Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam...
jezeli chodzi o kastracje Ikarka to nie byl kastrowany,nadal jest 100% facetem,ale ja nie w tej sprawie...

Rozmawialam z psim psychologiem i juz nie wiem co robic:( tzn Pani jest gotowa pomoc Ikarkowi,ale problemem jest fakt,iz przebywa w hoteliku,nie ma nawet pewnosci,jak potocza sie losy Ikarka dalej,Pani Aneta nie jest jego opiekunem na stale i wiadomo,ze nie moze poswiecic Ikusiowi tyle czasu ile bedzie potrzebowal w trakcie prowadzenia terapii.
Prawda jest taka,ze aby zaczac cokolwiek musimy miec chociaz zarys przyszlosci Ikarka,tzn.Pani Aneta moglaby rozpoczac wspolprace z psim psychologiem...jezeli oczywiscie by sie zgodzila i czula na silach,bo nie bedzie latwo...i gdybysmy mieli 100% pewnosc,ze Ikarek wroci do nas ( kwestia domu ),wtedy mialoby to wszystko sens,ale w obecnej sytuacji,kiedy tak na prawde nie wiemy nic,nie mozemy namieszac Ikarkowi w glowie jeszcze bardziej.I co tu robic? :(

Terapia potrwa okolo 4 miesiecy...przy dobrych wiatrach,jak to mowia...przez ten czas psi psycholog bedzie wspolpracowal intensywnie z opiekunem Ikara,w naszym przypadku to bylaby tez praca z naszym synem,bo Mateuszek odczuwa lek przed Ikarkiem i tutaj jest dodatkowy problem,jedna wizyta wynosi 85zl...kolejny ogromny problem finansowy to dojazd psychologa do Ikusia,tutaj musimy sie liczyc z duzymi kosztami...i gdzie by czlowiek nie ugryzl,zawsze pojawiaja sie jakies przeszkody :(

Bardzo prosze o opinie w tej sprawie,pozdrawiam serdecznie,Monika.

Posted

Ja myślę, że jak nie zaryzykujemy z tym psim psychologiem to nie ma innego wyjścia, bo Ikar jest coraz gorszy i nikt go w tym stanie nie adoptuje. Wiadomo, finanse trzeba uzbierać, ale chyba nie ma wyjścia.

Posted

Tak jak napisała Ola - Pani Aneta mówiła,że to łobuz! :mad:
Tzn - absolutnie nie narzekała - panuje nad sytuacją.
Ale kurcze nie spodziewałabym się,że taki łotr z Niego - u nas to anioł był...

Posted

[quote name='Klaudus__']Tak jak napisała Ola - Pani Aneta mówiła,że to łobuz! :mad:
Tzn - absolutnie nie narzekała - panuje nad sytuacją.
Ale kurcze nie spodziewałabym się,że taki łotr z Niego - u nas to anioł był...


:) Ja wiem,ze to lobuziak,ale kochany :) Warto o niego powalczyc!!!

Posted

Ciągle szukam behawiorysty gdzieś blisko Wieliczki. Poproszę tez Lilianę - u Niej nasz Laki, rzucający się / co jest gorsze - na ludzi / po 2 mies jest prawie gotowy do adopcji - aby poradziła Pani Anecie, jak z Ikarkiem postępować. Może się zgodzi...

Posted

asiuniab napisał(a):
jak zawsze problem rozbija się o kasę, bo wiadomo, że psa na 99% da się wyprowadzić na "ludzi", tylko przeszkodą jest brak finansów:(


Niestety;/ A z Ikarka mógłby fajny psiak być.

Posted

Avilia napisał(a):
Niestety;/ A z Ikarka mógłby fajny psiak być.


W ciemno mogłabym przekazać Ikarka Lilianie, tam, gdzie jest Laki, ale odległość i to, że we wrześniu Liliana jedzie do sanatorium :(

Posted

Mieszkam w Krakowie, ale jeśli chodzi o behawiorystów, to w ogóle się w tym temacie nie orientuję:/
Trzeba czegoś zacząć szukać tak na poważnie i oszacować koszta, na które trzeba by się przygotować, wtedy można zacząć prosić o jakieś wpłaty, bo inaczej nie ruszymy z miejsca.

Posted

Ikar ma u mnie cały czas ogłoszenie na tablicy. Jednak jest ono ze starym tekstem kiedy był jeszcze w punkcie. Może ktoś potrafi napisać ładny tekst to wtedy można podmienić lub wykupić jakiś pakiecik.

Posted

Za dużo tych psów trudnych :( dzisiaj się załamałam: w Świętochłowicach właściciel zabił siekierą psa, swojego psa, bo nie potrafił sobie z nim poradzić, a schronisko też go nie przyjmie, bo nie jest bezdomny....

Posted

Ciotki, jeśli odjajczenie Ikusia nie przekroczy 200zł, to ma je ode mnie w prezencie. Tym sposobem, jeden problem będzie z głowy. Koniecznie trzeba kaskę organizować na behawiorystę, bo bez tego ani rusz

Posted

Panna Marple napisał(a):
Ciotki, jeśli odjajczenie Ikusia nie przekroczy 200zł, to ma je ode mnie w prezencie. Tym sposobem, jeden problem będzie z głowy. Koniecznie trzeba kaskę organizować na behawiorystę, bo bez tego ani rusz


Cioteczko :o :o :o :D :D :D

Posted

Panna Marple napisał(a):
Ciotki, jeśli odjajczenie Ikusia nie przekroczy 200zł, to ma je ode mnie w prezencie. Tym sposobem, jeden problem będzie z głowy. Koniecznie trzeba kaskę organizować na behawiorystę, bo bez tego ani rusz



:crazyeye: Wow...to trzeba teraz załatwić kastrację do tej kwoty.
Dziękujemy!

Posted

paula_t napisał(a):
Panna Marple jak zwykle niezastąpiona :)
Ciotki, to bierzcie chłopaczka na ucinanie jajuchów jak najszybciej,a nuż się coś poprawi...
Biedny Ikuś, jeszcze nie wie, że dołączy do dynastii Bezjajcewów:evil_lol:

Posted (edited)

Rozmawiałam dzisiaj długo z Panią Anetą na temat Ikara. Dużo z nim pracuje i są efekty:) Ikar bardzo się zmienia. Właściwie w tej chwili można uznać,że nie widać depresji, stał się nad podziw wesoły i aktywny.Te zmiany nastąpiły nagle.Odblokował się i zaczął bawić i szaleć w ogrodzie. Jedynie stosunek do innych psów jest bardzo negatywny.
Ikar atakuje wszystkie psiaki - nawet suczki. Pani Aneta odgrodziła jego legowisko od reszty rezydentów, Ikar ma swoje wyjście do ogrodu - nie znosi zamknięcia. Ikar nie nadaje się do domu z innymi psami, jest zaborczy i stał się bardzo terytorialny i zazdrosny. Starsza słabowita Pani też odpada bo Ikarek nie zna swojej siły i nie należy w zabawie do delikatnych.
Odnośnie kastracji , to Aneta w poniedziałek się dowie , jaki byłby koszt w lecznicy, do której jeździ z psami i da mi znać. Kastracja bardzo wskazana.

Edited by ewu
Posted

[quote name='ewu']Rozmawiałam dzisiaj długo z Panią Anetą na temat Ikara. Dużo z nim pracuje i są efekty:) Ikar bardzo się zmienia. Właściwie w tej chwili można uznać,że nie widać depresji, stał się nad podziw wesoły i aktywny.Te zmiany nastąpiły nagle.Odblokował się i zaczął bawić i szaleć w ogrodzie. Jedynie stosunek do innych psów jest bardzo negatywny.
Ikar atakuje wszystkie psiaki - nawet suczki. Pani Aneta odgrodziła jego legowisko od reszty rezydentów, Ikar ma swoje wyjście do ogrodu - nie znosi zamknięcia. Ikar nie nadaje się do domu z innymi psami, jest zaborczy i stał się bardzo terytorialny i zazdrosny. Starsza słabowita Pani też odpada bo Ikarek nie zna swojej siły i nie należy w zabawie do delikatnych.
Odnośnie kastracji , to Aneta w poniedziałek się dowie , jaki byłby koszt w lecznicy, do której jeździ z psami i da mi znać. Kastracja bardzo wskazana.

Dzięki za wieści, bardzo przydadzą się do ogłoszeń, które właśnie muszę napisać :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...