Iljova Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Marysiu nauczysz się żyć i z tym bólem jak z tamtym ale na to trzeba czasu, daj go sobie... Cieszę się że z Różyczką jest w porządku :) Quote
Marinka Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Tak jak ktoś tu wcześniej napisał - Czas nie leczy ran, ale je łagodzi... Dobrze, że Różyczce nic nie jest :lol:... Przyda się dziewczynie lekcja czystości...kto to widział załatwić się w domu po powrocie z długiego spacerku...:-o;) Quote
mari23 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Marinka napisał(a):Tak jak ktoś tu wcześniej napisał - Czas nie leczy ran, ale je łagodzi... Dobrze, że Różyczce nic nie jest :lol:... Przyda się dziewczynie lekcja czystości...kto to widział załatwić się w domu po powrocie z długiego spacerku...:-o;) niestety nauka czystości nie idzie Różyczce wcale :( ale zdrowie chyba juz jej wróciło, po surowicy też czuje się dobrze ja marznę spacerując z nią, a ona i tak załatwia się dopiero w domu.... dzisiaj akurat przy mnie i nawet dobrze, bo od 3 dni usiłuję ustalić "autora" galaretowatych czarnych kupek, z bursztynowym żelem nawet czasem.... dzisiaj będąc w domu ustaliłam, że to nie Róża, sprawdziłam też futrzaste - ślad by został na portkach puszystych, najbardziej podejrzany był Misiek, bo on od śmierci Kilerka jest dziwny bardzo..... jednak to tylko chyba utrata przyjaciela tak na niego wpłynęła niestety kupki należą do Tiary - dzisiaj to wiem na 100% i bardzo się o nią martwię, to kolejne jej jelitowo- wątrobowe problemy :( a ja.... chodzę trochę, jak nakręcony robot - wykonując, co trzeba, ale wciąż zaglądam, jak czuje się Ślepek lub wołając pieski z podwórkowego spaceru szukam Kilerka, a nawet Charliego jeszcze......wciąż nie dociera to do mnie jeszcze chyba :( Quote
wapiszon Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Marysiu, spojrzałam na Twój podpis :( :( :( Quote
fiorsteinbock Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 MArysiu, zagladam i wirtualnie pocieszam. Caly czas pamiętam o Tobie i o Twoich Przyjaciolach :calus:Wiele cioteczek łączy się z Tobą w bólu ale również moim znajomi, którym wspominałam o tej wielkiej tragedii... Jesteśmy z Tobą myslami. Quote
mari23 Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 fiorsteinbock napisał(a):MArysiu, zagladam i wirtualnie pocieszam. Caly czas pamiętam o Tobie i o Twoich Przyjaciolach :calus:Wiele cioteczek łączy się z Tobą w bólu ale również moim znajomi, którym wspominałam o tej wielkiej tragedii... Jesteśmy z Tobą myslami. Dziękuję całym sercem !!!!! Bardzo, bardzo dziękuję - nie należę niestety do odpornych psychicznie, ale "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" - już teraz to wiem... wciąż trudno mi jakoś pozbierać się i poukładać codzienność na nowo, ale bardzo, bardzo mi pomaga Wasze wsparcie.... i wcale nie o finansowym myślę, choć także i za to chcę tu podziękować : 112,- na leczenie Kilerka od fiorsteinbock (30.01.) 150,- kaja69 - bazarek dla Kilerka (30.01.) 10,- za leczenie Kilerka - Handzia (27.01.) Quote
_ogonek_ Posted January 31, 2012 Author Posted January 31, 2012 zaraz zaktualizuję rozliczenie.. Marysiu, ja nie piszę, bo nie wiem co napisać... żadne słowa nie oddadzą tego, co myślę o śmierci Kilerka i Ślepka, a także szczeniaczków... :( Quote
Marinka Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Wpłaty 50,- Jacek M. i Anna W,-M. z Wrocławia (11.01.) 10,- Karolina S., Przygodzice (12.01.) 30,- Tomasz O. z Wrocławia (12.01.) 100,- Paweł Piotr W. z Wrocławia (13.01.) 50,- od Mruczki (16.01.) 100,- MariuszPP (16.01.) 30,- Gonia13 (16.01.) 15,- Maria Zuzanna Sz. (17.01.) 15,-Ewa Magdalena L. (17.01.) 50,- Bjuta (18.01.) 20,- Izabela Elzbieta B. ze Szczecina (18.01) z dopiskiem: "Kiler, trzymaj sie !!" 100,- czerda od SHA 50,- Aleksandra G. z Wrocławia(20.01.) 10,- Anna A. z Warszawy (20.01.) 15,- Funia (23.01.) 112,- na leczenie Kilerka od fiorsteinbock (30.01.) 150,- kaja69 - bazarek dla Kilerka (30.01.) 10,- za leczenie Kilerka - Handzia (27.01.) 917,- razem wpłaty na konto Stowarzyszenia 250,- pomoc klubu Baloniarek Razem: 1 167 złotych Koszty: 286,20 faktura za leczenie w Środzie Śląskiej 100,- surowica 5 szt. - od Tomka ( zapłacił 200 złotych,połowę wziął tylko ode mnie, resztę - dla Kilerka ofiarował) 834,- Faktura z Kliniki w Zielonej Górze 126,18,- ostatnia faktura za leczenie Kilerka w Środzie Śląskiej Razem: 1 346,38 Quote
Iljova Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Przytulam Was wszystkich wirtualnie w międzynarodowy dzisiejszy Dzień Przytulania ~~~ Quote
Bjuta Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 wapiszon napisał(a):Marysiu, spojrzałam na Twój podpis :( :( :( Ja też... zamurowało mnie... :( :( :( Quote
fiorsteinbock Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Przydreptałam :( Zajrzałam na strone #1 bo Kilerek zasłużyl na pamięć. Przy okazji chciałabym wszystkim podziękować za pomoc i wsparcie jakie okazaliście Marysi, jesteście niesamowici. Zarówno dogomaniacy jaki i osoby spoza forum. Marysiu, jestem myslami z Toba. Quote
mari23 Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 (edited) fiorsteinbock napisał(a):Przydreptałam :( Zajrzałam na strone #1 bo Kilerek zasłużyl na pamięć. Przy okazji chciałabym wszystkim podziękować za pomoc i wsparcie jakie okazaliście Marysi, jesteście niesamowici. Zarówno dogomaniacy jaki i osoby spoza forum. Marysiu, jestem myslami z Toba. i ja dziekuję z całego serca !!!! wczoraj znów mnie "napadłó" choc myślałam, że po lekach już jakoś dam radę funkcjonować..... bez Was nie dałabym rady nie tylko finansowo - ale także psychicznie... już sama myśl, że nie tylko mnie tak bardzo żal Kilerka jest wielkim pocieszeniem.... Kilerek nie odszedł zapomniany..... podążył za tamtymi..... edytuję, żeby podziekować za wpłaty.... nie dałam rady pisząc przedtem... 5,- na leczenie Kilerka od Kropcia80 40,- na leczenie Kilerka - Karolina E.J. z Częstochowy 41,- Pucka69 - bazarek na rachunki Kilerka Z CAŁEGO SERCA DZIEKUJĘ !!!!! Edited February 3, 2012 by mari23 Quote
_ogonek_ Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 Uaktualnilam ;) Marysiu, na szczeniaczki robiłam bazarek usługowy z którego mam 79 zł. wyślę to też na faktury leczenie Kilerka (*) Quote
Havanka Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 _ogonek_ napisał(a):Uaktualnilam ;) Marysiu, na szczeniaczki robiłam bazarek usługowy z którego mam 79 zł. wyślę to też na faktury leczenie Kilerka (*) Ode mnie z bazarku też wpłynie 156 zł z przeznaczeniem spłaty długu po leczeniu Kilusia. Quote
_ogonek_ Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 Havanka napisał(a):Ode mnie z bazarku też wpłynie 156 zł z przeznaczeniem spłaty długu po leczeniu Kilusia. no to będzie nadwyżka, bo obecnie zostało 93 ileśtam do spłaty... chyba że 79 zł wpłacę Marysi z przeznaczeniem na Rozi? Quote
mari23 Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 _ogonek_ napisał(a):no to będzie nadwyżka, bo obecnie zostało 93 ileśtam do spłaty... chyba że 79 zł wpłacę Marysi z przeznaczeniem na Rozi? jeżeli cokolwiek zostanie - oczywiście niech zasili Rozalkę.... ona nawet troszeczkę do Kilerka podobna... i nie ma nic na hotelik.... dzisiaj wysłałam przelew akurat dla niej wprawdzie nie spodziewałam się nadwyżki, ale Kilerek odszedł bardzo szybko, koszty były więc niższe, niż przewidywane już mi się wydawało, że wróciłam do równowagi, ale od wczoraj.... :( :( :( Quote
PACZEK Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 mari23 napisał(a):jeżeli cokolwiek zostanie - oczywiście niech zasili Rozalkę.... ona nawet troszeczkę do Kilerka podobna... i nie ma nic na hotelik.... dzisiaj wysłałam przelew akurat dla niej wprawdzie nie spodziewałam się nadwyżki, ale Kilerek odszedł bardzo szybko, koszty były więc niższe, niż przewidywane już mi się wydawało, że wróciłam do równowagi, ale od wczoraj.... :( :( :( Mari :calus: Tylko tulić Cię możemy w myślach ech... Dziś oglądaliśmy pocztę z naszą korespondencją i fotki Kilusia,ślepka i Charlisia też nam wysyłałaś Marysiu ech jak kruche jest to życie. Quote
mari23 Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 (edited) PACZEK napisał(a):Mari :calus: Tylko tulić Cię możemy w myślach ech... Dziś oglądaliśmy pocztę z naszą korespondencją i fotki Kilusia,ślepka i Charlisia też nam wysyłałaś Marysiu ech jak kruche jest to życie. tego, ze staruszki odejdą mogłam się spodziewać, choć nigdy nie myślałam, że tak szybko i że aż tak bardzo to będzie bolało...:-( te biedne dzieciątka - Mikuś i Mimi - takie słodkie i radosne były.... i tak nagle odeszły :( a już śmierć Kilerka - jak grom z jasnego nieba spadła na mnie i dobiła całkowicie - on jeden z najmłodszych w gromadce przecież był, ale i najsłabszy :( tak mi teraz pusto....:placz: od dwóch dni znów mam "doła", widząc to rodzina wczoraj kategorycznie zabroniła mi brania jakichkolwiek psów do domu, zwłaszcza starszych - wiem, to w trosce o mnie :-(bo ich w domu "trochę" jest: Hektor - lat 12, Misiek, Miłka i Pusia - po 11, Tiara nieco młodsza, ale chora przecież tak bardzo..... tylko Łatuś i Róża młode, ale Łatuś jest alergikiem, a Róża - dopiero wraca do zdrowia... Edited February 4, 2012 by mari23 Quote
PACZEK Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Rodzina "zakazała" chym przecież to że nam brak tych przyjaciół naszych szczerych i prawdziwych to i tak choćby miliardem następnych nie zapełnimy pustki po tych co odeszły. Tylko ta wiara że psinki nie cierpią i nic im już nie grozi daje nam ukojenie. I my dziś mamy "doła". Ale może po to "padamy" aby podnieść się silniejszymi dla zwierzaczków dla ich szczerej i bezinteresownej miłości. Quote
Iljova Posted February 4, 2012 Posted February 4, 2012 Nie było mnie na wątku przez parę dni z powodu potwornego bólu głowy i oczu ale już jestem. Marysiu jeśli potrzebujesz to dzwoń zawsze ... Quote
_ogonek_ Posted February 5, 2012 Author Posted February 5, 2012 Iljova napisał(a): Marysiu jeśli potrzebujesz to dzwoń zawsze ... u mnie tak samo - numer znasz ;) Quote
mari23 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Iljova napisał(a):My ich nie widzimy ale one są obok: fiorsteinbock napisał(a):Piekny obraz...zryczałam sie :( z tego samego powodu i ja wcześniej nic nie napisalam.... Quote
Iljova Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Nie tylko Wy, ja jak to zobaczyłam to łzy same popłynęły, bardzo mnie to wyruszyło. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.