lula2010 Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 olly napisał(a):Przepraszam za to milczenie, byliśmy 2 tygodnie z całą psio-ludzką rodziną na działeczce, a tam mam problem z internetem :) Nie uwierzycie co przydarzyło się pechowcowi Wigorowi. Po tym jak krwiak znów się napełnił umówiłam Nynka na operację, na środę w minionym tygodniu. Pojechałam. Wpakowałam w autko Zuzię, Jacka i Wigora i do Bydgoszczy. Na miejscu zostałam przywitana uśmiechami, bo wyglądałam jakoś inaczej (tzn.bez brzucha), ale mi do śmiechu nie było. Wet podszedł do Wigora i mówi "Proszę się pakować, zabiegu nie będzie!, krwiak się wchłonął, to co zostało jeszcze na uszku się zmniejszy" I tak sobie myślę, rzucić się wetowi na szyję i wycałować,czy może nie? stwierdziłam, że się opanuję i wybiegłam z Wigim z Kliniki i pojechaliśmy z powrotem na działeczkę :) Chociaż raz mój pechowiec Wigor okazał się szczęściarzem :) A na działeczce psy czują się świetnie, King śmiga i ustawia wszystkich działkowców (ludzkich i zwierzęcych), Luna mu wtóruje i bierze z niego przykład, Wigor w tym względzie się nie zmienił, woli tapczan w domku :) super wiesci :multi: Quote
Nutusia Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 I jak tu w cuda nie wierzyć? :) Los się wreszcie odwrócił! ;) Quote
tatankas Posted August 29, 2013 Posted August 29, 2013 Super wiadomości,bardzo się cieszę :) Buziaki dla wszystkich boksiów,dla Zuzi i dla Ciebie,a Jacka całuj sobie sama :evil_lol: Quote
olly Posted September 29, 2013 Author Posted September 29, 2013 Lunka z Kinulcem :) daj jeść, kobieto! Quote
tatankas Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 Bosko stoją i czekają na żarełko wszystkie trzy:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Nutusia Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 Trzy boksie, a każdy ryjek inny :) I te miny... ;) Quote
olly Posted October 21, 2013 Author Posted October 21, 2013 Byłam wczoraj u weta z Kiniem i Wigorem, Kinio tylko miał obcinane pazurki. Z Wigorem gorzej :( znowu dostał depomedrol, bo siadł mu kręgosłup, piszczał już nawet przy zeskakiwaniu z łóżka, wstawaniu :( Ostatnio wieczorami, Wiguś inaczej się zachowywał, był ostrożny, nie wariował, zbadaliśmy oczka, na jedno jest całkowicie ślepy, na drugie widzi może w 50% :( Tak bardzo chciałabym pomóc mojemu Nynusiowi, dlaczego tak wszystko się go czepia!! ?? Quote
Nutusia Posted October 21, 2013 Posted October 21, 2013 Wiguniu - nie daj się! Bierz przykład z Kinia ;) Ze ślepotą sobie Wigor poradzi - tym bardziej, że nie przestał widzieć z dnia na dzień. Gorzej z tym kręgosłupem... I jeszcze ta podła jesień i zima przed nami :( Quote
tatankas Posted October 21, 2013 Posted October 21, 2013 Wigorku trzymamy za ciebie kciuki,a tak z innej beczki to kto by pomyślał 3 lata temu,że Kiniu w takim zdrowiu i szczęściu tak wspaniałego wieku dotrzyma,no bo 11 lat to on już ma minimum :) Quote
Kapsel Posted October 21, 2013 Posted October 21, 2013 O kurcze jakie niedobre wieści u Wigorka :shake::shake::shake: Trzymaj się Wiguś i Ty Oluś też!!!! Będzie dobrze :mad: Quote
olly Posted November 1, 2013 Author Posted November 1, 2013 Wigorek obchodzi dzisiaj 10 urodziny :tort: Przyjacielu mój najwspanialszy, życzę Ci zdrówka! Kocham Cię, mój Piesku!! :loveu: Quote
Nutusia Posted November 1, 2013 Posted November 1, 2013 Wiguś - buziaków 102! :) Zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka Ci życzę :) Quote
lula2010 Posted November 1, 2013 Posted November 1, 2013 :new-bday: WIGORKU od nas :loveu: :tort: :BIG: Quote
wykrywka Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 Wszystkiego najlepszego dla Wigorka i jego niezwykłej Rodziny :loveu: Quote
tatankas Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 Ja już składałam na fb,ale jeszcze raz powtórzę :new-bday::new-bday::new-bday: Quote
olly Posted November 5, 2013 Author Posted November 5, 2013 A miało być lepiej... :( Luna na zmianę nowotworową na łapie, musimy jak najszybciej usunąć ją operacyjnie, prawdopodobnie mastocytoma. Z Wigorem też źle, dziś już trzeci dzień z rzędu będę jechała do Kliniki. Dwa dni temu miał silny ślinotok, leciało mu z mordki, jakby ktoś kran odkręcił :( dostał atropinę na zahamowanie ślinienia i kilka innych zastrzyków, cieszyłam się, bo pomogło, ale tylko na jedną noc. Wczoraj to samo, znów Klinika, USG pokazało zmienioną wątrobę, śledzionę, dodatkowo zaczynają się problemy z serduszkiem, pojawiły się patologiczne szmery. Wieczorem dałam mu kontrast, dziś jedziemy na RTG klatki piersiowej, żeby wykluczyć guza, dziś też odbieramy wyniki badań krwi. Apetyt ma coraz gorszy i z dnia na dzień widać, że jest starszy, chudnie i mizernieje :( Quote
lula2010 Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 trzymajcie sie :calus:!!!!a my trzymamy kciuki i lapy zacisniete :kciuki::kciuki::kciuki: Quote
Alicja Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 Trzymajcie się i zdrowiejcie dzieciaczki Quote
tatankas Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 Wycałuj Wigorka w faflaki od cioteczki Ady,Luna niech się trzyma,oby operacja pomogła :shake: Ile te twoje boksiowe serduszka malą latek? Quote
olly Posted November 7, 2013 Author Posted November 7, 2013 tatankas napisał(a):Wycałuj Wigorka w faflaki od cioteczki Ady,Luna niech się trzyma,oby operacja pomogła :shake: Ile te twoje boksiowe serduszka malą latek? Luna i Wigor po 10 lat, a Kinio?? Kto to wie?? Wet.mówi, że około 12. Wczoraj skończyłam robić wszystkie możliwe badania Wigusiowi, tylko trochę podwyższone leukocyty, w klatce piersiowej i jamie brzusznej nie ma guza. Wet.podejrzewa, że dzioby, które ma na kręgosłupie uciskają na nerw błędny, stąd ten powracający ślinotok. Reszta dolegliwości związana jest z wiekiem :( Quote
Nutusia Posted November 7, 2013 Posted November 7, 2013 Jak na boksie, to wiek podeszły, niestety. A starość swoje "prawa" ma... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.