Jump to content
Dogomania

Psiaki z działek - Gandalf, "seter irlandzki" w nietypowym futerku ;), ma DOM!


Recommended Posts

  • Replies 338
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

o cholera!!!!!!!!!!!!!!!!!! to strasznie źle się stało, z tą sunią - a ona przecież wydawała się bardziej oswojona.........................jak ona sobie ta radę??? - teraz ma być cieplej, ale zdaje się tylko przez kilka dni..............a tam dookoła są lasy?? może jednak nie oddaliła się i kręci się w okolicy............matkooo żeby udało się ją załapać!!!!!!!!!!!!

Posted

ogloszenia tutaj malo daja - raczej duzo plakatow na miejscu z duzym kolorowym zdjeciem i slowem nagroda lub apel na facebooku do osob z halinowa- hotel tez powinien sie dolozyc- za taka cene powinny miec lepsze boksy

Posted

Suczka nie żyje :( Jhet znalazła ją na torach kolejowych :( To są informacje od Psa na Zakręcie. W tym momencie poszukiwany jest transport i miejsce dla Gandalfa.
Psy były w Mokrym Nosku w Teresinie, nie w Halinowie.

Posted

mój Boże, jhet współczuję!!!:(:(:(

co to za hotel!!!!!!!!!litości!

nie daję rady więcej pisać,idę ryczeć:(:(:(:( i odpalać papierosa od papierosa. ten wątek grozi mi zawałem.

dla psa oczywiście wpłacę, ale muszę się ogarnąć. zabierajcie go stamtąd!

Suńko
[*]

Posted

Boże:-(
Zmroziło mnie, biedna sunieczka, jak jej strasznie współczuję:-(
Tyle stresów i tak umrzeć:-(
Podczytywałam wątek, trzymałam kciuki, wczoraj byłam chora i nie wiedziałam czy się dały złapać.
Ale miałam nadzieję, że są już bezpieczne:-(
Cieszyłam się, że jak dadzą się złapać to będą w M.Nosku, bo znam ten hotelik, moje dwa psy tam są.
W sobotę wieczorem o nich z P.Małgosią rozmawiałam, że jak się nie złapią to będzie miała miejsce dla takiej suni i chciałam by dały się złapać, by już nie były na tych działkach.
Boże, dlaczego Ona musiała tak umrzeć:-(
Jhet współczuję Ci, bardzo Ci współczuję.
Mam nadzieję, że sunia została pochowana i leży w spokojnym miejscu:-(

Posted

nie wiem, co napisać.. znalazłam sunię zaraz po tym, jak przyjechałam rano jej szukać... Wczoraj uciekła z kojca, ale nie wiem, czy dlatego że był on źle zabezpieczony czy że sunia była po prostu wyjatkowo sprytna.. Nie będę nikogo obwiniała, choć to co się stało na pewno nie powinno się stać.. Równie dobrze mogła też uciec z ogrodu w hoteliku, w którym jest teraz Gandalf, przeskoczyć przez płot i wpaść pod pociąg, który tam też przejeżdża tuż obok domu.. Nie wiem.. Mam tylko nadzieję, że z Gandalfem będzie wszystko dobrze, w hoteliku znalazł psiego przyjaciela i wyraźnie odżył..

Posted

jhet - zrobiłaś dla nich bardzoooooooooooooooo dużo - to po prostu był wypadek i nic na to poradzić nie mogłaś, ani mokry nosek - tak się nieszczęśliwie złożyło - qurcze to naprawdę pech,że wpadła pod pociąg, ale przynajmniej nie cierpiała.............dobrze, ze z Gandalem lepiej............i będzie już tylko lepiej

Posted

Luna007 napisał(a):
jhet - zrobiłaś dla nich bardzoooooooooooooooo dużo - to po prostu był wypadek i nic na to poradzić nie mogłaś, ani mokry nosek


Jhet, oooogromnie współczuję. Tyle starań,wysiłków i taki tragiczny koniec dla suńki!

Ale co do hotelu, to mam ewidentne zastrzeżenia!!! Jak można podejmować się przyjęć zwierząt trudnych, z interwencji, kiedy nie ma się na to odpowiednich warunków i zabezpieczeń???!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jaki jest zapis w umowie, czy nie BEZPIECZEŃSTWO powierzonych zwierząt powinno być dla każdego hotelu priorytetem?! Kto odpowie za ten wypadek? Może kolejne też tak skończą??!!!!

Gdzie jest teraz Gandalf?

Posted

Gandalf jest w hoteliku w Halinowie, mieszka w domu, jak go zostawiałam to wlasnie sie zaprzyjaznial z malym psiaczkiem i wygladal na calkiem zadowolonego ;)

Kochani, jesli mozecie wspomoc "Psa na Zakrecie", to bede bardzo wdzieczna za chociaz malutkie wplaty (w pierwszym poscie sa wszystkie dane) :Rose: Juz tyle mieli problemow i smutkow związanych z psiakami, że chcialabym chociaz pod wzgledem finansowym juz im ulżyć.. :roll: I prosilabym o napisanie w watku co kto i ile, to bedziemy wiedziec jak duzo jeszcze brakuje by oplacic hotelik na miesiac..

Posted (edited)

Dziękuję Luna :)

Wieści od Gandalfa: czuje się dobrze, trochę się stresuje ilością psiaków i tym, że niektóre koniecznie chcą go poznać bliżej ;), zaprzyjaźnił się z małym Paproszkiem i jak na razie śpi w bezpiecznym kąciku pod stołem.. Czyli jak na psiaka, który całe życie spędził na dworze, jest według mnie bardzo, bardzo dobrze :)

Edited by jhet
Posted (edited)

malvaaa napisał(a):

gosia7 nie przesadzaj, to mógł być po prostu nieszczęśliwy wypadek...


zapewne nikt, Ty również, nie życzyłabyś sobie ,aby taki nieszczęśliwy wypadek spotkał Twojego psa (oddanego do hotelu np. na czas urlopu/pobytu w szpitalu)!

Sunia uciekła kilka/kilkanaście godzin po umieszczeniu w hotelu. Dlaczego nikt z obsługi NIE MONITOROWAŁ na tyle często kojca przez pierwszą dobę,żeby w porę interweniować???!!! Zważywszy,że suka była po takich stresujących przejściach związanych z odławianiem i po Sedalinie, a dodatkowo w nowym,nieznanym sobie miejscu! Dlaczego ZABEZPIECZENIA KOJCA SĄ TAK KIEPSKIE(w końcu za co się płaci?!)zważywszy,że w pobliżu są tory kolejowe! Skoro suka nie uciekła biegiem, a spokojnie odeszła, czemu nikt z personelu nie szedł za nią, by chociażby precyzyjnie wskazać jhet, która wkrótce przyjechała, kierunku , w jakim sunia się oddaliła? Dlaczego TYLKO niecałe 2h sunia była poszukiwana przez pracowników hotelu? Dlaczego nikt z personelu NIE JEST WYSZKOLONY w odławianiu ewentualnych "zbiegów"/nie ma kontaktu z hyclem- skoro sunia jeszcze bawiła się z wziętym na przynętę psem i jadła z ręki smakołyki- można było ją próbować odławiać!

TAKI WYPADEK NIE POWINIEN MIEĆ MIEJSCA W ŻADNYM ODPOWIEDZIALNYM HOTELU!!!
NAJWYŻSZĄ CENĘ ZA LUDZKIE ZANIEDBANIA - CENĘ ŻYCIA ZAPŁACIŁA NIEWINNA SUNIA!!!!!

MOŻE WOBEC TEGO HOTEL W RAMACH ZADOŚĆUCZYNIENIA ZA SWOJE RAŻĄCE ZANIEDBANIA POKRYJE KOSZTY KARMY I LECZENIA DRUGIEGO, OCALAŁEGO PSA?

Edited by gosia7
Posted

Gosia się nie denerwuj - mnie też zmrozilo jak przeczytałam, że sunia nie żyje, ale ja bym tak bardzo nie obarczała winą pracowników (tam ludzie trzymają psy i są zadowoleni)...............sądzę, że to naprawdę był nieszczęśliwy wypadek.............się zastanawiam jak to możliwe, że pod pociąg wpadła - może po tym sedalinie było otumaniona...............ale stało się nikt jej życia nie zwróci - teraz o Gandalfa trzeba zadbać :)

Posted

Gandalf zwany w hoteliku Jeffem czuje się już dobrze, problemy z układem pokarmowym (zatkanie kośćmi i chrząstkami, zgazowane jelita) najpewniej minęły :) Nadal jest trochę nieufny i nie wychodzi jeszcze na dwór na spacery, ale miejmy nadzieję w końcu się przełamie i załapie, że człowiek nie jest taki zły i warto mu zaufać ;)

Dzięki Waszemu wsparciu mamy już pełną kwotę na leczenie i część za hotelik :multi:Potrzeba: 500zł (hotel) + 460zł (wet, leki) = 960zł Mamy 550zł deklaracji, więc brakuje jeszcze 410zł.... :( Ziarnko do ziarnka i uzbieramy, za każde chociaż 10zł będziemy bardzo wdzięczni :Rose: Jeśli ktoś chciałby pomóc to wszelkie potrzebne dane są w pierwszym poście, i prosiłabym o info do mnie co kto i ile aby się nie pogubić :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...