Delph Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Miejsce wymarzone dla malamuta, rzeczywiście :) Zapraszam na jego wątek, ma mało czasu :( pumcia02: To to jest ta piękna Pepa, taki dzieciaczek słodki, a Ty o nie wypisujesz okropności :evil_lol: Mam nadzieję, że dziewczynka szybko dojdzie do siebie. Quote
pumcia02 Posted January 18, 2012 Author Posted January 18, 2012 Pepa miała spotkanie ze szkoleniowcami w weekend. Dziewczyny powiedziały, że są bardzo duże postępy w jej zachowaniu. Czeka ją jeszcze spotkanie z inną behawiorystką. Na razie zapadła decyzja, że na czas wyjazdu Pepa jedzie do pobliskiego hotelu zuzik. Quote
Delph Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 (edited) No i była zmiana planów, miałam zaszczyt gościć u siebie Pepę przez ponad tydzień. I napiszę tyle: fantastyczna młoda psina! Napsioczyłyście na nią, ponarzekałyście, a to jest wspaniały pies z wielkim potencjałem :lol: Owszem, jest bardzo energiczna, ale to jak każdy szczeniak. Ma swoje małe "strachy", ale to też jest typowe dla psów w jej wieku. Nagrody i spokój rozwiązują problem w mgnieniu oka. No i owszem, nie umie się bawić spokojnie z psami, ale to są zwykłe braki w socjalizacji, żadna agresja. Po prostu nauczyła się, że tak ma wyglądać zabawa. Trzeba jej pokazać, że jednak milej byłoby się bawić w inny sposób i od razu jest lepiej ;) Z moimi dwoma emerytami pięknie wpółpracowała, bardzo ładnie respektuje sygnały od psów, ładnie odpuszcza, gdy któryś ją "strofuje". To bardzo cenne cechy u psa i oznacza to, że ona jest super towarzyska, tylko trzeba jej pokazać co i jak. Zasobów broni po szczenięcemu, bez agresji. Też zwyczajnie nie nauczona oddawania i brakuje jej 100% zaufania do człowieka. Do nadrobienia w kilka dni. Zabawkę nauczyła się wkładać mi sama do rąk w jedno popołudnie. Wiedziała, że inaczej nici z zabawy. Bardzo sprytna bestia. Taka "zachłanność" jedzeniowo-zabawkowa jest skarbem podczas szkolenia - motywacja na 1000%. Przytulanka straszna. Taki wijący się, futrzany wąż, którego można sobie dowolnie owijać wokół szyji, pleców lub wedle uznania, zależy gdzie nam jest akurat zimno :evil_lol: Jeśli chodzi o załatwianie się w domu - zdarzają jej się tylko typowo szczenięce "wpadki kałużowe" pod wpływem emocji - z radości, podniecenia itp. Ale wie doskonale, do czego służy spacer, trzyma grzecznie do wyjścia i potrafi też sygnalizować. Trzeba z nią po prostu wychodzić troszkę częściej niż z dorosłym psem i przez chwilę jeszcze wybaczyć kilka nieplanowanych kałuż. Na przyszłość nie widzę problemu. Pepa ma olbrzymi potencjał szkoleniowy, jest bardzo bystra i uczy się w mgnieniu oka. Już raz nagrodzona powiela zachowanie, więc widziałabym ją w domu u jakiegoś pasjonata, myślę, że psie sporty to jest to, co takie Pepy lubią najbardziej :lol: Oczywiście to ma drugą stronę medalu - złych rzeczy też się uczy w mig :evil_lol: Dlatego nie będzie to piesek typu spokojny-ciamajda-kanapowiec. Ale jak dla mnie - REWELACJA :loveu::loveu::loveu: Edited February 1, 2012 by Delph Quote
pumcia02 Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 Dla Was tak bo Wy jesteście inni :D U mnie i w poprzednim domu była nie do zniesienia. Tylko pewnie rozpraszały ją ciągle latające koty. A u Was Cofi i Jager to emeryci :P I moje psy sobie z nią nie radziły. U a Was szybko problem był rozwiązany. Dobrze. Może to dobrze rzutuje na przyszłość. Quote
Delph Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Noo, bo my lubimy nienormalne pieski, tylko takie pasują do naszego domu :evil_lol: A tak na poważnie: rzeczywiście, dom z fruwającymi kotami może dla Pepy na początek niekoniecznie będzie idealny, ona musi mieć czas na wyciszenie. To wrażliwy psiak i ciągły harmider i zaczepki mogą rzeczywiście rozkręcić ją do prędkości nadświetlnej. Ale nie wykluczam, bo wszystko zależy od zasad wprowadzonych na samym początku, od pierwszej chwili w nowym domu. Trzeba zaznaczyć to nowemu domkowi. Z psiakiem może mieszkać spokojnie, moim zdaniem, tylko musi to być pies zrównoważony, większy od niej, który będzie potrafił ją trzymać w ryzach. Odpadają pieski małe, słabe psychicznie, bo Pepa im na łeb wejdzie (ale tu zależy od właściciela) i przede odpada towarzysz z adhd, bo właściciel będzie miał piekło na Ziemi :diabloti: Quote
pumcia02 Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 wiem, że zrobiłaś zdjęcia. Zrobie serie ogloszeń z nimi (mogłaś powiedzieć wczesniej ,bo chyba ze 3 dni temu zrobilam ok 40 ogloszen.... ) Quote
Delph Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Moje to się do niczego nie nadają. Te, o których piszesz, dostałam w poniedziałek wieczorem, a drugie dzisiaj, więc i tak pewnie już po Twoim robieniu ogłoszeń ;) Oto Pepa: Zdjęcia zrobione przez Bonsai (bardzo dziękuję :loveu:): Quote
Delph Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Oraz zrobione przez Michała W. (jeżeli kiedyś tu zajrzysz, to również dziękuję :lol:): Quote
pumcia02 Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 O tych mówię! Są super! Teraz musi znaleźć dom ;) już się nasiedziała u Magdy. Quote
kaasik91 Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 Prześliczna jest! Szkoda, że nie mogę wziąć drugiego psa :-( bo z tego co pisze Delph ma taki charakter jaki według mnie powinna mieć idealna suczka :razz: Quote
Delph Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 No cudeńko, taki nieoszlifowany diamencik. Fajnie jakby trafiła do kogoś kto wykorzystałby jej potencjał. Jest niesamowicie szybka, skoczna i zwinna, szybko myśli i błyskawicznie się uczy. Quote
pumcia02 Posted February 16, 2012 Author Posted February 16, 2012 Miała wyróżnione gumtree. 290 wejść i ani jednego telefonu!!!! Jakiś koszmar. Magdzie szykuje się kolejny wyjazd... Quote
pumcia02 Posted February 18, 2012 Author Posted February 18, 2012 http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Pilnie-poszukiwany-dom-dla-8-miesiecznej-Pepy-W0QQAdIdZ355370442 Quote
Delph Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Zrobiłam jej na szybkiego kilka ogłoszeń, linki aktywacyjne powinny przyjść do Magdy. Aż mi się wierzyć nie chce, że nikt nie dzwoni :( Quote
pumcia02 Posted February 19, 2012 Author Posted February 19, 2012 Dzięki. Przepraszam, wcześniej był jeden telefon . starszy pan o kulach na wsi... Quote
Delph Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 Wydoroślała dziewczynka, piękna jest :loveu: Jak tam jej zachowanie? Quote
pumcia02 Posted May 8, 2012 Author Posted May 8, 2012 kiedyś jak była tyci tyci, to myśleliśmy, że jest wyżłowata hehe. Pepa zachowuje się super. Tak jak poprzednim razem nie mogłam z nią wytrzymać ;) to teraz w zasadzie nie mam na co narzekać. Półtora dnia nam sikała jak wychodziliśmy. Potem przestała. Jest karna, także można opanować bez problemu jej nakręcenia. Nie gryzie już psów w zabawie. Ostatnim razem z Sorą (tą na zdjęciu) w zasadzie się pokąsały, a teraz to dwie najlepsze kumpelki (jest jakiś sposób na zmęczenie Pepy). Jeszcze jeden jedyny problem to to, że broni jedzenia. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/210/66185757.jpg/][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/2970/66185757.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/840/92048220.jpg/][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/495/92048220.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/594/58840225.jpg/][IMG]http://img594.imageshack.us/img594/4962/58840225.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/600/35042121.jpg/][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/7409/35042121.jpg[/IMG][/URL] Quote
ludwa Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 jedzenie to już mały problem:) Zresztą ja zupełnie nie mogę pojąć, czemu wszyscy sie tak tego grzebania w jedzeniu czepiają, jeśli pies poza tym nie sprawia żadnych problemów. Każdy ma swoje fobie, mnie też wkurzają niektóre rzeczy, więc dlaczego pies nie może pilnowac swojej michy? Inne nie wchodzą do weta, od razu szału dostają i nikt się nie czepia a dla mnie to większy problem Quote
pumcia02 Posted May 8, 2012 Author Posted May 8, 2012 Dla mnie jest problemem nie móc przejść obok psa, gdy je. Zwłaszcza w mieszkaniu. Albo gdy są inne zwierzęta i one wtedy też nie mogą się ruszyć, bo grozi to awanturą. Quote
ludwa Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 to aż z daleka? Myślałam, ze wtedy, gdy ktoś bezpośrednio w michę prbuje ingerować. To jest duża różnica Quote
Delph Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 Karm ją tylko z ręki albo z miski trzymanej w ręce, żeby nie pogłębiać takich zachowań. Albo wsyp żarcie i stój tuż koło niej. Chodzi o to, żeby dobrze jej się kojarzyła Twoja obecność, ale żeby nie robić tego numeru z podłażeniem do miski, sięganiem, jakimkolwiek gestem w stronę "zdobyczy" podczas jedzenia. Jak skończy zawołaj, odwróć uwagę i dopiero zabierz miskę, przy okazji rzucając jej jakiś smakołyk. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.