Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wytrzymałam byłam na kontroli, pod pretekstem zawiezienia karmy , która została dla Kumpla .
Jak podjechaliśmy to Kuba był w budzie na łańcuchu :(
Facet twierdzi , że spał w nocy w domu , miski miał w domu pokazał mi je w domu , a na łańcuch przypiął go niedawno bo Kuba chciał iść na pole i uciekł im do sąsiadów. Sprawdziłam , Kuba nie był wychłodzony może to i prawda .
Buda w stodole , ma w środku jakieś szmaty i gąbkę , łańcuch może z 1,5 m .
Pouczyłam ( tonem nie pouczenia ) że łańcuch ma mieć powyżej 3 m , że następnym razem jak przyjade i łańcuch będzie krótki to zabieram psa .

  • Replies 471
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ang napisał(a):
trochę mnie nie było :)
Gosia, a jeśli buda jest w stodole to po co go w ogóle przywiązują?


Posesja nie jest ogrodzona, buda w stodole w znaczeniu wejście od zewnątrz a buda umieszczona w stodole wiesz o co mi chodzi .

Posted (edited)

To biedak nawet świata nie widzi, tylko tak siedzi po ciemku:(. Po co im ten pies. A nie mogą słomy włożyc do tej budy, gąbka to przeceiż najgorsze co może byc , bo nasiąka wilgocią.
A niech to:diabloti:. A nie da sie pogadać z tym synem, może on bardziej reformowalny.

Edited by erka
Posted

Tego by się nikt nie spodziewał,
Małgosiu wszystko zrobiłaś co mogłaś i kto mógł przewidzieć?
Bieda ten Kumpel, prawda....po co im Pies - chyba, że pilnuje tej stodoły.
Sam już nie wiem, czy to dla Niego dobre miejsce.., chyba jednak nie..

Posted

Ja nie umiem opisywać ;) ale spróbuję - jest podwórko , nieogrodzone, z podwórka jest wejście do budy w ścianie stodoły, sama buda jest w stodole a otwór budy jest na podwórko , tak że Kuba siedzi na podwórku , nie w ciemnościach i jak chce wchodzi do budy której całość jest w stodole .
Jaśniej nie umiem ;)
Myślałam cały dzień dzisiaj co zrobić, byłam nawet gotowa jechać i odkupić Kubę, pewnie za jakąś konkretną kwotę by go oddali . Ale doszłam do wniosku , że Kuba żył tak ok. 10lat , bo tak stwierdził syn tych ludzi że mają go od 2001 lub 2002 r. , jak trafił do mnie był całkiem zadbanym psem nie przyszło mi na myśl że to pies z budy i łańcucha. Mnie się serce kraje na samą myśl że Kuba nie jest w ciepłym domku stale , ale jak wiadomo dogo to specyficzne przypadki ;)
To może być prawda , że Kuba śpi w domu a przypinany jest tylko w ciągu dnia żeby nie uciekł - co jeszcze ustalę w ciągu kilku dni , a w sumie to nie mam podstaw żeby nie wierzyć, po co by trzymali w domu miski jak pies jest na zewnątrz , Najwyżej sama kupię łańcuch i zawiozę żeby miał te kilka metrów .
No i doszłam do wniosku ( nie wiem czy słusznego - jak nie walcie mi prosto w oczy ) że są psy , które na prawdę żyją w tragicznych warunkach i im przede wszystkim trzeba pomóc. Sytuację Kuby będę monitorować, w razie czego pomogę jak będę mogła . Postaram się podjechać tam na spokojnie , bez furii z jaką dziś tam byłam i porozmawiać z nimi o co mi chodzi, żeto nie moja fanaberia tylko ze w sumie niewielkimi środkami mogą zmienić los psa, którego twierdzą że kochają i mi nie chcą oddać .
Strasznie mi źle ze świadomością że Kuba nie jest domowym psem w moim tego słowa znaczeniu , że nie ma tak jak by miał u mnie ale obiektywnie rzecz biorąc jak napisałam Monika nie ma podstaw żeby go odebrać . Jest zadbany, nie wychudzony - taka średnia polska psia rzeczywistość .
Na razie dam ludziom szansę, podjadę za kilka dni na spokojnie z nimi porozmawiam, zobaczę czy się da ...
Jak nawymyślałam bzdur to piszcie , będziemy Kubę odbijać ;)

Posted

Psia Szkoła napisał(a):
Myślę, że monitorowanie to jedyne co można teraz robić i uczulać ich, no i koniecznie regulaminowy łańcuch. Ten łańcuch jest podpięty do obroży? Dobra jest słoma do budy.


Tak łańcuch do obróżki mojej Biany podpięty :( . O słomie im powiem jutro , zadzwonię do nich .

Posted

Uważam Rudzia,że masz racje. Wprawdzie chciałoby sie wszystkie psiaki widzieć w domach, ale przecież wiemy,że to nierealne.
Szkoda Kumpla, bo miał szanse na dużo lepsze życie, ale dzieki temu,ze będziesz go miała na celowniku jego los się jednak poprawi...
Faktem jest tez ,ze na miejscu Kumpla pojawiłby się pewnie inny pies.:roll:

Posted

Ale się podziało. Ten staruszeczek bieda :( ale dobrze że udało się go uratować i nie zamarzł.
Z Gutkiem super że będzie niedługo w nowym domu!
A co do Kumpla... Trudna sprawa bo dla nas dogomaniaków to żadne warunki dla psa ale z tego co piszesz to rzeczywiście nie można powiedzieć żeby był psem maltretowanym czy zaniedbanym. Niestety to inna kategoria mentalna ludzi. Pewnie że ideałem by było gdyby mieszkał w domu, mógł swobodnie wychodzić na ogrodzony teren, a do tego miał zapewnione spacery. Ale... niestety całego świata nie zbawisz.

Posted

savahna napisał(a):
Uważam Rudzia,że masz racje. Wprawdzie chciałoby sie wszystkie psiaki widzieć w domach, ale przecież wiemy,że to nierealne.
Szkoda Kumpla, bo miał szanse na dużo lepsze życie, ale dzieki temu,ze będziesz go miała na celowniku jego los się jednak poprawi...
Faktem jest tez ,ze na miejscu Kumpla pojawiłby się pewnie inny pies.:roll:


weszka napisał(a):
Ale się podziało. Ten staruszeczek bieda :( ale dobrze że udało się go uratować i nie zamarzł.
Z Gutkiem super że będzie niedługo w nowym domu!
A co do Kumpla... Trudna sprawa bo dla nas dogomaniaków to żadne warunki dla psa ale z tego co piszesz to rzeczywiście nie można powiedzieć żeby był psem maltretowanym czy zaniedbanym. Niestety to inna kategoria mentalna ludzi. Pewnie że ideałem by było gdyby mieszkał w domu, mógł swobodnie wychodzić na ogrodzony teren, a do tego miał zapewnione spacery. Ale... niestety całego świata nie zbawisz.


No właśnie , wszystko to wiem ale :(
Prawda jest taka ze tym ludziom też się nie przelewa , mają niewiele lepiej niż Kumpel . Dlatego po dzisjeszym najeździe , gdzie mnie poniosło , pomyślałam trochę i pojadę tam przeproszę i spokojnie zaoferuję pomoc .

Weszko Staruniek ma świetny dom, pani dba o niego bardzo , znany jest chyba wszystkim wetom w Myślenicach ;)
Strasznie się cieszę że Pani go znalazła, jestem dla niej pełna podziwu , to dla mnie taka osoba po której od razu widać że zależy jej na psie, nie czekała aż ktoś ogłosi że znalazł jej psa, sama wzięła sprawy w swoje ręce i dotarła do hoteliku gdzie był Staruszek , mimo że oficjalnie nigdzie takiej informacji jeszcze nie było.

A co do Gucia , to uważam że wszystko co się zaczęło dziać od spotkania z Guciem to jakaś magia :)
Gucio to pierwszy pies , który po interwencji ludzi na policji został zgłoszony mnie - uważam to za wielki sukces :) potem się już posypało - nie ciesze się że musiały być takie interwencje, ale cieszę się że coś się zmieniło , że służby reagują , że chcą pomóc choć czasem nie wiedzą jak, albo nie mają możliwości takich jakby chcieli mieć , ale ważne że dzwonią :)
Strażacy to już inna bajka - to są chyba najwrażliwsi ludzie z wszystkich znanych mi służb , wiele razy widziałam akcje gdzie z narażeniem swojego życia ratowali zwierzaki i nie było ze to nie jest ich zadanie ...
Dzięki Guciowi poznałam Monikę , która zrobiła z niego normalnego psa w tak krótkim czasie, gdzie 2 tygodnie temu byliśmy z paniami wetkami ;) załamane że uratowałyśmy nieadopcyjnego wyjącego psa , który zostanie skazany na śmierć przez wywiezienie do schronu w NT gdzie w boksie z innymi psami nie miałby szans .
Tak się strasznie cieszę z domku Gucia , ze nawet boję się pisać żeby nic nie zapeszyć :)

Dzięki że jesteście :)

Posted

Dziewczyny tu i tak sporo cudów w krótkim czasie.;);)
To się nie zdarza często. Nie smęcić, bo naślę na Was wegielkową!:evil_lol:
Rudziu dzięki Tobie mimo,że nie jest tak jak bys sobie marzyła los Kumpla(Kuby) tak czy siak sie poprawi ....Wiem,że nie odpuścisz:loveu:
Poza tym jak piszesz ludzie nie są źli...może właśnie wystarczy pogadać życzliwie, troche pomóc...
Moze Kuba właśnie będzie twoim największym sukcesem...

Posted

savahna napisał(a):
Dziewczyny tu i tak sporo cudów w krótkim czasie.;);)
To się nie zdarza często. Nie smęcić, bo naślę na Was wegielkową!:evil_lol:
Rudziu dzięki Tobie mimo,że nie jest tak jak bys sobie marzyła los Kumpla(Kuby) tak czy siak sie poprawi ....Wiem,że nie odpuścisz:loveu:
Poza tym jak piszesz ludzie nie są źli...może właśnie wystarczy pogadać życzliwie, troche pomóc...
Moze Kuba właśnie będzie twoim największym sukcesem...


Nie nie nie nasyłaj wegielkowej, bo monitor w pracy tej ilości śliny nie wytrzyma na sobie a i odgłosów dzikiego ryczenia też pewnie dłużej nie zdzierżą ;)
Trochę mi głupio,że tak na ludzi napadłam ale czasem jak chodzi o psy to mnie rozum opuszcza :(
Dzięki Savahnko :)

Posted

Będzie dobrze! I u Gutka i u Kumpla, zobaczycie. Ja w to mocno wierzę :)
Kumpel nie wyglądał na te swoje 10 lat, więc chyba o niego dbali mimo łańcucha. Jak im zawieziesz dłuższy, to będzie jeszcze lepiej, pytanie tylko skąd wziąć słomę? Trochę siana to jeszcze bym skombinowała, ale ze słomą gorzej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...