Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

erka napisał(a):
Rudzia , juz i tak sie martwiłam, że nie widzę Cie na dogo, a Ty jeszcze sie wywracasz:cool1:. Wracaj szybko do zdrowia, a o psiaki się nie martw, jakoś damy radę wspólnymi siłami:).
Pisałaś,że będziesz rozliczać jakiś bazarek na kieleckie psiaki, to proponuję ,żebyś go przeznaczyła na te dwie bidy.


A taki mały kołowrót mi się zrobił ( najgorsze było to że Bianeczka znowu chorowała , ale już wszystko ok ) i na dogo już mi doby brakowało i od tego pośpiechu orła wywinęłam, ale dziś odzyskałam chyba zdolność poruszania się więc poplakatowałam Myślenice ;)
A bazarek rozliczymy zgodnie z przeznaczeniem czyli na Kielce .
Guciowi zabieg opłaciła moja przyjaciółka , a Kumpel dostał po wielkiej zniżce 3 kg karmy od naszych pań wet ( pisałam już że są najlepsze ;) ) więc nie mamy jakiś wielkich długów .
A na hoteliki będziemy bazarkować .

  • Replies 471
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wojtuś napisał(a):
Gucio i Kumpel - ładnie Małgosiu zmieniłaś tytuł wątku,
nie martw się i jak możesz poleguj w łóżeczku - wygrzewaj kręgosłup:)



Hej Wojtuś, 3 dni to za długo dla mnie , dość lenistwa . Już mnie dziś nosiło ;) A i Kumpel się bardzo ucieszył jak mnie zobaczył, niesamowite jest to jak pies się szybko przywiązuje do człowieka . A jaki ze spaceru był zadowolony .
Dobrze ze nie ma mrozów bo on w kojcu , niby zabudowanym ale i tak zimno :(

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
Hej Wojtuś, 3 dni to za długo dla mnie , dość lenistwa . Już mnie dziś nosiło ;) A i Kumpel się bardzo ucieszył jak mnie zobaczył, niesamowite jest to jak pies się szybko przywiązuje do człowieka . A jaki ze spaceru był zadowolony .
Dobrze ze nie ma mrozów bo on w kojcu , niby zabudowanym ale i tak zimno :(

No i proszę, pracowita Cioteczka:)
A Kumpel, taki biedak i fajny Psiak, może jednak ktoś się odezwie, ktoś komu się zgubił.

Posted

ja się tylko zajrzałam usprawiedliwić, że nie piszę, ale dzisiejszą noc spędziłam z córką w szpitalach różnych, a że sama mam grypę - tak więc chodzę po ścianach; ale zaglądam i jakby co - jestem:)

Posted

wojtuś napisał(a):
No i proszę, pracowita Cioteczka:)
A Kumpel, taki biedak i fajny Psiak, może jednak ktoś się odezwie, ktoś komu się zgubił.


Liczę na to cały czas . Doplakatowaliśmy dziś miasto , mam nadzieję że jak ktoś go szuka to już nie ma okolicy gdzie choć jeden plakat by nie wisiał .
Kumpel wczoraj , jak przechodziliśmy po osiedlu dostał od pani która wyrzucała stare legowisko właśnie legowisko ;) i już mu cieplej w doopinkę :)
To strasznie miły pies, na spacerze spokojny, trochę ciągnie ale zdecydowanie mniej niż mój Bazyl , można z nim wszędzie iść zachowuje się naprawdę dobrze. Do psów bardzo przyjaźnie nastawiony , dziś z jednym nie mogli się sobą nacieszyć . Poznaje mnie już bardzo dobrze , skacze z radości jak wchodzę do boksu , rozdaje buziaki . Chciałabym mu najlepszy dom znaleźć .

U Gucia będę dopiero we wtorek , trzymajcie kciuki żeby wszystko z tym hotelikiem się ułożyło, żeby Gutek nie był zbyt wredny ;)

ang napisał(a):
ja się tylko zajrzałam usprawiedliwić, że nie piszę, ale dzisiejszą noc spędziłam z córką w szpitalach różnych, a że sama mam grypę - tak więc chodzę po ścianach; ale zaglądam i jakby co - jestem:)


Ang mam nadzieję że nic poważnego, trzymajcie się cieplutko i zdrowiejcie.
Jak już będą jakieś konkretne decyzje i kwoty konkretne padną będę się na pewno odzywać :)

Posted

Nieszczęścia jak widać chodzą parami :(
Niestety nie mam jak konkretniej pomóc poza byciem tutaj i wysyłaniem dobrych myśli.
A co do DT u Sylwii w Krakowie o ile to ta o której myślę (a jak sądzę to ta) to mam zgoła odmienne i bardzo negatywne zdanie.

No i dbaj o siebie kobieto! Bo inaczej dogo nie będzie miało z ciebie pożytku ;)

Posted (edited)

Rudzia-Bianca napisał(a):

Ang mam nadzieję że nic poważnego, trzymajcie się cieplutko i zdrowiejcie.

dzięki, już prawie ok, ale jak usłyszałam na Langiewicza w dziecięcym, że w nocy nie zrobią usg bo nie ma radiologa, to mi się nagle zachciało wyprowadzić z tego pięknego kraju....

a jak psinki?

Edited by ang
Posted

weszka napisał(a):
Nieszczęścia jak widać chodzą parami :(
Niestety nie mam jak konkretniej pomóc poza byciem tutaj i wysyłaniem dobrych myśli.
A co do DT u Sylwii w Krakowie o ile to ta o której myślę (a jak sądzę to ta) to mam zgoła odmienne i bardzo negatywne zdanie.

No i dbaj o siebie kobieto! Bo inaczej dogo nie będzie miało z ciebie pożytku ;)


No dobrze ze tylko parami , bo aż truchleję że znowu coś się znajdzie i teraz to już naprawdę nie będę miała co zrobić :(

dziki.nomada napisał(a):
Trzymajcie się, pieski kochane! Między jednym a drugim telefonem od klienta - zaglądam.


Oby telefonów było jak najwięcej :)

ang napisał(a):
dzięki, już prawie ok, ale jak usłyszałam na Langiewicza w dziecięcym, że w nocy nie zrobią usg bo nie ma radiologa, to mi się nagle zachciało wyprowadzić z tego pięknego kraju....

a jak psinki?


Ang wszędzie dobrze gdzie nas nie ma;) Moja przyjaciółka wyjechała do pracy w Szwecji jako lekarz . Pracuje w miasteczku wielkości moich Myślenic , w takim powiatowym szpitalu mniej więcej . Opowiadała mi że tam w weekend jak przyjedziesz np ze złamaną ręką, a złamanie nie zagraża twojemu życiu , to zostajesz zabezpieczona środkami przeciwbólowymi do poniedziałku, bo radiolog też człowiek i wolne musi mieć i po weekendzie stawiasz się do nastawienia i dlaszego leczenia itp.
Przypadki trudniejsze ( bardziej niebezpieczne itp ) kierowane są w weekend do większego szpitala w pobliżu , gdzie ma stale dyżur radiolog .
Podobnie z innymi badaniami . Ech nie chorujcie ...

A teraz wieści od łotrów ;)
Gucio jutro o tej porze powinien byc już hoteliku, mam nadzieję że wszystko pójdzie sprawnie .

Rano zadzwoniła do mnie pani , że Kumpel to może być jej Puszek. Umówiłyśmy się na spotkanie , niestety już wiedziałam ze Kumpel nie reaguje na imię Puszek ale dla świętego mojego sumienia poszliśmy na spotkanie i załamałam się :(
Wyszła do nas zapłakana starsza pani, z ogłoszeniem w ręce a raczej dwoma ogłoszeniami, moim i swoim że szuka Puszka. Puszek zniknął jej we wrześniu z działki przy osiedlowej . Puszek zupełnie niepodobny do Kumpla . Ale pani z łzami w oczach przepraszała mnie że mnie ściągnęła, ale mówi że myślała że może zdjęcie źle wyszło , albo że zdarzy się cud i to jednak jej Puszeniek .
Świadkiem naszej rozmowy , była kobieta , która widziała w sobotę jak rozwieszałam ogłoszenia i wtedy chwilę rozmawiałyśmy o Kumplu . Pani też psiara , opowiadała o swojej znajdzie z pokręconą psychiką i bolała bardzo że nie ma warunków na drugiego psa .
Jak odeszła pani Puszka, to ta pani zawołała mnie i mówi mi że cała okolica szukała z tą kobietą Puszka, że bardzo to wszyscy przeżyli , ale najgorsze jest to że dowiedzieli się że to prawdopodobnie syn tej kobiety który nie lubił psa pozbył się go i nikt nie potrafi tego tej kobiecie powiedzieć, nikt nie ma serca ...

Straszne to było przeżycie dla mnie :(

Przy okazji Gutka i Kumpla, po raz pierwszy zaangażowałam się w myślenickie forum, chodzę z Kumplem i pytam ludzi czy go nie poznają i jestem niesamowicie zaskoczona takim pozytywnym odezwem ze strony ludzi, nie spodziewałam się czegoś takiego powiem szczerze ...


A co do Kumpla, jak już byliśmy blisko weta po spotkaniu poszliśmy się odrobaczyć , wyczyścić gruczoły bo Gucio taki wygięty dziwnie chodził ( oj było co czyścić ;) )
I muszę to napisać - Kumpel to psi ideał . U weterynarza zachowywał się świetnie, na spacerach jest bardzo pozytywnie nastawiony do wszystkiego co się rusza, trochę ciągnie na smyczy ale to jest całkiem do opanowania a zresztą wychodzimy tylko na dwa niezbyt długie spacery , cały dzień siedzi w kojcu więc ma prawo trochę poszaleć .
Ktoś kto adoptuje Kumpla, bo nie liczę że znajdzie się właściciel , będzie miał w nim wiernego przyjaciela i wiele radości .

Dziś w gabinecie powstał plan 30 stycznia Kumpel idzie na odjajczenie i jako rekonwalescent będzie mógł zostać kilka dni w gabinecie jak nie będzie wył ;)
Więc jak tylko nic się nie namiesza to widmo NT odwleczone o 2 tygodnie .

Czy ktoś mógłby mi pomóc z ogłoszeniami ?
Ja ogłosiłam na gumtree i tablicy i na naszym lokalnym myślenickim forum. Musze mu tylko lepsze zdjęcia zrobić i tekst jakiś wymyślić . Może jutro mi się uda,jak wyekspediuję Gucia do hoteliku .
Oby wszystko się tylko udało ...

Posted (edited)

Strasznie żal tej Pani i psiaka żal. Co za IDIOTA bezduszny.

Rudziu, ja oczywiście ogłoszę psinę , jak tylko coś wkleisz.
Tylko dlaczego ja się o takiej potrzebie dowiaduję od mojego TAJNEGO AGENTA?!!!:cool3::cool3::cool3:
Nie wchodzę codziennie na ten wątek i mało brakowało a by mi umkło.:razz:
Na szczęście Agent W. czuwa.;)

Edit:
Miałam jeszcze pytać: Dziki, co z Trufelkiem?! Bo chyba mi się jego wątek wykasował....
W domku swoim czy jeszcze Wam się po katach obija?!

Edited by savahna
Posted

To jak rozumiem,już zawsze bedzie im się po kątach obijał.
Ależ akcja.Dzięki za linka.;)
To dziki już całkiem świętokrzyskie dziewczyny sie robią.
Góral z góralem zawsze się dogada.:evil_lol:

Posted

savahna napisał(a):
To jak rozumiem,już zawsze bedzie im się po kątach obijał.
Ależ akcja.Dzięki za linka.;)
To dziki już całkiem świętokrzyskie dziewczyny sie robią.
Góral z góralem zawsze się dogada.:evil_lol:

Jeszcze cichutko :D:D
To w takim razie i ja Cie proszę o ogłoszenia dla Kumpla :)
Super - jeszcze będzie 2 tyg w klinice,
Małgosiu pisz jak coś będziesz wiedzieć o Gutku;)

Posted

[quote name='savahna']Strasznie żal tej Pani i psiaka żal. Co za IDIOTA bezduszny.

Rudziu, ja oczywiście ogłoszę psinę , jak tylko coś wkleisz.
Tylko dlaczego ja się o takiej potrzebie dowiaduję od mojego TAJNEGO AGENTA?!!!:cool3::cool3::cool3:
Nie wchodzę codziennie na ten wątek i mało brakowało a by mi umkło.:razz:
Na szczęście Agent W. czuwa.;)

Edit:
Miałam jeszcze pytać: Dziki, co z Trufelkiem?! Bo chyba mi się jego wątek wykasował....
W domku swoim czy jeszcze Wam się po katach obija?!

Wielkie dzięki, bardzo liczę na Twoją szczęśliwą rękę :) Dziś mi się już nie udało zdjęć zrobić Kumplowi .

Za to u Gucia wielkie zmiany :)ale o tym za chwilkę bo mi dwa razy zjadło post ....

Posted

No to jeszcze raz ,
Gucio Gustaw Wyjcem zwany pojechał dziś leczyć skołotane nerwy w psim SPA w Glichowie . Nie bardzo na początku rozumiał o co chodzi i gdy przyszłam mu oznajmić radosną nowinę -pokazał mi swe przepiękne uzębienie wydając z siebie nieludzki a nawet nie psi jazgot , niepowiem ma duma została ubodnięta - jak to nie poznajesz mnie ...
Za chwilkę jednak pojawiły się Wybawicielki, które oczywiście Gutosław również przywitał po swojemu ;) czyli niezbyt cicho przede wszystkim i dość mało elegancko .
Ale dość szybko się połapał , że nie z Nimi takie numery i hmmm nawet się uspokoił , mały zdrajca ...a po chwili leżał u stóp Moniki z minką głaszcz mnie głaszcz no jeszcze :)

No i nadszedł moment pożegnania i w pewnych oczach łezka się zakręciła, no bo niby taka wredota a jednak słodki Gucinek, no przecież nie zawsze był taki wredny, czasem był słodziutki i kochany , ech te pożegnania ...
Ale oprócz łezki w oku zapanowała atmosfera ulgi wielkiej i perspektywy ciszy dobiegającej z przesławnej już piwniczki i wizja że jutro pacjenci zostaną normalnie osłuchania gdy będzie taka potrzeba bez dodatkowych wyjących efektów ;)

No i nadeszła ta chwila, drzwiczki samochodu się zamknęły i pojechali , Gutek nawet nie zerknął w naszą stronę ;)

Nie ukrywam że niepokój mnie ogarnął, przed oczami mignęły obrazy psie SPA w Glichowie oaza spokoju nagle zostanie atrakcją turystyczną, spa w którym straszy wyjec , wyobrażałam sobie tez wyjące auto mknące od Myślenic , ale obiecałam sobie że nie będę natarczywa, niebędę dzwonić od razu nie będę głowy zawracać , no bo przecież ja zamęczyć mogę ;) i nagle jak balsam na me wizje sms - w domu cisza, mały nie szczeka

No ale w sumie to ja wiedziałam że tak będzie jak po kilku minutach Gutek u nóg nowej Ciotki uwalił się z uwielbieniem w oku :)

Posted

No i jeszcze 3 zdjęcia, bo Gucieniek nie bardzo lubi być modelem, nie bardzo mu się taki zawód podoba a i aparat go dość stresował , więc tylko dla upamiętnienia chwili ;)


maleńkie przerażenie ...



hmmm ona jest fajna, chyba się z nią przywitam



już jestem twój, tylko nie przestawaj :)










Posted

No to mogę poodpowiadać , bom już troszkę uspokojona - nowa wiadomość - psisko poszło spać na legowisko :)

[quote name='ang']Kumpel to taki sympatyczny psiuńcio, powinien szybko domek znaleźć:)

Ang Kumpel jest przesympatyczny, strasznie polubiłam tego kudłacza :) Jak się czujecie z córą ?

[quote name='ang']savahna, pozwolę sobie...przeczytaj szczególnie ostatnie posty :crazyeye:
http://www.dogomania.pl/threads/218427-Pi%C4%99kny-szczeniak-z-zapaleniem-oskrzeli-wyrzucony-albo-uciek%C5%82-Ma%C5%82ogoszcz

[quote name='savahna']To jak rozumiem,już zawsze bedzie im się po kątach obijał.
Ależ akcja.Dzięki za linka.;)
To dziki już całkiem świętokrzyskie dziewczyny sie robią.
Góral z góralem zawsze się dogada.:evil_lol:

No i kto by przypuszczał ;)

[quote name='wojtuś']Jeszcze cichutko :D:D
To w takim razie i ja Cie proszę o ogłoszenia dla Kumpla :)
Super - jeszcze będzie 2 tyg w klinice,
Małgosiu pisz jak coś będziesz wiedzieć o Gutku;)

Kumpel do 30 stycznia może być w tym kojcu w którym jest, później 5 dni w klinice no chyba że będzie cichutko jak myszka to będziemy pertraktować warunki wynajęcia piwniczki ;) Tak że mamy 2 tygodnie na szukanie alternatywnego lokum dla słodziaka .

[quote name='savahna']Jasne Wojtusiu,że cichutko...
Wszyscy cichutko o tym trabią na dogo.:evil_lol:

Tak tak to najbardziej ciche trąbienie , nikt nic nie wie a szampan się pewnie poleje ;)

Posted

Witamy wszystkich serdecznie :)
Gucio od gabinetu w Myślenicach całą drogę szczekał do momentu kiedy nie zapaliło się światełko w kabinie tuż przed domem ;)
Od godziny śpi spokojnie na legowisku - mamy nadzieję ze tak dośpi do rana. Ani razu od przyjazdu nie szczekał i jak na psa który po raz pierwszy przebywa w nowym pomieszczeniu zachowuje się bardzo właściwie. Póki co nie ma tendencji do znaczenia ściany ;) Miał spotkanie z naszym ciekawskim domowym kotem - zachował się bardzo spokojnie. Podobnie znosił kontakt z kotem w gabinecie weterynaryjnym.
Na widok psów w domu nie szczeka, bardzo ładnie cs-uje. Czas pokaże jak się bedzie zachowywał dalej.
Cieszymy sie ze Gutek ma takie wsparcie na forum :)

Posted

Gosiu, Ty chyba w dobrym nastroju, co? tak wywnioskowałam z "lekkiego pióra" Twojej opowieści:)
a co do mnie i Miriam - dziękować, dziękować:) ja mam zatoki jak zawsze albowiem z łbem chodzę gołym w zimie :diabloti: ale już mi przechodzi, a młoda na szczęście nie miała tego o co ją podejrzewali, w przeciwnym razie już byłaby po operacji, cóż - życie...

Posted

ang napisał(a):
Gosiu, Ty chyba w dobrym nastroju, co? tak wywnioskowałam z "lekkiego pióra" Twojej opowieści:)
a co do mnie i Miriam - dziękować, dziękować:) ja mam zatoki jak zawsze albowiem z łbem chodzę gołym w zimie :diabloti: ale już mi przechodzi, a młoda na szczęście nie miała tego o co ją podejrzewali, w przeciwnym razie już byłaby po operacji, cóż - życie...



A no czasem mnie taka grafomania dopada ;)

Powinien Ci ktoś przyłożyć w poopsko za chodzenie bez czapki , zatoki to dla mnie taki koszmar że polubiłam czapy wszelkie .
Dobrze że obyło się bez zabiegów. Zdrowiejcie :)

Posted

ang napisał(a):
Gosiu, Ty chyba w dobrym nastroju, co? tak wywnioskowałam z "lekkiego pióra" Twojej opowieści:)
a co do mnie i Miriam - dziękować, dziękować:) ja mam zatoki jak zawsze albowiem z łbem chodzę gołym w zimie :diabloti: ale już mi przechodzi, a młoda na szczęście nie miała tego o co ją podejrzewali, w przeciwnym razie już byłaby po operacji, cóż - życie...

Ang, pierwszy raz przeczytałem taki esej Małgosi, cudowny, taka lotna opowieść o Gutku, ale chyba wszyscy się cieszymy,
jak zda egzamin - może zostanie w tej Psiej Szkole - i może będzie wzorem dla innych Psiaków, ale zobaczymy - choć dobrej myśli jestem:)

Ang, zdrowiej Kochana z córcią, i choć proszę w czapce - idą podobno duże mrozy;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...