Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='zioberek87']mi się wydaje że po 1 musi to trochę potrwać a po 2 ze ten guz jest tak duży że te zmiany zachodzą wewnątrz guza może od środka on "umiera"...[/QUOTE]

też tak to sobie tłumaczę.
Trzymać mocno kciuki, w końcu nadzieja odchodzi ostatnia...

  • Replies 520
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nadal brak widocznych zmian...
Dobrze że apetyt Ikarowi dopisuje i załatwianie się też nie sprawia mu kłopotów...
Jutro kolejna, czarta i przed ostatnia dawka Lekum Ztarantulum...

dalej trzymać kciuki!!!!!

Posted

Dobrze nie jest, źle też nie jest...
Guzy- bez zmian. zgodnie z tym co mówił nam wet to na więcej niż zatrzymanie narastania guzów nie ma co liczyć.
http://www.veterynaria.pl/leki.php?cmd=info&id=1129
To była ta zła część. a teraz część lepsza:
Wraz z poprawą pogody obudziła się w Ikarze włóczęgowska dusza...
Szlaja się po ogródku i najchętniej wracałby tylko w celu opróżnieni michy... cytując Chmielewska: "Kadłub przywiędły, ale dusza młoda."

Posted

Dziś Ikar dostał kolejną, ostatnią już dawkę leku...
Guzy -bez zmian.
je, załatwia się choć czasami sprawia mu to problem mimo że na miękko...

Posted (edited)

Wet musi zadecydować czy robimy przerwę czy sprowadzamy jeszcze i podajemy chłopakowi...wysłałam za następny miesiąc za dt...dziękuję Collodi że poczekałeś:)
i cioteczkom Dadze i Belatrix że na to nazbierały...:)
i całej reszcie kochanych ciotuniek za podnoszonko:)

Edited by danavas
Posted

Kochani...jest Źle.....lek nie pomógł...nie zadziałał...nic się nie zmieniło mimo wysokiej dawki...Ikarek ma przerzuty....na ogonie pojawił się nowy guz....diagnoza brzmi...Rak złośliwy z przerzutami, nieoperacyjny...:( co teraz możemy dla niego zrobić???...hmmm...musimy go bacznie obserwować i cholernie trudne zadanie...czekać do momentu kiedy Ikar się podda....kiedy jego chęć do życia zgaśnie i pomóc mu odejść...kurde jakie to jest ciężkie...będzie dostawał leki które pomogą mu funkcjonować...nie wiem ile jeszcze pożyje...tydzień?, miesiąc ? rok? nikt nie wie...wiem jedno, nie pozwolę aby się męczył i cierpiał i gdy będzie trzeba pożegnamy się z nim...póki co...pragniemy aby był szczęśliwy przez te ostatnie chwile....żeby czuł się kochany i doceniany....i tak będzie ...przysięgam Ci to Ikarku...

Posted

Biedak -ta diagnoza jest okropnie smutna .:-(Teraz pozostaje miec tylko nadzieje ,ze Ikarek bedzie mogl jeszcze dlugo nacieszyc sie dobra opieka i miloscia czlowieka ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...