taxelina Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Norek zdaje sie byc cudownym psem :loveu: Quote
soboz4 Posted January 24, 2012 Author Posted January 24, 2012 deer_1987 napisał(a):Norek zdaje sie byc cudownym psem :loveu: do cudowności to mu brakuje, nadal bardzo szczeka gdy schodzi na spacer, a zaczyna gdy ubieram buty, albo gdy ma obrożę. Lubi obsikać róg klatki schodowej, karcę bo muszę jeszcze latać z mopem, na spacerze lata jak pokręcony od krzaczka do krzaczka, nie zwraca uwagi na mnie, przywołuje go co jakiś czas (jest na długiej smyczy), ale żaden z moich tymczasów nie był tak nerwowy na spacerze i tak mało zorientowany na mnie... Jak na razie jest to pies, który nigdy nie będzie mógł być puszczony ze smyczy, przychodzi od czasu do czasu na wołanie, ale na sekundy. gdy byłam na spacerze z mężem, to owszem - cały czas rozglądał się z mną, była z tyłu i robiłam zdjęcia, ale jak ja trzymam smycz to nie zwraca na mnie uwagi... Ogólnie rzecz biorąc to najbardziej nerwowy i zestresowany pies jakiego kiedykolwiek miałam na tymczasie... Na szczęście widzę postępy, ale potrzebuje sporo czasu żeby przestał być tak rozdygotany! Nie wiem czy dobrze zrobiłam, że zabrałam go ze schroniska, bo będzie sie musiał na nowo przystosować do nowego domu, może lepiej było go zostawić, pocieszam się jedynie że wyleczę go z kaszlu kenelowego, z zapalnie uszu i zapalenia pęcherza, może zdążę wykastrować, ale czy postąpiłam słusznie i czy rzeczywiście jest to pomoc dla niego??? Cały czas się biję z myślami, czy na pewno mu pomogłam??? No i zdecydowanie wolę suczki, facetów z psów to tylko Rulona pokochałam, choć pewnie Norka za parę dni tez pokocham, ale na razie budzi we mnie czułość, ale bez większych emocji takich jak Sezamek, Suzi, Rulon, Rufi, Bunia czy Ola. Norek próbuje też wykonywać ruchy kopulacyjne na mojej nodze, na szczęście karcony zaraz przestaje Quote
taxelina Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Ja mysle ze zrobilas dobrze, schronisko jakie by dobre nie nbylo jest nadal tylko schroniskiem, nie ma lozeczka, nie ma az takiej opieki. Ja rozumiem ze mozesz sie bic z myslami bo on taki nerwowy ale na pewno sie przyzwyczai ja w to wierze :) Troche pracy nad nim i troche pracy potem w nowym domu i bedzie super psiak. Nawet jak nbie bedzie mogl byc puszczany to sa 8m flexi to sobie bedzie mogl pobiegac. Quote
soboz4 Posted January 24, 2012 Author Posted January 24, 2012 wiem, tylko czy stres, że znowu musi mieć nowy domek nie będzie dla niego powtórką wszystkiego od początku... Kupiłam mu TONISOL, nigdzie nie było STRESS OUT, w składzie jest L - tryptofan 100 mg, inozytol 100 mg, niacyna 7,5 mg, mam mu dawać 1 tabletkę Quote
jofracy Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Przecież DT jest właśnie po to, żeby pies się mógł uspokoić. Jak już odzyska równowagę, to łatwiej będzie mu się zaaklimatyzować w nowym domu. Uratowałaś go przed potencjalnymi pseudo hodowcami, nasileniem tych wszystkich infekcji, spaniem na mokrych szmatach... Mało? Teraz będzie go można poznać i znaleźć mu dom, który będzie potrafił sobie z nim poradzić. Bożenko to ma sens :) Quote
kimiji Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 narazie zapisuję poczytam jak będę mieć więcej czasu Quote
aeriel Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Bożenko zdecydowanie dobrze zrobiłaś, nie sądzę, żeby w schronisku miał lepsze warunki, żeby się uspokoić, niż u Ciebie. Quote
Isadora7 Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 aeriel napisał(a):Bożenko zdecydowanie dobrze zrobiłaś, nie sądzę, żeby w schronisku miał lepsze warunki, żeby się uspokoić, niż u Ciebie. Oczywiście że tak. Quote
soboz4 Posted January 24, 2012 Author Posted January 24, 2012 to wiem, chodzi mi o to, że będzie miał następny stres przy zmianie domu, to mnie boli... Quote
aeriel Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Stres związany z pobytem w schronisku zapewne byłby większy. Mając go u siebie masz okazję go wychować, oduczyć złych zachowań i tym samym zwiększyć jego szansę na adopcję :) Quote
soboz4 Posted January 24, 2012 Author Posted January 24, 2012 Wczoraj dzwoniła do mnie Dorota (Wezyr) w sprawie relanium i miała rację Norek zaczął jeść, to był uboczny skutek leku. podobno mija gdy lek jest podawany dłużej, ale u niejadków trzeba bardzo ostrożnie bo mogą opaść z sił a nie będą jeść. No cóż, człowiek cały czas się uczy, może na jakieś studium weterynaryjne sie jeszcze zapiszę... Gdy przyszedł mąż, w domu była cisza, nawet Roksia nosa nie wystawiała z budy, Norek i Iga spały w moim pokoju. Nawet bez przeszkód połknął antybiotyk w paszteciku, niestety metoda na masełko, która skutkuje u Iguni na niego nie bardzo działa, wylizuje masełko a tabletkę zostawia. Ale dziś bez przeszkód połknął zarówno lek na stres, jak i antybiotyk zawinięty w pasztecik. Znowu rzuca się na jedzenie bardzo łapczywie i ma ochotę na wszystko! Żeby udobruchać rodzinkę (nigdy nie są zachwyceni tymczasowiczami) zabrałam się za gotowanie i pieczenie ciasteczek. Najpierw asystował mi Norek, potem za nim przybiegła Iga, a na końcu Roksia, Igunia cały czas stękała, bo na jej posłaniu pod stołem umościł się Norek... Przyniosłam więc kanapkę ze swojego pokoju i ustawiłam w przedpokoju, tak żeby miała widok na kuchnię. Norek to mała cholera i powarkiwał na Igunię, gdy ta próbowała położyć łapkę obok niego, więc nie było innego wyjścia tylko przemeblowanie. Bo Igunia to taka gapcia, nie warknie, tylko potulnie ucieka i nie wiedziała gdzie się podziać jak Norek pokazywał, że jest ważniejszy. Oczywiście gdy przyniosłam kanapke, to Norek stwierdził, że chyba teraz Iga ma lepiej i wygonił Igę z kanapy, więc Igunia znowu potulnie przeszła na sofkę w kuchni. Z Roksią boi się zadzierać, ale gdy już siedział na kanapie a Roksia chciała go przegonić to się nie dał. Norek najpierw położył się pod stołem w kuchni musiałam przynieść kanapę, Iga od razu ją zajęła Potem, zazdrosny Norek przegonił Igę i nastąpiła zamiana Z boku materiały do malowania, ciekawe jak się nam będzie remontować mieszkanie przy trzech jamnikach... Quote
soboz4 Posted January 24, 2012 Author Posted January 24, 2012 A tu już komplet, czyli 3 jamniki asystujące, ale nie w polowaniu na dziki tylko w pieczeniu ciasteczek, choć chyba bardziej im pachniały kotlety mielone z świeżej łopatki :P Quote
jofracy Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Bożenko teraz niesty musisz się podzielić przepisem na te ciasteczka i nie ma wymówki, że to tajemnica rodzinna :) Quote
soboz4 Posted January 24, 2012 Author Posted January 24, 2012 Nie ma sprawy, 2 opakowania ciasta francuskiego z Lidlla, 3 jabłka, cynamon i szczypta cukru... Ciasto rozwinąć z opakowania, pokroić, położyć kawałki jabłka, posypać cynamonem i szczyptą cukru, zawinąć w kopertkę, piec na złoty kolor w temperaturze 220 stopni przez 20 minut... Quote
Isadora7 Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 soboz4 napisał(a):Nie ma sprawy, 2 opakowania ciasta francuskiego z Lidlla, 3 jabłka, cynamon i szczypta cukru... Ciasto rozwinąć z opakowania, pokroić, położyć kawałki jabłka, posypać cynamonem i szczyptą cukru, zawinąć w kopertkę, piec na złoty kolor w temperaturze 220 stopni przez 20 minut... dooooooooooobre Quote
aeriel Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Ciasteczka wyglądają smakowicie :) Ogłoszenia dla Norka: http://tablica.pl/oferta/norek-7-letni-jamniczek-szorstkowlosy-szuka-domu-IDGgxH.html http://katowice.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Norek-7-letni-jamniczek-szorstkowlosy-szuka-domu-W0QQAdIdZ348958239 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/20516521_norek_7_letni_jamniczek_szorstkowlosy.html http://katowice.olx.pl/item_page.php?Id=307017972&ts=1327440675 http://tygodniowe.pl/34362-norek-7letni-jamniczek-szorstkowlosy-szu/szczegoly.html http://www.psy.pl/ogloszenia-psy/art24774,norek-7-letni-jamniczek-szorstkowlosy-szuka-domu-.html http://ogloszenia.com/katowice/oferta/norek-7-letni-jamniczek-szorstkowlosy-szuka-domu-59987.html http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.html?page=show_ad&adid=208975&catid=26&Itemid=11 http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/3836/ http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Norek:-7-letni-jamniczek-szorstkowlosy-szuka-domu,56856 http://zoomia.pl/oferty/adopcje/psow/jamniki/norek-7-letni-jamniczek-szorstkowlosy-szuka-domu-l13153.html Quote
aeriel Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Nie ma za co, oby szybko znalazł dobry domek :) Quote
Isadora7 Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Patrzę na te Twoje... upsss Twoich psiaków kanapy - sę rewelacyjne. Apropo zawijania leków w paszteciki... ja juz nie wiem w co mam zawijac luminal, znowu znalazłam zakitrane 3 pastylki. Jak on to robi diabli wiedza. Zawijam w paszteciki, nawet w pasztetetową (uwielbia). Rozdziawiam pysk, kładę ręke do łokcia i sprawdzam a i tak on zakitra zawsze. A ja potem jak głpu zdziwiona ze to aurka, to ataczek. Quote
soboz4 Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Norek też potrafi tak jęzorem oblizać, że tabletka ląduje w kąciku, ale pasztetową łyka w całości, nie sprawdzając szczegółowo zawartości. Norek to prawdziwy facet, nie toleruje innych samców w okolicy... A już za wroga numer jeden uznał mix kaukaza, łagodnego jak baranek, choć teraz na widok Norka jest już gotów do ataku. Ale po prawdzie to Norek zaczął przedwczoraj, miał ochotę na spacerze jak go spotkał rozszarpać na kawałeczki, a pies całkiem spokojnie chciał się pobawić z Roksią (bardzo się lubią), niestety Norek jak pies ogrodnika, sam się nią nie interesuje i nie bawi, ale innym nie da... Mam nadzieję, że smycz wytrzyma spotkania, bo psisko waży ponad 60 kg, co z 8 kg Norka nie daje mu zbyt wielkich szans... Quote
soboz4 Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Coś mam pecha z osobami dzwoniącymi o Norka, raz są z małymi dziec, raz chcą żeby pies spał w kenelu, teraz znowu jako piesek dla osoby 80 letniej... Ale udało się odczytać tatuaż Norka, jest to na pewno T 196, zrobiłam zdjęcie ucha, a koleżanka z forum, w programie graficznym odczytała cyferki Na pewno jest to szorściak z Zielonej Góry, dzwoniłam do 2 hodowców działających w jamnikach szorstkowłosych w Zielonej Górze, mam obietnice pomocy dla Norka, oczywiście nie obiecali człowieka, który go kupił, ale będę znać hodowle i wiek Norka! Quote
soboz4 Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 Chyba nie, przynajmniej na razie nic mi na ten temat nie wiadomo tatuaż Norka Quote
aeriel Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Potrzeba troszkę czasu i jestem pewna, że w końcu zadzwoni ta właściwa osoba z wymarzonym domkiem :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.