baster i lusi Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 porozsyłajcie wątek.biedna sunia ale jak pomóc wszystkim:placz: Quote
Jetrel Posted January 15, 2012 Posted January 15, 2012 Dziewczyny, potrzebny wam ktoś do wyprowadzania Suni..? Quote
jotka Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Każda organizacja prozwierzeca może formalnie pilotować każdego psa, nikt przecież nie ma zastrzeżenia, że tylko np. dogi czy boksery. Suka jest własnością matki poprzedniego właściciela. Fundacja SOS nie przejmie kolejnego psa, mamy ich za dużo. Na stronie umieszczę, namiar na Monikę podam. Quote
Glutofia Posted January 16, 2012 Author Posted January 16, 2012 w statucie mamy że ratujemy dogi Janka. Ta kobieta to okazuje że nie matka a konkubina jest :) Quote
Norel Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Szkoda że fundacja od danej rasy odmawia pomocy psu zwł w takiej sytuacji.... Quote
karolina175 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Zagladam do sunki :) A moze tej malej poszukac hotelu albo jakiegos DT platnego? Albo jak ma dom to poszukac oosby z tamtad zeby wyprowadzala sunke Quote
Glutofia Posted January 18, 2012 Author Posted January 18, 2012 Daga każda organizacja ma maksymalne zapsienie więc nie dziwię się że odmawiają.. Jetrel wysłałam ci pv. Quote
baster i lusi Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 może być taki tekst? Istar19 napisał(a):Na chwilę obecną coś takiego , mogę jeszcze coś pozmieniać, ale jak dotrę do domu ;) "Życie niektórych jest jak pętla. Złe zdarzenia przeplatają się z dobrymi. Kiedy już można by powiedzieć - jest dobrze! nagle zło powraca ... Diana miała w życiu takie chwile, kiedy świat się walił. Nie wiemy jak, nie wiemy kiedy, wiemy że straciła rodzinę, dach nad głową. Wiemy, że człowiek dla niej zniknął, została sama. Ona i ulica ... Jednak kiedy sunia miała już dość zjawił się ktoś kto ją pokochał! Bez zastanowienia zabrał do siebie bezdomną sunie. bardzo o nią dbał. Sunia miała co jeść, spacerów było tyle ile trzeba, regularnie chodziła do weta. Została na nowo pokochana. Można by rzecz - żyli długo i szczęśliwie. Ale życie to nie bajka. Pan Diany zmarł! sunia znów została sama. Choć nie straciła dachu nad głową, jest pod opieką osoby, która przez własną chorobę nie jest w stanie zająć się sunią. Diana ma co jeść, dzięki dobroci sąsiadów i czasem wyjdzie na spacer. ....ale to nie jest dobre życie dla pełnej energii 3 letniej suni! Pomimo złośliwości losu sunia kocha wszystkich ludzi. Jest pozytywnie nastawiona również do psich współbraci! mogłaby godzinami hasać z nimi po podwórku! Jednak gdzieś w psim serduchu tkwi pamięć tułaczki i głodu z tego powodu sunia broni jedzenia - ale tylko przed innymi psami! Naszym marzeniem jest by sunia znów znalazła dobry dom! Pełen miłości i chęci współpracy z psem. Taki, gdzie spacery będą codziennością. Gdzie będzie mogła przelać całą swą duszę i pozytywną energię w serce człowieka. Ot dom, który z czystym sumieniem nazywa się rodziną - swym miejscem na ziemi." Quote
karolina175 Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Co tu tak cicho? Jak mala? Cos wiadomo? Moze poszukac jej narazie chociazby platnego DT? Quote
andzia69 Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Norel napisał(a):Szkoda że fundacja od danej rasy odmawia pomocy psu zwł w takiej sytuacji.... hmmm...tylko, że Dogi też mogą objąć ją opieką tak jak napisała Jotka...Fundacja Ast miała pod opieką i bernardyna, ma kundla w tej chwili, miala i afgana i inne psy...to, ze akurat zajmują się danym typem psów nie znaczy, że ma odmówic pomocy jeśli ma możliwość innemu psiakowi... widać w obecnej sytuacji nie mogą pomóc...powiedz - mając do wyboru jeden dt/miejsce w hotelu a 2 psy - jeden np. w schronie, czy na łańcuchu a drugi w domu - jaki by on nie byl - komu byś pomogla? pytanie retoryczne.... Generalnie jest ciężko...ale ogladając się na innych nic się nie zrobi... widziałam tu pytanie - czy potrzebna jest pomoc w wyprowadzaniu psa?...ale nie widzialam odpowiedzi...to też jak widać zniechęciło tą osobę do udzielenia pomocy chociażby w takiej formie... Każdy orze jak może - dogów w potrzebie jest niewiele...bullowatych - na kopy! i właśnie z tego względu, ze są ich setki, mają taki, a nie inny charakter mało osób chce im pomóc...a niektórzy nie dadzą rady pomimo szczerych chęci, by pomóc, bo sa np. zapsieni... Quote
Glutofia Posted January 20, 2012 Author Posted January 20, 2012 Odpowiedź poszła na pv :) dlatego jej nie widzisz. Istar tekst świetny! Quote
chainsav_lady Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 Dogów w potrzebie też jest całkiem sporo, ponadto są drogie w utrzymaniu. Nie jest też łatwo znaleźć dom dla takiego Olbrzyma. A co do mieszańców - no cóż, też od czasu do czasu się zdarzy, choćby aktualnie ten Farcik Niestety każdy jest zapsiony do granic możliwości. Może dziewczyny się przez priv dogadają i będzie ktoś Diankę wyprowadzał, a w międzyczasie można będzie szukać Domku... Quote
baster i lusi Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Glutofia napisał(a): Istar tekst świetny! w takim razie podeślę ją do ogłoszeń. Quote
Norel Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 andziu-nie wiem któremu bym pomogła- w dogach wcale wesoło nie jest- dostałam rok temu prośbe o wyciągnięcie doga ze schronu-mimo zapsienia,choroby i małej chałupki-pojechałam po psa,swoje z nim przeszłam, a teraz i tak u mnie został bo nikt go nie chciał.....mimo że dogów jest mniej.... nie mam pomysłu na suńkę.... Quote
Glutofia Posted January 22, 2012 Author Posted January 22, 2012 Zaczynają dzwonić ludzie z ogłoszeń. Na razie nic sensownego no ale może się trafi TEN domek... Quote
Glutofia Posted January 23, 2012 Author Posted January 23, 2012 Jutro zabieram Diankę i jadę z nią na wizytę przedadopcyjną Quote
Alla Chrzanowska Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Też trzymam kciuki za domek Dianki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.