dreag Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 (edited) brazowa1, Igam dzięki, że wpadłyście do naszej biedy. elinaa porozsyłaj jeśli możesz, to bardzo dużo. Zdjęcia śliczne, nasz Koniś ma ubytek w uchu;). Mam nadzieję, że ktoś zakocha się w nim i to szybko... Bo na razie ciiiisza, już od miesiąca:(. Dziewczyny, kogo można poprosić o banerek??? Edited February 21, 2012 by dreag Quote
psi Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Lucjanowi robiła cicocia fochu na prośbę cioci Beatkaa Benerek widoczny w podpisie :) Quote
kaszanka Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Agnieszka dorzuciłam twój i swój mail do ogłoszeń. Pytali o stosunek do dzieci i innych zwierząt - napisałam pozytywny - ma tak zostać, czy chcesz coś dodać ? Quote
renatka_s Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Jestem na zaproszenie, tylko, że nie bardzo mogę pomóc, nie znam nikogo, kto mógłby zająć się pieskiem, będę zaglądać do Konika. Quote
brazowa1 Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 tylko z ciekawości zapytam-czy on ma podwójne "wilcze pazury" przy tylnich łapach? Quote
dreag Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 [quote name='brazowa1']tylko z ciekawości zapytam-czy on ma podwójne "wilcze pazury" przy tylnich łapach? Nie, ma pojedyncze. [quote name='kaszanka']Agnieszka dorzuciłam twój i swój mail do ogłoszeń. Pytali o stosunek do dzieci i innych zwierząt - napisałam pozytywny - ma tak zostać, czy chcesz coś dodać ? W porządku. [quote name='renatka_s']Jestem na zaproszenie, tylko, że nie bardzo mogę pomóc, nie znam nikogo, kto mógłby zająć się pieskiem, będę zaglądać do Konika. Witaj:). [quote name='psi']Lucjanowi robiła cicocia fochu na prośbę cioci Beatkaa Benerek widoczny w podpisie :) Dzięki, spróbuję się skontaktować. Quote
UlaFeta Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 [quote name='dreag']brazowa1, Igam dzięki, że wpadłyście do naszej biedy. elinaa porozsyłaj jeśli możesz, to bardzo dużo. Zdjęcia śliczne, nasz Koniś ma ubytek w uchu;). Mam nadzieję, że ktoś zakocha się w nim i to szybko... Bo na razie ciiiisza, już od miesiąca:(. Dziewczyny, kogo można poprosić o banerek??? Popros Aleksandra 95 ona umie robic banerki. Czytam ten watek od poczatku i jestem pod wrazeniem. Ide podnosic bazarek chociaz tak pomoge. Quote
dreag Posted February 21, 2012 Author Posted February 21, 2012 [quote name='UlaFeta']Popros Aleksandra 95 ona umie robic banerki. Czytam ten watek od poczatku i jestem pod wrazeniem. Ide podnosic bazarek chociaz tak pomoge.[/QUOTE] Dzięki, poproszę:). I podnoś, podnoś;). Na razie jestem w totalnym stresie, bo zegar tyka...:( Quote
Maia Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 dreag ja też się boję o przyszłość naszego Konisia :( Quote
renatka_s Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Mocno trzymam kciuki za Konika:thumbs:, znajdź piesku bezpieczne miejsce. Quote
dreag Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 Czekam dziś na rozstrzygnięcie, czy znajdzie się miejsce dla Konika, o rany, ciśnienie rośnie... Quote
Vicky62 Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Trzymam mocno, mocno kciuki za Konisia:kciuki: Musi sie znaleźć miejsce pieskowi. Quote
doris66 Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Jestem z Wami i Konikiem. Trzymam kciuki. Quote
Maia Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 Aga i co??? Nie odzywasz się. Co z Konikiem??? Quote
dreag Posted February 22, 2012 Author Posted February 22, 2012 Tak na 100% to dalej nie mogę odetchnąć...:roll:. Nie ma spokoju, na razie muszę żyć kolejne dni na wdechu:p. Szczęście, że w tej trudnej sytuacji mam zapewnione miejsce na tydzień, żyję nadzieją, że będzie przedłużenie;). Niestety nie będą to warunki domowe, Konik będzie musiał przypomnieć sobie jak się mieszka na dworze. Na szczęście nie ma juz dużych mrozów i pęcherz przeleczony. Szkoda, bo poznał już ciepełko mieszkania, choć nie wypowiedział się w sumie co woli, może tak naprawdę tęskni za swobodą na zewnątrz:razz:? Za to nie będzie narzekał na towarzystwo:). Jutro jedzie tworzyć dalszą historię swojego życia. Oby lepszą i oby nie musiał ciągle zmieniać swego miejsca. Niech już tam zostanie i czeka na tego wlaściwego ludzia. Smutna jestem, że tak wyszło, jak wyszło... Miałam nadzieję, że z obecnego dt trafi do ds, bez zawirowań, na jakie tereaz został narażony:shake:. Quote
UlaFeta Posted February 22, 2012 Posted February 22, 2012 [quote name='dreag']Tak na 100% to dalej nie mogę odetchnąć...:roll:. Nie ma spokoju, na razie muszę żyć kolejne dni na wdechu:p. Szczęście, że w tej trudnej sytuacji mam zapewnione miejsce na tydzień, żyję nadzieją, że będzie przedłużenie;). Niestety nie będą to warunki domowe, Konik będzie musiał przypomnieć sobie jak się mieszka na dworze. Na szczęście nie ma juz dużych mrozów i pęcherz przeleczony. Szkoda, bo poznał już ciepełko mieszkania, choć nie wypowiedział się w sumie co woli, może tak naprawdę tęskni za swobodą na zewnątrz:razz:? Za to nie będzie narzekał na towarzystwo:). Jutro jedzie tworzyć dalszą historię swojego życia. Oby lepszą i oby nie musiał ciągle zmieniać swego miejsca. Niech już tam zostanie i czeka na tego wlaściwego ludzia. Smutna jestem, że tak wyszło, jak wyszło... Miałam nadzieję, że z obecnego dt trafi do ds, bez zawirowań, na jakie tereaz został narażony:shake:.[/QUOTE] nie wszystko uklada sie jak bysmy chcieli:shake:ale musi byc dobrze,musi Quote
dreag Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 Konik od ponad godziny obsikuje nowe kąty;). Konik przywital nas tańcem radości, nie wiedział, że my w takich zamiarach...:oops: Nie było czułych pożegnań w dt, ale może to i dobrze, byłoby mu bardziej żal...:roll:. Jak zobaczył samochód (choć nawet przy nim nie stałyśmy), to nie było mowy o żadnym spacerze przed odajzdem czy choćby opróżnieniu pęcherza, Kasia mało w powietrzu nie frunęła, tak rwał:evil_lol:. Z moim TZ-em przywitał się jak stary znajomy :lol:(choć jeszcze nie mieli przyjemności wylizać sobie buziek, to teraz nadrobili). W czasie drogi sporo czasu Koniś się ekscytował, ale potem dał odetchnąć naszym zwiędłym uszom:eviltong:. Zaglądał tylko co i raz dla TZ-ta przez ramię i sprawdzał czy dobrze prowadzi. Jak wysiedliśmy u Kuny, dał się jej poprowadzić bez zbędnych ceregieli:razz:. I tak oto oddałyśmy z maią nasze psie dzieciątko do domu dziecka, bo niestety poprzednia rodzina zastępcza już go nie chciała...:shake: Mam nadzieję, że Koniś odnajdzie sie w nowych warunkach i w nowym towarzystwie. To kontaktowy chłopak, więc mam nadzieję, że będzie ok. Nasze czterołapne śliczności, głowa do góry:). Quote
zachary Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 Eeeee, dreag.....Koniś u Kuny....:multi:Super dom dziecka, wykwalifikowana kadra wychowawcza i dużo kumpli i ciągle coś się dzieje...!:loveu: Quote
doris66 Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 Dreag, dzieki za Konika, coś tam postaram sie Konisiowi pomóc. Jak zwykle do ciebie wpłacać czy do Kuny/. Wprawdzie są wśród nas tacy tacy co uważają że takie wpłacanie pieniedzy to załatwianie spraw cudzymi rekami ale kKnisowi chyba parę moich groszy sie przyda. Quote
UlaFeta Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 Teraz to Konis dobrze trafil. Czekam na nowe wiesci a moze i jakies zdjecia beda;) Quote
Maia Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 Koniś wyśliczniał, sierść mu lśni, jest piękny i taki pogodny... Oby było mu tam dobrze :-) Quote
kaszanka Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 teraz pozostaje czekać na nowy domek :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.