Sybel Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Zawsze możesz spróbować skontaktować się z jakimś salonem i zaproponować stworzenie filii. Jest w łodzi salon, który nazywa się po prostu Psi Salon ( ma stronę http://psisalon.pl/), jego właścicielka ma często na praktykach ludzi. Może da się do niej załapać na szkolenie i nawet otworzyć filię jej salonu, albo chociaż samo szkolenie na groomera. Od razu mówię - nie wiem, czy to w ogóle możliwe, nie wiem, ile by kosztowało, ja tam po prostu strzygę psa i cenię sobie to miejsce, ich podejście i styl :) Quote
ann1gorszapolowa Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 filodendron napisał(a):Ale to nie zmienia faktu, że zapotrzebowanie na strzyżone przysłowiowe hawańczyki jest duże ;) To prawda :) Tyle tylko, że ja zaczynałem rozmowę od słów "jestem zainteresowany przygotowaniem hawańczyka na wystawę", a w odpowiedzi słyszałem "nie ma sprawy, elegancko pieska ostrzyżemy" ;) Quote
filodendron Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 ann1gorszapolowa napisał(a):To prawda :) Tyle tylko, że ja zaczynałem rozmowę od słów "jestem zainteresowany przygotowaniem hawańczyka na wystawę", a w odpowiedzi słyszałem "nie ma sprawy, elegancko pieska ostrzyżemy" ;) Nie wiem, jak jest w hawańczykach, ale w pudlach - sądząc z dogomaniackich i nie tylko hodowców - "każdy sobie rzepkę skrobie" wymieniając się doświadczeniami. Sami przygotowują psy na wystawy, bo robią to lepiej niż większość polskich groomerów, którzy nie są jednocześnie hodowcami danej rasy. Jeśli chodzi o strzyżenie pudli w moim mieście wymienia się tylko jedno nazwisko - i to jest hodowca pudli ;) W sumie, biorąc pod uwagę popularność rasy, nie ma się co dziwić - wielu psich fryzjerów może lata pracować i pudla nie spotkać. Przypuszczam, że z hawańczykami może być (jeszcze) podobnie. No ale wzorzec yorka znać wypada, na pewno :) Quote
ann1gorszapolowa Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 W hawańczykach jest podobnie. I ja też sam sobie rzepkę skrobię ;) Ale są czasami różne sytuacje. Mnie się tak zdarzyło dwa razy. Za pierwszym razem pełen profesjonalizm (groomer, hodowca róznych ras i sędzia kynologiczny w jednym), a za drugim razem chciałem spróbować u kogoś innego, stąd te telefony :) Quote
gryf80 Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 kochany jak pojedziesz do miast ościennych to dla ludzi hawańczyk to maltańczyk,i przeważnie strzygą coś a'la york Quote
w deszczu rosnę Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 15.000 zł to podejrzewam, że ledwie na sam remont lokalu wystarczy, nie mówiąc o wyposażeniu... Google nie gryzie :) http://www.biznes-firma.pl/Salon_fryzjerski_dla_psow,16748.html http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/321364,psi_fryzjer_zacznie_zarabiac_po_pol_roku.html Quote
Navarette Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Nie no, pomysł dobry, nie ma co. Teraz coraz więcej osób ma psy, z którymi coraz częściej chodzą do fryzjera i na inne zabiegi. Myślę, że opłacałoby Ci się to, pod warunkiem, że zakład będzie w miejscu łatwo dostępnym, bez konkurencji w pobliżu, no i co najważniejsze, aby był w miejscu, gdzie jest duży ruch, aby był dobrze widoczny itp. ;D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.