_ogonek_ Posted January 22, 2012 Author Posted January 22, 2012 Marysiu, krew do transfuzji? Zobaczę co da się zrobić. Quote
mari23 Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 _ogonek_ napisał(a):Marysiu, krew do transfuzji? Zobaczę co da się zrobić. dziękuję - jeśli możesz - popytaj, jutro będzie wiadomo co z ta krwią przed chwilką rozmawiałam z doktorem - jutro badanie krwi, zeby sprawdzic, czy krwinki nadal spadają, czy wzrosły po sterydzie i będzie konsultacja ze znanym wrocławskim hematologiem w tej sprawie Quote
ulvhedinn Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 Krew we Wrocku jest prawie zawsze dostępna na UP. Mnie najbardziej zastanawiają te bóle zaraz po jedzeniu, i to, ze wet jakoś chyba trochę to bagatelizuje. Uczepiłabym się poszukania przyczyny- żołądek, wątroba, trzustka? Quote
Marinka Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 mari23 napisał(a):dziękuję - jeśli możesz - popytaj, jutro będzie wiadomo co z ta krwią przed chwilką rozmawiałam z doktorem - jutro badanie krwi, zeby sprawdzic, czy krwinki nadal spadają, czy wzrosły po sterydzie i będzie konsultacja ze znanym wrocławskim hematologiem w tej sprawie Modlę się aby wzrosła ilość krwinek i mocno zaciskam kciuki... Kilerku walcz, błagam Quote
matrioszka2 Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 ulvhedinn napisał(a):Krew we Wrocku jest prawie zawsze dostępna na UP. Mnie najbardziej zastanawiają te bóle zaraz po jedzeniu, i to, ze wet jakoś chyba trochę to bagatelizuje. Uczepiłabym się poszukania przyczyny- żołądek, wątroba, trzustka? Właśnie o tym samym chciałam napomknąć.Temperatura, krwinki, osłabienie ....No, ale bóle to coś ponad i na pewno jest tego jakaś inna przyczyna.Bóle to inna bajka. Nie wiem, jakie są Twoje, mari23, możliwości, ale przy tej kondycji psa - kiedy nie je, a bierze całą masę chemii na chorobę - widziałabym tylko kroplówki. Koniecznie coś osłonowego na żołądek.Jakoś trzeba go wzmocnić, odżywić, nawodnić.Same lekarstwa na nic się zdadzą , jeśli organizm wycieńczony.Pomyśl o kroplówkach .Może 2-3 dni w lecznicy... Quote
PACZEK Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 matrioszka2 napisał(a):Właśnie o tym samym chciałam napomknąć.Temperatura, krwinki, osłabienie ....No, ale bóle to coś ponad i na pewno jest tego jakaś inna przyczyna.Bóle to inna bajka. Nie wiem, jakie są Twoje, mari23, możliwości, ale przy tej kondycji psa - kiedy nie je, a bierze całą masę chemii na chorobę - widziałabym tylko kroplówki. Koniecznie coś osłonowego na żołądek.Jakoś trzeba go wzmocnić, odżywić, nawodnić.Same lekarstwa na nic się zdadzą , jeśli organizm wycieńczony.Pomyśl o kroplówkach .Może 2-3 dni w lecznicy... Pewnie na lecznicę BEZ Marysi Kiluś się nie zgodzi, i słusznie ale kroplówki przy wpiętych wenflonach to chyba mari sama może podać (na zdjęciach widziałem że chyba nie wyjęte tylko bandażami zabezpieczone bo i kłuć bez sensu nie trzeba i krew łatwiej pobrać) a nawodnienie i sole fizjologiczne to chyba podstawa aby nie wyjałowić organizmu. Bo faktycznie te bóle nie zdiagnozowane to jest niepokojące. Quote
ulvhedinn Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 No dokładnie, kroplówka to nie czarna magia, zrobić to można samemu. A nawet jakby był bez wenflonu, to i podskórną. Quote
Marinka Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 [FONT=Comic Sans MS]Zapraszam serdecznie na IV edycję bazarku dla pięciu psiaków w tym Kilerka [/FONT][FONT=Comic Sans MS]i[/FONT][FONT=Comic Sans MS] Tiaruni [/FONT][FONT=Comic Sans MS]:smile:[/FONT] http://www.dogomania.pl/threads/221519-IV-Edycja-dla-Pa%C5%84-Pan%C3%B3w-i-Dzieci!-Dla-5-psiak%C3%B3w!-Zapraszamy!-18.02.-godz.-21-00 Quote
fiorsteinbock Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Dawno mnie nie bylo na dogo i sadzilam, że problemy zdrowotne Kilerka juz zażegnane. Boże, co sie przyczepilo do niego i dlaczego nie chce odpuścic! Marysiu, nie wiem jak pomoc :( Quote
_ogonek_ Posted January 23, 2012 Author Posted January 23, 2012 Dostałam od Marysi smsa: Krwinki czerwone u Kilera nadal spadają i to szpik jest przyczyną. Róża ma kolejne objawy nosówki w tym wygląd nosa. On umrze - powiedział doktor - a to co możemy dla niego zrobić to wszystko jest opieka paliatywna, chyba że zdarzy się cud. Nosówka i brak krwinek razem to dla niego wyrok. Marysia na dogo się na razie nie może zalogować. To jest dramat po prostu :( I sypią się kolejne psiaczki Marysi, jesoooo :( Quote
Basia1244 Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 no to już tylko modlitwa zostaje, Marysiu nie trać ducha, myślami jestem z tobą Quote
Marinka Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 [quote name='_ogonek_']Dostałam od Marysi smsa: Krwinki czerwone u Kilera nadal spadają i to szpik jest przyczyną. Róża ma kolejne objawy nosówki w tym wygląd nosa. On umrze - powiedział doktor - a to co możemy dla niego zrobić to wszystko jest opieka paliatywna, chyba że zdarzy się cud. Nosówka i brak krwinek razem to dla niego wyrok. Marysia na dogo się na razie nie może zalogować. To jest dramat po prostu :( I sypią się kolejne psiaczki Marysi, jesoooo :( Ogonku...wystraszyłaś mnie bardzo, kiedy napisałaś Róża ma objawy nosówki...(Taki piesio też jest u Marysi). Też dostałam sms-a ale tam jest napisane, że Kilerek ma kolejne objawy nosówki w tym wygląd noska.... Kilerku, Marysiu...nie wiem co napisać...mam żal do siebie, że nie alarmowałam wcześniej....nie krzyczałam głośniej...wszystko jest nie tak... Błagam o cud .... Quote
mmd Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Nic nie możemy napisać co by pocieszyło. Wycałuj Marysiu Kilerka za wszystkie czasy :( Quote
_ogonek_ Posted January 23, 2012 Author Posted January 23, 2012 Marinka napisał(a):Ogonku...wystraszyłaś mnie bardzo, kiedy napisałaś Róża ma objawy nosówki...(Taki piesio też jest u Marysi). Też dostałam sms-a ale tam jest napisane, że Kilerek ma kolejne objawy nosówki w tym wygląd noska.... Kilerku, Marysiu...nie wiem co napisać...mam żal do siebie, że nie alarmowałam wcześniej....nie krzyczałam głośniej...wszystko jest nie tak... Błagam o cud .... to słowa Marysi :( Quote
Awit Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Taki chory maleńki, tyle cioć myśli o nim i błaga o cud:-( A co z Różą, czy jeszcze inne psiaczki mają nosówkę? Quote
ulvhedinn Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Wet transfuzję odrzucił jako ciężką do zorganizowania/bezsensowną? Przestaje mi sie to podobac, bo bardzo nie lubie wetów, którzy spisuja psa na straty. Czy wogóle rozwazył jednak zdobycie i podanie krwi i w dalszym postepowaniu np poszukanie EPO (erytropoetyny)? Tak, wiem, ciężko zdobyc, ale nie jest to niemozliwe. Poza tym, jak dla mnie Kilerkowi dolega coś oprócz nosówki (byc może nosówką uaktywnione) i wyglada na to, ze weci jakoś mało energicznie szukają przyczyny i srodków zaradczych..... Quote
_ogonek_ Posted January 23, 2012 Author Posted January 23, 2012 ulvhedinn napisał(a):(...) weci jakoś mało energicznie szukają przyczyny i srodków zaradczych..... Po odejściu Filipka (*) rozmawiałyśmy z Edytą na ten temat właśnie... To my tak naprawdę musimy szukać przyczyn i leków na choroby naszych psiaków... Quote
Poker Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Niestety nie znam weta , który potrafi ogarnąć psa jako całość. Część też zbyt łatwo rezygnuje a walki o zwierzaka Quote
ulvhedinn Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Ja bym się dziko uparła przy podaniu preparatu czerwonokrwinkowego. Ryzyko praktycznie żadne przy pierwszym podaniu, ściągnąć to NA PEWNO można, nie wierzę ze nie, do diabła, chociazby kurierem z Wrocka; a jeśli nie pomoże długofalowo, to przynajmniej powinno dać czas na pokombinowanie i da organizmowi szanse na regenerację. Ale to moje prywatne zdanie..... Quote
PACZEK Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 ulvhedinn napisał(a):Wet transfuzję odrzucił jako ciężką do zorganizowania/bezsensowną? Przestaje mi sie to podobac, bo bardzo nie lubie wetów, którzy spisuja psa na straty. Czy wogóle rozwazył jednak zdobycie i podanie krwi i w dalszym postepowaniu np poszukanie EPO (erytropoetyny)? Tak, wiem, ciężko zdobyc, ale nie jest to niemozliwe. Poza tym, jak dla mnie Kilerkowi dolega coś oprócz nosówki (byc może nosówką uaktywnione) i wyglada na to, ze weci jakoś mało energicznie szukają przyczyny i srodków zaradczych..... Nie mogę napisać CO myślę ale Ty masz rację Kiedy to jak w każdym normalnym kraju opieka nad takimi psami jak są u Marysi będzie wreszcie nobilitacją weta a to że takie psiaki u niego się nie leczą jego śmiercią zawodową.Szkoda gadać.Naprawdę niewielu jest wetów którym zalerzy na zwierzakach i zrobią wszystko aby zwierzęciu pomóc.I ciekawe czy gdyby to był pies Premiera czy też by były problemy z diagnostyką? Marysiu jednak ja dalej wierzę w Kilusia i jeśli tylko wet nie będzie mu utrudniał to psina wróci do zdrowia!!!! Kilusiu KOCHANY walcz dla siebie i mari23 i na złość wetom wyzdrowiej prosimy. Quote
maarit Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Mocno trzymam kciuki za Kilusia i całą gromadkę. Musi być dobrze. Musi!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.