toyota Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 Byłyśmy dzisiaj u wetki z Żabką- Kruszynką, żeby obejrzała tego guzka. Guzek jest na szczęście tylko jeden, twardy i odzielony. Na oko nie jest to nic groźnego. Quote
feliksik Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 uff, sunia w DS - teraz lecę do drugiej tej pogryzionej Quote
toyota Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 (edited) Żabka trochę pokasłuje, ale nie martwcie się- jest w dobrych rękach. Dostała ode mnie w prezencie 4 puszeczki Animondy dla seniorów, bo ona nie może jeść suchej karmy ze względu na 3 zęby, które posiada. Edited February 12, 2012 by toyota Quote
Emma53 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 toyota napisał(a):Żabka trochę pokasłuje, ale nie martwcie się jest w dobrych rękach. Dostała ode mnie w prezencie 4 puszeczki Animondy dla seniorów, bo ona nie może jeść suchej karmy ze względu na 3 zęby, które posiada. Miałam w DT staruszka, któremu usunięto prawie wszystkie zęby(stan zapalny dziąseł). Dawałam mu gotowany ryż z warzywami i mielonym mięsem, lub zalewałam suchą karmę gorącą wodą na godzinę przed podaniem. Wsuwał wszystko z apetytem. Mimo wieku ma obecnie swój cudowny dom. Quote
toyota Posted March 18, 2012 Author Posted March 18, 2012 Widziam Żabkę 3 dni temu - jest w świetnej kondycji i pełna radości :). Quote
toyota Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 Żabka tak teraz wygląda. Przytyło się dziewczynce ;): A to reszta towarzystwa: Psotka odmówiła pozowania i schowała się pod łóżkiem: Quote
Akrum Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 wow, pierwsze zdjęcie jeszcze ze schroniska, a te teraz - ale zmiana :) a towarzystwo ma doborowe :) Quote
toyota Posted May 3, 2013 Author Posted May 3, 2013 Żabunia została uśpiona. Była bardzo chora, miała operację usuniecia guzów, w ciągu miesiąca porobiły się ogromne wznowy. Żabka wygryzała to sobie, była ubierana w sterylkowy fartuszek, aby zabezpieczyć te rany, bardzo cierpiała i została uśpiona. Była niezywkle kochaną i radosną suczką, małą iskiereczką, uwielbiała dzieci. W tym domu, nie ma dzieci, ale gdy przychodziłam z córką, Żabka nie odstępowała jej na krok. Dosłownie nikt już wtedy się nie liczył, Żabka siedziała tylko obok Julii chociaż widziała ją zaledwie parę razy w życiu. To musiały być jakieś wspomnienia z poprzedniego domu, musiała być z dziećmi i musiały jej się kojarzyć bardzo pozytywnie. To było szczególnie dziwne, ponieważ Żabka miała swój chrakter, nie lubiła wszystkich, szczególnie nie przepadała za mężczyznami, na wejściu potrafiła chwycić za kostkę, jeśli ktoś się jej nie spodobał. Wystarczyło zagadać do niej jakoś miło i wtedy zmianiała front, ale jak ktoś niekumaty i ją ignorował to mógł oberwać ;). Widziałam Żabkę na dzień przed eutanazają i pożegnałam się z nią. Zdjęć nie robiłam. Rany wyglądały strasznie i były ogromne. Żabka funkcjonowała do końca normalnie, tzn. chodził, jadła, ale była bardzo rozdrażniona w stosunku do psów, pilnowała , zeby za blisko do niej nie podchodziły. Do ludzi, których lubiła przytulała się do samego końca :(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.