Arcy Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Witam kupilem w piatek mojej zonie 10 tygodniowego Yorka. Pies byl szczepiony na nosowke i parwowiroze, byl takze 2 odrobaczony. w sobote poludniu piesek mial taki odruch jakby chcial cos wykrztusic pomyslalem ze poprostu wlosek go meczy. Normalnie jadl i robil normalna kupke. W niedziele do tych odruchow wymiotnych doszedl dziwny odglos chrumkania. Zadzwonilem do hodowcy i po opisaniu mu objawow powiedzial zebym sie nie martwic poniewaz pieska moglo przewiac. w niedziele okolo godziny 17 ostni raz piesek cos zjadl. jego stan sie pogorszyl czeciej chrmukal wymiotowal 2 razy flegma oraz dostal rozwolnienie w tym zrobil 2 dziwne kupki. Wygladaly one nastepujace byl to sluz z czyms bialym (wygladalo jak nasienie w wodzie). piesek [rzestal jesc i pic. i praktycznie caly czas spi. bylismy u weterynarza ktorrego znam od 15 lat wyleczyl mi parawiroze z owczarka 6 lat temu cieszy sie doskonala opinia. Lecz gdy do niego pojechalem po obejrzeniu pieska stwierdzil ze nic mu nie jest. Mowi ze jest pewny na 100% ze pisek sie klimatyzuje i z tad te objawy. Uspokoil mnie nie podal pieskowi zadnych lekow. piesek nadal spi i nadal nic nie je podaje mu co 2 godziny wode ale martwie sie ze wet sie pomylil. Prosze o wasze opinie i rady!!! Quote
gryf80 Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 arcy,może zawież psią kupkę do badania -czasem hodowcy odrobaczaja ludzkimi preparatami,które nie zawsze są skuteczne,jeśli nawet odrobaczał prep.dla zwierząt to istnieja"robaki"które na tablety nie reagują.można je wykryc tylko właśnie badaniem tzw.koproskopowym.czy zmieniłeś diametralnie żywienie pieska?czy hodowca poinstruował czym karmić na poczatku.no i jak piesek Quote
Arcy Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 No niestety z pieskiem nie najlepiej. wczoraj bylem w specjalistycznej klinice w bydgoszczy. Piesek dostal 4 zastrzyki: przeciw biegunce, wymiotom, na zneutralizowanie kwasow zoladkowych oraz antybiotyk. dostalem rowniez 20% glukoze. Piesek byl wczoraj w stanie dobrym nie byl odwodniony ani zaglodzony cukier w krwi wynosil 103. Dr. kazal zebrac kupke i przyjechac dzis. cala noc mial podawana glukoze z woda co godzine i wszystko bylo ok a nawet zauwazylismy poprawe stanu. ale niestety od 9 rano piesek nagle zaczal slabnac w oczach wiec szybko pojechalismy do wet. Piesek dojechal w kiepskim stanie wet nie mogl sie wkloc piesek mial 53 cukru w krwi wiec lekarz zaaplikowal mu glukoze pod skore. niestety piesek musial zostac w klinice . Lekarz sam dokladnie nie wie co mu jest jedyne co wie to ze test na parwowiroze byl negatywny i daje mu 50% szans na przezycie. Co do zywienia to hodowca dal mi karme ktora karmil pieski. Quote
xxxx52 Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Kiedy byl piesek szczepiony i ile razy p/wirusowkom? szczepimy po wieloktrotnym odrobaczeni pierwszy raz kiedy szczeniak ma 8 tygodni tzw.imunizacja drugi e szczepienie wirusowki ze wscieklizna jak piesek ma 12 tygodni.Miedzy szczepieniami piesek nie moze miec kontaktu z innymi psami z zewnatrz ,gdyz moze zlapac rozne chorobska. Prosze koniecznie ,profilaktycznie podac surowice . Quote
gryf80 Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 ok.poczekajmy na wynik badania kału pieska Quote
Arcy Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 dzwonilem po 17 dowiedziec sie jak z pieskiem i niby jest bez zmian. Nadal nie mogli się wkłuć i nie wiem dlaczego, ale czekają aż Odi zrobi kupkę u nich. Nie rozumiem tego, bo przecież dostali dzisiaj próbkę kału.;/ Tym bardziej jest to dla mnie dziwne, bo piesek był naprawdę w złym stanie, każda godzina zwłoki działa na jego niekorzyść. Gdyby zrobili badania z tego co mieli mogliby chociaż zacząć leczyć pod jakimś kątem, a tak nawet nie wiem czy mój piesek jeszcze żyje. Z objawów jakie ma mój czworonóg wydaje mi się, że może mieć nieżyt żołądkowo-jelitowy. Ale nie jestem weterynarzem i nie znam się na chorobach psa. Mam tylko nadzieję, że dobrze się nim tam zajmą i nawet jeżeli nie mogli się wkłuć aby podłączyć kroplówkę to podają mu płyny doustnie przez strzykawkę. Mam nadzieję, że robią cokolwiek a nie spisali go juz na straty. Ta niepewność jest najgorsza. Nie wiem co o tym myśleć, żal mi strasznie Odiego mimo, że nie był z nami długo zdążyliśmy się do niego przywiązać. Rano zadzwonie do kliniki chociaż boję się, że Odiego niestety już nie ma ;/ . Quote
Faro Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 (edited) To może być efekt zarobaczenia. Czy wiadomo kiedy i czym był psiak odrobaczany ? (myślę o wpisie w książeczce lekarza, który odrobaczał psiaka, bo słowom hodowców jakoś nie dowierzam juz od lat....) Edited January 26, 2012 by Faro Quote
sachma Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Czy u hodowcy zauważyliście poniszczone zabawki? Czy psisko mogło u was zjeść jakiś mały przedmiot? Robiliście mu rtg/usg jamy brzusznej? może coś zjadł i teraz nie dość że nie może tego strawić to jeszcze toksyny go zatruwają? Quote
Arcy Posted January 26, 2012 Author Posted January 26, 2012 Dziekuje wszystkim za zainteresowanie ale niestety piesek ni dozyl rana. Quote
gryf80 Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 o matko współczuję tobie i żonie.przykro mi że sie nie udało.trzymajcie się Quote
bachar Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Oddałabym psiaka do WZHW w celu zrobienia sekcji i ustalenia przyczyny zgonu. Quote
Arcy Posted January 26, 2012 Author Posted January 26, 2012 Moja zona odkladala na psa przez 3 miesiace a koszty lecznia byly tak wysokie ze musielismy zadluzyc sie na jego leczenie. ,,Hodowca" ma nas gdzies wiec i tak nic mi to nie da. Najbardziej z tego wszystkiego zal nam pieska i napewno jego smierc odcisnie pietno na psychice zony. Jeszcze raz dziekuje za Wasze zainteresowanie i rady... Quote
gryf80 Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 arcy jeśli w ogóle tu jeszcze zajrzysz-czy podpisywaliście umowę kupno/sprzedaż z hodowcą?miał tatuaż lub chip? Quote
Brezyl Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 [FONT=Calibri][quote name='Arcy']Moja zona odkladala na psa przez 3miesiace a koszty lecznia byly tak wysokie ze musielismy zadluzyc sie na jegoleczenie. ,,Hodowca" ma nas gdzies wiec i tak nic mi to nie da.[/FONT] [FONT=Calibri]Koszty sekcji nie są wysokie, a istnieje dużeprawdopodobieństwo odkrycia przyczyny. Jeżeli winien jest temu hodowca,powinien zwrócić jeśli nie całą to przynajmniej cześć kwoty jaką zapłaciliście za psa. [/FONT] Quote
gryf80 Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 u mnie zarzyczyli sobie 2 tys złotych!!!(podejrzewaliśmy pewnego sąsiada że truje psy) Quote
mzetka37 Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Arcy napisał(a):Moja zona odkladala na psa przez 3 miesiace a koszty lecznia byly tak wysokie ze musielismy zadluzyc sie na jego leczenie. ,,Hodowca" ma nas gdzies wiec i tak nic mi to nie da. Najbardziej z tego wszystkiego zal nam pieska i napewno jego smierc odcisnie pietno na psychice zony. Jeszcze raz dziekuje za Wasze zainteresowanie i rady... Jako facet zrób temu pseudo hodowcy awanturę i postrasz go solidnie.Sprzedali chorego psa i był to pies bez papierów,jak domniemywam, to jest obecnie zakazane. Quote
Brezyl Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 gryf80 napisał(a):u mnie zarzyczyli sobie 2 tys złotych!!!(podejrzewaliśmy pewnego sąsiada że truje psy) Podobno testy toksykologiczne są dość drogie, normalna sekcja na pewno jest tańsza. Jak nie zapomnę zapytam się jutro na zajęciach o ceny i napiszę, ile to średnio powinno kosztować. Quote
gryf80 Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 spoko.dzięki i napisz z jakiego jesteś miasta może być na pw. Quote
blackraven Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 [quote name='Arcy']Moja zona odkladala na psa przez 3 miesiace a koszty lecznia byly tak wysokie ze musielismy zadluzyc sie na jego leczenie. ,,Hodowca" ma nas gdzies wiec i tak nic mi to nie da. Najbardziej z tego wszystkiego zal nam pieska i napewno jego smierc odcisnie pietno na psychice zony. Jeszcze raz dziekuje za Wasze zainteresowanie i rady... Przepraszam Arcy za to pytanie w tak trudnej chwili, ale czy piesek był z prawdziwej hodowli, czy z pseudo?...Znaczy czy miał rodowód? Czy był "siódmym" szczeniakiem z miotu? Piszesz, że kupiłeś w piątek czyli w tym roku, jeżeli szczeniak nie był z zarejestrowanej hodowli to w świetle prawa właściciel nie miał prawa sprzedawać psa. Możesz w tą stronę odzyskać pieniądze. Ps. nie wierzę, że odpowiedzialny zarejestrowany w związku hodowca " ma to gdzieś" PPs to "białe" w kale to z pewnością glista/y, a dzieje się tak ze szczeniakami z "pseudo" kiedy poda się równocześnie preparat odrobaczający i szczepionkę...co zresztą zawsze sugeruje "hodoffca" Quote
Brezyl Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 [quote name='gryf80']u mnie zarzyczyli sobie 2 tys złotych!!!(podejrzewaliśmy pewnego sąsiada że truje psy) [FONT=Calibri]Zrobiłeś błąd, że poszedłeś z tym do zwykłego weta. Sekcje najlepiej zlecać w Wojewódzkich Inspektoratach Weterynaryjnych – tu masz cennik z Zielonej Góry - [/FONT][FONT=Calibri]http://sites.google.com/site/wetzgora/zhw-gorzow-wlkp/cennik[/FONT] [FONT=Calibri]W Szczecinie sekcja psa niezależnie od wielkości – 60 zł, dochodzą koszty utylizacji, te są zależne od wielkości psa (psa po sekcji nie wydaje się, podlega on utylizacji, jako materiał potencjalnie niebezpieczny). [/FONT] [FONT=Calibri]W przypadku toksykologii drogie są odczynniki (ok. 200 zł na badanie w jednym kierunku, a możliwości jest kilkanaście), z tym, że osoby ciągle zajmujące się sekcją (właśnie z inspektoratu, weterynarze robią to bardzo rzadko), już podczas sekcji potrafią na podstawie zmian w narządach określić, jaka trucizna nie została użyta w tym przypadku, a jakie jest największe prawdopodobieństwo użycia innej. Stąd jeśli przeciętny wet musi użyć wielu takich odczynników (dochodzi jeszcze specjalistyczny sprzęt) dobry patolog czasami za pierwszym razem trafia w 10. Więc koszty są znacznie niższe. [/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.