Jump to content
Dogomania

Psiaki z działek - Gandalf, "seter irlandzki" w nietypowym futerku ;), ma DOM!


Recommended Posts

Posted

gosia, ja kiedys spałam w środku mroźnej zimy w otwartej lodowatej stajni zagrzebana w cienki śpiwór i siano i żyję, to naprawdę nie jest tak, że jak na dworze jest -20 to w kazdym miejscu jest -20.. Psiaki mają osłoniętą altankę, gdzie temparatura odczuwalna jest znacznie wyższa (wydaje się, że jest cieplej), do tego mają wygodną kanapę, kołdry, daszek, jak sobie wygrzeją miejsce i się do siebie przytulą to bardzo ciepło im będzie... Przetrwały taki mróz bez tego wszystkiego, nic im nie będzie, są przyzwyczajone do mrozu (i patrz, takie lisy, sarny i inne dzikie zwierzęta jak się schowają odpowiednio to też do wiosny dożywają, a nie mają takiej pomocy jak te psiaki). Dziś łapania nie będzie, bo klatka łapka jest w stanie nie do użytku, i ogrzewaniem nie da się jej teraz przywrócić do stanu używalności, pan "łapacz" najpewniej będzie ją musiał całą rozkręcić.. Inni klatek takich nie mają, a przynajmniej nie udało nam się do takich dotrzeć. Psy mają opiekę, ciepłe posiłki, bardzo fajne miejsce do snu otwarte właściwie tylko z jednej strony, gdzie wiatr w ogóle nie wieje. Jak będą tam spały nic im nie będzie, naprawdę :) Ja jestem straszny nerwus, więc kiedy nie panikuję znaczy, że jest ok ;)

  • Replies 338
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

byłam u psiaczków, wszystko z nimi ok, a wręcz czują się świetnie. Wyobraźcie sobie, że te małe psiowe cholery zamiast spać w altance (mają w sumie ich kilka "użytkowanych", w tym jedna ta przez nas ocieplona) wybrały nocleg pod gołym niebem :crazyeye: :roll: :wallbash: Spały na kocu i kołdrze, i jak je rano zobaczyłam takie zwinięte tam w kłębek, niereagujące na gwizdanie, to prawie zeszłam na zawał... Dopiero jak byłam 2 metry od nich to łaskawie otworzyły oczy - sunia wstała przestraszona, a pan pies popatrzył na mnie spode łba, odwrócił się i z powrotem poszedł spać.. Chyba nie był zachwycony wczesną pobódką ;/ Jeszcze trochę i niedługo SM zaczną wzywać do mnie za znęcanie się nad zwierzętami :roll:

Wydaje mi się, że beżowemu psiakowi wszystko zwisa i mógłby cały rok na dworze mieszkać, w ogole go to nie wzrusza. Sunia natomiast była troszkę zmarznięta i zjadła ze smakiem zupę z mięskiem i ryżem na rozgrzanie. Pan pies natomiast wydłubał ze swojej porcji samo mięsko :roll:, wstał, przeciągnął się, ziewnął, i poszedł wytarzać się w śniegu... :-o Po chwili oba psiaki pobiegły wesoło na poranny obchód działek.

Posted

no to SUPER WIEŚCI :) to może nie ma co ich łapać tylko tą budę kupić..........i ten kojec postawić i wtedy w dzień były by w tym kojcu a na noc mogłyby by po działkach chodzić..........ciężko było by je dostosować do mieszkania z człowiekiem - szczególnie tego beżowego - jak on jest od dziadka z za mostu to musi być niezłym twardzielem........

Posted (edited)

Luna, widzisz one i tak nie mogą długo zostać na tych działkach, bo się podkopują straszliwie, siatki niszczą, ogródki, i przed wiosną trzeba je zabrać bo działkowicze dostaną szału, i wtedy SM nie będzie miała wyboru i je na paluch zabierze.. No i psiaki zaczęły już na osiedla wychodzić nocą, też niedobrze, bezpańskie psy buszujące po smietnikach. I jeszcze coś je rozjechac może :roll: Poza tym sunię wysterylizować trzeba.
Kojec to byłaby sprawa tymczasowa bardziej, a jego budowa nie taka prosta, bo siatkę panowie ochroniarze mogliby niedługo pewnie zrobić, ale jak wspomniałam okazało się, że psy sa mistrzami kopania, i w jeden dzień najpewniej by z kojca zwiały (a podmurówki w zimę nie da rady zrobić). Zabrać je trzeba jak najszybciej, póki w hoteliku jest miejsce i wiosny i sezonu szczeniakowego nie ma.

Psiaki według mnie są fajne i po zsocjalizowaniu jak najbardziej adopcyjne (a przynajmniej sunia, która jest młodziutka, ciekawska, i lepiej by się w ciepłym domu czuła według mnie). Aha, i dobrze, że jednak budy im nie kupiłyśmy - psiaki nie sypiają razem, tzn. pan pies trzyma sunię na lekki dystans, góruje nad nią, i "pospólstwo z państwem spać nie będzie". Psiaki są ciągle razem, blisko siebie, ale razem no kocu się za nic nie położą - dlatego im kołdrę jeszcze doniosłam, bo na kocu spały na zmianę, choć i trzy psy by się na nim zmieściły. Więc w budzie najwyżej jeden psiak by spał (jeśli w ogóle, mam watpliwości po ich ostatnich obserwacjach, czy by do niej weszły), a drugi by leżał na zewnątrz.

Na poniedziałek jestem umówiona na łapanie psów inną metodą, jeśli duża klatka się nie znajdzie/odmarznie. Myślę, że do poniedziałku spokojnie psiaki dotrwają, ale jakby była możliwość wcześniejszego ich złapania to byłoby fajnie ;)

Edited by jhet
Posted (edited)

mtf zalesie napisał(a):
kolo sochaczewa jest hotel mokry nosek chyba sie nazywa i cena byla 8/zl dobe i hotelik sprawdzony na dogo


na stronie hoteliku jest cena 40zł/dobę, skąd info o 8zł..? To dawna cena, czy aktualna specjalna dla psów dogomaniackich? Ale hotelik wygląda bardzo fajnie, jutro zadzwonię i dowiem się czy dałoby się tam nasze dwa psiaki zakwaterować za jakąś rozsądną kwotę :) Tylko daleko dość kurcze no..

Edited by jhet
Posted (edited)

no jakby to było 8pln to cena SUPER - wychodzi za 2 psy za miesiąc 480!!!! choć wydaje się niemożliwe..................ale jeśli tak to chyba warto zapłacić za transport nawet
a jak psiaki - byłaś u nich popołudniu?

Edited by Luna007
Posted (edited)

Rozmawiałam z Mokrym Noskiem spod Sochaczewa - możemy u nich ulokowac psiaki, mieszkałyby w pokoju w domu za 12zł/dziennie od psa, czyli w sumie 720zł za miesiąc :) Plus karma. Myślę, że to dobre rozwiązanie - jest tam znacznie mniej psów niż w Halinowie, gdzie ponoć panuje niezły tłok, no i taniej oczywiście. Tylko daleko, nie wiem, czy pan łapacz by się zgodził psiaki zawieźć aż tam.. Ale coś wymyślimy ;) Mtf zalesie - wielkie dzięki za zwrócenie uwagi na ten hotelik :)

Edited by jhet
Posted

Dziś nastąpił przełom, sunia dała sie poglaskać :lol: Malo tego, bardzo jej sie to spodobalo, zaczela skakac z radosci, zaczepiać lapkami, tracac nosem i z calych sił zapraszac do zabawy w ganianego :multi: Fajna jest :)

Posted

jhet napisał(a):
Dziś nastąpił przełom, sunia dała sie poglaskać :lol: Malo tego, bardzo jej sie to spodobalo, zaczela skakac z radosci, zaczepiać lapkami, tracac nosem i z calych sił zapraszac do zabawy w ganianego :multi: Fajna jest :)


a to niespodzianka :)

Posted (edited)

nie wiem, czy jednak na tym Halinowie nie poprzestaniemy, Pies na Zakręcie nalega na niego, a w sumie jak się doda koszt karmy w Mokrym Nosku to cenowo wyjdzie w sumie podobnie.. W Halinowie łatwiej chyba będzie Psu na zakręcie wszystko ogarnąć itd. No nie wiem, na razie martwię się o psiaki, bo zniknęły ;/ Ktoś, nie wiem kto, zrobił po południu zamieszanie na działkach w miejscu, gdzie psiaki nocowały - pojawiła się kanapa przerobiona na jakby budę.. Ani ja ani pani karmicielka nie wierzymy, by psiaki (a zwłaszcza beżowy, który nawet nie wiem, czy by się tam zmieścił) odważyły się do tej konstrukcji wejść. W każdym razie od tego czasu nikt psów nie widział :( Mogły się przestraszyć i gdzieś zaszyć, ale i tak się martwię. Miały tam nienajgorsze posłanie przez nas przygotowane, a teraz pewnie boją się w ogóle podejść do tego miejsca.. No nic, zobaczymy rano, ech.

Edit: znalazły się :) Nie wiem, gdzie spały, jakąś nową miejscówkę musiały sobie znaleźć..

Edited by jhet
Posted

z łapaniem mamy taki problem, że duża klatka nadal nie do użytku, a druga okazała za mała na beżowego psa (pierwotnie chcialam tam sunie złapać). Jednak sunia się oswoiła troche i moze da się ją na smycz wziąć niedługo, natomias beżowy psiak jak widzi kij od chwytaka to nie podejdzie na bliżej niż 10 metrów i jedyna szansa by go zlapac to klatka (a ta musi być duża dość). No i jest tak strachliwy i nieufny, że i z klatką pewnie bedzie problem, mamy watpliwosci, czy w ogóle choć trochę do niej wejdzie.. W kazdym razie pan łapacz powiedzial, by probować psy oswoic na razie, a jak sie nie uda to z klatką gdy odmarznie sprobujemy. Z sunią generalnie myślę, że nie bedzie problemu, ale beżowy psiak podobno był bity, boi się kijów, szybkich ruchów itd... Dziś go pogłaskalam, ale byl tak przerazony że aż przykre..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...