Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 480
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='mmd']Staram się nie pisać, żeby nie zamulać niepotrzebnie wątku, ale zaglądam i trzymam kciuki.[/QUOTE]
Ja też. Powodzenia pieseczku.

Posted (edited)

Rozmawiałam dzisiaj z szefową kliniki - Kilutek nie chce jeść, je tylko z ręki i tylko ich dodatki do kanapek, psiego nie ruszy - pani doktor pytała, czym ja go karmiłam, czy on był tak karmiony..... ależ skąd! sucha karmę u mnie maja zawsze pieski w miskach "na przegryzkę" a rano i wieczorem gotowany ryż z mięskiem dostają... a Kilusiek nie je, bo go boli po jedzeniu...

dostał surowicę - wszystko ok, bo trochę się pani doktor obawiała przy jego osłabieniu podawać....
i chyba chciała mnie pocieszyć na koniec mówiąc, że dzisiaj jest jakby silniejszy odrobinkę
powiedziała, żeby zadzwonić w poniedziałek do niej

_________________________

edytuję, ponieważ przyszły wpłaty na konto stowarzyszenia zatytułowane "dla Kilerka"

50,- Jacek M. i Anna W,-M. z Wrocławia (11.01.)
10,- Karolina S., Przygodzice (12.01.)
30,- Tomasz O. z Wrocławia (12.01.)

za całego serca dziękuję za wpłaty i za wielką pomoc, jaką od Was wszystkich otrzymałam - tę materialną i tę duchową
DZIĘKUJĘ !!!!!
i przepraszam, że się tak rozkleiłam, załamałam, poddałam się rozpaczy zamiast wziąć się w garść i walczyć....
gdyby nie Wasza pomoc.....

Edited by mari23
Posted

Witajcie w niedzielny zimowy poranek :-)
Kilerku wracaj szybko do zdrowia bo ktoś bardzo tęskni za Tobą :-)
Marysiu - PAMIĘTAJ :) TYLKO JEDNO ... , NIC WIĘCEJ NIE TRZEBA TO WYSTARCZY I SPRAWI WIELKA RADOŚĆ :-)

Posted

Marysiu, ależ nie masz za co przepraszać.

Bardzo bym prosiła osoby które wystawiły jakieś bazarki na Kilutka o podrzucenie mi tu na wątku lub pw linków ok? Bo się zgubiłam..

Posted

[quote name='matrioszka2']Jakoś pesymistycznie zabrzmiał twój post , mari23 :-(


starałam się wykrzesać z siebie optymizm i nadzieję i z Wami się z nią podzielić.....
widać jeszcze nie mam na tyle optymizmu.....
mówią, że nieszczęścia parami chodzą - a na mnie ostatnio lawina prawdziwa spadła..... trudno się podnieść...



[quote name='Iljova']Witajcie w niedzielny zimowy poranek :-)
Kilerku wracaj szybko do zdrowia bo ktoś bardzo tęskni za Tobą :-)
Marysiu - PAMIĘTAJ :) TYLKO JEDNO ... , NIC WIĘCEJ NIE TRZEBA TO WYSTARCZY I SPRAWI WIELKA RADOŚĆ :-)

tak, teraz bez względu na to, jak długo i ciężko Kilerek by nie chorował - dla Was wszystkich kochanych za serce i pomoc mam jedno:

Z CAŁEGO SERCA BARDZO, BARDZO WAM DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!!!!!!

Posted

[quote name='Iljova']Proszę...To wspaniałe uczucie móc pomagać komuś takiemu jak Ty :loveu::loveu::loveu: i pozostali się ze mną na pewno zgodzą :loveu::loveu::loveu:

Pewnie , że się zgodzimy:)!!

Wczoraj rozmawiałam z panią Marysia i miała już dużo lepszy humor:)



DLA PANI MARYSI ZA JEJ WIELKIE SERCE!!!!!

Posted

[quote name='_ogonek_']Marysiu, ależ nie masz za co przepraszać.

Bardzo bym prosiła osoby które wystawiły jakieś bazarki na Kilutka o podrzucenie mi tu na wątku lub pw linków ok? Bo się zgubiłam..[/QUOTE]

Ogonku w poście 4 lub 5 dodałam wszystkie linki o których wiem.

Będę jutro na dogo :)

Posted

[quote name='Bjuta']Poproszę o dane do przelewu.

Na pierwszej stronie jest podane, ale proszę bardzo:

WPŁATY NA LECZENIE KILERKA PROSIMY KIEROWAĆ NA KONTO STOWARZYSZENIA:
(pod jego opieką jest Kiler, Marysia to zawsze zaznacza)

85 9589 0003 0007 2023 2000 0010

Adres:
ul. Sienkiewicza 10A
55-320 Malczyce

z dopiskiem:
NA leczenie KILERKA



Dziękujemy za wsparcie Kilerka i jego BDT :) :loveu:

Posted

Rozmawiałam z Marysią. Kilutek być może niebawem opuści Klinikę. Wygląda na to, że bóle po jedzeniu ustąpiły lub są mniej dolegliwe. Niestety nadal nie ma apetytu. Być może jest to związane z tęsknotą za domem - taką mam nadzieję.

Trzymajcie mocno kciuki.

Posted

[quote name='Marinka']Rozmawiałam z Marysią. Kilutek być może niebawem opuści Klinikę. Wygląda na to, że bóle po jedzeniu ustąpiły lub są mniej dolegliwe. Niestety nadal nie ma apetytu. Być może jest to związane z tęsknotą za domem - taką mam nadzieję.

Trzymajcie mocno kciuki.[/QUOTE]
No jak to "trzymajcie"?
Przecież nie było pozwolenia na zaprzestanie trzymania.Odkąd Kiluś choruje to wszystkie kciuki wszechświata są mocno zaciśnięte nie tylko za jego zdrowie ale i za całą rodzinkę ogonków które u mari23 mieszkają.Za opiekunkę ogonków też!
:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki:

Posted

[quote name='PACZEK']No jak to "trzymajcie"?
Przecież nie było pozwolenia na zaprzestanie trzymania.Odkąd Kiluś choruje to wszystkie kciuki wszechświata są mocno zaciśnięte nie tylko za jego zdrowie ale i za całą rodzinkę ogonków które u mari23 mieszkają.Za opiekunkę ogonków też!
:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki:[/QUOTE]

No masz rację - źle się wyraziłam :oops::oops::oops:
Zaciskajcie mocno! Od teraz MUSI BYĆ TYLKO DOBRZE!

Posted (edited)

[quote name='Marinka']Rozmawiałam z Marysią. Kilutek być może niebawem opuści Klinikę. Wygląda na to, że bóle po jedzeniu ustąpiły lub są mniej dolegliwe. Niestety nadal nie ma apetytu. Być może jest to związane z tęsknotą za domem - taką mam nadzieję.

Trzymajcie mocno kciuki.

dziękuję Wam wszystkim za kciuki i modlitwy, za pomoc wszelką i wsparcie duchowe, kiedy się "posypałam" i załamałam....

rozmawiałam dzisiaj długo z doktor Hanusz - jutro wybieram się po Kilerka, ponieważ:

- stan się nie pogarsza, ani też nie poprawia, chociaż przez weekend i w nocy dzisiaj kaszlał troszeczkę
- psiak nie chce wcale jeść, tylko odrobinkę, z ręki i tylko kanapkowe specjały, psiego nie ruszy nawet z ręki, ani suchej, ani puszki, ani saszetki - może to tylko z tęsknoty, ale pewności nie ma
- jest przerażony i zestresowany, więc trudno określić, czy tak go coś boli, czy tylko ze strachu piszczy, jak się go dotyka
- dostał surowicę, leki bierze, będzie miał wypisane do domu i szkoda malca tak dalej stresować - być może w domu poczuje się lepiej, a jeśli nie - można go wozić na zastrzyki i kroplówki, nie stresując rozłąką

w domu bardziej będzie widać, jak on sie czuje - czy będzie jadł i czy go coś boli

to takie streszczenie tego, co pani doktor powiedziała, tak więc jutro około 14 - 15 odbiorę maluszka ze szpitala

i jeszcze bardzo dziękuję za wpłatę - na konto Stowarzyszenia wpłynęło:

100,-na leczenie Kilerka - Paweł Piotr W. z Wrocławia

właśnie się zastanawiam, czy fakturę za szpital wziąć na swoje nazwisko, czy też na stowarzyszenie....

Edited by mari23
Posted

[quote name='Marinka']Kochani przypominam o jednej z form pomocy Kilerkowi i jego BDT - Aukcja Allegro trwa jeszcze 8 dni. Zapraszam gorąco:) POMÓŻMY.

Pamiętając że: " Jeden wszystkich nie wspomoże, ale wszyscy jednego tak"

http://allegro.pl/ratunku-nosowka-pomocy-kiler-potrzebuje-pomocy-i2050063322.html#tabsAnchor

wpłaty z allegro zostaną tutaj dokładnie rozliczone, a ja sumuję podawane wcześniej wpłaty, aby jawnym było, ile wpłynęło dla Kilerka:

50,- Jacek M. i Anna W,-M. z Wrocławia (11.01.)
10,- Karolina S., Przygodzice (12.01.)
30,- Tomasz O. z Wrocławia (12.01.)
100,- Paweł Piotr W. z Wrocławia (13.01.)

190,- razem wpłaty na konto Stowarzyszenia
250,- pomoc klubu Baloniarek

Koszty:
286,20 faktura za leczenie w Środzie Śląskiej
100,- surowica 5 szt. - od Tomka ( zapłacił 200 złotych,połowę wziął tylko ode mnie, resztę - dla Kilerka ofiarował)


Jeżeli coś przeoczyłam - bardzo proszę mnie poprawić

Posted

[quote name='PACZEK']No jak to "trzymajcie"?
Przecież nie było pozwolenia na zaprzestanie trzymania.Odkąd Kiluś choruje to wszystkie kciuki wszechświata są mocno zaciśnięte nie tylko za jego zdrowie ale i za całą rodzinkę ogonków które u mari23 mieszkają.Za opiekunkę ogonków też!
:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki:[/QUOTE]

Jak najbardziej :)

Posted

podczytuje cały czas i mocno zaciskam piąsteczki:kciuki:

Teraz Kilerek wróci na stare śmieci i poczuje się lepiej. Napewno w klinice był zagubiony i tęsknił... Cieszę się, że z resztą psiaczków ok.

Posted

_ogonek_ napisał(a):
Marysiu, ja przepraszam że to ty musisz rozliczać Kilerka, ja miałam to zrobić :(
a jak z kliniką, pewnie dużo tam wyjdzie...


Dzisiaj będzie wszystko jasne....

Posted (edited)

Kilerek właśnie wyrusza do domu. Zmizerniał chłopaczek...

Cieszył się bardzo jak zobaczył Marysię...merdał ogonkiem i wycałował jej buzię :)
Jest słabiutki, nie miał siły wskoczyć na kolanka.
Teraz będzie dochodził do siebie w domu, wśród ludzi i psiaków które kocha :lol:

Nie zdołałam dłużej porozmawiać z Marysią, bo zgubiłyśmy zasięg

Edited by Marinka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...