Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 480
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Iljova napisał(a):
[FONT=arial black]Marysiu to dla Ciebie ...[/FONT]




odprowadziłam do domu moje "dzieciaki-bezdomniaki", zaglądam - a tu taka cudna niespodzianka....

DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ilonko kochana - z całego serca dziekuję !!!!!!!!!!!!!!!!!!

tyle tylko przez łzy potrafię napisać....

Posted

Iljova napisał(a):
Proszę bardzo ... cieszę się że Ci się podoba.
te małe nadają się na avatary


bardzo, bardzo mi się podoba !!!
DZIĘKUJE !!!!!!!!!!!!!!

mam tylko mały problem.... który wybrać na awatar....

Posted

Iljova napisał(a):
To już sama musisz wybrać ;-) ewentualnie najpierw jeden a za jakiś czas zmień na drugi i możesz tak zmieniać :-)


i tak też ja pomyślałam :)

dzisiaj jeden z 4 dzieciaczków, które mnie ( i pieski!) często odwiedzają ciągle wspominał Kilerka
tego psiaczka naprawdę wszyscy kochali....

Posted

Iljova napisał(a):
Dobrze że go pamiętają...


one od dawna u mnie bywają (zawsze, kiedy przyjeżdżają w odwiedziny do biologicznych rodziców),bardzo lubią bawić się z pieskami, Tereni przypadł do serca Dropsik, a najmłodszy - Krzysio, który najbardziej pokochał Kilerka i Łatusia, dzisiaj tulił Puszka i wspominał ciągle swoje zabawy z Kiluśkiem...
ostatnio słodki Puszek wynagradza wszystkim brak Kilerka...

Posted

Iljova napisał(a):
Chyba go nie zamęczą ;-):loveu:


do zabawy i całusków to Puszek jest niezmordowany :)

zmęczyła się tylko Pusia, reszta była zachwycona

Posted

Igiełka napisał(a):
zgadzam się w pełni że piękny obraz ukazuje jak Kilerek wypoczywa pod drzewem za Tęczowym Mostem


wiem, że tak jest.... wiem... tylko mnie tu bez niego źle :(
Pusia chyba chce do synka :( schudła, ma bardzo złe wyniki wątrobowe, no i kreatynina 2,6 :(


Kasia mówi tak: "mój Kilerek nie jest już chory, tylko jest tam daleko na niebie", mówi to spokojnie, bez żalu

tylko ja wciąż nie mogę przestać płakać,może dlatego, że nie potrafię sobie wybaczyć.... bo Kilerek mi chyba wybaczył.....jest szczęśliwy już...

Posted

,może dlatego, że nie potrafię sobie wybaczyć.... bo Kilerek mi chyba wybaczył.....jest szczęśliwy już...

A co Ty mari23 chcesz sobie wybaczać?
Czy to że kochasz ogonki?
Czy to że robisz dla nich wszystko co możesz i poświęcasz im 25godzin życia dziennie?
A może to że bez Ciebie nie wiadomo jaki los by spotkał te wszystkie biedne i skrzywdzone zwierzęta?
Jeśli mowa o winie to chyba o tych wszystkich ludziach trzeba porozmawiać którzy traktują zwierzęta przedmiotowo lub jako źródło dochodów.

A Kiluś choć jest "tam" to przecież jest z nami tak jak wszystkie "nasze" psiaczki.

Posted

Marysiu znowu zaczynasz tyle razy Ci mówiła że to NIE TWOJA WINA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie musisz sobie niczego wybaczać...
Musisz pogodzić się z faktem że nie mamy wpływu na wszystko, jesteśmy tylko ludźmi,a nie cudotwórcami.
Dałaś mu to czego bardzo potrzebował i mógł odejść kochany, radosny i spokojny.
Te wszystkie zwierzaki którymi się opiekujesz są Ci ogromnie wdzięczne i szczęśliwe że są z Tobą a nie błąkają się gdzieś....

Posted

mari23 napisał(a):
wiem, że tak jest.... wiem... tylko mnie tu bez niego źle :(
Pusia chyba chce do synka :( schudła, ma bardzo złe wyniki wątrobowe, no i kreatynina 2,6 :(


Kasia mówi tak: "mój Kilerek nie jest już chory, tylko jest tam daleko na niebie", mówi to spokojnie, bez żalu

tylko ja wciąż nie mogę przestać płakać,może dlatego, że nie potrafię sobie wybaczyć.... bo Kilerek mi chyba wybaczył.....jest szczęśliwy już...
Maryśśśśśśśśśśśśśśśśś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kilerek NIE MIAŁ CI NIGDY CZEGO WYBACZAĆ!!!! chyba, że ....TRZEBA WYBACZAĆ OGROM MILOŚCI...SERCE POTĘZNE I CUDOWNE DLA ZWIERZĄT...JEŚLI TAK...to będzie miał Kilerek długo, dłuuuugo co wybaczać...


PACZEK napisał(a):
A co Ty mari23 chcesz sobie wybaczać?
Czy to że kochasz ogonki?
Czy to że robisz dla nich wszystko co możesz i poświęcasz im 25godzin życia dziennie?
A może to że bez Ciebie nie wiadomo jaki los by spotkał te wszystkie biedne i skrzywdzone zwierzęta?
Jeśli mowa o winie to chyba o tych wszystkich ludziach trzeba porozmawiać którzy traktują zwierzęta przedmiotowo lub jako źródło dochodów.

A Kiluś choć jest "tam" to przecież jest z nami tak jak wszystkie "nasze" psiaczki.
Kilerek na nas czeka...jak Capunia, Charliś...jak wszystkie "nasze" najcudowniejsze, najlepsze zwierzęta, które kochałyśmy nad życie...ale zycie trwa....żyć trzeba też tu...i spełniac misję...GDYBY NIE TAKIE ANIOŁY JAK TY.........w Psim Raju byłoby znacznie ciaśniej....

Posted

mari23 napisał(a):
Dziękuję Wam z całego serca !!!!!!!!!
Dziękuję, że jesteście!!!
słów nie znajduję....dlaczego "dziękuję" wydaje mi się za małe?


Nie jest za małe jest po prostu jednym z magicznych słów ,,, to zawsze wystarcza :-)

Posted

jeszcze dodam że gdyby więcej było takich Ludzi przez duże L jak Ty Marysiu :) to placówki typu schroniska były by w naszym kraju jednostkami a podopiecznych stanowiłaby zaledwie gastka bezdomnych zwierzaków

Posted

Iljova napisał(a):
Marysiu znowu zaczynasz tyle razy Ci mówiła że to NIE TWOJA WINA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie musisz sobie niczego wybaczać...
Musisz pogodzić się z faktem że nie mamy wpływu na wszystko, jesteśmy tylko ludźmi,a nie cudotwórcami.
Dałaś mu to czego bardzo potrzebował i mógł odejść kochany, radosny i spokojny.
Te wszystkie zwierzaki którymi się opiekujesz są Ci ogromnie wdzięczne i szczęśliwe że są z Tobą a nie błąkają się gdzieś....


Ilonko, tAK PIEKNIE TO WYRAZIŁAŚ :), ŻE MOGĘ TYLKO POWTÓRZYĆ ZA TOBĄ

Posted

mari23 napisał(a):
Dziękuję Wam z całego serca !!!!!!!!!
Dziękuję, że jesteście!!!
słów nie znajduję....dlaczego "dziękuję" wydaje mi się za małe?
Dziekować, to my Tobie możemy i powinnismy Maryś...ale nasze "dziękuję" jest rzeczywiście jedynie "magicznym " słowkiem, którym chcemy wyrazić to, czego słowami wyrazić się nie da...w imieniu swoim i w imieniu zwierzat...tych, ktore z nami ciągle są i Tych, które sa TAM...i na nas czekają..

Posted

już nic nie piszę, bo nieswojo się czuję, kiedy chcąc mnie podnieść na duchu piszecie tak pięknie o mnie....

zaproszę Was na wątek tej ślicznej rudej malizny, której fotki wkleiła Marinka parę postów wcześniej:

http://www.dogomania.pl/forum/threads/226504-Maja-cudowna-maleńka-sunia-podrzucona-na-zakładzie-pracy-Już-w-lecznicy?p=19029299#post19029299

26 lipca minie 11 lat od śmierci mojej ukochanej Majeczki

  • - pierwszego przygarniętego psiaka ( tak naprawdę znalazł ją i przygarnął mój 10-letni wówczas syn)

    ta Majeczka ( nie ja jej to imię nadałam!) jest bardzo podobna do tamtej..... i do Kilerka
  • Posted

    mari23 napisał(a):
    już nic nie piszę, bo nieswojo się czuję, kiedy chcąc mnie podnieść na duchu piszecie tak pięknie o mnie....

    zaproszę Was na wątek tej ślicznej rudej malizny, której fotki wkleiła Marinka parę postów wcześniej:

    http://www.dogomania.pl/forum/threads/226504-Maja-cudowna-maleńka-sunia-podrzucona-na-zakładzie-pracy-Już-w-lecznicy?p=19029299#post19029299

    26 lipca minie 11 lat od śmierci mojej ukochanej Majeczki
  • - pierwszego przygarniętego psiaka ( tak naprawdę znalazł ją i przygarnął mój 10-letni wówczas syn)

    ta Majeczka ( nie ja jej to imię nadałam!) jest bardzo podobna do tamtej..... i do Kilerka

  • Maryś...nie chce nic pisać (za dużo)...biegnę do Majeczki...sobie posiedzę, popatrzę;)...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...