Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='lula2010']astunie starosc dopadla.....17 -go kwietnia skonczy 14 lat....lapy coraz slabsze(dostaje leki na stawy ),witaminy .....juz cale dnie przesypia na legowisku przykryta swoim szmatulkiem....wszystkie wyniki ma dobre....zawiesza sie coraz czesciej.....zal na nia patrzec....miala miec usuwany kamien z zebow i nadziaslaka (jeden odrosl po 7 latach),dwa tluszczaki ,ale troche sie boimy i termin zabiegu przesuniety az babinka sil nabierze....oddycha tez w czasie snu tak cicho ,ze czesto w nocy wstaje i sprawdzam czy wszystko jest ok.....nie udala sie starosc stworcy.....ani dla ludzi ani dla zwierzat....:-([/QUOTE]starość jest straszna :( i najgorsze, że nieodwracalna.
dużo zdrowia życzę całej trójeczce a wam sił na to wszystko.

Posted

[quote name='agaga21']starość jest straszna :( i najgorsze, że nieodwracalna.
dużo zdrowia życzę całej trójeczce a wam sił na to wszystko.[/QUOTE]
astunia lepiej sie czuje,znow chetnie wychodzi na spacery :multi:,aczkolwiek czlapie wolno, swoim tempem .....zeby jeszcze Bekunia do dawnych sil wrocila.....

Posted

[quote name='agaga21']a co ma być w czerwcu?[/QUOTE]
ide do szpitala(nie wiem na jak dlugo ),bede miala usuwana lewa nerke ....juz mam wyznaczony termin operacji....

Posted

[quote name='agaga21']o rany... :([/QUOTE]
no ....tez sie zmartwilam.....od 20 lat mam angiomyolipome i od stycznia zaczela rosnac....TK wykazalo ,ze wyszla poza obszar nerki,jest mocno ukrwiona ,co moze skonczyc sie zawalem nerki....ze wzgledu na jej nagla progresje musi byc usunieta cala nerka i nie jest mi do smiechu....poza tym martwie sie o sunie-jak zniosa moja nieobecnosc.....najdluzej nie bylo mnie 3 dni (zajmowalam sie malym Kubusiem ,bo jego mama byla w szpitalu).....buldozki mialy isc do mojej przyjaciolki ,ale boje sie zmian dla BEKI (ze wzgledu na jej padaczke ),poza tym kazdy jej atak przyprawial mnie prawie o zawal.....

Posted

do tego czasu mam nadzieję, że ustabilizujecie ją lekami. współczuję zabiegu i będę trzymać mocno kciuki, by operacja poszła gładko i obyś szybko wróciła do sił.
mąż zajmie się wami wszystkimi, da radę!

Posted (edited)

Dzis jest 17 kwiecien ,wiec astunia ma URODZINY :multi:,babinka skonczyla 14 lat ...:multi::multi::multi:BUBCIU .zyczymy Ci jeszcze paru lat w takim zdrowku ,obys dalej cieszyla nas swoja obecnoscia :new-bday: :BIG: :tort:

Edited by lula2010
Posted

BEKA (odpukac )nie miala od prawie 2 tygodni ataku padaczki ,ale jest wycofana....zamknieta w sobie bardziej niz byla......a ja ciesze sie ze jest .....ze jest z nami .....

Posted

[quote name='lula2010']BEKA (odpukac )nie miala od prawie 2 tygodni ataku padaczki ,ale jest wycofana....zamknieta w sobie bardziej niz byla......a ja ciesze sie ze jest .....ze jest z nami .....[/QUOTE]

może leki ją otumaniają?


100 latek dla astuni! i zdrowia dla was wszystkich.

Posted

[quote name='agaga21']może leki ją otumaniają?


100 latek dla astuni! i zdrowia dla was wszystkich.[/QUOTE]
rozmawialam z wetem-dawka jest do wagi Beki dostosowana ,ona juz po wczesniejszych atakach sie jakby wycofala,szczegolnie po tym ,ktory byl na spacerze (musialam ja przeniesc na trawe ,zeby sobie krzywdy nie zrobila )i co atak ,bardziej sie bala,mnie nie odstepuje praktycznie na krok....jutro jade do wnusia,wiec bedzie troche sama-maz zajrzy do sunieczek jadac poza Bydgoszcz....
astunia i my dziekujemy za zyczenia :lol:

Posted

Widzielismy sie z wnukami :multi:,szukalismy zajaczka,byla fajna,letnia pogoda .....teraz leje ,grzmi i blyska...:angryy:,temperatura spadla do 10 stopni...:angryy:....przydalo by sie wyjsc i swiateczne jedzonko zgubic...:diabloti:ale deszcz odstrasza....sunie spia ,szczesliwe,ze panciostwo w domu :lol:,astunia tak sie ucieszyla z naszego powrotu ,ze biegla i padla i az zapiszczala ....:shake:troche pomasowalam jej lapke i juz jest dobrze :eviltong:;jej starosc i nieporadnosc az mnie bola....:-(

Posted

[quote name='monia&nero']Jak tam zdrówko sunieczek ?[/QUOTE]
dzieki lekom u BEKI (odpukac )nie wystapily kolejne ataki padaczki :multi:,ludzki lek podawany LULI zmniejszyl objawy AZS (po cichu liczylam ,ze bedzie wieksza poprawa)....z astunia raz lepiej raz gorzej...jak ze starszymi ludzmi...jak patrze na jej nieporadnosc to az mnie wszystko boli....dzis np przyszla ze spaceru i przewrocila sie na prawy bok....pomoglam jej dojsc i polozyc sie na legowisko ....LULA (ciemna )bardzo o babinke dba,czysci jej uszy ,pyszczydlo,lize lapki ....spi tez obok niej :loveu:BEKA (po atakch )?zrobila sie zadziorna i czasem szczypie babinke gdzie popadnie....:mad:ma szczescie ,ze astunia jej jeszcze nie oddala ,bo zebidlami jeszcze chwycic umie ....(np dzis mnie jak dawalam leki w parowce ):diabloti:

Posted

[quote name='lula2010']juz nie chce mi sie pisac....BEKA miala wczoraj krotki ,lekki atak, mimo lekow ....:shake:[/QUOTE]

leki chyba nie są w stanie całkowicie wyeliminować ataków :( pewnie jedynie zmniejszają ich częstotliwość :( współczuję wam tych przeżyć. a beka bidulka pewnie strasznie się przy nich męczy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...