zioberek87 Posted March 19, 2012 Posted March 19, 2012 on to wszystko ma przemyślane cwaniaczek:) Quote
Collodi Posted March 23, 2012 Posted March 23, 2012 taak... a mówią, że starego psa nowych sztuczek nie nauczysz.... ogólnie to ma się dobrze (jak na swój stan), żadnego pogorszenia nie widać... po prostu emeryt w sanatorium... Quote
Collodi Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 U Ikara dzień jak co dzień... Rozkład dnia niczym w sanatorium: pobudka, na ogródek na siku, śniadanko, "leżakowanie", spacerek, "leżakowanie", znów micha, spacerek, znów "leżakowanie" i tak w kółko..... Guzy bez zmian zewnętrznych. Od środka, mam nadzieje że również nie powiększają się i załatwianie się nie sprawia mu większych trudności niż dotychczas... Quote
zioberek87 Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 super:) dobrze by byłogdyby jakimś cudem te guzy mu"odpadły" ale dobrze że choroba nie postepuje i nic go nie boli:) Quote
DONnka Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 Collodi napisał(a):U Ikara dzień jak co dzień... Rozkład dnia niczym w sanatorium: pobudka, na ogródek na siku, śniadanko, "leżakowanie", spacerek, "leżakowanie", znów micha, spacerek, znów "leżakowanie" i tak w kółko..... Guzy bez zmian zewnętrznych. Od środka, mam nadzieje że również nie powiększają się i załatwianie się nie sprawia mu większych trudności niż dotychczas... I tak trzymaj Ikarku :loveu: Dobrze Ci w tym psanantorium :razz: Quote
azalia Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 Oby pożył jeszcze chłopak sobie spokojnie,bez bólu. Quote
Collodi Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Witam... tym razem złe nowiny... Wczoraj było jak zawsze... Dziś jest źle i z godziny na godzinę coraz gorzej... Rano miał problemy z utrzymaniem się na łapach, teraz żeby wstał muszę Go podnieść... Guz stał się wyczuwalny wewnątrz i w ciągu ostatnich 24 godzin widać że się powiększa. Prawdopodobnie ma przerzuty na układ moczowy bo gdy zaczyna pić natychmiast kropelkuje moczem... A kolejne nacieki pojawiły się na żebrach i przy uchu. I właśnie odmówił zjedzenia swojej ulubionej kiełbasy.... Quote
Weimaromaniaczka Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Czyli jednak koniec zbliża się już nieodwołalnie i wcześniej niż wszyscy mieliśmy nadzieję. Ale swoje ostatnie chwile Ikarek spędza w poczuciu bezpieczeństwa i miłości człowieka a to jest najważniejsze. Quote
daga31081980 Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Collodi jak będziesz czuł że to juz czas pomóż mu odejść..proszę.Spraw by nie cierpiał. Mam dość..... Quote
danavas Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 Zioberek i Collodi właśnie jada do weta...Ikarowi pękł guz...:( wymiękam..... Quote
scorpio133 Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 moze jest jeszcze nadzieja. Nadzieja umiera zawsze ostatnia Quote
Collodi Posted March 28, 2012 Posted March 28, 2012 Ikar już za Tęczowym Mostem.................................................................................................. Quote
danavas Posted March 28, 2012 Author Posted March 28, 2012 Ikarek już po tamtej stronie.... młody, zdrowy, szczęśliwy bryka z resztą tych które pożegnaliśmy.... daliśmy mu 2 miesiące pięknego życia...z królikami:).....jednak boli jak cholera.... żegnaj Ikarku.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.