Jump to content
Dogomania

Malutka sunia z ulicy nie żyje


Recommended Posts

Posted

Kasiu - jestem! Ech, gdyby Lalka domek znalazła, mogłabym pomyśleć. Ale teraz święta idą i wszyscy o czystych oknach i malowanych jajkach myślą, a nie o adoptowaniu psiaka :( Wczoraj nawet był telefon o nią, ale na podwórko - gdzie moja dama na podwórko!?!?!?!?...

Guest kasia mierzejewska
Posted

Nutusia, dzięki za wejście tutaj. Jakbyś coś słyszała o jakimś wakacie, to daj znać. Trzymam kciuki za domek Lalki:)
Suńka jest malutka, dużo miejsca nie potrzebuje

Posted

Wiesz, nie zawsze tylko o miejsce chodzi (bo ono by się znalazło bez problemu!)... U nas psów nie ma jak oddzielić, a jesteśmy poza domem po 10-11 godzin. Bezpieczeństwo zwierząt jest najważniejsze, a w tym przypadku ich liczba może mieć ogromne znaczenie...

Posted

Mam chętną dziewczynę, która chce dać BDT małemu psu.
Tylko to jest Warszawa, Mokotów, trzeba by wiedzieć czy mała chodzi na smyczy, opiekunka jest osobą odpowiedzialną ale nie ma dużego doświadczenia z psami.
Tylko łatwe przypadki dla niej.

no i co z tym jej kumplem wtedy :(

Dokąd trafiają psy z Pułtuska, jeśli już zostaną wyłapane?

Guest kasia mierzejewska
Posted

Przepraszam, jestem strasznie zalatana. Sunia jest, biega po mojej okolicy. Nie wiem, niestety, czy chodzi na smyczy. Podejrzewam, że nie, bo jest strasznie nieufna. Myslę jednak, że szybko się nauczy.

Guest kasia mierzejewska
Posted

Sunia jest nieufna, ale ciekawa, podchodzi do ludzi. Można coś dac jej z ręki - próbowałam ostatnio - chyba robi postępy.
Fajnie byłoby zabrać ją stąd, tutaj tuła się biedna i głodna.

Guest kasia mierzejewska
Posted

Podnoszę do góry

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Guest kasia mierzejewska
Posted (edited)

Sunia niestety nie żyje. Dwa dni temu dowiedziałam się, że została zabita przez samochód. Najśmieszniejsze jest to, że taki sam los spotkał jakiś czas później jej towarzysza, kulejącego psiaka. Dowiedziałam się od znajomej, która dokarmia bezdomniaki w Pułtusku. Szkoda mi ich strasznie

Muszę napisać sprostowanie - otóż psiak, który trzymał się z sunią żyje, widziałam go i karmiłam, bo strasznie głodny był, przeszukiwał śmietnik. Nieporozumienie wyniknęło stąd, że chyba nie porozumiałam się z kobietą, z którą wtedy rozmawiałam, w kwestii psa. Nie często teraz bywam na mieście, nie rozglądam się, bo bardzo dużo pracuję i nie mam czasu na to - dlatego też nie bardzo orientuję się, co w tej chwili biega po mieście.
Założę psiakowi oddzielny wątek. Cieszę się, że żyje

Edited by kasia mierzejewska
  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...