Arga Posted November 2, 2004 Posted November 2, 2004 Mimo że oni nie prowadzą Agillity może uda się ich przekonać. Choć tor nie jest pierwszej nowości i jakości ;) to zawsze mozna coś tam robić. Gostar jest w katowicach ( ten osrodek do którego ja chodzę) za wesołym miasteczkiem :D A może oni juz nei prowadza agillity bo tor jest stary ? Ale jak uda mi się tam pojechać to wszystko się wypytam:) Quote
aleb Posted November 2, 2004 Posted November 2, 2004 Dobra, wypytaj się o wszystkie szczególy :P Quote
Godelaine Posted November 8, 2004 Posted November 8, 2004 Słuchajcie... Po wczorajszych Mistrzostwach Polski stwierdziłam, że najwyższa pora brać się do roboty i zacząć coś robić. Dlatego prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu, najpóźniej w następnym jadę do Gostaru. Chcę sprawdzić w jakim stanie jest tor, czy ewentualnie mógłby on nam zostać udostępniony i jeśli tak, to na jakich warunkach. Jeśli byłaby zgoda, to odnowić tor możnabyłoby we własnym zakresie. Wydaje mi się jednak, że w zimę zbyt wielu amatorów tego sportu się nie znajdzie.... Dlatego wystartować najlepiej moglibyśmy na wiosnę. Jeśli w Gostarze się nie powiedzie... Cóż. Zaczynam się rozglądać za jakimś terenem w okolicach Gliwic. I zabieram się do robienia przeszkód. Zima trochę potrwa... Liczę, że do pojawienia się mojego szczeniola uda się już coś zrobić :) Quote
aleb Posted November 8, 2004 Posted November 8, 2004 A ktoś był już w tym Gostarze? Jak nie to spytajcie się jaka cena jest? Quote
Arga Posted November 8, 2004 Posted November 8, 2004 Dzisiaj na chwilkę podkoczyłam do Gostaru. Nie ma tam bramy więc moze wchodzić kto chce:) Że w niedzielę zabroniono mi iść na przedszkole to pojechałam dzisiaj bez suni :D Napiszę to tak- tor to katastrofa i tyle. Przszkody sare, nikt tego nie odnawia oni już nie prowadzą Agility- a zresztą przeszkód jest bardzo mało. Na niektóre nawwet bym psa nie wpuściła :) Nie wiem jak mozna by był z nimi załatwć udostępnienie toru. Może gdyby dało się jakoś odnowić tor to pozwolili by na kożystanie z niego ? Bo mi się wydaje ze zaniechali Agility bo tor to jedna wielka tragedia i ruina :D Pozdrawiam :D Ps; Jutro wysyłam do Gostaru maila moze jak zobacza ze jest zainteresowanie to się zlitują :):D Quote
Gab_Rysia Posted November 8, 2004 Posted November 8, 2004 Witam. Byłam świadkiem rozmowy w Gostarze na temat agillity. Ktos stąd przyszedł się w sobotę dowiedzieć/mężczyzna z goldenkiem, wybacz ale zapomniałam jakiego miałeś nicka/. Został odprawiony z kwitkiem. Po pierwsze niewiadoma jest sytuacja Gostaru w Parku /szukają miejsca w Sosnowcu/, po drugie były juz próby i zwykle po trzech tygodniach grupy się rozlatywały, a po trzecie nie ma chętnego do prowadzenia takich szkoleń. I tyle. Pozdrawiam. Quote
coztego Posted November 9, 2004 Author Posted November 9, 2004 Ja myślę, że ten gostar to kicha... Mnie też odpisali, że nie prowadzą... Trzeba się samodzielnie zorganizować, znaleźć teren i zmajstrować przeszkody. Aczkolwiek, ja wciąż odpadam z agility ze względu na zdrowie Kreski, nie mniej topik śledzę i trzymam kciuki. Quote
agatha Posted November 9, 2004 Posted November 9, 2004 Hey! Dopiero dziś zauważyłam, że temat odżył. Ja też jestem bardzo zainteresowana tematem, bo już brakuje mi pomysłów, żeby jakoś ciekawie rozładowywać energię mojego Wilsona. Chodzę z nim na szkolenie do Gostaru w Katowicach. Kiedyś też się pytałam o możliwość treningów agility i powiedziano mi, ze własnie brak chętnych był i tor się powoli rozpada. Jednak wydaje mi się, ze warto by spróbować jeśli miałabym rzeczywiście poparcie, że będą chętni i nie będzie to słomiany zapał. Być może przystaliby na to, żebyśmy własnymi siłami podreperowali ten tor i poćwiczyli? A z tym przenoszeniem do Sosnowca to nie słyszałam, ale rzeczywiście oni wynajmują jakoś ten teren i być może to prawda, że chcą się przenieść na coś pewniejszego. Zapytam jeszcze raz jak będę w sobotę i dam znać Pozdrawiam Quote
Godelaine Posted November 9, 2004 Posted November 9, 2004 Aż tak źle z tym Gostarem? Hmm... W takim razie może rzeczywiście byłoby lepiej zabrać się za wszystko samemu? Bo właściwie my niby odnowimy praktycznie wszystkie przeszkody, oni 'tylko' udostępnią teren.. A potem przy byle okazji może być kicha :roll: Jak już mówiłam, na serio biorę się za rozglądanie za terenem gdzieś w okolicy. Z w miarę przyzwoitym dojazdem. Na torze bardzo mi zależy, więc szybko się nie poddam! :) Quote
Arga Posted November 10, 2004 Posted November 10, 2004 Jakby był terem to zrobienie przeszkód nie było by znowu takie trudne :) Gdyby był materiał to może udało by mi sie namówić mojego ojca na wykonanie paru przeszkód :D Tylko dać wzór i może by spróbował :D Quote
Mokka Posted November 10, 2004 Posted November 10, 2004 Śledzę ten wątek od dawna i cały czas mam nadzieję, że wreszcie Wam się uda. W naszym klubie Cavano hopki zrobione są własnym sumptem z plastikowych rurek. Nie jest to może ideał przeszkody, alewyszło tanio i można je wykonać własnoręcznie, a poza tym mają tę zaletę, że można je złożyć i magazynować na niewielkiej powierzchni. Tunele kupione w IKEI też nie zastapią prawdziwych, ale na początek są całkiem niezłe. Jeśli zbierze się Was większa grupa, jest szansa, że coś wykombinujecie. Trzymam kciuki. :kciuki: Quote
Gab_Rysia Posted November 10, 2004 Posted November 10, 2004 Najtrudniej to chyba znaleźć osobę, która chciałaby się zająć takim szkoleniem na Śląsku. Tak przynajmniej powiedziano w Gostarze. A czy rozmawialiście z panią Henryką Korkus? Prowadziła Zakład Szkolenia w Katowicach i z tego co wiem kiedys zajmowała się agillity. Może są bardziej elastyczni? Niedawno czytałam, że zajmowała się tez dogoterapią, włączjąc w to owczarki azjatyckie i rotweilery. Rzecz raczej rzadka. telefon 0502939202 Quote
aleb Posted November 10, 2004 Posted November 10, 2004 O wreszcie jakieś wiadomości na temat tego aglity :D Szkoda, że to takie wiadomości a nie lepsze. Szkolenia muszą być w Gostarze, muszą :wink: Nie bedzie mi sie chciała jechać aż do Sosnowca :-? Quote
agatha Posted November 10, 2004 Posted November 10, 2004 O wreszcie jakieś wiadomości na temat tego aglity :D Szkoda, że to takie wiadomości a nie lepsze. Szkolenia muszą być w Gostarze, muszą :wink: Nie bedzie mi sie chciała jechać aż do Sosnowca :-? Aleb: z Katowic do Sosnowca to rzut beretem. Czego się nie robi dla swojego ukochanego pieska? :) Quote
aleb Posted November 10, 2004 Posted November 10, 2004 No wiem, ale ile to by kosztowało te agility :) ? Quote
coztego Posted November 11, 2004 Author Posted November 11, 2004 No wiem, ale ile to by kosztowało te agility :) ? Tego nie wie nikt, bo nie prowadzą zajęć ;) A jak sami coś zorganizujemy to na pewno koszty będą niższe.. Tylko ktoś musiałby się trochę przeszkolić w szkoleniu 8) Quote
tanina Posted November 13, 2004 Posted November 13, 2004 Ja też jestem zainteresowana agility. W gazecie "Mój Pies" jest pokazane jak można zrobić stacjonatę i slalom- w sam raz jak bysmy robili własne przeszkody. W następnym numerze będą omówione inne przeszkody, więc kupię jakby się miało przydać :wink: Quote
agatha Posted November 14, 2004 Posted November 14, 2004 Byłam wczoraj w Gostarze, ale niestety szefowej nie było. Ta nasza pani szkoleniowiec powiedziała tylko, że na Śląsku to rzeczywiście ciężko z agility i tyle. Że nie ma kto się tym zająć. Także chyba rzeczywiście trzeba samemu coś wykombinować. Zastanawiam się, gdzie można by odbyć taki jakiś kurs instruktora agility... Trzeba jak najszybciej coś wymyśleć, bo Wilsona energia rozerwie w końcu ;) :lol: :lol: :lol: Quote
coztego Posted November 14, 2004 Author Posted November 14, 2004 Zastanawiam się, gdzie można by odbyć taki jakiś kurs instruktora agility... Myślę, że któryś z klubów agility obecnych na dogomanii chętnie by nam pokazał co i jak. Tylko trzeba by się wybrać na delegację 8) Quote
agatha Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 Ja tam chętnie bym się wybrała na taką delegację w któryś week-end, nawet sama bym sobie dietę delegacyjną zafundowała ;) :lol: :lol: Quote
Arga Posted November 16, 2004 Posted November 16, 2004 Tak teraz pomyslałam. Chciałabym zeby było na sląsku agility ale tak naprawdę mój psiak jest za młody - 5 miesięcy. W Gostarze cwiczymy tylko przeszkody gdzie nei przeba skakać- nawet jeśli chodzi o oponę to dajemy tylko przednie łapy :) A tak do tematu. Rozmawiałam ostatnio z paroma znajomymi- którzy również byli by tym zainteresowani. Niestety brak trenera staje na drodze bo jeśli chodzi o moje zdanie to wykombinowanie przeszkód to najmniejszy kłopot Quote
Godelaine Posted November 16, 2004 Posted November 16, 2004 A mi się wydaje, że największym problemem nie będą ani przeszkody, ani ostatecznie nawet szkoleniowiec. Najgorzej będzie z terenem. Bo trzeba znaleźć miejsce, które ktoś wynajmie czy też udostępni. A także które będzie miało w miarę przyzwoity dojazd. Znacie może jakieś? Jeśli chodzi o szkolenia... W tym roku raczej nie będzie już okazji, ale od początku przyszłego mam zamiar zawracać troszkę głowę dwóm klubom z Wrocławia i Warszawy :) Tyle że w moim przypadku zanim pojawi się maluch będzie to bardzo na sucho... Arga... Spokojnie. Jak już mówiłam, nie wydaje mi się, żeby w zimę coś udało się załatwić. Więc maluch ma trochę czasu :) Quote
Arga Posted November 16, 2004 Posted November 16, 2004 Ja mam nadzieję zę coś z tego wyjdzie. Podkreślam że gdybym ładnie poprosiła to mój ojciec może zrobić przeszkody ( nie wyszystkie ) drewniane. Mój tata to złota rączka więc gwarantuje że przeszkody były by zrobione tak jak najlepiej potrafi Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.