Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 85
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Dogo07']Ona jest wysterylizowana ?[/QUOTE]

Hej - jestem u Lali. Moim zdaniem to nie jest pewne - posiada na brzuszku miejsce bliznopodobne wskazujące na taką możliwość. Na 100% okaże się przy ewentualnym zabiegu ...

Posted

Tak pytam, bo skoro siedzi w boksie w psem samcem.
A, to świeży nabytek jak rozumiem.
Wygląda na zadbaną, czy ona jest na kwarantannie ? Bo może się po prostu komuś zgubiła.

Posted

[quote name='Dogo07']Tak pytam, bo skoro siedzi w boksie w psem samcem.
A, to świeży nabytek jak rozumiem.
Wygląda na zadbaną, czy ona jest na kwarantannie ? Bo może się po prostu komuś zgubiła.[/QUOTE]

Znalazłyśmy ją z koleżanką 30 grudnia razem z Gałganem. Psy przez 5 dni były u mnie. Do schronu trafiły 4 stycznia ponieważ niestety nie udało mi się znaleźć DT, a u mnie mogły przebywać zupełnie awaryjnie. Musisz mi również uwierzyć, że już począwszy od 31 grudnia starałam się wyczerpać wszelkie możliwości eliminujące zgubienie się jej komuś, pozostawiłam również wiadomości o znalezieniu psów wraz z moim numerem telefonu wszędzie tam, gdzie mogły być poszukiwane. Skoro do dnia dzisiejszego nikt jej nie poszukiwał - pozostaje niestety uwierzyć w najprawdopodobniej wyglądający na moment znalezienia psiaków scenariusz, że została wysadzona z samochodu - na zawsze ... No ciężko uwierzyć, ale z każdym dniem upewniam się w tym przekonaniu. Co do relacji z psiakiem - zauważalna jest ich wzjamna sympatia, więź, nie zaobserwowałam żadnych zachowań damsko - męskich ;) Sunia nie miała na ten czas i nadal nie ma cieczki.

Posted

Jak psiak trafia świeżo do schroniska i w dodatku wygląda na zadbanego to ja zawsze chcę wierzyć że się komuś zgubił i że ktoś go szuka.
Ale często jest tak jak piszesz, po prostu nikt go nie szuka.
A czasami i tak bywa, że dopiero po jakimś czasie dłuższym właściciel sie odnajduje.
W każdym razie sytuacja suni jest jasna - szuka dobrego domu stałego.

A tak w ogóle Lala jest kochana :).
Gdybym tylko mogła ją wziąć na dt, strasznie chciałam mieć w domu taką niedużą kudłatkę :).
No ale mój pies niestety nie jest dość gościnny.
Myślę jednak że sunia dość szybko znajdzie własny dom na stałe, jest nie dość że ładna to jeszcze i ma miły charakter.

Posted

Romina_74 , jak to "czy jest wysterylizowana okaże się przy ewentualnym zabiegu" ??!! Oj, nie! Jeśli jest choćby najmniejsze podejrzenie, że jest wysterylizowana, to nie otwiera sie psu brzucha, żeby to sprawdzić! Robi sie USG!

Posted

[quote name='beta ata']Romina_74 , jak to "czy jest wysterylizowana okaże się przy ewentualnym zabiegu" ??!! Oj, nie! Jeśli jest choćby najmniejsze podejrzenie, że jest wysterylizowana, to nie otwiera sie psu brzucha, żeby to sprawdzić! Robi sie USG![/QUOTE]

No taką wersję zasłyszałam. Być może USG nie jest powszechnym badaniem w Schronisku ... Ale masz zupełną rację. Na razie nie ma planu krótkoterminowego odnośnie jw. ponieważ z tego co wiem kastrowany będzie Gałgan.

Posted

w schronisku suk raczej się nie sterylizuje, bo nie ma ich gdzie umieścić po zabiegu... kastracja jest mniej inwazyjnym zabiegiem dlatego psy są kastrowane.
co do usg, to nie wiem musimy zapytać w schronie

Posted

[quote name='Romina_74']Moim zdaniem, na chwilę obecną należałoby się bardziej pochylić nad przeziębieniem, które - jak wiele psów - dopadło i Lalę.[/QUOTE]
tylko jeśli chodzi o schroniskowe warunki to nie jest takie proste, bo można leczyć jednego psa, ale jeśli pies w boksie obok też jest chory to to też nic nie da...

Posted

psiaki mają w boksie wewnętrznym ułożone szmaty, kawałki dywanów itp... ale jak wychodzą na boks zewnętrzny, to wracają z mokrymi łapami, więc wszystko jest mokre + wilgoć... nie da się raczej nic zrobić więcej... chociaż tyle że Lola jest kudłata...

Posted

Ale mokry koc to dramat , psy są cały czas wilgotne, więc będą chorować, no jakiś dramat.
A kudłacze mają jeszcze gorzej, takie zaniedbane, bo takie mokre futerko to tak jak ten mokry koc, nie grzeje a cały czas ziębi.
Biedaki.

Posted

Niestety, za dużo pracy i zatykałby się rury kanalizacyjne, odchody są spłukiwane i idą do kanalizacji, wraz z nimi spłukiwane byłoby siano.

U Laluni trzeba koniecznie zaznaczyć, że sterylizacja powinna być 2 miesiące po cieczce, wówczas będzie można się dowiedzieć czy była sterylizowana, żeby niepotrzebnie nie narażać jej na ból i stres.

Posted

Ja też uważam, że te wilgotne szmaty w boksach są dramatyczne. Lala z Gałganem mieszkają w jednym boksie, z jedną niewielką szmaciną pełniącą funkcję "legowiska". Co prawda Lala tylko pokichuje od czasu do czasu, ale Gałgan kaszle bardzo brzydkim kaszlem. Zgadzam się, że w takich warunkach choroba się będzie tylko rozwijać :(

Posted

My nie mamy bud, tylko boksy, klatka (120 x 15 cm) z podłogą drewnianą na wysokości około 1 metra, z wejściem/wyjściem na zewnątrz, mini wybieg 120 cm x 200 cm, tak na oko, bo nigdy nie mierzyłam. W zeszłym roku pozwolono nam dać kosze z wypełnieniem, ale podobno sanepid się nie zgodził bo ograniczyły przestrzeń dla psów, temperatura ma być tez znacznie niższa niż sobie byśmy życzyli, podobno psom wystarcza 15 stopni...

Te boksy projektował podobno kiedyś Czogła, ale uważam że nie bardzo mu wyszło!

Możemy sobie ponarzekać, ale wszystkie nasze propozycje zostały odrzucone i możemy czekać jedynie na wiosnę. Większą szansę mamy na naciskanie na Urząd Miasta by zechciał kaszel kenelowy uznać za jednostkę chorobową i dawać finanse na jego leczenie. uważa się, że to jak katar ma przejść samo bez leków...

Aneta obiecywała, że porozmawia w tej sprawie z UM, ale chyba nic z tego nie wyszło.

Wydaje mi się, że do bud daje się słomę??? Chyba nie siano??? Zawsze mi się mylą, w każdym razie jest to problem nawet w budach, dlatego powinny byc z podestem i okapem, żeby nie wnosić wilgoci, ale np. moje szorstkowłose sunie jak dziś przyszły ze spaceru to miały tyle kul śnieżnych na sobie, że gdyby mieszkały w budzie, to ani podest, ani okap, a jedynie pralko - suszarka dla psów by pomogła...

Posted

Kaszel kenelowy z tego co czytam to już jak epidemia w schronisku.
Nie bardzo sobie wyobrażam te boksy, one są zadaszone czy jak ?
Ale i tak nie wydają mi się one dobre.

A ja żałuję suni na moim osiedlowym parkingu, ona pilnuje zaraz koło tej budki pana stróżującego, i właśnie ma takie drewniane legowisko, na betonie. Nie mogłam sobie nigdy wyobrazić jak ona sobie daje radę. Zawsze mi jej było żal. Eh ...

Posted

Boksy są w pawilonie murowanym i z każdego boksu jest wyjście na zewnątrz, one nie sa na betonie, między podłogą drewnianą a ziemią jest przestrzeń, pod którą biegnie instalacja grzewcza, sam pomysł niezły, daje ciepełko, bo ciepłe powietrze leci w górę, ale wydajność instalacji za mała. na pewno twoja sunie na parkingu nie ma najlepszych warunków, zresztą nasze psy tez męczy reumatyzm czasami (głowna wada to bardzo duża wilgotność, drożdżaki na podłodze a przez to zapalenie miedzypalcowe u psów)...

Posted

soboz4 kochana, a czy Ty się nie orientujesz, czy pracownicy schroniska wymieniają psiakom te szmatki - legowiska? A jeśli nie, czy nie patrzyli by krzywym wzrokiem gdybyśmy z dziewczynkami wymieniały w czwartki i soboty te szmatki u Lali i Gałgana? W dodatku coś większego by im się przydało, bo na tej, która tam jest to ledwo na pupsko Lali wystarczy a Gałgan biedny pochorowany ... :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...