Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

czekamy na pana Meza i lecimy z bulwami do weta....Lula (ciemna bulwa )pod moja krotka nieobecnosc, wydrapala sobie doslownie rany na szyi,brzuszku,cycuszku....:shake:,byly wczesniej wykluczone wszelkie gronkowce,swierzbowce, nuzence i inne...ponowimy badania,moze teraz cos wyjdzie aczkolwiek kiedys tam wet stwierdzil u Luli AZS....:shake:

Posted

[quote name='lula2010']czekamy na pana Meza i lecimy z bulwami do weta....Lula (ciemna bulwa )pod moja krotka nieobecnosc, wydrapala sobie doslownie rany na szyi,brzuszku,cycuszku....:shake:,byly wczesniej wykluczone wszelkie gronkowce,swierzbowce, nuzence i inne...ponowimy badania,moze teraz cos wyjdzie aczkolwiek kiedys tam wet stwierdzil u Luli AZS....:shake:[/QUOTE]


To jak wrócicie to pisz co i jak.

Dziś chyba u "wszystkich" Dzień Weta :roll:

Posted

robali zadnych Lula nie ma....jest za to ATOPIA:shake:.....mala dostala znow zastrzyk ,niestety to steryd a ja nie mam pomyslu co dalej,bo sterydy rozwala jej serduszko i watrobe:mad:....dolegliwosci Luli nasilaja sie gdy jest bardzo wilgotno,a w Bydgoszczy albo leje,albo pada ,albo mzy:angryy:....nie moglo jej uczulic jedzenie ,bo dostaje caly czas karme dla alergikow...dzis juz 0 drapania ,a ja pilnuje ,zeby astunia jej nie wylizywala; Lula obrazona na "ojcow swych",bo ja trzymal w czasie badan ,pobierania zeskrobin,oczyszczania gruczolow i zastrzykow:evil_lol:,za to po wszystkim ,przy opuszczaniu weta ,chciala zezrec owczarka niem i opuszczala przychodnie u mnie pod pacha i rozezlona chciala mnie dziabnac w nos :diabloti: ;no bo czy zdrowa czy chora ,ona przeciez BULDOGIEM jest!!!:eviltong:

Posted

[quote name='lula2010']robali zadnych Lula nie ma....jest za to ATOPIA:shake:.....mala dostala znow zastrzyk ,niestety to steryd a ja nie mam pomyslu co dalej,bo sterydy rozwala jej serduszko i watrobe:mad:....[B]dolegliwosci Luli nasilaja sie gdy jest bardzo wilgotno[/B],a w Bydgoszczy albo leje,albo pada ,albo mzy:angryy:....nie moglo jej uczulic jedzenie ,bo dostaje caly czas karme dla alergikow...dzis juz 0 drapania ,a ja pilnuje ,zeby astunia jej nie wylizywala; [/QUOTE]


Bo z alergią atopową własnie tak jest - tylko zmoczy psa od góry i od razu drapanie i rozdrapywanie się.
Lula - będziesz musiała Luli kupic ubranko przeciwdeszczowe - serio. I zakładac je zawsze jak tylko bedzie padac, mżyc, siąpic, itd, itp.

Jak nie będzie się "moczyła" od góry to powinnyście dzięki sterydom zapanowac nad alergią. I wcale nie trzeba będzie ich często podawac.


Mona była alergikiem atopowym.

Posted

[quote name='bira']Wy powinniscie miec jakas karte stalego klienta u weta ;-)[/QUOTE]
....no....tez tak myslimy :diabloti:,jesli jest "nasz"wet ,to kasuje nas tylko za leki,pozostali za wszystko ,nawet jesli wizyta jest kontynuacja leczenia.....biora juz tez 5 zl za wypisanie recepty dla astki ,jesli jestesmy bez niej,a tylko z bulwami...

Posted

[quote name='Maupa4']Bo z alergią atopową własnie tak jest - tylko zmoczy psa od góry i od razu drapanie i rozdrapywanie się.
Lula - będziesz musiała Luli kupic ubranko przeciwdeszczowe - serio. I zakładac je zawsze jak tylko bedzie padac, mżyc, siąpic, itd, itp.

Jak nie będzie się "moczyła" od góry to powinnyście dzięki sterydom zapanowac nad alergią. I wcale nie trzeba będzie ich często podawac.


Mona była alergikiem atopowym.[/QUOTE]
Dzieki za rade i autentyczne podtrzymanie na duchu :loveu:;dzieki temu ,ze czytam Twoj (Wasz)watek troche rzeczy u bulw opanowalam( a przynajmniej tak mi sie wydaje,bo kazda bulwa jest inna i nieprzewidywalna) :eviltong:;ubranko na deszcz dla Luli sie "robi"...

Posted

...[quote name='agaga21']mój lecterek niby miał mieć atopię a okazło się, że miał gronkowca...[/QUOTE]
....nawet tak nie strasz....miala badania....no ,ale wszystko mozliwe jest...jak znow sie "cos" porobi-jeszcze raz zbadamy pod katem gronkowca...

Posted

[quote name='lula2010']...
....nawet tak nie strasz....miala badania....no ,ale wszystko mozliwe jest...jak znow sie "cos" porobi-jeszcze raz [B]zbadamy pod katem gronkowca[/B]...[/QUOTE]


To jakby nie daj Bóg był to Lula gronkowiec to Lula na deszcz też tylko w ubranku. :roll:

Posted

[quote name='monia&nero']masz na myśli tego białego w łaty bulkdożka Anatolka :(?[/QUOTE]
tak....z Inowroclawia,bylam u Elinki i u niego z Lula i Beka....byl juz bardzo chory ....zapadl mi w serce....nigdy go nie zapomne....

Posted

[quote name='Maupa4']To jakby nie daj Bóg był to Lula gronkowiec to Lula na deszcz też tylko w ubranku. :roll:[/QUOTE]
tak myslalam....maz mowi,ze Lula nie powinna z nami spac w lozku,bo to nasila atopie...:-(,a ona od szczeniulka z nami spi ,mimo,ze ma swoj kojec z mojej strony przy lozku...dreptala dzis bidula cala noc (nie umie wskakiwac na tapczany ,lozka i takie tam...)...

Posted

Lula ale dlaczego spanie w łóżku ma nasilac atopię ?
Alergia atopowa to "podatnośc" na uczulenie od urodzenia więc pewnie z wiekiem coraz więcej "czynników" może Lulę uczulac (choc może nie musi) - tak to już jest z "wadami wrodzonymi" ze się po prostu z wiekiem pogłebiają/nasilają. Ale dlaczego własnie łóżko ma to potęgowac ? :hmmmm: ;)

Rozumiem żeby miała gronkowca - a tego to na razie nie ma - no to można się bac spac z nią w łóżku. No bo wiesz ... różnie to bywa.


Spałam w łóżku z Moną - nie nasilała się u niej atopia. Powiem więcej udało się w jakims stopniu zapanowac nad jej alergiami.
Sypiam w łóżku z Grubą - ja nie załapałam ... ja nie załapałam gronkowca. No ale na deszcz zdecydowanie zawsze wychodziłam i wychodzę ubrana ;)

Posted (edited)

maz bzdura sobie ,ze zawsze jakis tam pot wydzielamy,a ja uwazam ,ze mala zdecydowanie gorzej wyglada jak ja po zlosci i z pseudo milosci astka wylizuje :mad:,wtedy mala bieda jest az mokra i miejscami nie ma siersci....jak jestem w domu to pilnuje,gorzej jak musze wyjsc....a co do gronkowca-moj syn mial i ma w zatokach,swego czasu zarazil nasza spanielke,mnie jedna nie....,swojej zony i synka tez nie...dostawal wtedy specjalnie wyhodowana az w Poznaniu autoszczepionke ,a sunieczka antybiotyk ;niestety tego swinstwa nie da sie calkowicie zlikwidowac ,mozna tylko zaleczyc (uspic),a przy kazdym oslabieniu organizmu ustrojstwo powraca(przynajmniej moj syn tak ma)

Edited by lula2010
Posted

[quote name='lula2010']maz bzdura sobie ,ze zawsze jakis tam pot wydzielamy,a ja uwazam ,ze mala zdecydowanie gorzej wyglada jak ja po zlosci i z pseudo milosci astka wylizuje :mad:,wtedy mala bieda jest az mokra i miejscami nie ma siersci...[B].jak jestem w domu to pilnuje,gorzej jak musze wyjsc..[/B]..a co do gronkowca-moj syn mial i ma w zatokach,swego czasu zarazil nasza spanielke,mnie jedna nie....,swojej zony i synka tez nie...dostawal wtedy specjalnie wyhodowana az w Poznaniu autoszczepionke ,a sunieczka antybiotyk ;niestety tego swinstwa nie da sie calkowicie zlikwidowac ,mozna tylko zaleczyc (uspic),a przy kazdym oslabieniu organizmu ustrojstwo powraca(przynajmniej moj syn tak ma)[/QUOTE]


Wiesz co zrób ?
Ubieraj Lulę w ... podkoszulki.
Serio - ja tak robiłam z Moną żeby nie drapała się pod pachami. Nawet jak się drapała to przez koszulkę nie kaleczyła się pazurami.

U nas też problem rozlizywania ran (np po operacji Żwirka) czy w ramach wzajemnej samopomocy leczniczej - więc jak tylko widzimy zainteresowanie to od razu tego co budzi zainteresowanie w podkoszulkę. A jak w podkoszulku to już nie budzi zainteresowania. I spokojnie można wyjśc.


Podkoszulki pożyczysz od wnuczka ;)
Wszyjesz tylko na dole gumkę.


A gronkowiec - temat rzeka ale da się z nim życ ;)

Posted

[quote name='lula2010']tak....z Inowroclawia,bylam u Elinki i u niego z Lula i Beka....byl juz bardzo chory ....zapadl mi w serce....nigdy go nie zapomne....[/QUOTE]
o nie :( jakie to smutne :( jedyna pozytywna myśl to że był bardzo kochany i zaznał szczęścia u Elinki

Posted

dzisiaj pan Maz po powrocie z pracy ubral obie bulwy w ubranka i poszli na dworki :lol:,wzieli aparat zeby porobic zdjecia ;po powrocie na dworki poszla astunia :eviltong:...jak zwykle ciagnela nad Kanal Bydgoski (ostatnio jest w bdb kondycji i wrecz nas wykorzystuje):diabloti:,ale zeby dojsc nad Kanal ,trzeba przejsc kladka nad stumykiem Flis...no i astunia zobaczyla kaczki krzyzowki...i:mad:....maz mial rzadka okazje wykapac sie w listopadzie w strumyczku...:diabloti::evil_lol: ;do domu wrocil mokry do kolan :mad:,no ale oboje wiemy ,ze astunia jest w pelni sil jak na swoje 12-lat ...:multi:wszystkie fotki "polecialy "do Krakowa i za jakis czas beda wstawione na watek :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...