Fundacja Medor Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 http://www.medor.org/pl/adopcja/adopcja-hau/category/2238-ponek Quote
mmd Posted January 13, 2012 Author Posted January 13, 2012 [quote name='Fundacja Medor']http://www.medor.org/pl/adopcja/adopcja-hau/category/2238-ponek Dziękuję :) Ziutka mi obiecała pakiet ogłoszeń. Quote
mmd Posted January 13, 2012 Author Posted January 13, 2012 Jest!Jest!Jest! Znalazł się właściciel. Pani do mnie zadzwoniła przed chwilą. Więcej później napiszę. Max wraca do domu :) Quote
Martika&Aischa Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 [quote name='mmd']Jest!Jest!Jest! Znalazł się właściciel. Pani do mnie zadzwoniła przed chwilą. Więcej później napiszę. Max wraca do domu :)[/QUOTE] Super :) Maxiu pilnuj się Pani kochany psiaku :* Quote
mmd Posted January 13, 2012 Author Posted January 13, 2012 No więc tak: Maksio zwiał panu wczoraj rano. Przebiegł kawałek osiedla. Zazwyczaj jest bardzo grzeczny i nie zwiewa, no cóż stało się. Państwo go szukali wczoraj do północy i rozklejali ogłoszenia, ale w innej części osiedla. Na szczęście jakaś przytomna pani zobaczyła moje i tamto, skojarzyła, zadzwoniła do tej pani, podała mój numer. Pani po niego zaraz przybiegła, ten ropień był leczony od środy, ona nie miała pojęcia, że to może być od zęba. Maksio nawet się ucieszył, ale ponieważ przyprowadziliśmy go do nas i w zasięgu wzroku był Kelbi, więc nie wiedział, czy chce do pani, czy do Kelbiego. Ostatecznie stwierdził, że jednak do Kelbiego :diabloti: Powiedziałam pani, żeby mu kupiła adresówkę. I postarała się doprowadzić ząbki do ładu, ale (niespodzianka) Maksio ma 12 lat :crazyeye: Nie wiem, czy można. A teraz poszedł do domu. Dostałam czekoladę :) Quote
Fundacja Medor Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 cieszę się ze wrócił dobrze było by go zaczipować u nas jest to odpłatnie 40 zł i wykastrowac nr tel do lecznicy 42 715-49-33 najlepsze identyfikatory są w kakadu http://www.facebook.com/Eksperci.Tesco?sk=app_293130837399609 oddaj na medor głos można oddać tylko raz akcja trwa 12 dni jeszcze pozycja 59 Quote
docha Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 :) :) :) jeszcze trochę i byśmy mu jajka obcięły Quote
mmd Posted January 13, 2012 Author Posted January 13, 2012 Wcale by mu nie zaszkodziło :) On podobno ma tak, że jak jakąś suczynę wyczuje to siedzi na balkonie kamieniem. Jak jest zimno dostaje poduszkę i wcale nie chce wracać do domu. Okropnie kochliwy facet. W starym piecu diabeł pali ;) Quote
azalia Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Ale dobre zakończenie,a swoją drogą dwunastolatek i nadal taki kochliwy. Quote
Ellig Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='mmd']Też przeglądam. Ano - mogłam go nie brać z ulicy... kłopotu by nie było :)[/QUOTE] Uratowalas psa...............Bezcenne!:) Dobrze,ze znalazl sie wlasciciel:) Quote
Ellig Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='docha']:) :) :) jeszcze trochę i byśmy mu jajka obcięły[/QUOTE] Fakt ale biedak by sie juz tak nie meczyl :evil_lol: Quote
Mazowszanka13 Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Jak ja lubię szczęśliwe zakończenia :) Quote
mmd Posted January 14, 2012 Author Posted January 14, 2012 [quote name='Ellig']Uratowalas psa...............Bezcenne!:) Dobrze,ze znalazl sie wlasciciel:)[/QUOTE] Bez przesady, jak go zgarniałam, miał się dobrze i był w świetnym humorze :evil_lol: A uratowali to raczej Kelbiego sąsiedzi - na szczęście nie ma traumy po tym molestowaniu :evil_lol: Quote
necianeta89 Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Mój też taki kochaś. Każdego wymczasowicza przez pierwszy dzień molestuje, potem tydzień chodzi obrażony, że nikt nie odwzajemnia jego miłości a po tygodniu bawiąc się jak dzieci ;) Fakt faktem, nie obciełam mu jajek, bo uważam, że w jego wypadku nie było to koniecznością ;) nigdy nie zaliczył Panienki, wciąż jest prawiczkiem i prawiczkiem umrze :P Quote
Mazowszanka13 Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 A uświadomiłaś właścicieli na temat kastracji ? Może bez jajek nie będzie się gubił ? Trochę nerwów pewnie Cię to przygoda kosztowała. Quote
mmd Posted January 14, 2012 Author Posted January 14, 2012 Uświadomiłam tylko w kwestii adresówki i zębów. No i chyba on się nie gubił im do tej pory. A skoro ma 12 lat to nie wiem, czy można mu podać narkozę, więc nawet te zęby pod znakiem zapytania. Ropień pod okiem on ma już trzeci raz i ich wet mówi, że psiak ma gronkowca. Mój jamnik też miał dwa razy taki ropień i to było od zęba, ale miał wtedy 14 lat i takie serce, że i tak żył na kredyt, więc mogliśmy tylko antybiotykami działać. Quote
Mazowszanka13 Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Przepraszam, nie doczytałam, że ma 12 lat. Rzeczywiście, w tym wieku narkoza nie jest bezpieczna. Quote
iwoniam Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 mmd - dzielna z Ciebie kobieta, super, że psiak znalazł dom - a właściwie, ze dom odnalazł jego ;) można wykastrować 12-latka, ale badania wcześniej zrobić trzeba jeśli ma gronkowca - ABSOLUTNIE NIE KASTROWAĆ. Kupić poduszkę jak zrobiła mmd ze swoim maluchem przed zabiegiem ;)))) mnie się dziś nie udało wydać Daisy i Jagody - wszystkie razem (ja z nimi dziś) idziemy spać za chwilę, bo jutro kolejna podróż, [quote name='mmd']Uświadomiłam tylko w kwestii adresówki i zębów. No i chyba on się nie gubił im do tej pory. A skoro ma 12 lat to nie wiem, czy można mu podać narkozę, więc nawet te zęby pod znakiem zapytania. Ropień pod okiem on ma już trzeci raz i ich wet mówi, że psiak ma gronkowca. Mój jamnik też miał dwa razy taki ropień i to było od zęba, ale miał wtedy 14 lat i takie serce, że i tak żył na kredyt, więc mogliśmy tylko antybiotykami działać.[/QUOTE] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.