MARCHEWA Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Biedaku,ja ciągle myślę jak cię zabrać z tego koszmaru! Quote
_beatka_ Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 dziewczyny naprawde nie ma nikogo, kto przejeżdża na tej trasie? przecież jest taka zima, że on tam zamarznie nim zdarzymy mu pomóc:placz: Quote
doddy Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 No niestety nikt nie chce pomóc... Pogoda nie jest tragiczna. Od wczoraj śnieg nie pada, słonko świeci. Jest mróz jak 100 diabłów i lód ale nie jest tak tragicznie jak przedwczoraj (a wtedy pojechałyśmy z Moniką w trasę po bullkę). Szkoda, że przeszkodą jest tylko transport. A pies musi marznąć w tą zimę. Quote
_beatka_ Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 tak bardzo chcialabym pomóc, ale nie mam ani prawka, ani auta:placz: ludzie zlitujcie się nad logo:-( Quote
pulsari Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 ..poniewaz ten pies nie moze czekac na wiosne, jedziemy po niego jutro, wykapiem, wysuszymy i jak najszybciej wieziemy do warszawy, bedziemy jechac z nim pociagiem , wiec prosze Was tylko , abyscie po niego przyjechaly na dworzec...............damy znac , o ktorej wystartujemy z wrocka, ......prosimy o nr. kontaktowe osob , ktore po niego wyjada na dworzec w warszawie .............. Quote
andzia69 Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 oj to jest światełko w tunelu!!!:loveu::loveu::loveu: pulsari - dzięki!!!! Quote
doddy Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 Ok, odbierzemy Was. Tel do mnie: 0501 797 018 Tylko najlepiej jak będziemy orientacyjnie wiedzieć o której będziecie by sobie dzień zaplanować. Quote
BeataA Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 pulsari napisał(a):..poniewaz ten pies nie moze czekac na wiosne, jedziemy po niego jutro, wykapiem, wysuszymy i jak najszybciej wieziemy do warszawy, bedziemy jechac z nim pociagiem , wiec prosze Was tylko , abyscie po niego przyjechaly na dworzec...............damy znac , o ktorej wystartujemy z wrocka, ......prosimy o nr. kontaktowe osob , ktore po niego wyjada na dworzec w warszawie .............. Super! Tylko nie przesadzajcie z tym kąpaniem, żeby się jeszcze zapalenia płuc nie nabawił... Quote
pulsari Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 ...Ty chyba nie masz pojecia jak on smierdzi :) ........do pociagu nas z nim nie wpuszcza..............po ostatnim pobycie psow z ligoty w moim popsutym aucie, smierdzialo jeszcze przez dwa tygodnie ........... Quote
BeataA Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 pulsari napisał(a):...Ty chyba nie masz pojecia jak on smierdzi :) ........do pociagu nas z nim nie wpuszcza..............po ostatnim pobycie psow z ligoty w moim popsutym aucie, smierdzialo jeszcze przez dwa tygodnie ........... No tak. Przepraszam - fakt, zapomniałam jak to smierdziało w moim Tico po wożeniu moich dwóch Rudasków (PitBullków) na Tymczasie... Fakt. Tylko dobrze go wysuszcie i uważajcie na uszy... Powodzenia w drodze! Quote
BeataA Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Logo niestety odszedł... Nie doczekał naszej pomocy... Quote
BeataA Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Doddy, jak się podłączy gdzieś do Net'u - to może napisze coś więcej - ale... jest bardzo wstrząśnięta... [*] Quote
_beatka_ Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 wiadomo, ze umarl sam? czy ktoś mu pomógl z tego wspanialego schroniska....:angryy: Quote
MARCHEWA Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Tego najbardziej się bałam:-( ,zrobiło się zimno a on tam na tym betonie:shake: :-( :-( :-( Logo,tak mi przykro Quote
doddy Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 Niestety z glupiej przyczyny jaka jest trasnport nie udalo mu sie pomoc... Teraz sie zadreczam, ze gdyby wczesniej po niego pojechac to zyl... Musial odejsc w takich warunkach, bez czlowieka... Sam... Logo przekroczyl Teczowy Most dzis w nocy. Jaka przyczyna? Kto wie... Pozostaje gdybac, ze moze przez zimno. Logo na zawsze pozostaniesz w naszej pamieci. Logo dales nam jednak wszystkim piekna lekcje - lekcje i nauczke, by byc jeszcze bardziej konkretnym w naszym dzialaniu. Przeszłość z przyszłością się kłóci co było nie wróci.... Logo odszedł. Wielki mój żal... Pozostawił nam jednak w opiekę sunię pitbullkę z tego schroniska. Dzwoniły do mnie dziewczymy, które pojechały po Logo. W schronisku jest sunia pitbullka w podobnym stanie co Logo. Też łysa i chora. Sunia już jedzie z dziewczynami do Wrocławia. Edyta o 23 ma pociąg do Warszawy. O 5 rano sunia zawita do Warszawy. Logo powierzył nam sunię do ratowania. Sunia o której nie było wiadomosci na forum była zamknięta także w ciemnym pomieszczeniu w Ligocie. Była tam 2 miesiące. Pomóżmy chociaż jej. Jutro jak sunia będzie już u nas założę jej osobny wątek. Quote
_beatka_ Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 zgadzam się, skoro jemu już pomóc nie mozna trzeba ratowac sunieczkę Quote
basia0607 Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Śledziłam ten wątek i miałam nadzieje ,że Wam sie uda.To jest chyba najgorsze w Polsce schronisko.Naprawdę psy siedzą w ciemnych bunkrach ? Próbowałyście gdzieś to zgłosić.? Przecież ten biedak strasznie sie męczył.Zamarzl albo ktoś mu pomógł. Płakać mi się chce z naszej bezsilności .Rubcie coś ,tam zostały inne psy.Idą mrozy . Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 :-( śledziłam ten watek...nie moge uwierzyć...:-( :-( :-( :placz: :placz: Psiaczku badz szcesliwy za TM, NIECH CI TAM BEDZIE CIEPLUTKO....:placz: :placz: Quote
Aggie Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 :-( :-( :-( :-( och słów mi brak.... ale pomysł że ktoś mu pomógł....:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: .. tak mi przykro Quote
paros Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Ja też miałam nadzieję, że uda się i ....... :bigcry: :bigcry: :bigcry: Dobrze, że sunię zabrały :roll: Quote
andzia69 Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 odszedł sam, niekochany,przerażony,zamknięty w syfie,ciemności,zapomniany i niechciany, z dala od głaszczącej ręki, z dala od czułego słowa, z dala od cieplej miski z dala od wszystkiego:placz::placz::placz::placz::placz: może teraz niektórzy pomyślą i przemyślą,że asty też czują i chcą być kochane jak wszystkie inne psy!!!!!! niemogę z tej bezsilności:-( Quote
_beatka_ Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 jak wygląda sprawa suni? w jakim jest stanie? zostala juz zabrana? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.