Puszek-Okruszek Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 To może by tak zmienić tytuł wątku? :) Quote
Lobaria Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Puszek-Okruszek napisał(a):To może by tak zmienić tytuł wątku? :) Tak, jestem za, ale to zrobić może tylko Klaudus, a Ona tak zajeta ratowaniem psiaków, że czasu nie ma... Quote
bakusiowa Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 (edited) Jak jest z Ikusiem? Ma dom tymczasowy czy stały? Edited June 24, 2012 by bakusiowa Quote
Iljova Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Ale z Ciebie numer Ikarku :-) uśmiałam się jak przeczytałam o tych butach ;-) Zdjęcie cudowne :-) szczęśliwa rodzinka z Ikarkiem :-) Quote
Lobaria Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 [quote name='bakusiowa']Jak jest z Ikusiem? Ma dom tymczasowy czy stały? Tymczasowy z opcją stałego... ale to Puszek - Okruszek musi zdecydować :) Quote
paula_t Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Lobaria napisał(a):Tymczasowy z opcją stałego... ale to Puszek - Okruszek musi zdecydować :) Ojjj, trudno będzie oddać....:razz: Quote
Puszek-Okruszek Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 __Lara napisał(a):Hihih, ja myślę, że już na stałe ;) Takie jest moje marzenie,ale niestety Puszek nie dogaduje się z Ikarkiem,atakuje go.A Ikarek jest taki zżyty z moim mężem:( Quote
Lobaria Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Puszek-Okruszek napisał(a):Takie jest moje marzenie,ale niestety Puszek nie dogaduje się z Ikarkiem,atakuje go.A Ikarek jest taki zżyty z moim mężem:( Poczekajmy, czasem tak na pocżątku jest, może się dogadają Quote
Iljova Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Czasami jest tak że w końcu psiaki ustalają miedź sobą co i jak i później jest ok więc życzę Wam żeby między mini tak właśnie było :-) trzymam kciuki :) Quote
AtaO Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Oby się dogadały.... Puszku wyluzuj....Ikarek też chce mieć domek....:placz: Quote
asiuniab Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 wiecie, piszę z własnego doświadczenia, mam dwa psy, które tworzą małą sforę, w tym jest dominujący samiec, niestety z tego powodu wszyscy psiarze na osiedlu nas znają, bo jak tylko jakiś psiak jest w zasięgu wzroku, to musimy się naszarpać, żeby nie doszło do scysji. Ale los sprawił, że mój brat ze swoim psem musiał przez miesiąc czasu mieszkać z nami, na 40 m 3 psy, dwa duże moje i ten mojego brata malutki. Oglądamy z mężem program Cezara Millana, bo wierzymy, że wszystko, co złego może zrobić pies wynika niestety z winy właściciela. Zastosowaliśmy kilka zapamiętanych rad i ten miesiąc upłynął nam w pokoju między psiakami. Wiadomo na początku było gorzej, z czasem lepiej, a jak mój brat z psem wyjechał nawet mieliśmy wrażenie, że nasze psy są smutne. Ale to nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale praca nad psami i upływ czasu. Tak naprawdę, to troszkę się dziwię, że ludzie myślą, że wprowadzenie drugiego psa do rodziny przyjdzie w miarę bezproblemowo, moim zdaniem to jest tak jak z jedynakiem. I jeszcze myślę, że najlepiej byłoby skorzystać z rad behawiorysty, wiem, że któraś fundacja ma dostęp do takich porad. Oczywiście nic na siłę, ale tak myślę, że tydzień czasu to mało, aby psy się dogadały, to raczej czas na pracę, bo można narobić dużo błędów, co w konsekwencji źle się odbije na psiaku, psiakach. Quote
ewu Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 Puszek-Okruszek napisał(a):Takie jest moje marzenie,ale niestety Puszek nie dogaduje się z Ikarkiem,atakuje go.A Ikarek jest taki zżyty z moim mężem:( Dogadają się. Ja mam sunię, która nie pozwala żadnemu psu przekroczyć prógu domu.Kiedy przywiozłam Pączka chciała go rozszarpać, nosiłam go za pazuchą i pilnowałam jak oka w głowie.Po jakimś czasie zostali najlepszymi przyjaciółmi. Sunia odmłodniała , szaleje z Pączkiem jak szczeniak:) Quote
ewu Posted June 24, 2012 Posted June 24, 2012 asiuniab napisał(a):wiecie, piszę z własnego doświadczenia, mam dwa psy, które tworzą małą sforę, w tym jest dominujący samiec, niestety z tego powodu wszyscy psiarze na osiedlu nas znają, bo jak tylko jakiś psiak jest w zasięgu wzroku, to musimy się naszarpać, żeby nie doszło do scysji. Ale los sprawił, że mój brat ze swoim psem musiał przez miesiąc czasu mieszkać z nami, na 40 m 3 psy, dwa duże moje i ten mojego brata malutki. Oglądamy z mężem program Cezara Millana, bo wierzymy, że wszystko, co złego może zrobić pies wynika niestety z winy właściciela. Zastosowaliśmy kilka zapamiętanych rad i ten miesiąc upłynął nam w pokoju między psiakami. Wiadomo na początku było gorzej, z czasem lepiej, a jak mój brat z psem wyjechał nawet mieliśmy wrażenie, że nasze psy są smutne. Ale to nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale praca nad psami i upływ czasu. Tak naprawdę, to troszkę się dziwię, że ludzie myślą, że wprowadzenie drugiego psa do rodziny przyjdzie w miarę bezproblemowo, moim zdaniem to jest tak jak z jedynakiem. I jeszcze myślę, że najlepiej byłoby skorzystać z rad behawiorysty, wiem, że któraś fundacja ma dostęp do takich porad. Oczywiście nic na siłę, ale tak myślę, że tydzień czasu to mało, aby psy się dogadały, to raczej czas na pracę, bo można narobić dużo błędów, co w konsekwencji źle się odbije na psiaku, psiakach. Ja się nie znam na technikach behawiorytycznych ale zauważyłam ,że u mnie bardzo ważne jest identyczne traktowanie psiaków. Wszystko musi identyczne i równocześnie. Są jak małe dzieci- jeśli kupujemy dwa autka, to oba musza być takie same:) Puszku nie przeganiaj Ikarka , on tyle juz wycierpiał....:-( Quote
asiuniab Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 ewu napisał(a):Dogadają się. Ja mam sunię, która nie pozwala żadnemu psu przekroczyć prógu domu.Kiedy przywiozłam Pączka chciała go rozszarpać, nosiłam go za pazuchą i pilnowałam jak oka w głowie.Po jakimś czasie zostali najlepszymi przyjaciółmi. Sunia odmłodniała , szaleje z Pączkiem jak szczeniak:) Też uważam, że taka postawa jest do wypracowania, tylko nie można się zrażać po tygodniu, i tak jak ewu pisała wszystko po równo, razem i pokazać, że się jest przewodnikiem, wtedy psu łatwiej zaakceptować decyzje przywódcy. Quote
paulinken Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Puszek-Okruszek, może zasięgnijcie porady behawiorysty? Na dogo jest furciaczek, ma różne dyplomy ;) może coś poradzi. Quote
__Lara Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Po za tym to dosyć niebezpieczne dać wejść jednemu psu na głowę, a co jakby się np. powiększyła rodzina o dzidziusia? Pies musi wiedzieć, że to nie od rozdaje karty. Moja sunia też jest bardzo o mnie zaborcza, wobec mojego męża wyraża taką zazdrość o mnie... wiem, że jakbym wprowadziła drugiego psa to byłaby wojna, ale myślę, że musiałaby się nauczyć żyć z drugim psem. Quote
Puszek-Okruszek Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 witam... zacznę od tego,że mam spore doświadczenie z psami po przejściach,więc na pewno się nie poddam!!!:) Już na wątku Puszka Tyśka zaoferowała pomoc w tej sprawie,więc mamy pewien punkt zaczepienia,wiemy co robić:multi: Na szczęście psiaki nie są aż tak negatywnie nastawione do siebie,bo na spacerach zachowują się wzorowo,więc myślę,że to tylko kwestia czasu.Dzisiaj byłam z Puszkiem u weterynarza i też usłyszałam kilka słów otuchy:) Pieski są po przejściach,więc wiadomo...potrzebują dwa razy tyle czasu co zwykle.Podczas dzisiejszej wizyty okazało się też,że Puszek jest o wiele starszy niż to wcześniej zakładano...czyli nie dwu,a około ośmioletni i sądząc po zachowaniu Ikarka też nie należy do najmłodszych...ma tak zdarte ząbki,że nie można konkretnie określić jego wieku.To jest też jeden z wielu powodów,dlaczego nie chciałabym zmieniać już Ikarkowi domu,a zwłaszcza,że pokochaliśmy go...jak to mówią...od pierwszego wejrzenia:) Tak więc zamiast załamywać bezradnie ręce,bierzemy się ostro do pracy:) :) :) Quote
Lobaria Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Puszek-Okruszek napisał(a):witam... zacznę od tego,że mam spore doświadczenie z psami po przejściach,więc na pewno się nie poddam!!!:) Już na wątku Puszka Tyśka zaoferowała pomoc w tej sprawie,więc mamy pewien punkt zaczepienia,wiemy co robić:multi: Na szczęście psiaki nie są aż tak negatywnie nastawione do siebie,bo na spacerach zachowują się wzorowo,więc myślę,że to tylko kwestia czasu.Dzisiaj byłam z Puszkiem u weterynarza i też usłyszałam kilka słów otuchy:) Pieski są po przejściach,więc wiadomo...potrzebują dwa razy tyle czasu co zwykle.Podczas dzisiejszej wizyty okazało się też,że Puszek jest o wiele starszy niż to wcześniej zakładano...czyli nie dwu,a około ośmioletni i sądząc po zachowaniu Ikarka też nie należy do najmłodszych...ma tak zdarte ząbki,że nie można konkretnie określić jego wieku.To jest też jeden z wielu powodów,dlaczego nie chciałabym zmieniać już Ikarkowi domu,a zwłaszcza,że pokochaliśmy go...jak to mówią...od pierwszego wejrzenia:) Tak więc zamiast załamywać bezradnie ręce,bierzemy się ostro do pracy:) :) :) Wierzyłam ze się nie poddacie tak łatwo :) A na ile lat ocenia Ikarka weterynarz? Chłopaki - jeszcze sie będziecie baaardzo lubieć!!!! Quote
AtaO Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Lobaria napisał(a): Chłopaki - jeszcze sie będziecie baaardzo lubieć!!!! Ja mam nadzieję, że nie tylko będą się lubieć, ale wkrótce będą nierozłączni i nie będą mogli bez siebie żyć:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.