Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam 5letniego psa rasy mieszanej (haski z owczarkiem szkockim) Pies ma bardzo dużą ilość energii, przez co w domu przy gościach jest go pełno, nie daje nikomu żyć. Jest to energia niewykorzystana, dlatego postanowiłam z nim biegać, aby wykorzystał tą swoją energię. Najpierw spacerujemy, żeby załatwił co trzeba, obwąchał itd, a potem ruszamy. I wszystko jest w porządku, nie szarpie na boki, raz czy dwa pociągnął mocniej, ale wtedy go cofam i mówię głośno "Nie wolno" I dalej jest spokojnie, nie zatrzymuje się, jest zadowolony. Problem pojawia się po około 25 minutach biegania. Zaczyna rzucać się na smycz, warczeć, ciągnąć i już nie idzie z nim biegać. Próbowałam nie przejmować się tym i dalej biec, myśląc, że może da sobie spokój, że mu się znudzi. Ale on wcale nie ustępuje. Staje, znowu mówię "Nie wolno, zostaw smycz" i ciągnę ją mocniej, ale on chyba to moje ciągnięcie rozumie jako zaproszenie do zabawy. Po 5 minutach się uspokaja, biegniemy dalej i znowu zaczyna gryźć. Kiedyś w domu miał taką zabawkę do ciągania, to notorycznie mi ją przynosił, aby się ciągać. Jest duży i silny i nie idzie "nie zwracać uwagi" na te łapanie smyczy, bo biegam po chodniku jak pijana. Albo bierze smycz w pysk i wygląda to, jakby on mnie prowadził nie ja jego. I to dzieje się, jak biegniemy już do domu. Jak wspomniałam wyżej przez pierwsze 25/30 minut biegnie bardzo ładnie. Nawet nie przystaje na drzewka, ani nic takiego. Nie potrafię go tego oduczyć, a chciałabym z nim biegać, bo to i dla mnie i dla niego. Może są jakieś sposoby, żeby tego nie robił? Może przysmak? Czym to może być spowodowane?

Posted

A może psiakowi po prostu wystarczy te 25-30 min biegania ? Może chce już wrócić do domu ? Może mimo takiej mieszanki, jest psem bardziej "kanapowym" ? A to, że w domu skacze po gościach - to zupełnie inna sprawa. Po drugie , samym bieganiem nie zmniejszysz tej "złej energii" zastanów się nad urozmaiceniem psu spaceru - patyczki, piłeczki, troche węszenia? Troche pracy umysłowej ? Na pewno nie zaszkodzi a pomoże :) Moim zdaniem, zabawa w "przeciąganie" nie jest dobrym sposobem na zabawe z psem, ponieważ wtedy z nim walczysz, a raczej on z Tobą. Pozdrawiam.

Posted

Może zacznij urozmaicać spacer. Najpierw marsz, potem bieg, aż nie zacnie świrowac, a wtedy może trening komend, zabawa w aporty czy coś w tym stylu i powrót biegiem, jeśli pies pozwoli. Chodzi nie tylko o zmęczenie fizyczne, ale też o wysiłek intelektualny. Poszukaj może wskazówek, jak ćwiczyć z psem, jak uczyć go aportu, jak uczyć go komend typu siad, zostań, chodź, leżeć, łapa - to moze się też przydać przy gościach. Pies będzie miał znane komendy, np. siad, wyjdź, leżeć i nie będzie tak napastował ludzi.

Przy okazji- na czym pies biega? Na obroży, szelkach? Może szelki takie do ciągniecia by miały sens, bo pies by tak łatwo nie dosięgał do smyczy? I smycz może typu flexi taśmowa, żeby nie miał jak złapać smyczy w czasie biegu.

  • 2 weeks later...
Posted

Sybel napisał(a):
Może zacznij urozmaicać spacer. Najpierw marsz, potem bieg, aż nie zacnie świrowac, a wtedy może trening komend, zabawa w aporty czy coś w tym stylu i powrót biegiem, jeśli pies pozwoli. Chodzi nie tylko o zmęczenie fizyczne, ale też o wysiłek intelektualny. Poszukaj może wskazówek, jak ćwiczyć z psem, jak uczyć go aportu, jak uczyć go komend typu siad, zostań, chodź, leżeć, łapa - to moze się też przydać przy gościach. Pies będzie miał znane komendy, np. siad, wyjdź, leżeć i nie będzie tak napastował ludzi.

Przy okazji- na czym pies biega? Na obroży, szelkach? Może szelki takie do ciągniecia by miały sens, bo pies by tak łatwo nie dosięgał do smyczy? I smycz może typu flexi taśmowa, żeby nie miał jak złapać smyczy w czasie biegu.



Sybel dobrze radzi. :) Ja mam beagla, a jak wiadomo to są bardzo aktywne psy, które w okresie szczenięcym są totalnie odmużdżone. :P Z nim był ten sam problem, kiedy ktoś przychodził do domu, nie dawał spokoju, chodził wszędzie, skakał, szczekał. Teraz ma ponad 4 lata, zaczęłam go szkolić kiedy miał 1,5 roku i teraz przy gościach zazwyczaj kładzie się grzecznie spać na posłaniu. Lecz czasem ma te swoje napady. Wtedy ćwiczę z nim dosłownie parę komend np. siad, waruj, siad, waruj, siad, daj łapę, waruj. Dostaje smaka i w tej pozycji leżącej tak zasypia. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...