Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Basterku kochany przyśnij się w nocy Tz mojemu, natchnij go. Wczoraj wierczorem rzomówiłam się z Tosiem i wyjaśnilismy sobie, że jego i tak będe kochała bo to mój synuś i nie wiem czy zrozumiał, ale dzis był wyjatkowo grzeczny.

Edited by _Dunaj_
Posted

Wysyłajcie, wysyłajcie tego mi potrzeba, nawet magia na odległość pozytywna bo to w dobrej sprawie.
Ale jeśli Allu wczesn iej będzie dobry domek to nie zwarzajcie na mnie, bo ja jeśli juz przekonam rodzine to i tak pewnie dopiero pod koniec marca, bo tz wraca z samatorium w połowie i nie można tak od razu go zlekceważyć i zając sie psem, przeciez go prawie miesiąc n ie będzie wiec troche musi byc w centrum uwagi, a do tego czasu może znajdzie się naprawde dobry domek, choc widze go juz u nas w wyobraźni

Posted

Wszystko pomaga, nawet ............a nie wiem co. Wczoraj wspomniałam o ewentualności, było gderanie ale umiarkowane, próbuję na wiek Gralada, że ma już 8-smy rok i sie starzeje i ułoży i nie wiadomo jak długo pozyje (dla mnie chciałabym jak najdłużej, ale wiem że to nie moze być wieczność i psychicznie trzeba się do odejścia przygotowywać) no urabiam jak mogę. Dzis też mi Tosiek dyla dał, bo puściła je luzem żeby się na spacerze wybiegały, Tz Geraldowi kazał poszukac i znalazł głupola i go do mnie doprowadził, z daleka wyglądało to komicznie bo jakby go za kołnierz prowadził, szedł za nim cały czas po drodze na niego burczał i powarkiwał, a młody ze spuszczona głową grzecznie truchtał, musiał na cos wdepnąć bo lekko utykał, ale obejrzałam łapę i nic nie było, wrócilismy do domu ja na młodego też poburczałam to jak podniosłam głos znowu go łapka zabolała i tak było całe popołudnie jak patrzylismy na niego staralismy się byc surowi to biedaczysko chodzic nie mógł, ale myślał, że nie widzimy to ból mijał. Tyle opowieści, dośc rozczulania sie nad soba.
Czy ktoś interesował się już Basterem?

Posted

z relacji na wątku wygląda, że gość jest odpowiedzialny, to pewnie też zadbał o dobro psa. Może Allu podpowiedzcie, że jeśli nowy właściciel nie da sobie rady z Basterem aby wówczas skontaktował się z Waszą Fundacją, żeby pies w ostateczności nie został porzucony.

Posted

Cieszę się, ale żeby to był naprawde odpowiedzialny i kochający dom, bo biedak juz przeszdł swoje i znowu zmiana choc to jeszcze dzieciak, oby ostatnia przecież psy też cierpią, nie wiem czy wszystkie jednakowo, ale dogi mają bardzo delikatną psychikę. Ja i tak temat w domu będę drążyć nadal, że to jest dobry czas na trzeciego doga.

Posted

_Dunaj_ napisał(a):
Cieszę się, ale żeby to był naprawde odpowiedzialny i kochający dom, bo biedak juz przeszdł swoje i znowu zmiana choc to jeszcze dzieciak, oby ostatnia przecież psy też cierpią, nie wiem czy wszystkie jednakowo, ale dogi mają bardzo delikatną psychikę. Ja i tak temat w domu będę drążyć nadal, że to jest dobry czas na trzeciego doga.


Bo to jest dobry czas na trzeciego doga. Teraz mogę to wprost napisać bez jakichkolwiek podtekstów. Gerald odmłodnieje, Tosiek spoważnieje. A nowy dog będzie miał świetne wzorce.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...