Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 480
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

pucka69 napisał(a):
pamiętam o Kilerku


  • Nawet pucka69 tu zagląda.Same dobre i pro-zwierzęce serca są u Kilusia.
    Kiluś za TM też ma zdolność do łączenia kochających zwierzęta serc.

    Edited by PACZEK
    • 2 months later...
    Posted

    tak bardzo Wam dziękuję, że tu jesteście!!!!

    ja wciąż nie potrafię się "pozbierać"...
    na jego grobie kwitną wrzosy i aksamitki w kolorze jego futerka.... zawsze z ogrodu wracam z płaczem...

    • 2 weeks later...
    Posted

    wczoraj Kasia pytała, kiedy Kilerek do niej od Bozi wróci....
    wytłumaczyłam jej, że on nie wróci, bo tu był chory, a TAM nic go nie boli.....
    chyba bardziej, niż dziecku tłumaczyłam to sobie....

    Posted

    mari23 napisał(a):
    wczoraj Kasia pytała, kiedy Kilerek do niej od Bozi wróci....
    wytłumaczyłam jej, że on nie wróci, bo tu był chory, a TAM nic go nie boli.....
    chyba bardziej, niż dziecku tłumaczyłam to sobie....


    Bo dziecko w sposób naturalny przyswaja wiedzę, że ktoś jest u kogoś innego...
    Dorośli niestety wiedzą jak jest naprawdę i trudno im się z tym pogodzić :(

    Posted

    Ten tekst zamieszczony zostal na FB warto przeczytać . pozwoliłam sobie wrzucić tu tą historię o tym jak mały chłopiec wytłumaczył dorosłym dlaczego jego przyjaciel jak również inne psiaki tak szybko odchodzą.......:((((

    "Jestem weterynarzem i zostałem poproszony o zbadanie dziesięcioletniego psa rasy wilczarz irlandzki o wdzięcznym imieniu Belker. Właściciele psa, Ron i jego żona Lisa oraz ich mały synek Shane byli bardzo związani z Belkerem i mieli nadzieję na cud. Po zbadaniu Belkera okazało się, że umiera na raka. Powiedziałem im, że nie ma szans na jego wyleczenie i zaproponowałem, że pomożemy mu spokojnie umrzeć w ich domu. W trakcie ustaleń dotyczących całej procedury Ron i Lisa powiedzieli mi, że chcą by ich sześcioletni syn Shane był obecny podczas zabiegu, ponieważ uważają, że to będzie dla niego cennym doświadczeniem.
    Następnego dnia, czułem znajomą gulę w gardle widząc jak cała rodzina zgromadziła się wokół Belkera. Shane wydawał się taki spokojny klepiąc psa po raz ostatni i zastanawiałem się czy chłopiec rozumie co się dzieje. W ciągu kilku minut Belker spokojnie od nas odszedł. Shane wydawał się całkowicie akceptować ten fakt. Jeszcze przez chwilę siedzieliśmy razem zastanawiając się głośno nad tym dlaczego zwierzęta żyją krócej niż ludzie.
    Shane, który do tej pory tylko słuchał nagle powiedział
    Dla kochanego Santo
    [*] pozwoliłam sobie wrzucić tu tą historię o tym jak mały chłopiec wytłumaczył dorosłym dlaczego jego przyjaciel jak również inne psiaki tak szybko odchodzą.......:(((( "Jestem weterynarzem i zostałem poproszony o zbadanie dziesięcioletniego psa rasy wilczarz irlandzki o wdzięcznym imieniu Belker. Właściciele psa, Ron i jego żona Lisa oraz ich mały synek Shane byli bardzo związani z Belkerem i mieli nadzieję na cud. Po zbadaniu Belkera okazało się, że umiera na raka. Powiedziałem im, że nie ma szans na jego wyleczenie i zaproponowałem, że pomożemy mu spokojnie umrzeć w ich domu. W trakcie ustaleń dotyczących całej procedury Ron i Lisa powiedzieli mi, że chcą by ich sześcioletni syn Shane był obecny podczas zabiegu, ponieważ uważają, że to będzie dla niego cennym doświadczeniem.
    Następnego dnia, czułem znajomą gulę w gardle widząc jak cała rodzina zgromadziła się wokół Belkera. Shane wydawał się taki spokojny klepiąc psa po raz ostatni i zastanawiałem się czy chłopiec rozumie co się dzieje. W ciągu kilku minut Belker spokojnie od nas odszedł. Shane wydawał się całkowicie akceptować ten fakt. Jeszcze przez chwilę siedzieliśmy razem zastanawiając się głośno nad tym dlaczego zwierzęta żyją krócej niż ludzie.
    Shane, który do tej pory tylko słuchał nagle powiedział
    - Ja wiem dlaczego tak się dzieje.
    Zadziwieni, zwróciliśmy się ku niemu. To co powiedział potem po prostu mnie poraziło. Nigdy w życiu nie słyszałem wyjaśnienia, które przynosiłoby tyle otuchy. Shane powiedział
    - Ludzie rodzą się, żeby mogli nauczyć się jak żyć dobrym życiem, czyli jak ciągle kochać innych ludzi i jak być zawsze dobrym, prawda?
    A potem dodał:
    - A psy jak się rodzą to już to umieją, więc nie muszą spędzać tu tyle czasu.""

    Posted

    [quote name='ewa gonzales']

    Kiluniu pamietamy kochany





    Kilerku, to z każdym dniem boli bardziej....
    tak brakuje tu Twoich zawsze uśmiechniętych oczek!!!



    _______________________________
    [FONT=Verdana]SĄD OSTATECZNY
    święty Piotr u nieba wrót
    stoi, trzymając listę cnót
    a wszystkie dusze w milczeniu
    przypatrują się jego skinieniu
    " ten wejdzie pierwszy, KTO
    był lekiem na całe zło
    kto do końca wierny był
    kochał i i służył ze wszystkich sił
    brzydził się złością
    dzielił radością
    na dobre i na złe
    kto jednego tylko chce;
    KOCHAĆ WIECZNIE JAK SZLONY"
    Piotrowa dłoń otwiera drzwi-
    lśnią oczy, merdają ogony-
    PIERWSZE DO RAJU WCHODZĄ PSY.

    Millicent Bobleter[/FONT]


    Posted

    Psy
    które wyszły na wieczny spacer
    cierpliwi towarzysze dziecinnych zabaw
    dyskretni świadkowie pierwszych pocałunków
    piastunki naszych dzieci
    psy
    o tyle od nas mniej skomplikowane
    że rozumiały co to wierność
    która jest dla nas abstrakcyjnym rzeczownikiem
    odmienianym przez losowe przypadki
    psy
    zazdrosne ale nie zawistne
    które umiały patrzeć prosto w oczy
    naszej samotności
    urodzeni komicy z pantoflem w pysku
    psy
    które nie przyjdą już na zawołanie



    P A M I Ę T A M





    • 2 months later...
    Posted (edited)

    [quote name='baster i lusi']

    Psy
    które wyszły na wieczny spacer
    cierpliwi towarzysze dziecinnych zabaw
    dyskretni świadkowie pierwszych pocałunków
    piastunki naszych dzieci
    psy
    o tyle od nas mniej skomplikowane
    że rozumiały co to wierność
    która jest dla nas abstrakcyjnym rzeczownikiem
    odmienianym przez losowe przypadki
    psy
    zazdrosne ale nie zawistne
    które umiały patrzeć prosto w oczy
    naszej samotności
    urodzeni komicy z pantoflem w pysku
    psy
    które nie przyjdą już na zawołanie



    P A M I Ę T A M







    i już mija prawie rok.....
    czas nie osuszył łez :( :( :(

    Edited by mari23
    Posted

    Ech..... ważne że możemy tu zajrzeć zawsze. To tak to tak jakby te słodkie mordki tu z nami były.
    Jednak na pewno nie chcą byśmy byli smutni. Przynajmniej żaden debil ich petardami nie straszy.

    • 3 weeks later...
    Posted

    [quote name='fiorsteinbock']Mawiają, że czas nie goi ran, jedynie pozwala przyzwyczaić się do bólu :([/QUOTE]


    to już rok od tego dnia...rok bez ukochanego Kilerka.....
    rok - czy to dużo?
    jeśli mierzyć go ilościa bólu i tęsknoty - dużo, jeśli mierzyć wg przysłowia, że czas koi ból - za mało....

    to wciąż boli, a tęsknota nie maleje, a rośnie w sercu....

    długo dziś stałam przy pokrytym puchową śniegową kołderką grobie Kilerka.......

    dawno temu po śmierci ukochanej przyjaciółki znalazłam i zapamiętałam taki wiersz:

    "Gdy odchodzi człowiek, którego kochamy
    miłość nie umiera.... nie!
    ona ogromnieje tęsknotą,
    bólem pustki
    i pragnieniem,
    by duch ciałem się stał
    na mgnienie..."


    jeśli słowo "człowiek" zastąpić słowem "pies" - wiersz nadal jest prawdziwy.....

    • 2 months later...
    Posted

    [quote name='Awit']Dobrze, że możesz go odwiedzać.
    :-(

    na grobie Kilerka zakwitły przebiśniegi.....

    [quote name='Marinka']Jak ten czas szybko leci...Kilerek odszedł tak cichutko...teraz biega po zielonych łąkach i nic już mu nie dolega ...
    Kilerku

  • Pamiętam.



  • staram się sama sobie tłumaczyć, że miał coraz dłuższe, okropne ataki padaczki, że chory był od dawna... że teraz już nic mu nie dolega.....

    ale wciąż wraca to wszystko, jakby sie

    • 1 month later...
    • 2 weeks later...
    Posted

    [quote name='gonia66']Kilerku....pamiętam.. :(
    [*]
    [*]
    [*][/QUOTE]

    witaj, Goniu z dogo-zaświatów ;)
    cieszę się, że już możesz być z nami !!!

    w sobotę moja mała Kasieńka przez cały dzień mówiła o Kilerku - coś ją tak mocno "napadło", że biegała do pokoju, gdzie wiszą jego zdjęcia i mówiła, że jak patrzy na zdjęcia, to tak mocno nie tęskni....
    no i koniecznie chciała wiedzieć, czy to daleko do tej Bozi i do tego nieba....
    ileż mnie kosztowało, by jej tłumaczyć i nie płakać.....

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...