gosia7 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 i zmień tytuł pilnie na informujący,że uciekła sunia ,gdzie i o pomoc w szukaniu Quote
gosia7 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Paweł i ekipo pomócie jhet szukać suńkę, przecież ona sama jej nie złapie... Quote
Luna007 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 o cholera!!!!!!!!!!!!!!!!!! to strasznie źle się stało, z tą sunią - a ona przecież wydawała się bardziej oswojona.........................jak ona sobie ta radę??? - teraz ma być cieplej, ale zdaje się tylko przez kilka dni..............a tam dookoła są lasy?? może jednak nie oddaliła się i kręci się w okolicy............matkooo żeby udało się ją załapać!!!!!!!!!!!! Quote
mtf zalesie Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 ogloszenia tutaj malo daja - raczej duzo plakatow na miejscu z duzym kolorowym zdjeciem i slowem nagroda lub apel na facebooku do osob z halinowa- hotel tez powinien sie dolozyc- za taka cene powinny miec lepsze boksy Quote
gosia7 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 kto zrobi apel na facebooku???????????!!!!!!!!! ja nie mam kto jest z Halinowa lub okolicy i może wypatrywać sunię? boję się najgorszego... Quote
kingula Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Suczka nie żyje :( Jhet znalazła ją na torach kolejowych :( To są informacje od Psa na Zakręcie. W tym momencie poszukiwany jest transport i miejsce dla Gandalfa. Psy były w Mokrym Nosku w Teresinie, nie w Halinowie. Quote
gosia7 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 mój Boże, jhet współczuję!!!:(:(:( co to za hotel!!!!!!!!!litości! nie daję rady więcej pisać,idę ryczeć:(:(:(:( i odpalać papierosa od papierosa. ten wątek grozi mi zawałem. dla psa oczywiście wpłacę, ale muszę się ogarnąć. zabierajcie go stamtąd! Suńko [*] Quote
Luna007 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 o matkooo JAK TO?? jak umarła??POCIĄG JĄ PRZEJECHAŁ??!!!! a może to nie nie ona..................................:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
Aldrumka Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 jaka straszna wiadomość, jhet płaczemy z Tobą, trzymaj się kochana Quote
Awit Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Boże:-( Zmroziło mnie, biedna sunieczka, jak jej strasznie współczuję:-( Tyle stresów i tak umrzeć:-( Podczytywałam wątek, trzymałam kciuki, wczoraj byłam chora i nie wiedziałam czy się dały złapać. Ale miałam nadzieję, że są już bezpieczne:-( Cieszyłam się, że jak dadzą się złapać to będą w M.Nosku, bo znam ten hotelik, moje dwa psy tam są. W sobotę wieczorem o nich z P.Małgosią rozmawiałam, że jak się nie złapią to będzie miała miejsce dla takiej suni i chciałam by dały się złapać, by już nie były na tych działkach. Boże, dlaczego Ona musiała tak umrzeć:-( Jhet współczuję Ci, bardzo Ci współczuję. Mam nadzieję, że sunia została pochowana i leży w spokojnym miejscu:-( Quote
jhet Posted February 13, 2012 Author Posted February 13, 2012 nie wiem, co napisać.. znalazłam sunię zaraz po tym, jak przyjechałam rano jej szukać... Wczoraj uciekła z kojca, ale nie wiem, czy dlatego że był on źle zabezpieczony czy że sunia była po prostu wyjatkowo sprytna.. Nie będę nikogo obwiniała, choć to co się stało na pewno nie powinno się stać.. Równie dobrze mogła też uciec z ogrodu w hoteliku, w którym jest teraz Gandalf, przeskoczyć przez płot i wpaść pod pociąg, który tam też przejeżdża tuż obok domu.. Nie wiem.. Mam tylko nadzieję, że z Gandalfem będzie wszystko dobrze, w hoteliku znalazł psiego przyjaciela i wyraźnie odżył.. Quote
Luna007 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 jhet - zrobiłaś dla nich bardzoooooooooooooooo dużo - to po prostu był wypadek i nic na to poradzić nie mogłaś, ani mokry nosek - tak się nieszczęśliwie złożyło - qurcze to naprawdę pech,że wpadła pod pociąg, ale przynajmniej nie cierpiała.............dobrze, ze z Gandalem lepiej............i będzie już tylko lepiej Quote
gosia7 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 Luna007 napisał(a):jhet - zrobiłaś dla nich bardzoooooooooooooooo dużo - to po prostu był wypadek i nic na to poradzić nie mogłaś, ani mokry nosek Jhet, oooogromnie współczuję. Tyle starań,wysiłków i taki tragiczny koniec dla suńki! Ale co do hotelu, to mam ewidentne zastrzeżenia!!! Jak można podejmować się przyjęć zwierząt trudnych, z interwencji, kiedy nie ma się na to odpowiednich warunków i zabezpieczeń???!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jaki jest zapis w umowie, czy nie BEZPIECZEŃSTWO powierzonych zwierząt powinno być dla każdego hotelu priorytetem?! Kto odpowie za ten wypadek? Może kolejne też tak skończą??!!!! Gdzie jest teraz Gandalf? Quote
malvaaa Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 ja też podczytuje wątek i współczuje :( dobrze że psiak jest bezpieczny... gosia7 nie przesadzaj, to mógł być po prostu nieszczęśliwy wypadek... Quote
jhet Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 Gandalf jest w hoteliku w Halinowie, mieszka w domu, jak go zostawiałam to wlasnie sie zaprzyjaznial z malym psiaczkiem i wygladal na calkiem zadowolonego ;) Kochani, jesli mozecie wspomoc "Psa na Zakrecie", to bede bardzo wdzieczna za chociaz malutkie wplaty (w pierwszym poscie sa wszystkie dane) :Rose: Juz tyle mieli problemow i smutkow związanych z psiakami, że chcialabym chociaz pod wzgledem finansowym juz im ulżyć.. :roll: I prosilabym o napisanie w watku co kto i ile, to bedziemy wiedziec jak duzo jeszcze brakuje by oplacic hotelik na miesiac.. Quote
Luna007 Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 wczoraj przelałam 200 pln -to dobrze, ze Gandalf ma nowego przyjaciela - to co -teraz trzeba go socjalizować...................i potem domku szukać......... Quote
jhet Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 (edited) Dziękuję Luna :) Wieści od Gandalfa: czuje się dobrze, trochę się stresuje ilością psiaków i tym, że niektóre koniecznie chcą go poznać bliżej ;), zaprzyjaźnił się z małym Paproszkiem i jak na razie śpi w bezpiecznym kąciku pod stołem.. Czyli jak na psiaka, który całe życie spędził na dworze, jest według mnie bardzo, bardzo dobrze :) Edited February 20, 2012 by jhet Quote
jhet Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 Aldrumka napisał(a):przelałam 50 zł Dziękuję Aldrumko :iloveyou: Quote
gosia7 Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 (edited) malvaaa napisał(a): gosia7 nie przesadzaj, to mógł być po prostu nieszczęśliwy wypadek... zapewne nikt, Ty również, nie życzyłabyś sobie ,aby taki nieszczęśliwy wypadek spotkał Twojego psa (oddanego do hotelu np. na czas urlopu/pobytu w szpitalu)! Sunia uciekła kilka/kilkanaście godzin po umieszczeniu w hotelu. Dlaczego nikt z obsługi NIE MONITOROWAŁ na tyle często kojca przez pierwszą dobę,żeby w porę interweniować???!!! Zważywszy,że suka była po takich stresujących przejściach związanych z odławianiem i po Sedalinie, a dodatkowo w nowym,nieznanym sobie miejscu! Dlaczego ZABEZPIECZENIA KOJCA SĄ TAK KIEPSKIE(w końcu za co się płaci?!)zważywszy,że w pobliżu są tory kolejowe! Skoro suka nie uciekła biegiem, a spokojnie odeszła, czemu nikt z personelu nie szedł za nią, by chociażby precyzyjnie wskazać jhet, która wkrótce przyjechała, kierunku , w jakim sunia się oddaliła? Dlaczego TYLKO niecałe 2h sunia była poszukiwana przez pracowników hotelu? Dlaczego nikt z personelu NIE JEST WYSZKOLONY w odławianiu ewentualnych "zbiegów"/nie ma kontaktu z hyclem- skoro sunia jeszcze bawiła się z wziętym na przynętę psem i jadła z ręki smakołyki- można było ją próbować odławiać! TAKI WYPADEK NIE POWINIEN MIEĆ MIEJSCA W ŻADNYM ODPOWIEDZIALNYM HOTELU!!! NAJWYŻSZĄ CENĘ ZA LUDZKIE ZANIEDBANIA - CENĘ ŻYCIA ZAPŁACIŁA NIEWINNA SUNIA!!!!! MOŻE WOBEC TEGO HOTEL W RAMACH ZADOŚĆUCZYNIENIA ZA SWOJE RAŻĄCE ZANIEDBANIA POKRYJE KOSZTY KARMY I LECZENIA DRUGIEGO, OCALAŁEGO PSA? Edited February 15, 2012 by gosia7 Quote
gosia7 Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 wysłałam przelew w wys. 100zł dla Gandalfa i dużo głasków pieseczku:) Quote
Luna007 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Gosia się nie denerwuj - mnie też zmrozilo jak przeczytałam, że sunia nie żyje, ale ja bym tak bardzo nie obarczała winą pracowników (tam ludzie trzymają psy i są zadowoleni)...............sądzę, że to naprawdę był nieszczęśliwy wypadek.............się zastanawiam jak to możliwe, że pod pociąg wpadła - może po tym sedalinie było otumaniona...............ale stało się nikt jej życia nie zwróci - teraz o Gandalfa trzeba zadbać :) Quote
jhet Posted February 19, 2012 Author Posted February 19, 2012 Gandalf zwany w hoteliku Jeffem czuje się już dobrze, problemy z układem pokarmowym (zatkanie kośćmi i chrząstkami, zgazowane jelita) najpewniej minęły :) Nadal jest trochę nieufny i nie wychodzi jeszcze na dwór na spacery, ale miejmy nadzieję w końcu się przełamie i załapie, że człowiek nie jest taki zły i warto mu zaufać ;) Dzięki Waszemu wsparciu mamy już pełną kwotę na leczenie i część za hotelik :multi:Potrzeba: 500zł (hotel) + 460zł (wet, leki) = 960zł Mamy 550zł deklaracji, więc brakuje jeszcze 410zł.... :( Ziarnko do ziarnka i uzbieramy, za każde chociaż 10zł będziemy bardzo wdzięczni :Rose: Jeśli ktoś chciałby pomóc to wszelkie potrzebne dane są w pierwszym poście, i prosiłabym o info do mnie co kto i ile aby się nie pogubić :) Quote
Awit Posted February 20, 2012 Posted February 20, 2012 Trzymam kciuki za Jeffa, oby mu los sprzyjał. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.