Molkas Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 LALUNA napisał(a):Już wracają od dr Janusza Bieżyńskiego.:lol: Nie dojechałam wprawdzie bo juz było po wizycie. Ale co tam. Nie bedę taka i Wam powiem, bo cos tam sie wywiedziałam, a Beata pewnie to już wszystkie paznokcie obgryzła z tych nerwów i tego czekania. Beata Twoje pieniądze poszły na dobry cel. Suńka dostała szansę. Egzekucja odroczona:multi: SUPERRRRRRRRRRRRRRRR, oj żebym to ja wiedziała, że o dra Biezyńskiego chodzi toć ja u niego byłam z naszym Doggim. Robilismy mu RTG i kosultowalismy. Rzeczywiście cudowny człowiek :) Ale proszę o szczegóły!!! Quote
LALUNA Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Agnieszka wszystko napisze jak wróci. Pewnie juz niedługo będzie uchwytna. Mała ma narazie opatrunek gipsowy, chociaż to się teraz nazywa usztywniajacy. Pan Dr J. Bieżyński jak to pan doktór nic nie obiecuje ( on nigdy nie obiecuje :evil_lol: ) ale kazał sie wstrzymać z amputacja i będzie próbować wyciągnąć Słonko. To jeden z najlepszych chirurgów od łapek, ściegien i stawów w Polsce wiec szansa jest. Quote
LALUNA Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 SUPERRRRRRRRRRRRRRRR, oj żebym to ja wiedziała, że o dra Biezyńskiego chodzi No przeca bym ich do znachora nie wysłała:mad: . Wiadomo ze jak cos złamane to się do chirurga wysyła, a jak coś ze scięgnami, stawami i więzadłami to do dr Bieżyńskiego :lol: Quote
Molkas Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 LALUNA napisał(a):No przeca bym ich do znachora nie wysłała:mad: . Wiadomo ze jak cos złamane to się do chirurga wysyła, a jak coś ze scięgnami, stawami i więzadłami to do dr Bieżyńskiego :lol: Tak jest mądra kobito :) Quote
Beata J. Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Uffffffffffffffffffffffff, całe szczęście, że znajomi przyszli i nie mogłam siedzieć przy komputerze, bo bym pewnie zeżarła te pazury. Czekam na relację Agnieszki. Choć cały czas myslałam co tam ze Słonkiem... Quote
Beata J. Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Oj ciotka LALUNA miałaś Ty dobry pomysł :buzi: :Rose: Quote
pucka69 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 nooo dziewuszki - to teraz wszystko od naszego Słonka zależy!!!! Quote
LALUNA Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Beata J. napisał(a):Oj ciotka LALUNA miałaś Ty dobry pomysł :buzi: :Rose: Bo jak widzę te łapki poucinane to zawsze tak sobie myśle czy dobry chirurg by nie uratował łapki. Pewnie w wielu przypadkach by uratował, ale szczeście mają tylko te psy które trafiają do tych chirurgów. Przy mojej musiałam ziemie i niebo poruszyć i troche sie naczytałam różnych psich smutasów. Teraz trzymamy za Słonko kciuki, za dwa tygodnie ma wizytę u doktora. Jeden nerw jest uszkodzony ale sunia ma czucie w łapie. Miejmy nadzieję że to wystarczy, aby zregenerować i przywrócić funkcje w minimalnym zakresie aby mogła uzywać łapki. A Ty Beata nie badż taka skromna bo tylko dzięki Twojemu wsparciu Agnieszka mogła pojechać, wiec to Tobie sie należą :Rose: ;) Quote
justynavege Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 ja czułam ze sunia ma szansę......... dlatego tak moze niemila bylam na watku:oops: Quote
agnieszka30 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 jestem, jestem ciotki. A więc,łapka to jeszcze nic pewnego, opatrunek gipsowy ma być przez dwa tyg, nie jest dobrze bo któryś z nerwów jest na pewno uszkodzony... Ale jak stwierdził wet, za wcześnie aby amputować. Przy okazji znalazła się paskudna, bardzo głęboka ranka pod "paszką"-nie wiem jak to fachowo się nazywa.Nie znalazłam wcześniej bo sunia była na tymczasie u Justyny, Suńka biega z zielonym gipsem, ma się świetnie, nie chce się wierzyć, że to maleństwo tyle wycierpiało:-( Co do umiejętności i kompetencji dra poleconego przez Lalunę i Beatkę to wielkie HAU HAU- to moje odszczekiwanie, faktycznie zna się facet na rzeczy, a ja, w doopie byłam i goowno wiem:oops: :oops: :oops: :oops: Sunia ma brać antybiotyk( co drugi dzień) 3x-Shotapen Ale mamy problem. Nie mamy tymczasu. Dogomaniaczka, która opiekowała się sunią do dziś, stwierdziła że jest chora, nie może jej doglądać ani z nią wychodzić. Sunia mieszkała u niej na przedpokoju. Dodam,iż dysponuje zapleczem mieszkalnym 50m2,zupełnie niewykorzystanym i niezamieszkałym:angryy: Sunia jest u mnie na dzisiejszą noc, ale zupełnie nie mam co z nią zrobić... Wściekły chłop, zadziorny 10 razy większy pies i czworo dzieci. Ciotki pomóżcie! Nie może być u mnie, a przez dwa tyg potrzebuje opieki, doglądania itd( nie może ściągnąć sobie gipsu bo wszystko pójdzie na marne) Wizyta kosztowala nas 100 zł, rachunek weżmiemy na wizycie kontrolnej za dwa tyg.Zapomniałyśmy:oops: Pomóżcie!!! Quote
agnieszka30 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 justynavege napisał(a):ja czułam ze sunia ma szansę......... dlatego tak moze niemila bylam na watku:oops: Justynko! Za wcześnie na optymizm, też chciałabym aby było dobrze!!!Mogę przyznać się że dałam ciała, ale zaznaczam- nie dano nam słowa, że nie będzie amputacji!!! Quote
yewcia1 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Tymczas dla suni bardzo potrzebny, kto pomoże? Quote
justynavege Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 agnieszzka najwazniejsze ze jet szansa tak jak pisałąm mozna dt w Uciechowie ale niestety sama wiesz ze to tylko schron i zadnej opieki po godz 17 :( Quote
justynavege Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 agnieszzka najwazniejsze ze jet szansa tak jak pisałąm mozna dt w Uciechowie ale niestety sama wiesz ze to tylko schron i zadnej opieki po godz 17 :( Quote
Beata J. Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Ja rachunku, nie potrzebuję oglądać. Nie wiem jednak o co chodzi z tym braniem faktur na AFN. Można na tej podstawie jakąś kasę odzyskać? Nie dla mnie oczywiście tylko dla suni. No to musimy się sprężać z tą skarpetą teraz. A jakiś domek tymczasowy za jakąś symboliczną opłatą. Tak jak ciocia od ulv np. Ma ktos taką ciocię? Quote
agnieszka30 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 opis wizyty Przykurczprawej kończyny przedniej,w obrębie stawu nadgarstkowego i ścięgienzginaczy palców.Klinicznie upośledzone czucie powierzchowne i częściowo glębokie,obniżony łokieć prawy.Pod prawą pachąstara ranaziejąca-prawdopodobnie uraz nastąpił kilka dni temu. Wprowadzenie w sen. Pokonanie przykurczu kończyny-opatrunek ustalający na okres około dwóch tyg. Po tym czasie kontrola przewodnictwa nerwowego i motoryki kończyny. Premedykacja-ksylazyna Znieczulenie-propofol 3 ml i.v. Shotapen 0,8 ml s.c. Zalecono kontrolę i kontynuację antybiotyku u miajscowego lek weterynarii Quote
agnieszka30 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Beatko nie musi być faktura ZuziaM mówiła,że rachunek wystarczy Quote
agnieszka30 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Beata, ja rodziny nie mam, znajomi normalni mają masę zwierza. A ci inni znajomi uznali chybaże już nie jestem im potrzebna, skoro prawie wystawili mnie za drzwi z psem w gipsie, Quote
LALUNA Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Przy okazji znalazła się paskudna, bardzo głęboka ranka pod "paszką"-nie wiem jak to fachowo się nazywa. Nad łokciem pewnie;) A gips ma jak założony? Zrób jakieś zdjecia. Czy tę łapke można było wyprostować? Czy mówił które sciegno poszło? Co z tym przykurczem? Opieka teraz ma sie ograniczyć do pilnowania suni aby sobie tego gipsu nie zdjęła? Czy interesuje się gipsem? Na wszelki wypadek jakbyś zauważyła że chce zdjać trzeba by jej kaganiec zakładać. Najgorzej pilnować w nocy. Ale to "wóz albo przewóz". A co z tą raną? czy masz ją przemywać czymś? Te dwa tygodnie to trzeba by aby ktoś kto jest w domu wiekszosć czasu.. Bo jak widziałam na zdjeciach to ona lubi sobie łapkę wkładać nie tam gdzie trzeba:mad: Co do umiejętności i kompetencji dra poleconego przez Lalunę i Beatkę to wielkie HAU HAU- to moje odszczekiwanie, faktycznie zna się facet na rzeczy, a ja, w doopie byłam i goowno wiem:oops: :oops: :oops: :oops: Nie masz co odszczekiwać, od tego są weterynarze. Nie musisz sie na ich fachu znać. Wszyscy jestesmy tu w sytuacji że nikt nas nie uczył, a ze tak bywa na tym świecie że nie każdy fachowiec to fachowiec to trzeba mieć niekiedy szczęscie aby na dobrego fachowca trafić. I liczy się to że to Ty dałaś szanse bo nie musiałaś stawać na głowie i jechać do Wrocławia. A jednak mimo iż miałaś opinie jednego weta pojechałaś na konsultacje do innego nieznanego z nadzieja że jednak można uniknać amputacji. Zrobiłaś bardzo dużo. Teraz trzeba zrobic wszystko aby zwiększysć szanse Słonka. A p. Dr Biezyński nigdy nic nie mówi, czy będzie dobrze, bo dużo zależy od psa, od organizmu. Jest tylko nadzieja ze "jak na psie się goi" i psy mają duze mozliwosci regeneracji. Tylko trzeba teraz pilnować Słonka. POdawac antybiotyk. A potem potrzebna będzie rehabilitacja. Masaże, lampa biotronowa by się przydała. Tę ranę też mona byłoby ponaświetlac. A od czego ona sie zrobiła? Obtarcie czy gdzies sie na cos nadziała? Szkoda ze nie moze u Ciebie zostać bo teraz najtrudniejsze dni od których wszystko zalezy. Chyba ze ktos mógłby dac tymczas ale tak aby poswiecic sie suni przez ten czas i dobrze jej pilnowac. Quote
agnieszka30 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Laluna możesztyle pytań rozdzielać bo nie nadążam;) AHA!!! POD PACHĄ!!!WET TAK NAPISAŁ!!! a rana prawdopodobnie od nadziania sie na drut w schronie. W Wałbrzychu wystają takie ostre badyle, popatrzcie na zdjęcia. 1. Gips ma zalożony na caaaałą lapę. 2. 3. 4.opis powyżej 5.Foty jutro 6.Opieka to pilnowanie gipsu i masaże Ech...gadulo... Naprawdę nie może zostac, mój pies jest zamykany w pokoju, nie mam warunków...wiola i kasia były i same widziały... Quote
LALUNA Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Ech...gadulo... To z emocji:lol: No i widzę ze wyżej, ubiegłaś mnie z tym postem:evil_lol: To teraz trzeba by było jej gotować jakieś łapki kurze aby żelatynki trochę dostarczyć. Załozył jej gips w wyproscie jak widzę, czyli łapkę ma wyprostowaną. A co masz jej masować jak łapa cała w gipsie?:eviltong: mój pies jest zamykany w pokoju, Słonko do klatki, psa wypusć. Za dwa tygodnie to będa kumple i robić za całe stado. Ja mam trzy, a to dopiero stado:evil_lol: Dobra idę spać Quote
agnieszka30 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Masować jej mam takie miejsce nad łapką, bardzo często!!! Słonko rzuca się do Edka, edek jak zobaczył awanturnicę nie pozostał jej dłużny. Raczej nie będzie sztamy... I chłop mi w życiu nie pozwoli. Quote
Apbt_sól Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 ciotka aga prawie w gabinecie smiertelnie nam zeszła jak łapkę sprawdzają czy jest czucie :razz: ale udało się czucie :multi: LALUNA napisał(a):Nad łokciem pewnie;) A gips ma jak założony? Zrób jakieś zdjecia. Gips jako taki to , to nie jest, opatrunek ze stelarzem lekkim praktycznie bez cieżaru. LALUNA napisał(a):Czy tę łapke można było wyprostować? Czy mówił które sciegno poszło? Co z tym przykurczem? Łapka wyprostowana po zwiotczenieu suczki i lekkiej narkozie na wskutek przykurczu zastaly sie miesnie a prawie zanikły. O ściegnie nic nie mówil byc moze uszkodzone sa nerwy w splocie dlatego obnizona jest pozycja łokcia. LALUNA napisał(a): Opieka teraz ma sie ograniczyć do pilnowania suni aby sobie tego gipsu nie zdjęła? Tak , chozi o to rówież ze mała łaple czasami zwija pod siebie kładąć sie i moze sobie krzywde zrobić. LALUNA napisał(a):Czy interesuje się gipsem? Nie bardzo sienim interesuje ale z nudów róznie bywa , drapie sie tylko bo cos ja gilga:cool3: pod pachą. LALUNA napisał(a):A co z tą raną? czy masz ją przemywać czymś? Rana zabiezpieczona pod opatwunkiem ale aga zajrzyj.jej tam:razz: LALUNA napisał(a):Te dwa tygodnie to trzeba by aby ktoś kto jest w domu wiekszosć czasu.. Bo jak widziałam na zdjeciach to ona lubi sobie łapkę wkładać nie tam gdzie trzeba:mad: Być moze to wszytko jest spowodowane właśnie zaiśnieciem na kracie... Słonko opiera sie na tym stelazu co bedzie ładnie miesnie podudzać , ma zalecone masaże łokcia i łopatki. Teraz ciotki 2 tygodnie czekamy i miejmy nadzieje ze wszystko bedzie dobrze :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.