Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 865
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kolejna osoba potwierdziła dawniejsze deklaracje dla Leo. Nie potrafię jeszcze zidentyfikować Kasi K., może to ktoś z facebooka.
Tak czy siak, deklaracji stałych jest 160/mies. To, niezależnie od długu, za mało by być spokojnym o przyszłość rozliczeń. Leo potrzebuje nowych, choćby najmniejszych, deklaracji.

Posted

W takim razie sądzę, że osoby, które wpłaciły pieniadze na Leo a pieniadze nie zostały przelane powinny upomnieć się o zwrot na własne konto, w terminie, powiedzmy 7 dni. W przeciwmnym razie chyba czas złożyć zawiadomienie o wyłudzeniu. I myslę, że im więcej osób się zgarnie, tym lepiej, bo to nie jest osoba, której można odpuścić. Jak widać uczciwość na pewno nie jest jej naturalną cechą.
Czy ktoś moze zliczyć iel pieniędzy i od kogo wpłynęło na konto Eweliny?

Posted

Ode mnie poszło 376 zł.
Nie wierzę w ani jedno słowo tej osoby. Gdyby nie wizyta morisowej wpłaty do tej pory przekazywane byłyby na jej konto. Kilka takich przypadków już na dogo było, może zapytać jak zostały rozwiązane tamte sprawy. Jestem za zdecydowanym i radykalnym zakończeniem tego wyłudzenia przez złożenie doniesienia na policję.

Posted

[quote name='Randa']Ewelina wcześniej o nicku dogomaniaczkaa, a teraz sceptique też miała problem ze zwróceniem mi kasy( w końcu oddała) i stwierdziłam, że nie chcę z nią mieć nic wspólnego, dla mnie nie jest w kwestiach finansowych wiarygodną osobą[/QUOTE]

Owszem miałam problem ze zwróceniem pieniędzy, ale sprawa została wyjaśniona.


[quote name='kkasiiiar']Ja przez przypadek wysłałam 2 razy rzeczy z bazarku na adres Eweliny -moj blad, adresów multum i juz mi sie pomyliło , fanty byly dosc cenne : ubranko dla psa , dwie obroze i jeszcze inne rzeczy , po wielokrotnej prośbie zostałam powiadomiona ze rzeczy zostana wysłane , nawet została przez Ewelinę pobrana kwota za przesyłke od osoby do ktorej miala fanty odesłac, do dnia dzisiejszego cisza w sprawie rzeczy z bazarku, a pieniadze za przesyłke zostały pobrane .. mineło juz dosc duzo czasu , rowniez nie polecam wspołpracy z ta osoba ![/QUOTE]

W paczce były dwie obroże i ubranko dla psa, nie wiem więc, co oznaczają "te inne rzeczy". Nigdy nie zamierzałam i nie zamierzam ich sobie przywłaszczyć, ale wielokrotnie informowałam adresata, że wysyłka jest dla mnie w chwili obecnej kwestią bardzo problemową ze względu na brak czasu i inne problemy (o których się tu rozpisywać nie będę). Rzeczy sobie nie przywłaszczyłam i nie zamierzam.


[quote name='toyota']

Ja natomiast pożyczyłam Leosiowi na drogę obrożę po moim podhalanie. Obroża była nowa Pitmana i miała dla mnie wartość pamiątkową, chociaż tak się złożyło, że mój pies miał ją na sobie tylko kilka razy. Sceptiques miała mi tę obrożę odesłać, ponieważ Leo miał dostać obrożę w prezencie od Taks. Oczywiście obroży nigdy nie otrzymałam.[/QUOTE]

To było dokładnie przez zapomnienie. Po całej akcji z Leo ta obroża zupełnie wypadła mi z głowy. Szczerze? Dopiero teraz mi o niej przypomniałaś. Leo został w tej obroży w hoteliku po tym, jak go przywieźliśmy. Został nawet ze smyczą, do której był podczepiony, bo nie sposób było do niego podejść. Zapomniałam zupełnie o tym i nie zainteresowałam się ani Twoją obrożą, ani smyczą ode mnie. Moje niedopatrzenie. Zapewne obroża jest w hoteliku. Dlaczego nie upomniałaś się o nią wcześniej, a dopiero teraz? Skoro podejrzewałaś, że to przez zapomnienie, a obroża ma dla Ciebie wartość sentymentalną, mogłaś przecież napisać do mnie.

[quote name='Malgoska']
przecież jak miala problemy to mogła powiedzieć.[/QUOTE]

Niestety nie mogłam.


Chętnie wzięłabym pożyczkę i spłaciła te pieniądze, żeby zamknąć sprawę, ale nie mam takiej możliwości. Dlatego napisałam, że będę wpłacać na konto hoteliku w ratach. Jak już napisałam, nie uchylam się od spłaty, nigdy nie zamierzałam przywłaszczyć sobie tych pieniędzy. I nie kiedyś tam, a jak najszybciej, ale niestety najpierw muszę te pieniądze zarobić.

Posted

Może trzeba było zacząć od tego, że nie wydaje sie nie swoich pieniędzy.
Pożycz od rodziny czy też już nie chcą ci pożyczać?).
Prawdę mówiąc bardzo mało mnie to obchodzi w świetle tego, co tyu czytam. Oczekuję podania konkretnych terminów i kwot a nie posania, że gdzieś..., kiedyś..., jak będzie mi zbywało, to oddam wam kasę frajerzy.
Traci na tym pies, tego nie amierzam tolerować.
A ad.innych sytuacji. Miałam podobną. Też wyłudzenie na dogo. Dziewczyna poszła po rozum do głowy i oddała pieniądze dość szybko, ponieważ ja podałam konkrety terin, kedy to zgłoszę. Tutaj jeszcze czekam na dobrowolne podanie terminu.
W innej sytuacji, dziewczynki też znalazły sposób na kupienie sobie laptopa. Sprawa oparła się o szkołę, policję, rodziców. Pieniądze zwrócone co do grosza. Spłacili oczywiście rodzice.

Posted

[quote name='sceptiques']
Chętnie wzięłabym pożyczkę i spłaciła te pieniądze, żeby zamknąć sprawę, ale nie mam takiej możliwości. Dlatego napisałam, że będę wpłacać na konto hoteliku w ratach. Jak już napisałam, nie uchylam się od spłaty, nigdy nie zamierzałam przywłaszczyć sobie tych pieniędzy. I nie kiedyś tam, a jak najszybciej, ale niestety najpierw muszę te pieniądze zarobić.[/QUOTE]

podczytuję wątek od kilku dni
w głowie mi się nie mieści jak można tak postąpić
piszesz, że nie zamierzałaś ich przywłaszczyć, a co zrobiłas?
gdzie są te pieniądze?

wiedząc lub chociażby przewidując, że możesz miec problemy aby "nie ruszać" tych pieniędzy powinnaś się zrzec funkcji "skarbnika"
dlaczego wogóle wydałaś lub cokolwiek zrobiłaś z pieniędzmi przeznaczonymi na psa?


w głowie mi się to nie mieści

Posted

[quote name='3 x']podczytuję wątek od kilku dni
w głowie mi się nie mieści jak można tak postąpić
piszesz, że nie zamierzałaś ich przywłaszczyć, a co zrobiłas?
gdzie są te pieniądze?

wiedząc lub chociażby przewidując, że możesz miec problemy aby "nie ruszać" tych pieniędzy powinnaś się zrzec funkcji "skarbnika"
dlaczego wogóle wydałaś lub cokolwiek zrobiłaś z pieniędzmi przeznaczonymi na psa?


w głowie mi się to nie mieści[/QUOTE]
Ja mam ten wątek w subskrypcjach i sobie zajrzałam...

Nie mogę wyjść z podziwu jak można być tak aroganckim i pewnym siebie przywłaszczając sobie czyjąś właśność.
Po prostu nie do pojęcia.

I jeszcze tłumaczenie w taki sposób jakby to była wina wszystkich dookoła, że te pieniądze są zabrane i nie ma żadnego problemu, bo przecież kiedyś zostaną oddane!!! Tylko nie wiadomo kiedy i postawa pod tytułem zero pokory. Niebywałe.

Posted

tez mam w subskrypcji ( odkąd zrobiłam i wysłałam uprząż która zapewne nigdy do psa nie dotarła) i też podczytuję i zastanawiam sie jak długo jeszcze dacie sobie grać na nosie.
Pieniadze zbierane na psa NIGDY nie są własnoscią skarbnika, to chyba oczywiste. Jakim więc prawem nawet w skrajnie trudnej sytuacji ktoś z tej kasy korzysta na swoje prywatne cele? Zdumiewająca bezczelność.
Funkcja społeczna nie zmienia charakteru tego czynu - to tak jakby kasjer "pożyczył" z kasy firmy bo ma potrzebę i dostęp do pieniędzy a później obiecywał spłate "jak zarobi". To jest zwyczajna kradzież i są na to odpowiednie paragrafy.
Tym bardziej nalezy uciąc sprawę że postawa tej pani jest delikatnie mówiąc cyniczna.
Brak czasu na odesłanie paczki - dobre!

Posted

[quote name='ludwa']Może trzeba było zacząć od tego, że nie wydaje sie nie swoich pieniędzy.
Pożycz od rodziny czy też już nie chcą ci pożyczać?).
Prawdę mówiąc bardzo mało mnie to obchodzi w świetle tego, co tyu czytam. Oczekuję podania konkretnych terminów i kwot a nie posania, że gdzieś..., kiedyś..., jak będzie mi zbywało, to oddam wam kasę frajerzy.
Traci na tym pies, tego nie amierzam tolerować.
A ad.innych sytuacji. Miałam podobną. Też wyłudzenie na dogo. Dziewczyna poszła po rozum do głowy i oddała pieniądze dość szybko, ponieważ ja podałam konkrety terin, kedy to zgłoszę. Tutaj jeszcze czekam na dobrowolne podanie terminu.
W innej sytuacji, dziewczynki też znalazły sposób na kupienie sobie laptopa. Sprawa oparła się o szkołę, policję, rodziców. Pieniądze zwrócone co do grosza. Spłacili oczywiście rodzice.[/QUOTE]

Myslę tak samo i niestety bede sie upierac przy podaniu konkretnego terminu mimo wszystko. To nie jest sytuacja gdzie argumentem moze byc, iż Ewelina chciała sama uporać się z problemami. Jeszcze bylabym w stanie jakos sobie tlumaczyc gdyby ktoś faktycznie na 1 czy 2 dni "pozyczyl" pieniadze z konta psa - nagły wydatek na weta czy cos, wiem ze jutro na 100% dostanę wyplate i zwroce pieniadze na konto, nikt sie o niczym nie dowie..Ale tu jest sytuacja kiedy MIESIĄCAMI napływają na prywatne konto SETKI złotych... Tu nie ma tlumaczen ze ktos chcial sam sie uporac z sytuacją.

Osobiscie nie wierze w to że nie ma żadnej możliwości wziąć kredytu/pożyczki - może poprostu się nie opłaca bo za duży procent?
W to że ktoś miesiącami nie ma możliwości przejść się na pocztę też nie wierzę.

P.S I proszę nie pisać o żadnej spłacie długu i żadnych ratach. Ja nic nikomu nie pożyczałam zeby miał u mnie dług (może Leo pożyczył??) i nikt nie brał kredytu żeby miał go spłacać w ratach. Pieniądze zostały ukradzione.

Posted

a na dokładkę korzystała przez te miesiące z naszych kolejnych wpłat, wydając na swoje prywtne sprawy. Znalazła sobie bandę idiotów do sponsorowania...

Posted

[quote name='sceptiques']Owszem miałam problem ze zwróceniem pieniędzy, ale sprawa została wyjaśniona.




W paczce były dwie obroże i ubranko dla psa, nie wiem więc, co oznaczają "te inne rzeczy". Nigdy nie zamierzałam i nie zamierzam ich sobie przywłaszczyć, ale wielokrotnie informowałam adresata, że wysyłka jest dla mnie w chwili obecnej kwestią bardzo problemową ze względu na brak czasu i inne problemy (o których się tu rozpisywać nie będę). Rzeczy sobie nie przywłaszczyłam i nie zamierzam.

[/QUOTE]


Wybacz mi ale nie umiem Ci wierzyć , poza tym minęły dobre dwa bite miesiące ciężko uwierzyć ze przez ten czas nie ma się 5 min żeby podejść na pocztę i wysłać paczkę za która ktoś już dawno zapłacił i czeka. Uważam ze masz bardzo duzo szczescia ze sprawa nie trawiła na policje (jeszcze) nie umiem również pojac Twojego zachowania , braku poczucia winy, propozycja spłacania w ratach jest wręcz śmieszna i tutaj kolejna kpina z Twojej strony .

Posted

Do Eweliny R. (sceptiques):
na Twoje konto wpłaciłam łącznie na potrzeby Leo 260 zł. Bardzo proszę o zwrot tej kwoty na moje konto w ciągu 7 dni, w przeciwnym razie złożę doniesienie na policję o wyłudzenie tych pieniędzy pod pretekstem zbiórki na potrzeby bezdomnego psa.

Posted

Czy mogę się też upominać o kasę z bazarków? W przypadku jednego dałam na bazarek własne kolczyki (wysłałam Ewelinie opisy ze zdjęciami, ona wystawiała bazarek i zbierała kasę na swoje konto,ja wysyłałam kupującym przesyłki, i głupia jeszcze prosiłam żeby nie zwracała mi za wysyłki żeby to zasiliło dodatkowo konto Leo). Drugi robiłam sama ze swoich rzeczy i część kasy (100zł) przelałam na konto Eweliny.

Posted

[quote name='FLY']Czy mogę się też upominać o kasę z bazarków? W przypadku jednego dałam na bazarek własne kolczyki (wysłałam Ewelinie opisy ze zdjęciami, ona wystawiała bazarek i zbierała kasę na swoje konto,ja wysyłałam kupującym przesyłki, i głupia jeszcze prosiłam żeby nie zwracała mi za wysyłki żeby to zasiliło dodatkowo konto Leo). Drugi robiłam sama ze swoich rzeczy i część kasy (100zł) przelałam na konto Eweliny.[/QUOTE]

Oczywiście, że tak, przedmioty zostały sprzedane, a pieniądze miały zasilić konto psa, a nie pokryć prywatne potrzeby Eweliny. Taka była UMOWA.
Ponieważ nie został podany termin oddania wyłudzonych pieniędzy i pewnie nie zostanie on podany, po cierpliwym odczekaniu i zbyt daleko idącej cierpliwości - sama wyznaczam termin 7 dni. Jest to termin ostateczny. Sytuacja psa jest dramatyczna i nie zamierzam tego dłużej tolerować.

Posted

Myślę że w tym przypadku naszą siłą jest działanie w grupie...I to nieprawda,że i tak nic nie wskóramy...Dziś szukałam informacji nt działania policji w sprawach oszustw i naciągania przez internet ( w zupełnie innej sprawie) i okazuje się, że ludziom udawało się odzyskać kwoty nawet rzędu kilkunastu czy kilkudziesięciu złotych!:)

Tak więc proszę Ewelino o zwrot 276zł na moje konto (powinnaś mieć numer, jeśli nie to mogę przesłać ponownie),czekam również 7 dni i zgłaszam.

Posted

Ja poproszę też o zwrot i to w ciągu 7 dni kwoty 100zł na moje konto.Tyle było wpłacone do czerwca włącznie.Nie wiem może jedna deklaracja w kwocie 20zł za luty dotarła do P.Grażyny a więc pozostaje 80zł.
Piszę tu oficjalnie na wątku aby mieć podkładkę.
Anna Bebel

Posted

Do kiedy był opłacony hotel?
Wpłaciłam swoje deklaracje za II, III, IV, V i VI. Po 10 zł. Może niedużo ale w obecnej sytuacji nawet grosika nie zamierzam odpuścić...Więc proszę o zwrot odkąd nie jest płacony hotel.

Posted

[quote name='ludwa']Do kiedy był opłacony hotel?
Wpłaciłam swoje deklaracje za II, III, IV, V i VI. Po 10 zł. Może niedużo ale w obecnej sytuacji nawet grosika nie zamierzam odpuścić...Więc proszę o zwrot odkąd nie jest płacony hotel.

Hotel był opłacony do połowy marca. Do tego otrzymał po przyjeździe Leo 600 zł zwrotu kosztów benzyny.
Czyli trzeba liczyć, że są to:[FONT=Comic Sans MS][FONT=Times New Roman]
105 - hotelik (opłacone do 29.02 włącznie)
600 - transport
[/FONT][/FONT]
225 - połowa marca,
w sumie z zebranych środków 930 zł trafiło do hoteliku.

Zeszła wpłata od adrianaa 40 zł - dzięki!

Posted

Na wątek trafiłam przypadkiem, jestem tu pierwszy raz.
Nie znam dokładnie sprawy, więc może nie powinnam się wtrącać, ale powiem Wam, że zdjęcia z hoteliku niewiele różnią się od tych ze schroniska.
W hoteliku też kojec, odwrócona dnem miska.
To jaka jest różnica ?

Posted

[quote name='Mazowszanka']Na wątek trafiłam przypadkiem, jestem tu pierwszy raz.
Nie znam dokładnie sprawy, więc może nie powinnam się wtrącać, ale powiem Wam, że zdjęcia z hoteliku niewiele różnią się od tych ze schroniska.
W hoteliku też kojec, odwrócona dnem miska.
To jaka jest różnica ?

Hej, rzeczywiście można dojść takiego wniosku patrząc na te zdjęcia.
Nie wiem jak Ci odpowiedzieć składnie nie zmuszając do przeglądania wątku, bo sytuacja psa jest bardzo skomplikowana.
Pies pogryzł dwie osoby w drodze do hotelu. Jest trudny, mimo włożonego w relację z nim serca ze strony hotelu, od czasu pojawienia się w nim, nie wychodzi na spacery, z powodu lęku o to, czy uda się nad nim zapanować. Ostatnio do hoteliku pojechała morisowa i jej opinia jest w tym momencie najbardziej wartościowa, znajdziesz ją tu: post #562

Największą różnicą jest to, że pies żyje i jest w miarę możliwości zadbany. W schronie, w którym psy znikają z dnia na dzień, nie byłoby to takie oczywiste. Po wizycie morisowej hotelik ćwiczy z nim oswajanie kagańca, po to, żeby zacząć wychodzić na spacery. Właścicielka troszczy się i stara, mimo, że od 3,5 miesiąca nie dostawała pieniędzy za hotelowanie, bo sceptiques gromadziła nasze wpłaty, ale nie przekazywała ich hotelowi...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...