Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oj z tego co słyszałam to jakoś marnie w tej kwestii działa ZK. :shake:
A mi nie chodzi o przekonywanie do PKPR tylko o szanowanie ludzi bez względu na to jakiego psa mają: czy rasowego czy kundla, czy pluszowego. Nie to jest miarą człowieczeństwa. :p

Posted

sylrwia napisał(a):
Oj z tego co słyszałam to jakoś marnie w tej kwestii działa ZK. :shake:
A mi nie chodzi o przekonywanie do PKPR tylko o szanowanie ludzi bez względu na to jakiego psa mają: czy rasowego czy kundla, czy pluszowego. Nie to jest miarą człowieczeństwa. :p

Marnie, nie mówię że ZK jest idalne, ale w moich oczach tak czy siak lepsze od PKPR.
Czy nie szanuję ludzi którzy mają psa z PKPR? Napisalam 1 posta, ze pojde sie posmiac i pozalowac psiakow. Posmiac sie z hodowcow, ktorych historie znam. Szanowac ich nie będę- bo sobie nie zasłużyli. Skoro oni nie szanują zwierząt, to czamu ja mam ich szanowac?
I jeszcze tak w ramach wyjasnienia- aktualnie sama jestem wlascicielka kundla:eviltong:

Posted

Gonia napisał(a):
I tu się mylisz.Na wystawie światowej w Poznaniu,dostałam propozycję krycia od pani,która wystawia pod ZKwP,a jest osobą należącą również do PKPR.Nie wiem,do której organizacji należała wcześniej,ale to nieistotne.Iformacje sprawdziłam na jej stronie i na stronie PKPR-u.Propozycja krycia tyczyła oczywiście mojej rasy-jamników,z tą subtelną różnicą,że sunia jest z innej organizacji.



Hmm to dziwne!

Mam suczke Yorka kupiona w Szwajcarskiej hodowli, nalezacej do ACC.Po przyjezdzie do Polski chciala ja zarejestrowac w ZK lecz nam odmowiono! Wiecz zarejestrowalam ja w KPR.
Mala ma 4 lata ma osiagniecia wystawowe,chcialam ja pokryc psem rejestrowanym w ZK. niestety niedostalam zgody,bo musi byc reproduktor z ACC ,KPR. Wiec czegos tu nierozumiem!:shake:



Tylko roznica jest taka, ze w ZK robi to nielegalnie, i prawdopodobnie z czasem ZK dobierze mu się do tyłka, a w PKPR robi to za przyzwoleniem, i jeszcze mu przyklasną

Pseudo hodowcow i rozmnazaczy spotyka sie wszedzie!!!!!
osobiscie znam,prezesa Zk,ktory powiniemwyleciec z wielkim hukiem za rozmnazanie itrzymanie psow w koszmarnych warunkach.Ale wszyscy siedza cicho bo sie boją!! Tacy ludzie sa w Kazdych organizacjach!

Posted

Z tym się zgadzam,że wszędzie są ludzie i parapety-niestety:mad: A owa osoba z PKPR to nawet,jakby powiedział mój dziadek "aktywistka" w tej organizacji.

  • 2 months later...
Posted

Jesli mogę wtrącić swoje zdanie to naogladalam się na wystawach ZK tych waszych psów szlachetnie urodzonych z rodowodami to mogę stwierdzic z cała odpowiedzialnością że 70% tych psów mój mąż by na podwórko nie wpuścił nie mówiąc juz o przywiązaniu przy budzie.Tylko u was są takie układy że naprawdę piekne psy nadające sie jak najbardziej na psy hodowlane w zyciu nie otrzymaja championatu.A potem sie dziwcie że ludzie od was UCIEKAJĄ.To smutne ponieważ ja uważam że ZK przywłaściło sobie prawo na monopol.A przecież wszędzie na świecie są organizowane wystawy różnych klubów.I nikt inny się z nich nie śmieje i nie drwi tak jak WY.Aż przykro tego czytać.

Posted

białeyorki napisał(a):
Jesli mogę wtrącić swoje zdanie to naogladalam się na wystawach ZK tych waszych psów szlachetnie urodzonych z rodowodami to mogę stwierdzic z cała odpowiedzialnością że 70% tych psów mój mąż by na podwórko nie wpuścił nie mówiąc juz o przywiązaniu przy budzie.


:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:

Rozumiem, że nie każdy może dostąpić zaszczytu bycia uwiązanym przy budzie przez Twojego męża? Czy Ty masz tak samo twarde reguły, czy przy Twojej budzie łatwiej jest zakotwiczyć?

Wybaczcie, ale po takim poście nie mogłam się powstrzymac od głupiego komentarza ;) .

  • 3 weeks later...
Posted

sylrwia napisał(a):
Jest sporo osób, które słysząc na lewo i prawo o tym aby kupowac psa rasowego, i kupiła psa z rodowodem. Co innego, że PKPR są chamy nie informujące o tym, że nie jest to rodowód Związku Kynologicznego, a wręcz świadomie wprowadzające w błąd, zatajające ten fakt. Bo liczy się tylko aby był zbyt na szczeniaki. I mając juz taki papier zostaje im tylko udział w tych wystawach jak ktoś kiedyś nazwał piknikach:p

Dokładnie, dokładnie ;] tylko że ja w tych "wystawach" udziału nie biorę :roll:

Posted

SuperGosia napisał(a):

Chocby z tego powodu, ze znam osobe, ktora kupila psiaka z rodowodem PKPR i zaden z niej rozmnazacz. Po prostu ma takiego jednego jedynego ukochanego, rozpieszczonego psa i pewnie nie tylko ona zostala uswiadomiona, ze zwierzak powinien miec rodowod, ale jaki - juz nie.

O mnie chodzi?:evil_lol:

Posted

moon_light napisał(a):
Napisalam tylko ze pies z PKPR ma wieksze szanse zostac maszynka do rodzenia rasowych psiakow. Szczerze wspolczuje tym, ktorzy dali nabic sie w butelkę, a dopiero po kupnie psa dowiedzieli sie o 'subtelnej':roll: roznicy jaka jest jego przynaleznosc do innej organizacji.


Dziekuje za współczucie :p a w ramach wyjaśnien, moj pies maszynka nigdy nie bedzie mimo rodowodu pkpr...

Posted

białeyorki napisał(a):
Jesli mogę wtrącić swoje zdanie to naogladalam się na wystawach ZK tych waszych psów szlachetnie urodzonych z rodowodami to mogę stwierdzic z cała odpowiedzialnością że 70% tych psów mój mąż by na podwórko nie wpuścił nie mówiąc juz o przywiązaniu przy budzie.Tylko u was są takie układy że naprawdę piekne psy nadające sie jak najbardziej na psy hodowlane w zyciu nie otrzymaja championatu.A potem sie dziwcie że ludzie od was UCIEKAJĄ.To smutne ponieważ ja uważam że ZK przywłaściło sobie prawo na monopol.A przecież wszędzie na świecie są organizowane wystawy różnych klubów.I nikt inny się z nich nie śmieje i nie drwi tak jak WY.Aż przykro tego czytać.


A mnie się wydawało czytając Twoje posty na innym topiku, że chciałabyś aby biewery były uznane przez FCI a co za tym idzie przez ZK, co zresztą być może nastąpi. To wtedy co też ich Twój szlachetnie urodzony małżonek na podwórko nie wpuści bo będą w ZK.
A wogóle gratuluję stosunku do psów .

Posted

Ależ bym pragnęła dostąpić zaszczytu przywiązania przy budzie przez małżonka pani białeyorki (a moze białemyszki ;>?) przy budzie... Niech zgadnę, macie tam plazmowy telewizor, jacuzzi i saunę, podczas gdy prowadzicie pseudohodowlę bo nie macie co do garnka włożyć, jak to sama pani białemyszki, tfu, białeyorki napisała...

Posted

Przeczytałam:
Nikt mnie nie przekona do organizacji, do ktorej naleza hodowcy, ktorzy stworzyli DLUGOWLOSEGO doga:evil_lol:

Czy mogę prosić o bliższe informacje? Bo to mi wygląda na wierutną bzdurę.

A teraz z innej paczki:
Należę do ZK, mam wieloletni staż i potężny dorobek, ale od jakiegoś czasu ostrożnie pobserwuję PKPR. I muszę powiedziać, że w pewnych momentach zostaje on w tyle za ZK, a w innych go wyprzedza. Widzę też, że systematycznie, że tak powiem, idzie do przodu. Tymczasem ZK, niestety, odwrotnie. W ZK niepokoi mnie zwłaszcza sprawa gospodarki pieniędzmi członków tej organizacji. Płacimy składki, płacimy za wystawy, za metryczki, rodowody - zbiera się tego całkiem sporo. Przyznam się, że ostatnio już na wystawy nie bardzo się wybieram, bo koszt zgłoszenia i dojazdu niekiedy przekracza moje możliwości. Zgłoszenie na międzynarodówkę to 90 - 120 zł. Sporo, jak dla mnie - zwłaszcza, że majątku na szczeniakach jakoś nie robię... I wiecie, co mnie denerwuje? To, że za moje pieniądze niektórzy ludzie znakomicie się bawią. Przy okazji wystawy organizuje się bankiety, kolacje sędziowskie - i to na jaką skalę!!! Dla sędziów i chmary honorowych gości rezerwuje się najdroższe hotele. Zaprasza się sędziów z różnych egzotycznych krajów (Argentyna, Izrael...), funduje im pobyt i rozrywki. Dlaczego? Bo się zrewanżują - polski sędzia pojedzie do Argentyny, do Izraela... -A ja ciułam grosz do grosza, żeby raz do roku zgłosić psa na międzynarodówkę - bo bez CWC z takiej wystawy mój piesek nie zamknie ch.pl. czy nie uzyska uprawnień hodowlanych.
A w PKPR jest po prostu skromnie. Może tylko na razie? Kto wie?
I w PKPR obserwuję jakąś wewnętrzną solidarność. Ci ludzie mają poczucie wspólnoty, pomagają sobie. Może jest tak dlatego, że są nieliczni?
Poza tym widzę jedną rzecz. W PKPR uczy się młodych. W ZK starsi członkowie tej organizacji dzielą się swą wiedzą niechętnie. Pamiętam moje początki w Z, kiedy musiałam walczyć o każdą informację. Widziałam, jak zniechęca się czy wręcz wykańcza obiecujący narybek. Sędzia często widzi w dobrze zapowiadającym się asystencie przyszłego rywala.... Mnie też się oberwało, ale nie dałam się.

Jestem członkiem ZK, identyfikuję się z tą organizacją i krew mnie zalewa, kiedy muszę przyznać rację tym, którzy go krytykują....

Posted

Mraulina, miałam "przyjemność" być na takiej wystawie. Jest skromnie, prawda - ale to nie wystawa. Przynajmniej dla mnie. Dlatego Dory tam nie zgłoszę na wystawę. Jeden ring dla wszystkich, każdy dostaje ocenę najwyższą, hodowle same fundują puchary które wręczają same sobie.
Paranoja.


Ale właściwie, mogę pochodzić na te wystawy, zrobić uprawnienia i zarabiać na szczeniakach rodowodowych (oj tam, co z tego że nie taki rodowód!) w typie spaniela i wadą zgryzu jednego zęba (moja piesa ma jeden ząb z tyłu zamiast z przodu, obawiam się, że to dziedziczne)... Fajnie będzie... Zarobię kupę kasy, bo przecież w pkpr przegląd mioty jest 3 zł/szczeniak, powiem że to normalne rodowody, może kapną się tak jak ja, po kilku miesiącach, gdy tak jak ja od osób postronnych dowiedzą się, że hodowli nie ma w spisie!

Posted

Oczywiście nie twierdzę ze zk jest rewelacyjny, ale lepszy od pkpr. W zk tak jak Mraulina napisała nie podoba mi się ta komercja i astronomiczne sumy za wszystko.

Posted

Przyznam, że życzliwie przyglądam się PKPRowi. ZK potrzebuje konkurencji. Poza tym, jak już wspomniałam, PKPR idzie w górę. Już się nie bawią w KW, psy oceniają coraz ostrzej, sprowadzają sobie sędziów w zagranicy. Byłam dwa razy na ich wystawie we Wrocławiu (jeżdżę na targi zoologiczne, przy których PKPR urządza sobie wystawy) i mam nie najgorsze spostrzeżenia. Oni się bardzo starają. Czasem do przesady. Przyciąga do nich ludzi to, że uznają pewne rasy nie uznane przez FCI a hodowane licznie poza tą organizacją - np. ostatnio popularne i w gruncie rzeczy b. ładne biewery, a również ONy długowłose, pittbulle (te ostatnie mogliby sobie darować) i inne, których nie wymienię, bo nie mam o nich pojęcia. Klub wydaje całkiem przyzwoite pisemko, które od jakiegoś czasu kupuję. Ma nie najgorszą stronę internetową. Nie podoba mi się w nim zbyt liberalny regulamin hodowlany, ale w ZK, przy dobrym regulaminie, przekrętów i nadużyć jest od groma, niestety, a regulamin pozostaje niekiedy martwą literą. Wiem, że są przypadki tzw. podkładania szczeniąt, "prawych i lewych" miotów od tej samej suki, nie wywiązywania się z umów o krycie itp. Wszystko zależy od ludzi! Moim zdaniem ZK powiniem bardziej egzekwować swoje przepisy. Ale to już inna historia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...