z Dogo. A czy robiliście jakieś ogłoszenia, np. Tablica.pl? Zapytam jeszcze Mamę, czy w razie masakrycznej sytuacji, mogłaby go przetrzymać tymczasowo do czasu znalezienia docelowego domku. Ale trzeba by skombinować wtedy transport Lublin - Tychy, albo przynajmniej Lublin - Katowice. Quote
sylwiadu Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 Dokładnej daty wyjazdu jeszcze nie mamy. Wszystko zależy od tego co i jak mąż pozałatwia na miejscu (już tam pojechał). Jednak jest to kwestia miesiąca, może dwóch, ale to max. Dałam ogłoszenie wcześniej, bo wiem, że teraz jest bardzo ciężko znaleźć odpowiedni dom dla zwierzaka, a już szczególnie dla psa :( Ogłoszenia podawałam już i na tablicy.pl, na innych portalach ogłoszeniowych, w regionalnych gazetach. Narazie cisza. Jedna pani się zgłosiła, ale chciała go wziąć na wieś na łańcuch. Nie zgodziłam się. Anula dziękuję za wstawienie ogłoszenia. Quote
rita60 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Na łancuch:angryy:ludziom to już odbija zupełnie...ostatnio dziewczyny w wyniku interwencji zabrały yorka z łancucha. Quote
arabiansaneta Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 On chyba jakby w typie maltańczyka. Quote
sylwiadu Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 Dlatego nie oddałam go tej pani i powiedziałam co myślę o trzymaniu psów na łańcuchach, szczególnie tak małych. Wg mnie Misio jest bardziej w typie teriera. Quote
MagdaH Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 To mniej/więcej wiemy na czym stoimy. Czyli robimy ogłoszenia, nie znalazłam info odnośnie kastracji. Wg mnie też jest w typie teriera, a zwłaszcza mojego Czesia:p Zresztą mnie sie większość pluszaków z Czesiem kojarzy. Quote
MagdaH Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Wykupie mu pakiet ogłoszeń na bazarku u patSi Quote
sylwiadu Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 Pisałam o kastracji w swoim drugim poście. Misio nie był kastrowany. Na spacery wychodzi na smyczy, spuszczany z niej był jedynie pod lasem poza miastem, gdzie staraliśmy się jeździć minimum raz na tydzień oraz na wsi (gdzie też co jakiś czas jeździliśmy). Dlatego nie widzieliśmy z mężem takiej potrzeby by go kastrować. Droga MagdoH, nie chciałabym byś ponosiła w naszej sprawie jakieś koszta, więc na maila wyślij mi proszę kwotę za pakiet tych ogłoszeń i nr konta, to oddam Ci pieniążki. I bardzo dziękuję Ci za zaangażowanie i pomoc :) Quote
Rewelacja Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Piękny jest chłopak. Byłabym ostrożna z podawaniem numeru telefonu czy maila osobie niedoświadczonej (wybacz sylwiadu). Jeżeli już, dopiszcie w ogłoszeniu warunki adopcji. Sylwia - czy możesz go jak najszybciej wykastrować? Dla jego dobra... Quote
sylwiadu Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 Rewelacja napisał(a):Piękny jest chłopak. Byłabym ostrożna z podawaniem numeru telefonu czy maila osobie niedoświadczonej (wybacz sylwiadu). Jeżeli już, dopiszcie w ogłoszeniu warunki adopcji. Przepraszam nie bardzo zrozumiałam co/kogo masz na myśli? Żeby mi nikt nie podawał czy ja żebym komuś nie podawała? Odnośnie kastracji. Niestety w tym momencie nie jest to możliwe. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.