Igiełka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 trzymamy cały czas mocno kciuki za zdrowie Kilerka :lol: Quote
Marinka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Aha, faktura z Kliniki opiewa na 834 złote Quote
Bjuta Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 [quote name='_ogonek_']KASKA ITD. WPŁATY NA LECZENIE KILERKA PROSIMY KIEROWAĆ NA KONTO STOWARZYSZENIA: (pod jego opieką jest Kiler, Marysia to zawsze zaznacza) 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010 Adres: ul. Sienkiewicza 10A 55-320 Malczyce z dopiskiem: NA leczenie KILERKA A jaką wpisać nazwę stowarzyszenia? Quote
Marinka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 [quote name='Bjuta']A jaką wpisać nazwę stowarzyszenia? No tak tego tu nie ma :shake: Stowarzyszenie Help Animals Quote
PACZEK Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 [quote name='Marinka']Kilerek właśnie wyrusza do domu. Zmizerniał chłopaczek... Cieszył się bardzo jak zobaczył Marysię...merdał ogonkiem i wycałował jej buzię :) Jest słabiutki, nie miał siły wskoczyć na kolanka. Teraz będzie dochodził do siebie w domu, wśród ludzi i psiaków które kocha :lol: Nie zdołałam dłużej porozmawiać z Marysią, bo zgubiłyśmy zasięg DO DOMU DO MARYSI:multi::multi::multi::multi::multi::multi:[SIZE=2] To Kiluś jest teraz najszczęśliwszym psiaczkiem:loveu: Ciekawe jak ferajna go przywita. Kiluś słabiutki ale zwycięzca:multi::multi::multi: No teraz to radość mari23 ma w domu! Tyle miłości dla maluszka będzie. Ciekawe czy najmłodsza opiekunka piesków też będzie płakać z radości. Quote
Bjuta Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 [quote name='Marinka']No tak tego tu nie ma :shake: Stowarzyszenie Help Animals Dzięki! Poszło 50. Quote
Erica Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Ja też cały czas trzymam kciuki za Kilerka :) faktura z Kliniki opiewa na 834 złote Ja mam sporo fantów na bazarek - biżuterię właśnej roboty, literaturę angielską i trochę pomocy naukowych dla licealistów. Już nawet udało mi się zrobić i wyedytować zdjęcia, ale nie mam na tyle czasu, żeby zrobić wątek bazarkowy :shake: Proszę o solidnego kopniaka, żebym się wzięła w garść i wzięła do roboty ;) Aaa, myślę, że z 200zł z tego mojego bazarku by było. Quote
mari23 Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Marinka napisał(a):Kilerek właśnie wyrusza do domu. Zmizerniał chłopaczek... Cieszył się bardzo jak zobaczył Marysię...merdał ogonkiem i wycałował jej buzię :) Jest słabiutki, nie miał siły wskoczyć na kolanka. Teraz będzie dochodził do siebie w domu, wśród ludzi i psiaków które kocha :lol: Nie zdołałam dłużej porozmawiać z Marysią, bo zgubiłyśmy zasięg już jesteśmy..... Kilusiek słaby, naprawdę zmizerniał - buźkę ma chudziutką, oczy zapadnięte, lekko łzawiące.... ale już zjadł troszkę gotowanego jedzonka, a po jakichś 15 minutach - troszkę Intestinala ( taka karmę zaleciła pani doktor) teraz po raz pierwszy od godziny odszedł ode mnie na odległość większą, niż 30 cm - ułożył się na swoim ulubionym miejscu ( aż metr ode mnie;)) i zwinął się w kłębuszek dzisiaj leki już dostał, ale nie wiem, czy go nie boli po jedzeniu, trochę ciężko oddycha najbardziej martwi mnie jego kaszel - nie mocny, ale jednak.... mam wszystkie jego wyniki badań, prześwietlenia na płycie.... pani doktor pokazywała ni trochę niepokojący obraz płuc, jakieś nacieki zauważyła oby to nie było nic poważnego.... powrotem Kilerka bardzo ucieszyła się Kasia, kiedy przyszłam po nią do niani i powiedziałam, że Kilerek wrócił do domu - z okrzykami radości szybko się ubrała, a gdy weszłyśmy do domu - Kilusiek pomimo osłabienia stanął na 2 łapkach liżąc Kasię radośnie po buzi.... i on się też ucieszył, nie tylko Kasia Quote
mmd Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 W swoim domu będzie mu łatwiej :) Ważne, że najgorsze za nim. Quote
Iljova Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Teraz już będzie dobrze jest w domu z rodziną która kocha i jak po każdej chorobie trzeba czasu żeby dojść do siebie nabrać sił itd. :-) Pozdrowienia dla Ciebie Marysiu, przytul delikatnie Kilerka ode mnie i ucałuj Kasię :-) Quote
funia Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 mari23 napisał(a):już jesteśmy..... Kilusiek słaby, naprawdę zmizerniał - buźkę ma chudziutką, oczy zapadnięte, lekko łzawiące.... ale już zjadł troszkę gotowanego jedzonka, a po jakichś 15 minutach - troszkę Intestinala ( taka karmę zaleciła pani doktor) teraz po raz pierwszy od godziny odszedł ode mnie na odległość większą, niż 30 cm - ułożył się na swoim ulubionym miejscu ( aż metr ode mnie;)) i zwinął się w kłębuszek dzisiaj leki już dostał, ale nie wiem, czy go nie boli po jedzeniu, trochę ciężko oddycha najbardziej martwi mnie jego kaszel - nie mocny, ale jednak.... mam wszystkie jego wyniki badań, prześwietlenia na płycie.... pani doktor pokazywała ni trochę niepokojący obraz płuc, jakieś nacieki zauważyła oby to nie było nic poważnego.... powrotem Kilerka bardzo ucieszyła się Kasia, kiedy przyszłam po nią do niani i powiedziałam, że Kilerek wrócił do domu - z okrzykami radości szybko się ubrała, a gdy weszłyśmy do domu - Kilusiek pomimo osłabienia stanął na 2 łapkach liżąc Kasię radośnie po buzi.... i on się też ucieszył, nie tylko Kasia Wspaniale Marysiu , Quote
PACZEK Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Zaglądam rano do Kilerka i reszty uroczego towarzystwa (z opiekunką i Kasią na czele):lol: Na wieści pewnie przyjdzie poczekać bo tam radość tylko teraz i nikt nie ma czasu w klawiaturę klepać:lol: Ciekawe czy Kiluś spał czy pilnował mari23 żeby mu z oczu nie zniknęła. Głaskanka nieustające dla Kilusia i reszty towarzystwa od PACZKóW i całusków też nie szczędzić proszę. Quote
tomchrispeter Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 nareszcie Kilerek z resztą stadka, teraz powinien odzyskać apetyt i wigor, nie ma to jak siła stada :) cały czas trzymamy z Olą kciuki za kudłatą ferajnę i głowa do góry Marysiu pozdrowionka i całusy Quote
Marinka Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 A ja w oczekiwaniu na wieści przypomnę Wystarczy kliknąć :) Quote
kaja69 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Zapraszamy na bazarek dla Kilerka i prosimy o rozsyłanie i dalsze zapraszanie i udział oczywiście :) http://www.dogomania.pl/threads/221346-Firmowe-kosmetyki-Swarovski-na-spłatę-długu-za-leczenie-Kilerka-do-29.0112-do-godz-22 Quote
mari23 Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 (edited) tomchrispeter napisał(a):nareszcie Kilerek z resztą stadka, teraz powinien odzyskać apetyt i wigor, nie ma to jak siła stada :) cały czas trzymamy z Olą kciuki za kudłatą ferajnę i głowa do góry Marysiu pozdrowionka i całusy Tomku, jeszcze raz dziekuję za pomoc - za surowicę dla psiaków - dostały już ( za wyjatkiem dwóch chorych - Tiary i Róży) podaj na PW adres - odeślę termos przepraszam za nieobecność - od dwóch dni mam w domu najprawdziwszy psi szpital, rano bylam u wetów z Kilerkiem, po południu z Różą, wieczorem stan Róży bardzo się pogorszył, bałam się już nawet o jej życie - po telefonicznej konsultacji z leczącą ją wetką podałam jej leki i nieco się poprawiło niestety Róża od poniedziałku bierze antybiotyki i nie tylko nie ma poprawy, ale wczoraj było bardzo źle - ma jakieś problemy z oskrzelami, płucami ( oby to tylko skutek przeziębienia po wyczekiwaniu na dworcu na powrót "pana" ) wczoraj do póżna czuwałam i przy Róży i przy Kilerku, mierzyłam temperaturę, dawałam leki stan Kilerka wydaje mi się lepszy, niż w dniu przyjazdu do domu, choć wciąż je niewiele i tylko gotowanego kurczaka, z ręki oczywiście ( tego go chyba w szpitalu nauczyli) na szczęście pije dużo i nie są potrzebne kroplówki dostaje do picia coś na odbudowę flory bakteryjnej jelit, doktor podał mu tylko wczoraj przeciwgorączkowe i przeciwwymiotne, bez antybiotyków, których przecież przez ostatnie 2 tygodnie dostał ogromną ilość próbujemy przywrócić jego organizm do normalnego funkcjonowania bez ciągłego sterowania lekami - mam go obserwować i w razie pogorszenia natychmiast wieźć do doktora, jesli będzie to konieczne - dostanie antybiotyk, ale trzeba znaleźć inny skuteczny, taki, którego dotąd nie dostawał mam nadzieję, że nie będzie to konieczne na razie oprócz braku apetytu i osłabienia zauważyłam tylko chwilami przyspieszony oddech - albo go coś pobolewa, albo to te płuca ale jest weselszy, a nawet poszczekuje razem z resztą, tylko potem szybko kładzie się zmęczony pobyt w domu wyraźnie mu służy, a i psiaki weselsze, od kiedy on wrócił edytuję, bo chcę podziękować serdecznie za wpłaty: 50,- od Mruczki (16.01.):loveu: 100,- MariuszPP (16.01.):loveu: 30,- Gonia13 (16.01.):loveu: 15,- Maria Zuzanna Sz. (17.01.):loveu: 15,-Ewa Magdalena L. (17.01.):loveu: Edited January 19, 2012 by mari23 Quote
mmd Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Na pewno pobyt w domu mu służy :) Szpital to nie jest fajne miejsce. Bardzo się cieszę, że ma lepszy humorek. Powolutku wyjdzie z tego. Quote
Marinka Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 (edited) Pozwoliłam sobie zrobić rozliczenie Wpłaty 50,- Jacek M. i Anna W,-M. z Wrocławia (11.01.) 10,- Karolina S., Przygodzice (12.01.) 30,- Tomasz O. z Wrocławia (12.01.) 100,- Paweł Piotr W. z Wrocławia (13.01.) 50,- od Mruczki (16.01.) 100,- MariuszPP (16.01.) 30,- Gonia13 (16.01.) 15,- Maria Zuzanna Sz. (17.01.) 15,-Ewa Magdalena L. (17.01.) 400,- razem wpłaty na konto Stowarzyszenia 250,- pomoc klubu Baloniarek Razem: 650 złotych Koszty: 286,20 faktura za leczenie w Środzie Śląskiej 100,- surowica 5 szt. - od Tomka ( zapłacił 200 złotych,połowę wziął tylko ode mnie, resztę - dla Kilerka ofiarował) 834,- Faktura z Kliniki w Zielonej Górze Razem: 1 220,20 Ogonek doda w poście nr 2 Edited January 19, 2012 by Marinka Quote
_ogonek_ Posted January 19, 2012 Author Posted January 19, 2012 Marinko, wrzucam rozliczenie do 2 postu, to żeby nie powielać jakyś mogła 5 edytować. Uczyńmy 5 jako reklamowy itd. Mam te fanty ncały czas ale nie mam czasu żeby siąść i na spokojnie uzupełnić opisy i wystawić bazarek... Quote
Marinka Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 (edited) _ogonek_ napisał(a):Marinko, wrzucam rozliczenie do 2 postu, to żeby nie powielać jakyś mogła 5 edytować. Uczyńmy 5 jako reklamowy itd. Mam te fanty ncały czas ale nie mam czasu żeby siąść i na spokojnie uzupełnić opisy i wystawić bazarek... Ok. Już usuwam z postu 5. Umówmy się, że będę prowadziła rozliczenie i wstawiała na wątek, a Ty będziesz go kopiowała do 2 postu :) Aha i wpisz w tym poście nazwę: Stowarzyszenie Help Animals No i może należałoby pomyśleć o zmianie tytułu wątku... Edited January 19, 2012 by Marinka Quote
Marinka Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 (edited) Wrzuciłam na fb wieści a tu zaraz wkleję zdjęcia Kilerka Edited January 19, 2012 by Marinka Quote
Iljova Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Jego powrót służy jemu jak i Marysi :-) i wszyscy są już szczęśliwi :-) Quote
mari23 Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 Kilerek słabiutki, bez No-spy i Metoclopramidu nie da rady, widać, że ma bóle i mdłości, ale troszkę zjada po tabletkach ( gotowany filet z kurczaka) antybiotyku na razie nie bierze, dzisiaj badania będzie miał robione, zobaczymy czy to tylko osłabienie, czy też stan się pogarsza i jednak potrzebny antybiotyk jest taki smutny, pyszczek zrobił mu się taki wydłużony i chudy, podkrążone i zapadnięte oczy - serce pęka, jak się na niego patrzy od wczoraj nie wskakuje na swoje ulubione miejsce na kanapie, kładzie sie w jednym z pontoników - widać nie ma siły wskakiwać i schodzić potem ale jednak poszczekuje, jak dzwonek zadzwoni, choć potem musi długo odpoczywać zmęczony są na koncie kolejne wpłaty dla Kilerka: 50,- Bjuta (18.01.) 20,- Izabela Elzbieta B. ze Szczecina (18.01) z dopiskiem: "Kiler, trzymaj sie !!" i znów uzywam słowa, które ostatnio wydaje mi się zbyt "małe" - słowa DZIĘKUJĘ !!!! i za wpłaty, i za rozliczenia, i za akcję pomocy, i za wsparcie w moim załamaniu psychicznym - Z CAŁEGO SERCA WAM WSZYSTKIM DZIEKUJĘ !!!!!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.