Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Jak poznać ze sobą dwa psy, 2letniego pudla i 5letniego ONka.
Oba pełnojajeczne samce, oba zazdrosne o mnie :shake:
Pudels kocha inne psy, Onek jest umiarkowanie łagodny, staje się jednak agresywny kiedy pies chce go zaatakować - on nie ucieka, ale się broni, lub kiedy jest oszczekiwany zza płotu...

Nie wiem za bardzo jak to przeprowadzić, oba psy słuchają się tylko mnie.. oba są o mnie zazdrosne... nad ONkiem nikt nie zapanuje - pies wyrywa ręce ze stawu - przy mnie jest grzeczny, nie ciągnie do psów, idzie na luźnej smyczy przyklejony do mojej nogi - atakujące psy olewa, jednym słowem mogę go usadzić i odgonić podbiegaczy - a pies mimo puszczenia smyczy nadal siedzi w miejscu. Pudel nie jest tak karny, ale on nie z tych co się bronią, ale z tych co uciekają - jak się wystraszy to leci do mnie...

Jedyna opcja zapoznania to ja + dwa psy - nie wiem czy to w ogóle wykonalne?
Mogłabym poprosić TŻ o pomoc, ale Onek... no cóż.. delikatnie mówiąc nie przepada za nim i kilka razy się na niego rzucił, kiedy ten mnie przytulał - było to dawno, dużo ćwiczyliśmy, ale TŻ do tej pory czuje przed nim respekt i obawiam się że jego nerwowość zepsuje więcej niż pomoże jego obecność...

Niestety ONek jest delikatnie mówiąc psem z problemami, jest niebezpieczny i nikt nie chce z nim przez to pracować, więc zamknął się na kontakty z domownikami - to ten typ u którego trzeba zdobyć szacunek, żeby można było go nakarmić bez szwanku..

Ja panuję nad nim w 100%, komendy wykonuje w biegu, nie muszę nic powtarzać - idealnie nadawałby się do PT, gdyby nie to że ja nie mam na to czasu, pewnie byśmy ćwiczyli...


Chce psy zapoznać, bo nie mam już sił wychodzić na spacery oddzielnie... pracuję po 12h... oba psy potrzebują przynajmniej 5km dziennie, a staram się z nimi robić 10km i zaczęłam wysiadać.. jeden rano drugi wieczorem.. a mój czas wolny spędzam na spaniu... dłużej tak nie pociągnę...

Ja jestem pełna optymizmu, ale jeśli coś pójdzie nie tak, to Dino jest w stanie zabić Lennego kagańcem - znam jego siłę, wiem że czasem mu odbija... ale z drugiej strony bardzo kusi spacer z dwoma psami jednocześnie, zwłaszcza że z Dinem chodzę wieczorami i przeważnie ogranicza się to do bliskiej okolicy, bo dalej boję się iść.. z Lennym chodzę w więcej ciekawych miejsc, bo idę przeważnie rano... a dni wolne spędzamy na półdziennych albo całodziennych spacerach, podczas których czuję że zaniedbuję Dina, który moim psem nigdy nie był, ale niechcący przywiązałam go do siebie - chcąc pomóc rodzicom, sprawiłam że pies zamiast nawiązać więź z nimi, nawiązał ją ze mną :/

Edited by sachma
Posted

Skoro panujesz nad ONkiem w 100% to czego się obawiasz , skoro i drugi pies nie jest typem agresora, tylko ucieka ?

Najlepiej zrób to tak : Weź ONka na spacer - zmęcz go trochę fizycznie plus psychicznie, idź z nim po drugiego psa (do rodziców?) - ONek będzie się czuł mniej pewnie, więc i nie powinien atakować. A może w tym samym czasie ktoś mógłby iść z drugim psem i również go zmęczyć ? Ważne jest to, aby żaden z psów się nie ekscytował, nie skakał po Tobie itd. Bo wtedy może dojść do wieeeelkiej awantury. Skoro jesteś pełna optymizmu to zrób to pewnie jak byś robiła to setki razy :) i powinno iść jak po maśle.

Posted

to czego się obawiasz


obawiam się zaborczości obu psów - ja jestem świętością najświętszą - Lenny potrafił zbesztać wielkiego laba, bo ten zaczął się do mnie tulić - Dino nie pozwala do mnie podejść żadnemu facetowi, a nie daj bóg jak czuje moje zdenerwowanie - nie dopuści do mnie nikogo jeśli ja jasno nie pokażę, że dana osoba to przyjaciel..

Posted

:) Jesteś świętością najświętszą z perspektywy człowieka - w psiej psychologii wygląda to troszeczkę inaczej. Ty jako przewodnik psa powinnaś robić co Ci się żywnie podoba. Pies powinien Ci się podporządkować, możesz głaskać, i przytulać 200 psów na raz. Jeżeli (jak sama twierdzisz) umiesz zapanować nad obydwoma psiakami, to w czym problem ? Dobrym rozwiązaniem wydaje mi się to o czym pisałem wczoraj. Zmęcz/cię jakoś oba psy, Ty idź np. z tym mniej "zaborczym" i niech dołączy do Ciebie ktoś z drugim psiakiem - przejmij smycz, i jak gdyby nigdy nic idź z obydwoma pupilami na spacer. Stworzysz coś takiego jak stado - a psy w stadzie raczej nie próbują się zabić. Odradzałbym na 1 spotkaniu jakieś smaczki. Zresztą... nikt Ci nie da 100% recepty, bo raczej nie znamy tutaj tych psów, a jak wiadomo każdy jest inny . Powodzenia.

Posted

A może zapoznać te psy w kagańcach? Wtedy Twój TŻ mógłby pomóc, bo w kagańcu ONek nie zrobi mu krzywdy.
Ja bym założyła obu psom kagańce i wyszła z nimi na spacer w dwie osoby (ale nie wychodziłabym, jednocześnie, żeby się w drzwiach nie ścięły niepotrzebnie). Zaczęłabym od przechadzki równolegle, zmniejszając dystans między psami stopniowo.
Jak będzie OK, to dałabym się obwąchać i zdjęłabym kagańce (tylko trzeba jeszcze uwzględnić stosunek ONka do TŻ)...

Posted

Melduję, że się udało. Zaczęło się od warczenia i rzucania się na Lennego (pudel)... ale kilka wrzasków i Dino się uspokoił. Poszliśmy na spacer, zrobiliśmy 15km, zaliczyliśmy 30min na wybiegu dla psów, gdzie oba psy biegały spuszczone i bez kagańców - było dobrze :) trochę spięć mieliśmy w drodze, ale wystarczyło warknąć na oba i przyspieszyć kroku - zaraz odechciewało im się bójek. Jutro kolejny spacer, o ile po nocce nie będę za bardzo zmęczona, bo dziś spacer trwał 3h i nogi mi w d wchodzą :P był dla mnie podwójnie ciężki - trochę szarpaniny z dwoma ciągnącymi psami i trochę obaw czy aby dam radę... ale jestem z tego pierwszego wspólnego spaceru zadowolona.

  • 1 month later...
Posted

Chciałam tylko powiedzieć że psy zaczęły się normalnie bawić - nadal próbują się zdominować, ale nie ma już w tym tyle złości co wcześniej :) przestały się też odganiać ode mnie, mogę oba nagrodzić i oba głaskać jednocześnie - wcześniej to kończyło się wielką kłótnią.

Posted

Gratuluję. Mojemu M też się udała podobna sztuczka. Dwa psy - nasz i moich rodziców, chciały się pozabijać. Teraz to dwaj najlepsi kumple. Z "zaborczością" mojego kundla też walczę. Mogę głaskać wszystkie suczki, ale nie psy. Wybijam mu to z głowy, bo to ja decyduję kogo będę głaskać i już.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...