Mada&Teodor Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 klaud napisał(a):Titek ma dwa miejsca w domu gdzie ma swoje scierki (bo gazet to u nas nigdy nie było;) ) niestety jak jest rozbrykany to czesto przytrafia mu sie siknąc byle gdzie. Ja niegdy na niego nie krzycze i nie karce tylko lapie go i niose na sciere. Jest to jednak dosyc trudne zeby go przylapac bo czesto poprostu przykuca gdzies z przyczajki. Z koopkami jest lepiej bo zawsze robi tylko w jednym z wyznaczonych miejsc. Zbrałam mu scierke na dwor ale to tez na niego nie działało. Bede jenak probowac dalej moze w koncu zalapie. Napewno załapie, a teraz to mi sie wydaje, ze pogoda niesprzyja, bo snieg wszedzie zalega. Tedzia uczyłam, jak było w miare ciepło i sam na pierwszym spacerze zrobił "komplet" . Chodzil z nosem po ziemi, wyniuchał wszystko na trawie, potem sie zakrecil i zrobil :) Niestety czasem jeszcze mu sie zdarzy zrobic w domu, szczegolnie przy takiej pogodzie jak dzisiaj, kiedy pada. A Tito napewno sie nauczy czystości :) Głowa do góry :loveu: Quote
Mada&Teodor Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 [quote name='Chefrenek'] Ale cudeńko :loveu: :loveu: :loveu: Quote
klaud Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 [quote name='Chefrenek'] Ojejejej! Klaudia, ja nie moge Ty to masz predkosc swiatła! Cudeńko! Dzieki:calus: Quote
klaud Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Hurrra! Własnie wrocilismy z Titem ze spaceru, snieg zostal wymyty troche przez daszcz i pojaila sie trwaka i Tituś zrobil w koncu swoje pierwsze siusiu!:multi: :multi: :multi: Quote
Chefrenek Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 klaud napisał(a):Hurrra! Własnie wrocilismy z Titem ze spaceru, snieg zostal wymyty troche przez daszcz i pojaila sie trwaka i Tituś zrobil w koncu swoje pierwsze siusiu!:multi: :multi: :multi: No widzisz. Jak będzie sucho to wszystko zrobi. Quote
Hebulka Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 klaud napisał(a):Hurrra! Własnie wrocilismy z Titem ze spaceru, snieg zostal wymyty troche przez daszcz i pojaila sie trwaka i Tituś zrobil w koncu swoje pierwsze siusiu!:multi: :multi: :multi: :klacz::klacz::klacz: Brawo !! Ta pogoda jest okropna do uczenia małego dziubka siusiania,ja to samo mialam z Emisia jak sie zimno zrobilo... Quote
klaud Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Hebulka napisał(a)::klacz::klacz::klacz: Brawo !! Ta pogoda jest okropna do uczenia małego dziubka siusiania,ja to samo mialam z Emisia jak sie zimno zrobilo... oj okropna! albo snieg albo deszcz, zmno, mokro i zadnej przyrody zeby pojsc gdzies na porzadny spacer wsrod zieleni:shake: ale jszcze miesiac i moze zaczniemy wszyscy odzywac:loveu: Quote
klaud Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 A to zdjecie mojej produkcji i jast okazja zeby zobaczyc tez mnie troszke :razz: Quote
Mada&Teodor Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 [quote name='klaud']Hurrra! Własnie wrocilismy z Titem ze spaceru, snieg zostal wymyty troche przez daszcz i pojaila sie trwaka i Tituś zrobil w koncu swoje pierwsze siusiu!:multi: :multi: :multi: No to super, mówiłam, że Titek się wkońcu przełamie :multi: :multi: :multi: [quote name='klaud']A to zdjecie mojej produkcji i jast okazja zeby zobaczyc tez mnie troszke :razz: swietnie razem wyglądacie :loveu: :loveu: :loveu: Quote
klaud Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 [quote name='Mada&Teodor']No to super, mówiłam, że Titek się wkońcu przełamie :multi: :multi: :multi: Wczoraj zrobil ale dzis rano juz nie:placz: Quote
Mada&Teodor Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 klaud napisał(a):[quote name='Mada&Teodor']No to super, mówiłam, że Titek się wkońcu przełamie :multi: :multi: :multi: Wczoraj zrobil ale dzis rano juz nie:placz: Cierpliwośći, nastepnym razem napewno zrobi siusiala na dworzu :) A zaprowadzilaś go w to samo miejsce, gdzie siusiał wczoraj? Quote
klaud Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 Mada&Teodor napisał(a):[quote name='klaud'] Cierpliwośći, nastepnym razem napewno zrobi siusiala na dworzu :) A zaprowadzilaś go w to samo miejsce, gdzie siusiał wczoraj? Tak, poszlam w to samo miejsce ale on byl znicierpliwiony i chcial wracac. Pewnie zastanawia sie dlaczego go tak rano wyrywam z cieplego domku tam gdzie zimno i mokro i łazimy bez celu;) Quote
Mada&Teodor Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 klaud napisał(a):[quote name='Mada&Teodor'] Tak, poszlam w to samo miejsce ale on byl znicierpliwiony i chcial wracac. Pewnie zastanawia sie dlaczego go tak rano wyrywam z cieplego domku tam gdzie zimno i mokro i łazimy bez celu;) Pewnie i tak sobie mały Tito pomyslał, i wcale mu się nie dziwie :evil_lol: Może powinnas Klaudyna, chodzic z nim do czasu kiedy sie nie siusia, nawet gdyby to miało oznaczać, że spacer będzie trwał godzine, tylko to narazie przychodzi mi do głowy :) Quote
klaud Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 Mada&Teodor napisał(a):[quote name='klaud'] Pewnie i tak sobie mały Tito pomyslał, i wcale mu się nie dziwie :evil_lol: Może powinnas Klaudyna, chodzic z nim do czasu kiedy sie nie siusia, nawet gdyby to miało oznaczać, że spacer będzie trwał godzine, tylko to narazie przychodzi mi do głowy :) Zgadzam sie z Toba jak najbardziej, tylko jak on zaczyna na mnie skakac i popiskiwac to mi sie serce kroi i mysle zaraz że jest mu zimno i strasznie źle i nie mam sumienia tak go ciagac. Sprobuje jeszcze dzisiaj przetrzymac go dluzej bo rano to nie wychodzi z racji tego ze wszystkie ranne zabiegi przy nim i przy samej sobie zajmuja mi tyle czasu ze spozniam sie do pracy a i spioch ze mnie tez straszny - nie moge sie nigdy wczesniej wygramolic z lozka :oops: Quote
Mada&Teodor Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Ja miałam taki konfort, że mogłam zabierać Teosia do pracy i wyskakiwałam z nim co 2 godzinki na siusiu podczas pracy. I tez nie było to łatwe, zjerzcac z 30 piętra, wysadzać malucha, a potem z powrotem do pracy :) Ze wczesnym wstawaniem też u mnie był kłopot, bo nalezałam do śpiochów. Pisze w czasie przeszłym, bo przy Tedziu to zrywałam się skoro świt, i tak mi już jakoś zostało :) Quote
Hebulka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 [quote name='klaud']A to zdjecie mojej produkcji i jast okazja zeby zobaczyc tez mnie troszke :razz: :multi:SUPER:multi: Quote
klaud Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 Mada&Teodor napisał(a):Ja miałam taki konfort, że mogłam zabierać Teosia do pracy i wyskakiwałam z nim co 2 godzinki na siusiu podczas pracy. I tez nie było to łatwe, zjerzcac z 30 piętra, wysadzać malucha, a potem z powrotem do pracy :) Ze wczesnym wstawaniem też u mnie był kłopot, bo nalezałam do śpiochów. Pisze w czasie przeszłym, bo przy Tedziu to zrywałam się skoro świt, i tak mi już jakoś zostało :) Zazdroszcze takiej pracy! U mnie to by nie przeszlo bo patrzyli by sie na mnie jak na szaloną a i moj szef nie nalezy do tych co szaleja za psami i pewnie uznal by to za fanaberie. Z resztą dla niego praca to sprawa priorytetowa;) Co do wstawania to chodze do pracy na 7:30 i musze naprawde wczesnie wstawac zeby sie wyrobic ze wszystkim. Nawet Titek jeszcze spi jak wstaję i tylko otwiera oczka i obserwuje mnie zanim sam sie zgramoli. Quote
klaud Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 Chefrenek, moja ty wyrocznio w sprawach zdrowia! Powiedz mi co zrobic bo znow mam problem. Titkowi w tylnej lapce podraznila sie skora miedzy poduszkami. Moze to od soli a moze na cos nadepnąl i teraz ma tam otarcie. Jak wrocilismy dzis ze spaceru to strasznie szalal jakby go to pieklo. Probowal podgryzac i podnosił. Dopiero jak mu ja umyłam czysta woda to mu przeszlo ale teraz nie wiem czy nastepne spcery nie pogorsza sprawy. Moze mu to czymś pozmarowac? Tylko czym? Same kłopoty:placz: Quote
Hebulka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Jakie minki kochane :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Na drugiej fotce wygląda jakby spiewal :lol::lol: A jak łapka?? Nie ma tam zadnej ranki? Tak ogolnie podraznione ?? Quote
Chefrenek Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 No rzeczywiście ufo, ale jakie słodkie. Jeżeli to alergiczne to można spróbować z areozolem dexapolcort n (na receptę). Jeśli to od soli, to wydaje mi się, że dobrym pomysłem było by mycie tych łapek w ciepłej wodzie, później osuszenie. Zastanawiam się zy można byłoby zastosować taki krem "sudokrem". Jest on przeznaczony dla dzieci na obtarcia i odparzenia pieluszkowe. Pewnie można też zasypać te łapki talkiem. Quote
Hebulka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Sudocrem napewno doskonale wysusza. Gdyby to coś uczuleniowego mozesz dać mu też wapno,a tak na wszelki wypadek w zimie zwłaszcza mozesz mu smarowac lapki preparatami chroniacymi wlasnie przed solą, ja mam np trixie z woskiem pszczelim,śa tez preparaty w sprayu. Quote
klaud Posted February 1, 2007 Author Posted February 1, 2007 Jak gryzie kostki to takie wlasnie miny ufoludkowe robi:loveu: :loveu: :loveu: Jakos lepiej te lapki. Juz nie szaleje ale czerwone sa i jest chba mała ranka czy otarcie na jednej. Wydaje mi sie jednak ze to nie uczulenie tylko reakcja na warunki na chodniku no i nie przyzwyczajone ma jescze raczej. Ten sudokrem to moze byc dobry pomysl. Mycie tez. Dzisiaj to juz moge tylko zastosowac zwykla wazeline bo nie mam nic innego w domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.