Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

astunie prawdopodobnie cos ugryzlo,ma masc do smarowania zmiany 3xdz ,zostala wczoraj zaszczepiona i miala oczyszczone gruczoly,co wcale jej sie nie spodobalo...:mad:,ale ani weta ani pancia zjesc nie chciala z tego powodu :eviltong:

Posted

Donvitow napisał(a):
Fajne fotki. Nie smucić mi tu na wątku. Do zaduszek daleko.

...hm ...zwierzece zaduszki byly w pierwsza niedziele pazdziernika,ale dowiedzialam sie po fakcie...

Posted

lula2010 napisał(a):
...hm ...zwierzece zaduszki byly w pierwsza niedziele pazdziernika,ale dowiedzialam sie po fakcie...


No ja też dowiedziałem się z opóźnieniem. Ale pamiętamy z żoną nasze zwierzaki za TM. Przy różnych okazjach wspominamy i to chyba ważniejsze niż jeden symboliczny dzień./ wide- Dzień kobiet-:))))))). No i oczywiście pamiętam Gajowce które odeszły w schronie. Szkoda że baja o TM jest tylko bają.:(((((((

Posted

Donvitow napisał(a):
No ja też dowiedziałem się z opóźnieniem. Ale pamiętamy z żoną nasze zwierzaki za TM. Przy różnych okazjach wspominamy i to chyba ważniejsze niż jeden symboliczny dzień./ wide- Dzień kobiet-:))))))). No i oczywiście pamiętam Gajowce które odeszły w schronie. Szkoda że baja o TM jest tylko bają.:(((((((

tez odwiedzamy zwierzaki ,ktore sa juz za TM,szczegolnie kociczke,bo lezy w lasku blisko nas...nie zapalamy jej tylko nic,bo swiat jest pelen durniow i ja boje sie ,ze ktos z ciekawosci zobaczy co jest pod kamieniem i wyrzuci Niunie z jej domkiem gdzies w krzaczory a dla nas ona byla kims waznym,czlonkiem rodziny....poza tym moze to smieszne ,ale kazdemy naszemu zwierzakowi za TM zapalam kilka razy w roku wirtualny znicz,jezdzimy tez na zwierzecy cmentarz w kuj -pom(Mochle)...ja wierze w baje o TM i o tym ,ze kiedys spotkam tam nasz zwierzyniec.....jest mi z tym lzej....ciesze sie ,ze do Dnia Kobiet podchodzisz tak jak ja :evil_lol:po dzis dzien pamietam jak podpisywalam w pracy liste ,ze otrzymalam sluzbowy gozdzik...:diabloti:

Posted

...te slicznosci to Arma-astka mojej cory ,ma 9 lat i nie toleruje zadnych psow ,kotow i innych zwierzat :mad:(chyba ze sa to jej osobiste zwierzeta),spi ze swoim grzywaczem chinskim Kenzo,spala z krolikiem Pysiem(TM) i kotkiem znajda...wczoraj napadla na spanielke sasiadow i dobrze ,ze ziec ja w pore odciagnal....ma swoje ulubione psy i suki ,z ktorymi sie bawi,z moja astunia bywala dopoki nie skonczyla 1,5 roku ,bo potem probowaly sie wzajemnie z Buba zezrec :mad:uwielbia za to ludzi i dzieci ;ma swoje ulubione psy i suki z ktorymi sie bawi ....

Posted

lula2010 napisał(a):
...te slicznosci to Arma-astka mojej cory ,ma 9 lat i nie toleruje zadnych psow ,kotow i innych zwierzat :mad:(chyba ze sa to jej osobiste zwierzeta),spi ze swoim grzywaczem chinskim Kenzo,spala z krolikiem Pysiem(TM) i kotkiem znajda...wczoraj napadla na spanielke sasiadow i dobrze ,ze ziec ja w pore odciagnal....ma swoje ulubione psy i suki ,z ktorymi sie bawi,z moja astunia bywala dopoki nie skonczyla 1,5 roku ,bo potem probowaly sie wzajemnie z Buba zezrec :mad:uwielbia za to ludzi i dzieci ;ma swoje ulubione psy i suki z ktorymi sie bawi ....


to niestety częste u astów. wygląda za to wspaniale :)

Posted

agaga21 napisał(a):
to niestety częste u astów. wygląda za to wspaniale :)

tak ,Arma jest piekna,mieni sie bezo /blekitem i ma pregi :eviltong: ,razem z grzywka tworza dziwny duet :evil_lol:,gdy Arma byla jeszcze szczeniulkiem,moja astunia probowala ja w pysku wziac na kanape i mala jej wypadla....byl wielki placz ,Arma az sie posiusiala,myslalysmy z cora ,ze ma zlamany ogon ,ale wet powiedzial ,ze wszystko ok...

Posted

malo tego ,ze wczoraj u nas lalo jak by sie chmura oberwala,to gdy w przerwie wyszlam z suniami na dworki, nagle przyszla ulewa....trwala moze z 5 min,ale nie mialam sie gdzie schowac i zmoklam do przyslowiowych gaci...spodnie,kurtka, buty do suszenia byly,z wlosow kapala mi woda....o suniach nie wspomne....:shake:....i jeszcze Beka pol nocy chodzila,byla nie spokojna ,wylizywala sie ,sapala wiecej niz zwykle i chciala spac w lozku ....wiec po przesiedzeniu przy niej czesci nocy zaladowalam ja do lozka ,w ktorym juz spala Lula z Panciem ,a sama poszlam pod koc do drugiego pokoju....przylozylam glowe do poduszki ....zrobila sie 4 rano...a ja nie moglam zasnac....gdy o 6.30 musialam wstac-myslalam ,ze umre....mam nadzieje ,ze Bece minely (mina)leki i juz bedzie normalnie ze spaniem....

Posted

lula2010 napisał(a):
malo tego ,ze wczoraj u nas lalo jak by sie chmura oberwala,to gdy w przerwie wyszlam z suniami na dworki, nagle przyszla ulewa....trwala moze z 5 min,ale nie mialam sie gdzie schowac i zmoklam do przyslowiowych gaci...spodnie,kurtka, buty do suszenia byly,z wlosow kapala mi woda....o suniach nie wspomne....:shake:....i jeszcze Beka pol nocy chodzila,byla nie spokojna ,wylizywala sie ,sapala wiecej niz zwykle i chciala spac w lozku ....wiec po przesiedzeniu przy niej czesci nocy zaladowalam ja do lozka ,w ktorym juz spala Lula z Panciem ,a sama poszlam pod koc do drugiego pokoju....przylozylam glowe do poduszki ....zrobila sie 4 rano...a ja nie moglam zasnac....gdy o 6.30 musialam wstac-myslalam ,ze umre....mam nadzieje ,ze Bece minely (mina)leki i juz bedzie normalnie ze spaniem....

coś czuję, że się podziębiłyście na tym deszczu :shake:

Posted

....na szczescie nic mi nie jest ,bo zaraz suszylam sunie ,a potem siebie i juz do wieczora nie ruszylam sie z domu....za to synowa-wirusowka,syn -angina ,wnusio juz zdrowieje...:shake:

Posted

bylismy u wnusia,ale maz czekal w aucie,bo przeziebil sie bardzo na cmentarzu(byl w srode na pogrzebie az za Golubiem Dobrzyniem),Szymek chodzi ,szaleje;jest bardzo radosnym dzieckiem:loveu:,synowa i syn juz od poniedzialku z powrotem do pracy,bo czuja sie juz troszke lepiej...jestem pelna podziwu dla synowej,ze ma jeszcze chec i czas by raz w nocy karmic malego piersia mimo,ze Szymek je juz wszystko...no a w sobote 20-go idziemy na ROCZEK do wnusia :loveu:

Posted

agaga21 napisał(a):
coś czuję, że się podziębiłyście na tym deszczu :shake:

....i dobrze wyczulas....dzis od rana chorobsko mnie bierze :mad:,a juz sie cieszylam ,ze mu ucieklam....:diabloti:

Posted

....bylismy dzis na roczku Wnusia...:tort: :new-bday: :BIG:.....bylo fajnie,Maly najpierw wzial do raczki ksiazke,potem pieniazek ,a jeszcze potem kieliszek:diabloti:....rodzice Szymusia zadbali o to bym nie musiala jesc miesa i rosolu z drobiu( ani tym podobnych atrakcji) ,czym mnie bardzo ucieszyli....:multi:;bulwy nie narozrabialy ,choc byly same od 13.30 do 19.30 :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...