Klaudus__ Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 (edited) [FONT=Comic Sans MS]Zadzwonił telefon - odebrałam. Pani zaczęła mi tłumaczyć,że ma mój nr od weta i w jakiej sprawie dzwoni. Powiedziała,że ponad tydzień temu widziała jak psiak siedział przy drodze i przyglądał się samochodom. Przez kilka dni był tam widziany jakby czekał... Na samochód ,który zna... A w nim człowieka,którego kochał... Po pewnym czasie zrezygnował... Zaczął szukać pomocy... Zobaczył jedno podwórko z uchyloną furtką. Tam wieczorami wślizgiwał się i spał na trawie. Nawet w te deszczowe dni, nie miał nawet krzaków ,żeby się schować. Miejsce gdzie zaczął szukać szczęścia to osiedle domków. Chodził od domu do domu. Niestety ludzie Go wyganiali. Wiem,że kilka razy został pobity. Boli Go cały tył... Z tyłu - przy ogonie ma po obu stronach dwie kulki - spuchnięte. Bardzo Go to boli. Jest niesamowicie przyjacielskim psiakiem. Uwielbia spędzać czas z człowiekiem. Był taki szczęśliwy jak tam przyjechaliśmy!! Niestety Pani powiedziała,że muszę Go gdzieś zabrać. Tylko gdzie??? Do schroniska?? Żeby zasilił ilość psów do wywiezienia do Mysłowic?? Zaczęłam z Panią rozmawiać. Zgodziła się,żeby za opłatą pomieszkał chwilkę na ich podwórku. Kupiłam i zawiozłam Mu jedzenie, miskę, koce. Wiecie dobrze,że z kaską u mnie krucho - wszędzie długi. Pożyczyłam więc od znajomego budę. Jest fatalna - wiem. Ale nie pada Mu na głowę. Aaaa... Nazwałam Go Ramzes... Nie lubię jak te biedaki są bezimienne... Bardzo Was proszę o jakąkolwiek pomoc... ~W ogłaszaniu... ~Jakby ktoś jakiś bazarek zrobił - byłabym wniebowzięta. Muszę zebrać jakieś pieniążki na opłacenie tego pobytu, weta, karmę. Kontakt: tel: 785 549 189 mail: zaadoptuj.zwierzaka@interia.pl Taki jestem szczęśliwy... Nie śpię już pod gołym niebem! [/FONT] Edited September 7, 2012 by Klaudus__ Quote
Klaudus__ Posted January 12, 2012 Author Posted January 12, 2012 [quote name='BUDRYSEK']biedaczek :( No niestety... Najgorsze,że wszyscy się Go tam boją... A On tylko chce się bawić... I przytulać... Quote
Poker Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Biedny maluch.A ludzie durni. i bez serca. Trzeba go chyba natychmiast ogłaszać.Czy kobieta określiła czas jego pobytu ja podwórku ? Dobrze ,że ma budę i koc i oczywiście jeść. Quote
Klaudus__ Posted January 12, 2012 Author Posted January 12, 2012 [quote name='Poker']Biedny maluch.A ludzie durni. i bez serca. Trzeba go chyba natychmiast ogłaszać.Czy kobieta określiła czas jego pobytu ja podwórku ? Dobrze ,że ma budę i koc i oczywiście jeść. Martwią mnie te opuchnięte miejsca. Tak sztywno też chodzi - chociaż to nie stary pies. Zostawiłam tam karmę. Dzisiaj też dowiozę. I jakieś poduszki Mu wezmę. Przynajmniej już nie śpi na gołej ziemi... Czas? Nie rozmawiałam z Nią jeszcze. Powiedziałam,że szukanie czegokolwiek nie jest kwestią tygodnia, tylko,że może to potrwać. Quote
Isiak Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Czy ta boląca opuchlizna nie jest jakoś związana z gruczołami i zatokami? Może zatkało mu się ujście gruczołów i zgromadzona wydzielina rozpycha zatoki. Wtedy jest taki sztywny chód i bolesność tyłu. Jedna z moich seterek tak miała. Quote
Klaudus__ Posted January 12, 2012 Author Posted January 12, 2012 [quote name='Isiak']Czy ta boląca opuchlizna nie jest jakoś związana z gruczołami i zatokami? Może zatkało mu się ujście gruczołów i zgromadzona wydzielina rozpycha zatoki. Wtedy jest taki sztywny chód i bolesność tyłu. Jedna z moich seterek tak miała. To nie jest w okolicy odbytu,ale na kościach jakby na biodrach. Quote
Isiak Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Aaaa.... A może jakieś zapalenie stawów, może z przeziębienia... Biedactwo :( Quote
Klaudus__ Posted January 12, 2012 Author Posted January 12, 2012 [quote name='Isiak']Aaaa.... A może jakieś zapalenie stawów, może z przeziębienia... Biedactwo :( Może i to - widać,że boli. Ale też wiem,że był kilkakrotnie bity przez sąsiadów kijami i innymi rzeczami... Quote
Tofikowa Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 jestem i ja prześlę trochę kaski dla Ramzesa, Klaudus konto bez zmian? Quote
Klaudus__ Posted January 13, 2012 Author Posted January 13, 2012 Oj strasznie tu u Ciebie cicho... Chyba nie wzruszasz... Quote
Lili8522 Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Zapisuję coś pomyślę.... A ile pobyt tego cuda za miesiąc? Quote
Lili8522 Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 [SIZE="4"]Zapraszam Na kolejny mój bazaruś :) http://www.dogomania.pl/threads/221036-Ręcznie-robione-KRATKI-WALENTYNKOWE-dla-Ukochanej-Osoby!-Do-28.01.-ZAPRASZAM-WARTO!?p=18389638#post18389638 Kartki Walentynkowe ręcznie robione :) między innymi na potrzebny psów Klaudus!! Quote
ewu Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='Klaudus__']Nawet nikt nie podniesie...? Jestem i będę podnosić, hop.... Quote
ewu Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Matko ,znowu biedak i Ikar i inne, co to za świat podły. Quote
wapiszon Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Toż to klon mojego Reksa:( Reks też jest znajdą , ma teraz ok. 7 lat. Przybłąkał się do nas na wieś w tym samym okresie 5 lat temu. Też go przeganiali, bili. Do tej pory boi się obcych ludzi. Klaudus, prześlij nr konta. Coś prześlę braciszkowi. Quote
dominikabankert Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 nie wiem ile jeszcze mozna przetrzymac tych psich wyrzucen:( dam chociaz dyszke na niego potrzebuje tylko numer konta Quote
paulina0409 Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 [quote name='Klaudus__']Nawet nikt nie podniesie...? Pewnie zadam głupie pytanie, ale jak się podnosi? Klaudia, czy robić wydarzenie na fb? Quote
dominikabankert Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 mysle ze jesli potrafisz to zrob bo to zawsze jakas opcja pomocy:)[quote name='paulina0409']Pewnie zadam głupie pytanie, ale jak się podnosi? Klaudia, czy robić wydarzenie na fb?[/QUOTE] Quote
paulinken Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Jestem i ja. Może jakaś zrzuta na wizytę u weta? Quote
kasiaczek87 Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 zapiszę się u chłopaka.On taki biedy... można więcej info o nim? w jaki wieku?Czy ci ludzie u których teraz jest dobrze go traktują? Quote
Klaudus__ Posted January 16, 2012 Author Posted January 16, 2012 [quote name='kasiaczek87']Czy ci ludzie u których teraz jest dobrze go traktują? Czy dobrze...? Użyczają podwórko... Nie krzywdzą - karmią. Co do weta - pomyślałam,że mogłabym poprosić Pana doktora,żeby podjechał do chłopaka i Go pooglądał - przy okazji odrobaczył. Dziękuję Ciocie,że jesteście. Każdy grosik na wagę złota. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.