Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Pies ma na imię Baster. Jest z września 2010 roku. Zatem ma rok i cztery miesiące.
Jest kastratem. We wrześniu 2011 r. był przeprowadzony ten zabieg.
Pies jest łagodny. Dobrze reaguje na inne psy, lubi się z nimi bawić. Ale za kotami goni. Lubi ludzi, jest bardzo ufny. Z dziećmi sąsiadów się bawi. Jak dotychczasowy właściciel zabrał go ze schroniska, to uczęszczał na szkolenia dla młodych psów. Pies lubi jeździć samochodem.
Nie było problemów z pozostawieniem go w hotelu dla psów. Czasami d. właściciel musiał korzystać z takiej formy opieki. Pies mieszka na dużej działce i lubi sobie pobiegać.
Z jedzeniem nie ma problemów. Lubi jeść prawie wszystko. Nie za bardzo trawi kaszę.
Szukamy kochającego domku dla Basterka. Takiego na stałe, do końca życia. Baster w wieku 4 miesięcy trafił do schronu, teraz znów musi zmienić dom z przyczyn całkowicie niezależnych od właściciela.



Edited by Alla Chrzanowska
Posted

Tosiek koty ganiał dopóki porządnie od kota po pysku nie dostał i przeszło mu, jak przekonac 2 dorosłych facetów na kolejnego psa doga. On jest taki piekny i młodziutki szybciutko się zaaklimatyzuje to jeszcze wyrośnieety dzieciak

Posted

_Dunaj_ napisał(a):
Tosiek koty ganiał dopóki porządnie od kota po pysku nie dostał i przeszło mu, jak przekonac 2 dorosłych facetów na kolejnego psa doga. On jest taki piekny i młodziutki szybciutko się zaaklimatyzuje to jeszcze wyrośnieety dzieciak


To jeszcze całkiem dzieciak, a już zaliczył schron i teraz znów musi opuścić dom... Naprawdę musi, bo właściciel czesto wyjeżdża. Do tej pory Baster zostawał z mamą właściciela, ale jej stan zdrowia się ostatnio bardzo pogorszył, kobieta chodzi już tylko o kulach... To nie jest osoba do opieki nad dogiem.

Posted

Alla Chrzanowska napisał(a):
To jeszcze całkiem dzieciak, a już zaliczył schron i teraz znów musi opuścić dom... Naprawdę musi, bo właściciel czesto wyjeżdża. Do tej pory Baster zostawał z mamą właściciela, ale jej stan zdrowia się ostatnio bardzo pogorszył, kobieta chodzi już tylko o kulach... To nie jest osoba do opieki nad dogiem.


Nie moge Allu postawić na ostrzu noża bo jakbym sie uparła to ustąpią, ale też czasem wyjeżdżam, albo nie ma mnie po 12 i wiecej godzin, a wtedy panowie opiekuja się psami i jestm spokojna, a jak sie upre to moga powiedzieć chiałas to sobie sama radź, delikatnie będę napominać, bo z opisu wynika, że świetnie by sie u nas wtopił w stado a Tosiek miałby idelanego kumpla do szaleństw, Gerald skończył 7 lat i choć się świetnie dogaduja to czasem nie ma ochoty brykac z młodym koniem a koniu go zaczepia, już widzę te szaleństwa dwóch koników :)

Posted

Allu serce mi dosłownie łomocze, a w głowie mam kłebowisko myśli, to prawdziwa walka serca z rozumem, a do tego 17 lutego na prawie miesiąc Tz do sanatrium wyjeżdża nad morze i wszystko będzie na mojej głowie, jeszcze jak sie okaże, ze młody do Słupska wybywa to juz zupełnie kaplica, dlatego jak znajdzie sie w tym czasie domek kochający to będę szczęśliwa, bo to cudo faktycznie nie ma farta w życiu, a ja postanowiłam że własnie dla takich miejsce u mnie będzie, nawet gdybym dała tą odrobine szczęścia na chwilę jak Soni ON - 2 lata to i tak warto. Bardzo bym chciała, zeby Baster trafił do nas ale to jest tak poważna decyzja, że nie dziw się moimi obawami i chwilowo domowa sytuacja do marca troszkę zagmatawana.

Posted

Alla Chrzanowska napisał(a):
Widzisz, traf chce, że do marca były właściciel może go zatrzymać...


Syn stwierdził, że jak chcę młodego doga to dobry moment dopóki jeszcze Gerald jest bo on Tośka po psiemu wychowuje i młodego by ułożył, bo z Toskeim to dwa głupole by były, chyba, ze Tosiek wydorośleje całkiem a choć juz to widac to nadal idzie to bardzo powoli, Gerald zawsze był taki wyważony od szczeniaka jakby dorosły. Teraz Tz został a on z tych upartych niestety. No i mniej na bazarkach bym licytowała, a bardziej podnosiła, bo chyba tyle mniej więcej ile wydaje utrzymanie by kosztowało :)

Posted

_Dunaj_ napisał(a):
Troszke podrosnięte pojutrze konczy 25 lat, dobranoc mam o czym myśleć nie wiem czy zasnę


No troszkę;), wszystkiego najlepszego z okazji urodzin dla "Dziecka";):)

No masz.....Trzymam kciuki za pozytywne myslenie!!!

Posted

Danusiu! To przecież oczywiste, że mniej byś kupowała, bylebyś tylko o nas tu nie zapomniała. A to prawda, że mądry i ułozony pies bardzo pomaga w wychowaniu malolatów. U mnie taki jest Filip. To on wychował Miszę, teraz wychowuje Tomika...

Posted

Alla Chrzanowska napisał(a):
Danusiu! To przecież oczywiste, że mniej byś kupowała, bylebyś tylko o nas tu nie zapomniała. A to prawda, że mądry i ułozony pies bardzo pomaga w wychowaniu malolatów. U mnie taki jest Filip. To on wychował Miszę, teraz wychowuje Tomika...


Zgadzam się, madry dorosły pies to jest to!!!!

Trzymamy za domek!!!!

Posted

M&S napisał(a):
No troszkę;), wszystkiego najlepszego z okazji urodzin dla "Dziecka";):)

No masz.....Trzymam kciuki za pozytywne myslenie!!!


Dziękuję :)

Alla Chrzanowska napisał(a):
Danusiu! To przecież oczywiste, że mniej byś kupowała, bylebyś tylko o nas tu nie zapomniała. A to prawda, że mądry i ułozony pies bardzo pomaga w wychowaniu malolatów. U mnie taki jest Filip. To on wychował Miszę, teraz wychowuje Tomika...


Allu już tak się pieknie zaczynało układać, bo ja bardzo bym chciała i pół domostwa przekonałam, ale dzis Tosiek taki numer wywinął njapierw Tz a potem mnie, że nawet nie wspomniałam o kolejnym psie bo byłaby Sodoma i Gomora, ta złosliwa bestia jak tylko zaczynam sie interesować innym psem chyba mantalnie to wyczuwa i robi wszystko żeby całą uwage ściągnąć na siebie skutecznie zresztą, dziś na spacerze dał dyla, a potem mnie i to nawet nie wiem w jaki sposób był w domu na chwilę wyszedł bo zaraz za nim poszłam i kamfora, teraz spi niewiniatko ale cośmy się po lesie nałazili to nasze, a diabeł nas widział i słyszał i podchodów mu się zachciało, Bugi go wytropił i wydał gdzie jest a potem do mnie doprowadził, o dziwo że dalej razem nie polecieli, bo haszczak do tego pierwszy. Sarna chodzi dosłownie koło domu i za nia poleciał, bo po śładach szłam. Mieszkanie w lesie ma swoje uroki ale i mankamnety też, znowu musza wszystkie na smyczy wychodzić

Maryna napisał(a):
Danusiu-trzymam za mądrą ,przemyślaną decyzję.A Basterek piękny:-))


Jolu, ja to przemyśłałam, ale przekonac tz bo nie moge postawić wszystkiego na jedna karte, dlatego, ze jak ,mnie nie ma to on z psami spaceruje i jestem o nie spokojna, poza tym ma taką pracę, że moga być na zewnątrz jak jest ciepło, bo właściwie mieszka w pracy i często przejeżdża koło domu i ma wszystkie na widoku, a jak postawie na jedna karte to moze powiedziec chciałaś no to masz radź sobie i co jak będe musiała wyjechać na kilka dni tak jak wyjeżdżałam na szkolenia, w poniedziałek i wtorek tez mnie cały dzień nie będzie bo rano w radziejowicach, a potem Warszawa i Błonie, to nie takie proste jak sie wydaje, ale zobaczymy, a jak znajdzie się dobry dom to bede szczęśliwa i tak, bo jest piękny. Pisałam, ze w wyobraźni juz widze jak oba głupole biegaja, bo Toskowi ciągle mało, może by za sarnami nie biegał, gorzej jakby oba wyrwały :)

Posted

Bo to wiśta wio łatwo powiedzieć, ja bardzo bym chciała, ale samo chcenie nie wystraczy, to trzeba się strategicznie, logistycznie itd...przygotować, najgorzej na łapu capu za porywem serca, a co potem to decyzja na conajmniej 7-8 lat, jak potem biedakowi wytłumaczyc przliczyłam się i nie daję rady wybacz szukam Ci nowego domku, serce by mi pękło, ja go juz pokochałam, ale jak ktos go jeszcze pokocha to będę się cieszyła. No i mam już 4 psy i kota, w tym 2 dogi, gdybym miała tylko jednego to już jutro Baster mógłby być u nas

Posted

_Dunaj_ napisał(a):
Bo to wiśta wio łatwo powiedzieć, ja bardzo bym chciała, ale samo chcenie nie wystraczy, to trzeba się strategicznie, logistycznie itd...przygotować, najgorzej na łapu capu za porywem serca, a co potem to decyzja na conajmniej 7-8 lat, jak potem biedakowi wytłumaczyc przliczyłam się i nie daję rady wybacz szukam Ci nowego domku, serce by mi pękło, ja go juz pokochałam, ale jak ktos go jeszcze pokocha to będę się cieszyła. No i mam już 4 psy i kota, w tym 2 dogi, gdybym miała tylko jednego to już jutro Baster mógłby być u nas


Tak. w teorii ,można wszystko, ale życie pisza przecież różne scenariusze i nie na wszystko mamy wpływ.....a przecież to zywa istota, nie zabawka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...