lula2010 Posted June 14, 2012 Author Posted June 14, 2012 pan Maz po 2 tygodniach nieobecnosci(mieszkal u cory i ziecia ze wzgledu na psy zeby nie byly same) wrocil do domu...i...mala bulwa na NASZYCH oczach nasikala bialej bulwie na legowisko....:shake: ,pare kropel,ale zawsze...:angryy:;wczesniej to samo zrobila astuni....:angryy: :mad: Quote
agaga21 Posted June 14, 2012 Posted June 14, 2012 lula2010 napisał(a):pan Maz po 2 tygodniach nieobecnosci(mieszkal u cory i ziecia ze wzgledu na psy zeby nie byly same) wrocil do domu...i...mala bulwa na NASZYCH oczach nasikala bialej bulwie na legowisko....:shake: ,pare kropel,ale zawsze...:angryy:;wczesniej to samo zrobila astuni....:angryy: :mad: zaznaczyła swój teren Quote
elinka Posted June 14, 2012 Posted June 14, 2012 (edited) ............. Edited June 25, 2014 by elinka Quote
lula2010 Posted June 14, 2012 Author Posted June 14, 2012 elinka,ciesze sie ,ze zajrzalas :loveu:,moze masz i racje :evil_lol: pan Maz sie wsciekl,bo nie dosc ,ze zdjeli balustrady na balkonie(2 tyg temu)i nie mozna na niego wyjsc (o wyjsciu sun nie ma mowy ,bo spadna) :angryy:,to jeszcze nic nie robia :mad:,beton na balkonie wylali jak fale i juz go miejscami odlupali ,jak balustrady odkrecali ....:angryy::mad:,no i jak pada to woda nie splywa z niego ,tylko stoi....:shocked!: Quote
lula2010 Posted June 14, 2012 Author Posted June 14, 2012 agaga,a ja mysle,ze astka i biala bulwa dokuczaja malej jak mnie nie ma ,bo najmniejsza jest no i przez to czuje sie niepewnie....zreszta sama juz nie wiem :razz:nigdy nie mialam 3 sun naraz,aczkolwiek astka corki byla u mnie czesto (dopoki roku nie skonczyla i nie zaczely sie zrec miedzy soba z moja ),byla tez pudlica rodzicow ,po ich smierci,ale krotko ,bo sie nie tolerowaly i poszla do mamy kolezanki,ktora stracila psa.....zobaczymy czy sytuacja sie powtorzy.....astunia przez wilgoc i opady deszczu gorzej sie czuje i chodzi (szczegolnie po schodach)...:shake: Quote
lula2010 Posted June 15, 2012 Author Posted June 15, 2012 znow sie zdolowalam :shake: ,a potem sie wscieklam...:angryy: :mad:;na fejsie jakis gnojek wstawil zdjecia swojego bullka po walkach :mad:(Bialystok bodajze...) Quote
agaga21 Posted June 15, 2012 Posted June 15, 2012 lula2010 napisał(a):elinka,ciesze sie ,ze zajrzalas :loveu:,moze masz i racje :evil_lol: pan Maz sie wsciekl,bo nie dosc ,ze zdjeli balustrady na balkonie(2 tyg temu)i nie mozna na niego wyjsc (o wyjsciu sun nie ma mowy ,bo spadna) :angryy:,to jeszcze nic nie robia :mad:,beton na balkonie wylali jak fale i juz go miejscami odlupali ,jak balustrady odkrecali ....:angryy::mad:,no i jak pada to woda nie splywa z niego ,tylko stoi....:shocked!: o rany! to chyba najwięksi partacze pod słońcem!!!:shake: lula2010 napisał(a):.....astunia przez wilgoc i opady deszczu gorzej sie czuje i chodzi (szczegolnie po schodach)...:shake: niedobrze :( a dużo tych schodów ma do pokonania? niech już zacznie się w końcu lato. Quote
lula2010 Posted June 16, 2012 Author Posted June 16, 2012 pan maz sie wkurzyl dzi na maxa i przykrecil na nie zrobiony balkon balustrady...:cool3: ,sunie przeszczesliwe,od razu na niego wyszly i siedza ...:eviltong: ;mieszkamy na 2p,pomagamy astuni przy wchodzeniu,babcinka odpoczywa po drodze....dzis na dworkach byla suszczona (nad Kanalem) i szalala jak kiedys...:multi:pogoda sie poprawila ,to i ona lepiej sie czuje....:multi:co do balkonow ,to ich naprawa sie przeciagnie,bo czesc ekipy wyjechala do pracy za granice ,a ta druga czesc jeszcze z niej nie wrocila :angryy:rozmawialam wczoraj z zastepca zarzadcy budynku......beda teraz zabezpieczac kominy ,zeby ptaki sie nie dostaly(Mieszkamy na 2,ostatnim pietrze i sama oczyszczalam komin z pustego gniazda ,bo kominiarz tylko popatrzyl i ....:mad: Quote
lula2010 Posted June 16, 2012 Author Posted June 16, 2012 z fejsa zniknelo wydarzenie bullka z Bialegostoku,wytawianego do walk,ale ludzi je "przywrocili".... Quote
Donvitow Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 Jak mała sika na posłania po powrocie męża to znaczy że się zestresowała. Może odeślij Go do Córki.:) Wydarzenie pewnie zniknęło bo ponoć policja już nad tym pracuje. Ale na wielu tablicach jest i nadal jest udostępniane. Takiej lawiny już ani organizator ani policja nie zatrzyma.:) Quote
lula2010 Posted June 16, 2012 Author Posted June 16, 2012 nie chce mi sie wierzyc,ze powrot meza zestresowal mala bulwe,bo to "tatusia "coreczka jest(najgorsze,ze oboje w to wierza) :evil_lol: i mala od jego powrotu praktycznie z kolan mu nie schodzi,przytulona do niego w lozku spi,wyjatek to te godziny ,gdy "ojce"sa w pracy....:lol: Quote
bira Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 To świntucha następna ;-) Moja Honka przedwczoraj zlała się na dywan, ale moja wina, bo kuwety nie wyczyściłam... U nas też remont balkonów. Miał się zacząć rok temu, kazali podłogę rozebrać, więc rozebraliśmy, prawie rok podłoga przeleżała, jak ją Seban założył, to remonty zaczęli. Jeszcze kazali poopróżniać szafy, ale my nie mamy zamiaru niczego tykac, mam w tych szafach pełno sprzętu budowlanego, który może być niebepieczny dla Biany, a nie mam gdzie tego przechować, więc do domu nie wsadzę. Zresztą wszysto było naszykowane rok temu, więc skoro się poślizgnęli, to juz ich problem i niech się głowią co z podłogą i szafami robić... Quote
lula2010 Posted June 17, 2012 Author Posted June 17, 2012 ....i mamy zmartwienie...astunia ma 12-lat,chore stawy i nadnercza :shake: (jest pod opieka weta ,zawsze zaopatrzona w leki)....dzis ,tradycyjnie "przeglad" sun robilam :uszy,oczy,skora (szczegolnie u astuni,bo ma duzo "guzkow"-tluszczakow) i w sutku z tylu znalazlam miekki twor,to samo z przodu,pod przednia lapa....:shake: astunia jest wysterylizowana,nigdy nie miala szczeniat....2x ciaze "urojona",nie brala lekow wstrzymujacych cieczke....wlosy mi sie zjezyly na glowie z nerwow :shake: i przypomniala mi sie persica....2 lata temu wet stwierdzil w czercu zapalenie krtani,leki ,antybiotyki..nie pomogly ,za to "wyskoczyl "twardy guz w sutku....rtg pluc i diagnoza :rak pluc z przerzutami....2-3 mies zycia.....leki na godniejsze zycie kici,ktorej i tak trzeba bylo pomoc odejsc ,bo sie dusila i nikla w oczach....juz po tyg od diagnozy....:-( a byla pod stala opieka weta,bo jak to pers,przewlekle chorowala na nerki ,a jednak cos przeoczylismy....mam jakas obsesje ,bo 2 lata temu tez byl czerwiec....21 czerwiec,a persia odeszla 12 -go lipca.... Quote
lula2010 Posted June 17, 2012 Author Posted June 17, 2012 ....znow mnie wylogowalo z dogo....3 tyg temu astunia nie miala tych zmian jeszcze...sa miekkie i chybotliwe ; persia miala takie twarde"pakiety"....jutro i we wtorek meza nie ma w Bydgoszczy,no i musze sprawdzic ,kiedy "nasz "wet ma dyzur.... Quote
lula2010 Posted June 18, 2012 Author Posted June 18, 2012 .....ufff....juz po wizycie u weta....astunia ma TYLKO tluszczaki .....:multi:z tylu powiekszony 1 wezel przez stan zapalny w lapach :multi:wyniki w normie (jak na jej wiek );kontrola za 2 tygodnie czy tluszczaki sie nie powiekszaja w zastraszajacym tempie i powiekszonego wezla....dzis bede spala spokojnie....:eviltong: Quote
Oscar Patric Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 to super:multi: pozdrawiamy i tulaski zasyłamy:) Quote
lula2010 Posted June 21, 2012 Author Posted June 21, 2012 ....u nas LEJE trzeci dzien....:shake: ;zimno,szaro ,smutno,mokro....:shake: ;sunie cale dnie spia...:cool3:;ekipa remontowa z racji ulew nie pracuje...:angryy: :mad:;nocami "przechodza "nad miastem burze,ze az jasno..:cool3:...dzis biala bulwa (chyba ze strachu ) zsikala sie w swoje legowisko i ok 2-ej wskoczyla do nas do lozka...:cool3: Quote
lula2010 Posted June 21, 2012 Author Posted June 21, 2012 unikatowydiament napisał(a):to super:multi: pozdrawiamy i tulaski zasyłamy:) dziekujemy i mizianko przesylamy dla przystojniaka :loveu: Quote
elinka Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 (edited) ............. Edited June 25, 2014 by elinka Quote
monia&nero Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 lula2010 napisał(a):.....ufff....juz po wizycie u weta....astunia ma TYLKO tluszczaki .....:multi:z tylu powiekszony 1 wezel przez stan zapalny w lapach :multi:wyniki w normie (jak na jej wiek );kontrola za 2 tygodnie czy tluszczaki sie nie powiekszaja w zastraszajacym tempie i powiekszonego wezla....dzis bede spala spokojnie....:eviltong: uff! jak dobrze :multi: Quote
agaga21 Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 lula2010 napisał(a):.....ufff....juz po wizycie u weta....astunia ma TYLKO tluszczaki .....:multi:z tylu powiekszony 1 wezel przez stan zapalny w lapach :multi:wyniki w normie (jak na jej wiek );kontrola za 2 tygodnie czy tluszczaki sie nie powiekszaja w zastraszajacym tempie i powiekszonego wezla....dzis bede spala spokojnie....:eviltong: och, całe szczęście, że nic poważnego! Quote
lula2010 Posted June 22, 2012 Author Posted June 22, 2012 ....i tradycyjnie...leje ,leje leje...panowie nic nie robia....sunie nie wiedziec czemu drapia sie ;Lula ma rozdrapane pod pachami ,a Beka szyje...wieczorem wet....astunia na razie ok ,jej kontrola 2 .07. Quote
monia&nero Posted June 22, 2012 Posted June 22, 2012 lula2010 napisał(a):....i tradycyjnie...leje ,leje leje...panowie nic nie robia....sunie nie wiedziec czemu drapia sie ;Lula ma rozdrapane pod pachami ,a Beka szyje...wieczorem wet....astunia na razie ok ,jej kontrola 2 .07. dziewczyny nie stresujcie Pańci swojej nie drapać się już! Quote
lula2010 Posted June 22, 2012 Author Posted June 22, 2012 my juz od weta....stwierdzona atopia (dziewczyny dostaly zastrzyki )+ toaleta gruczolow (oj nie byly zadowolone):shake: ;wg weta wilgoc i osiadle pylki +zapchane gruczoly=atopia, bo w "meni"dziewczyn nic nie zmienialam;pasozyty i inne wykluczone;:lol: astunia dawno nie byla w tak swietnej formie :eviltong:,biega jak zrebaczek i jest meeega szczesliwa ,ze nie ma upalow i nie pada wreszcie :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.