sleepingbyday Posted May 20, 2014 Author Posted May 20, 2014 cisowianka, co tam u ciebie słychać? wydobrzalas? Quote
teresaa118 Posted May 22, 2014 Posted May 22, 2014 Melduje sie z pomoca.Wysle pieniazki na porzadna karme. Quote
sleepingbyday Posted May 23, 2014 Author Posted May 23, 2014 teresaa, bardzo dziękujemy. jesteśmy umówione na załatwianie sprawy na koniec weekendu. Quote
cisowianka Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 Witam , już jestem , obecna, raczej przytomna ;) Quote
sleepingbyday Posted May 29, 2014 Author Posted May 29, 2014 cisowianka, odezwałaś sie do teresy? Quote
cisowianka Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 Na to wygląda że ekonomicznie jestem nie przytomna. Przepraszam jeszcze raz i pięknie dziękuję w imieniu dt Dauli. Pomoc od cioteczki :Rose: teresaa118 wpłynęłą migusiem i dom już jest spokojniejszy ( ja nie dałam rady zebrać kasy na karme). Quote
teresaa118 Posted June 5, 2014 Posted June 5, 2014 teresaa118 napisał(a):I poszlo pare groszy na swieta. Widze, ze juz pomoglam suni na swieta, jak bedzie cos podbramkowo, to prosze zapukac do mojej kasy. Quote
sleepingbyday Posted June 7, 2014 Author Posted June 7, 2014 teraz chwilka na lotnisku i dobre njusy :-). teresa, twoje wsparcie bardzo pomogło, jego waga naprawdę jest dla domu dauli istotna. dziękuję w jej imieniu raz jeszcze. Quote
cisowianka Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 Wszystko w normie :) , tzn. nie ma "szału", karma jest Josera _ dziuę ki pomocy finansowej cioteczek ;) wczoraj dzwoniłam , bo nie mogę się wybrać, ale postaram się to zmienić. Z rozmowy wynikało że Daula ma coraz lepszy kontakt z panem Domu którego kiedyś panicznie się bała. Teraz to już przeszłość. Zdarzają się problemy żolądkowe w momencie jak jej coś się uda ukraść np. ze stołu. Teraz to muszę obiecać zdjęcia ;) Dauli, bo już dawno ich nie było . Quote
sleepingbyday Posted July 23, 2014 Author Posted July 23, 2014 no w sumie fakt, fotki sierściuchów by się przydały :-) Quote
cisowianka Posted July 31, 2014 Posted July 31, 2014 Wpadłam wczoraj do Dauli ale bez aparatu , bo byłam ze swoim Norkiem u weta (w okolicach bdt Dauli) i zapomniałam aparatu.Jedyne co, to siostra podrzuciła parę groszy na karmę dla Dauli. Daula przywitała samochód szczekając ale kiedy wysiadłyśmy i ją zawołałyśmy już mordka miała inny wygląd:) Wyściskałyśmy i wymizialiśmy od wszystkich. Może znajdę choć chwilkę w sobotę na zdjęcia. Quote
sleepingbyday Posted July 31, 2014 Author Posted July 31, 2014 i następnym razem wymiziaj też ode mnie! pozdrowienia dla całej rodziny :-) Quote
cisowianka Posted August 20, 2014 Posted August 20, 2014 (edited) Byly już odwiedziny rowerowe z aparatem, zdjęcia przesłane do cioteczki obeznanej z obróbką tychże . Daula niszczy piłki, jeżyki itp . Nie ma problemów gastrycznych, tylko tylnie nóżki oczywiście troche siadają - jest kupiony preparat na stawy(dzięki hojności cioteczek ;) ) - Renatka o to dba ;). Podrzuciła też parę groszy na karmę moja siostra. Edited August 20, 2014 by cisowianka Quote
sleepingbyday Posted August 26, 2014 Author Posted August 26, 2014 dostałam, a jakże, ale dopiero wróciłam z wakacji, dajcie mi chwilę ;-) Quote
cisowianka Posted August 28, 2014 Posted August 28, 2014 Spokojnie ;) grunt że w końcu są zdjęcia ;) Quote
sleepingbyday Posted August 28, 2014 Author Posted August 28, 2014 oto daulunia w sierpniowej odsłonie :-) Quote
sleepingbyday Posted August 29, 2014 Author Posted August 29, 2014 śliczna, mnie natomiast zawsze uderza ten smutek w niej. przeszła sporo i to widać. Quote
cisowianka Posted August 29, 2014 Posted August 29, 2014 sleepingbyday napisał(a):śliczna, mnie natomiast zawsze uderza ten smutek w niej. przeszła sporo i to widać. Tak na zdjęciach niestety to widać , ale uwierz mi że w momencie zabawy piłeczką była mordka uśmiechnęta ;) jak u szczeniorka. Quote
sleepingbyday Posted August 29, 2014 Author Posted August 29, 2014 wierzę i wierze, że jest szcżęsliwa i czuje sie bezpiecznie. Quote
sleepingbyday Posted January 5, 2015 Author Posted January 5, 2015 nic nie wiem. ale oby ten rok był lepszy od poprzedniego. Quote
cisowianka Posted March 11, 2015 Posted March 11, 2015 Jestem w kontakcie telefonicznym, tzn. byłam jakieś 3 tygodnie temu i było w miarę w porządku, dzisiaj dzwoniłam ale nie mogłam się dodzwonić, a pojechać nie bardzo mam kiedy. Oczywiście dam znać jakby co , ale jakby się działo źle Renatka miała dzwonić. Pozdrawiam i przepraszam że tak cienko z moimi odwiedzinami na dogo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.