brazowa1 Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Alarm dla Jaskiera. W schronisku od tygodnia-bardzo zaniedbany zdrowotnie.Guz na łapie,weci sa zdania,ze byc moze bedzie konieczna amputacja,podobno wyrasta z kości. no i jaskra. fatalna siersć i w tym chorym ciałku tyle miłości do ludzi,ciagle merda ogonem,wtula sie,przymila.Ogromna chec bycia blisko ludzi. Zauroczył wpierw Millarce,potem mnie. Prognozy-eutanazja w wypadku pogorszenia stanu.Bedzie w schronisku czekal juz tylko na smierc.Chyba,ze zdarzy sie cud i ktos go pokocha. Wiem,to prawie niemozliwe,ale jest dla niego ciagle nadzieja.Prawda? Quote
brazowa1 Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 Powinno byc proste-usypiamy,nie stac nas na operacje,rehabilitacje,nie ma warunkow,pies nie ma szans na adopcje,jest bardzo powaznie chory itd. Tylko przestaje to byc proste,gdy Jaskier zaczyna sie cieszyc. Quote
Kasia25 Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 ja tylko tyle moge............:placz: Kiedy, tak............ się wtulam w Ciebie, jeszcze w swoje życie WIERZE! Tul mnie mocno, choć przez chwile.......... Mówisz razem, będzie milej? Dla mnie, Tyś ostatnią szansą, na to: że PRZEŻYJE!!! Quote
Kasia25 Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 W góre!!!!!!!! PILNE!!!!!!!!!! To wołanie jest o ŻYCIE!!!!!!!!!!! Quote
millarca Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Akucha, problemem nie jest cena operacji. On w schronisku nie będzie operowany, bo to operacja bolesna i potem następuje trudna rehabilitacja. W schronisku po prostu nie mamy warunków, żeby zapewnić godne warunki egzystencji tak kalekiemu psu. A meczyć go tylko po to, żeby spędził resztę życia w schronisku :shake: :shake: :shake: On potrzebuje prawdziwego domu! Quote
Asia_M Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Trzeba go ratować! Dorzucę się do leczenia! Quote
Jaaga Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Biedactwo:placz:. Gdyby ktos go zabrał do domciu, to tez postaram się coś dołożyć do pieniędzy na leczenie. Quote
millarca Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Na pewno opiekuna Jaskra nie pozostawilibysmy bez pomocy!!! Quote
Asia_M Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Do góry szybko!!! Bardzo proszę zróbcie wykrzykinik przy temacie!!! :( Quote
Celina12 Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 :-(:-(-Biedulek Kochany-Akuszko maszrację-musimy pomóc..może Brązowa też coś podpowie...jak żal,że cierpi...:placz: Quote
Neris Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Może straszny tytuł dajcie, na przykład JASKIER UMIERA czy cos... żeby jak najwięcej ludzi tu wchodziło! Quote
millarca Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Czekamy na dom dla Jaskra. Leczenie go będzie miało sens, gdy będziemy mieli gwarancję, ze on nie wróci do schroniska. Quote
Kar0la Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Taki ładny psiak. To nie może się tak skończyć... On nie wygląda na straego. Ile może mieć lat? Czy na oczy też będzie potrzebna operacja? Quote
ronja Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 dziewczyny, oglądał go chirurg?moja Łapcia też miała mieć amputowaną - najpierw całą łapę, potem dwa palce, a po 8-tygodniowej kuracji antybiotykowej okazało się, że nie trzeba nic ucinać. Łapcia miała zmiażdzoną łapkę i przez długi czas chodziła z otwartą raną opuszka i wdało się ropne zapalenie kości - na rengenie normalnie dziura wielka była w kości. jeśli operacja jest potrzebna - to trzeba dać go do lecznicy całodobowej, gdzie będzie mógł zostać do końca leczenia. kosztowna sprawa,ale chyba warto zawalczyć? Quote
brazowa1 Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 Zamieszczamy Jaskra,zeby jak najwiecej ludzi dowiedzialo sie o nim,zeby zwiekszyc jego szanse na znalezienie osoby,ktora bedzie go chciala.Sa to male szanse,ale zawsze sa. Nie umiescimy psa w prywatnej klinice,po 25 zl za dobe plus koszty operacji plus koszty rehabilitacji ; hotelowanie do czasu znalezienia domu (miesiac,dwa,poł roku,rok?),bo nikogo na to nie stac. Psow z dlugami hotelowymi juz na Dogo wystarczy. Ogladal go dobry lekarz. Quote
loozerka Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 przyszłam, ale jedyne co mogę to podrzucic temat. Niestety nie znam nikogo, kto mogłby Jaskierowi dac dom...:( Quote
millarca Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Jaskier ma około 7 lat. Na tyle ocenila go nasza weterynarz. To za mało, żeby odejść. Quote
loozerka Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Zasuwaj na sam poczatek, moze tamw ypatrzy Cię ktoś, kto bedzie mogł pomoc. A bierzecie pod uwagę taką opcje, ze znalazłby sie Dt - ale tylko na okres leczenia, rehabilitacji, a potem Jaskier szukałby domu w schronisku? Czy Dt tylko na ten najpilniejszy okres? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.