Bonsai Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Delph napisał(a):Ciężkie pytania zadajesz :razz: Bo co dalej, to już zależy od samego Maxia. Jeżeli będzie grzecznym pieskiem, który lubi psie towarzystwo, to czeka na niego super-hiper-fantastyczny domek w okolicy Katowic (sprawdzony już, była wizyta pa). Czekają na niego piękne tereny, bieganie po lesie z właścicielką i do towarzystwa sunia husky. Tak więc, jeżeli Max się wykaże kulturą, to po kastracji pojedzie do hoteliku do Częstochowy, a później do nowego super domu. A jak da ciała i będzie wydziwiał, to ja idę skoczyć z mostu :evil_lol: a Max jedzie do innego hotelu, bliżej Warszawy na resocjalizację i szukamy dalej... No to trzymam kciuki, by Max okazał się kulturalnym pieskiem. :) Nie tak jak niektóre z Rumunii, lekko nadpobudliwe. ;) Jak tam Pepa? Quote
Delph Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 A dobrze, wróciła do swojej opiekunki. Wcale nie taka nadpobudliwa, widziałam gorsze ;) Max już w lecznicy, grzeje futro w ciepełku :lol: Byłam go odwiedzić podczas przywiezienia, nie mogłam się powstrzymać. Wypił mnóstwo wody, wymiział się z każdym z nas, pobawił się i nie dał się zbadać :evil_lol: Ogólnie zestresowany biedaczek, ale bardzo fajny, bo mimo wszystko starał się z każdym złapać kontakt. Wlazł do boksu (wewnątrz, w ciepełku) bez problemu, po obu stronach za przepierzeniem ma towarzystwo - inny mamut, sunia i kot na górze i jakoś jak na razie się nie przejął tym zbytnio. Zobaczymy co dalej, kciuki, kciukiii. Quote
morisowa Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Trzymam kciuki! Nie chcemy byś z mostu skakała ;) Quote
Delph Posted February 4, 2012 Author Posted February 4, 2012 Już po kastracji :multi: Wszystko przebiegło bezproblemowo, Max zaczipowany wyruszył do hotelu i wczoraj późnym wieczorem dotarł na miejsce :lol: Nawet nie wiecie jak się cieszę. Kołnierz mu przeszkadza, królewicz się znalazł. Dostał też od opiekunki z Fundacji nową obróżkę, bo byli Państwo - widocznie po naszych uwagach, że Max ma za ciasną obrożę - wyposażyli go na drogę w... kawałek łańcucha :angryy: Quote
Delph Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 Max w Nowym Domu :multi::multi::multi: Może uda mi się za jakiś czas zdobyć jakieś fotki, byłoby cuuudownie :loveu: Quote
Mazowszanka13 Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Ale szybka akcja ! Gratulacje, dziewczyny :) Quote
Szarotka Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Delph napisał(a):Max w Nowym Domu :multi::multi::multi: Może uda mi się za jakiś czas zdobyć jakieś fotki, byłoby cuuudownie :loveu: Napisz co i jak ??? Quote
Bonsai Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Delph napisał(a):Max w Nowym Domu :multi::multi::multi: Może uda mi się za jakiś czas zdobyć jakieś fotki, byłoby cuuudownie :loveu: Baaaaardzo się cieszę! :) I gratuluję . :) Quote
Iljova Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Szarotka napisał(a):Napisz co i jak ??? Wow !!! Ja też chciałbym wiedzieć :-) Quote
Delph Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 Wszystko poszło zgodnie z planem, o którym pisałam wcześniej i o którego powodzenie się bałam ;) Max zamieszkał na Śląsku we wspaniałym Domu (gorące podziękowania dla Nowego Domku oczywiście :loveu:), z super kontaktową sunią husky. Na osłodę szczęśliwego zakończenia przeklejam zmniejszone fotki z malamuciego forum: Dziękuję wszystkim zaangażowanym w pomoc dla Maxa, bez Was nim bym nie wskórała. Dziękuję za wsparcie finansowe, transport, rozsyłanie wieści, ogłoszenia, dziękuję oczywiście również bardzo gorąco Adopcjom Malamutów za sprawnie przeprowadzoną akcję oraz - przede wszystkim - Nowej Pani Maxa :loveu: Rany, ależ się cieszę :multi::multi::multi: Quote
morisowa Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Szybka, rewelacyjna akcja! Gratuluję :) A ta fotka: super :D Quote
pumcia02 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 "Takiego psa w domu trzymać?" Piękny pies! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.