Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam.
Mamy pytanie.
W wakacje bardzo bym chciala jechac na oboz Agilit-Wandrus.
Tylko problem jest taki:
Jechałabym z moim pieskiem rasy Siberian Husky,wiec czy jest sens jachania na obo z z psem tej rasy ?
Balabym sie go np. spuscic z linki (linka glugo okolo 20m) poniewaz moglby poprostu uciec, Martin nie ucieka, ale wiadomo.
Pies uwielbia skakac przez przeszkody.:evil_lol:
Pozdrawiam.

  • Replies 206
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z tego co słyszałam od wielu osób to Wandrus nie jest zbyt profesjonalny, jeśli chodzi o obóz agility, podobno to bardziej taki obóz, żeby spędzić czas z innymi psiarzami, a nie nauczyć się czegoś konkretnego. Jeśli mamy konkretniejsze zamiary co do uprawiania tego sportu to lepiej skorzystać z ofert, gdzie obóz organizują osoby, które mają z tym sportem więcej doświadczenia (mam na myśli obozy organizowane przez zawodników lub różne kluby, np. Fort).

A przed wyjazdem na obóz możecie spróbować swoich sił tutaj
http://www.dogomania.pl/threads/204404-BePower-Kielce
:)

  • 2 weeks later...
Posted

patusiove napisał(a):
skoro dopiero się uczy to polecam :)

My w klubie musieliśmy odwracać błędy po obozie, więc jeśli chcecie dalej iść w kierunku agility, to nie polecam na początek tej przygody Wandrusowego obozu, ale jeśli to tylko przygoda, to czemu nie. ;)

Posted

To początek przygody, nasza kadra będzie dobra (p. Karolina i p. Gosia), a p. Marek z tego co wiem nie jest najlepszy, więc po prostu wam się źle trafiło ;p
Błędy, jakie błędy?

Posted

paulaa. napisał(a):
My w klubie musieliśmy odwracać błędy po obozie, więc jeśli chcecie dalej iść w kierunku agility, to nie polecam na początek tej przygody Wandrusowego obozu, ale jeśli to tylko przygoda, to czemu nie. ;)


ej, nie podobało ci się ale i tak jedziesz, nie?

Posted

patusiove napisał(a):
To początek przygody, nasza kadra będzie dobra (p. Karolina i p. Gosia), a p. Marek z tego co wiem nie jest najlepszy, więc po prostu wam się źle trafiło ;p
Błędy, jakie błędy?

No ja akurat trafiłam na pana Marka niestety... ;) Np. wpychanie na siłe psa do tunelu, zero ćwiczenia wysyłania, prawidłowego pokazywania etc. ;)

Posted

paulaa. napisał(a):
No ja akurat trafiłam na pana Marka niestety... ;) Np. wpychanie na siłe psa do tunelu, zero ćwiczenia wysyłania, prawidłowego pokazywania etc. ;)


ale, że on wpychał twojego psa? ;p
czy, że wy po przyjechaniu musiałaś go wpychać?

Posted

patusiove napisał(a):
ale, że on wpychał twojego psa? ;p
czy, że wy po przyjechaniu musiałaś go wpychać?

on go wpychał, chyba z jakieś 15 min, ale mój pies tak się zapierał, że mu się nie udało.. :D już pomijam fakt, że mój pies panicznie boi się ludzi...

Posted (edited)

paulaa. napisał(a):
on go wpychał, chyba z jakieś 15 min, ale mój pies tak się zapierał, że mu się nie udało.. :D już pomijam fakt, że mój pies panicznie boi się ludzi...


dziwne.. To ma być współpraca, ale spox :D
haha, dobry twój pies XD
a nie możesz jechać na DWÓJKĘ?

Edited by patusiove
  • 2 weeks later...
Posted

Nie jechalabym na oboz typu Wandrusowego, poniewaz nawet na samym poczatku zrazisz psa do czegokolwiek i bedzie potem spory problem zeby to odkrecic. Nawet jezeli nie wiazesz przyszlosci ze startem w zawodach to takie treningi moga ci psa poprostu wylaczyc, szczegolnie jezeli jest to rasa typu husky. Polecam obozy organizowane przez kluby i prowadzone przez instruktorow ktorzy maja juz jakies osiagniecia w agi. :)

  • 2 weeks later...
Posted

Ja myślę, że jeśli pies wykazuje chęci do pracy z człowiekiem i chcecie się tylko pobawić w agility, bez żadnych przymiarek do zawodów i bez zbędnego angażowania się w to jako sport, to wandrus jest okej. Była kiedyś suczka husky i bardzo ładnie sobie radziła. A co do instruktorów, to ja myślę, że od pana Marka można się sporo nauczyć ;).

Posted

Paula - wybacz ale wydaje mi się, że grubo przesadzasz. Jak miał uczyć wysyłania psa, który nie umiał nic? Kompletnie. I był niezsocjalizowany i cały obóz łaził na smyczy, bo się chciał zeżreć z innymi (nie wiem z czyjej winy, ale jakby Scooby był święty to by się nie odgryzał). W grupie zaawansowanej zajęcia wyglądały inaczej, tylko trzeba było mieć podstawy. Mówisz, że niestety trafiłaś na Mara. Nie znając innych treserów jak możesz oceniać czy niestety? ;)

Posted

Ola164 napisał(a):
Paula - wybacz ale wydaje mi się, że grubo przesadzasz. Jak miał uczyć wysyłania psa, który nie umiał nic? Kompletnie. I był niezsocjalizowany i cały obóz łaził na smyczy, bo się chciał zeżreć z innymi (nie wiem z czyjej winy, ale jakby Scooby był święty to by się nie odgryzał). W grupie zaawansowanej zajęcia wyglądały inaczej, tylko trzeba było mieć podstawy. Mówisz, że niestety trafiłaś na Mara. Nie znając innych treserów jak możesz oceniać czy niestety? ;)


Bo znam innych treserów i teraz mam porównanie. ;)
W klubie zaczynaliśmy od wysyłania, bo to są właśnie podstawy jakie pies powinien potrafić, samą nauke pokonywania przeszkód jest w stanie się nauczyć w ciągu 2 zajęć, więc po co były by paronasto godzinne kursy dla początkujących. ;) Po drugie tu była mowa o właśnie takim psie, zielonym w agility.
Nie wiem jak wyglądały zajęcia zaawansowanych, ale w początkujących totalny zamęt, psy po prostu biegały sobie po torze, bez żadnej kontroli.
Wpychanie na siłe psów do tunelu, też bym nie nazwała dobrym sposobem, na nawet opanowanie tych podstaw..
Ps. Scooby biegał bez smyczy po torze i nie było problemów, a tu mowa o agility nie spacerach, gdzie musiał chodzić na smyczy. Nie mieszajmy 2 różnych spraw, bo ja tu nikogo nie obrażam, ale chyba mam prawo do wyrażenia opinii.

Posted

Myślę, że pisząc "podstawy", Ola nie miała na myśli podstaw agility, tylko sam absolutnie fundamentalny kontakt z psem...
Mój pies też na początku był, jak to określiłaś, "wpychany" do tunelu (dla mnie to było bardziej blokowanie wyjścia niż wpychanie na chama), co może nie spotkało się z wielką radością kundla, ale za to wybiegła bardzo z siebie dumna, więc coś to jednak dało :evil_lol:.

Posted

Merenwen napisał(a):
Myślę, że pisząc "podstawy", Ola nie miała na myśli podstaw agility, tylko sam absolutnie fundamentalny kontakt z psem...
Mój pies też na początku był, jak to określiłaś, "wpychany" do tunelu (dla mnie to było bardziej blokowanie wyjścia niż wpychanie na chama), co może nie spotkało się z wielką radością kundla, ale za to wybiegła bardzo z siebie dumna, więc coś to jednak dało :evil_lol:.


Ale mój nie wbiegł, pomimo siłowania 15min. Za to potem omijał już tunel szerokim łukiem. ;)
+ jeszcze bardziej bał się p.Marka. xd

Posted

Masz prawo do opinii tylko co strona to Twoja opinia jest inna. Na wandrusie zastanawiasz się czy nie jechać znowu, tu krytykujesz i siejesz bajki. Najpierw trzeba złapać z psem kontakt i zacząć od siebie zamiast obwiniać innych.
Nie mówię, że agi na smyczy. Mówię, że ogólnie brak kontaktu z psem.
Nie wiem jak jest po obozie, ale na nim tak właśnie było.

Posted

Ola164 napisał(a):
Masz prawo do opinii tylko co strona to Twoja opinia jest inna. Na wandrusie zastanawiasz się czy nie jechać znowu, tu krytykujesz i siejesz bajki. Najpierw trzeba złapać z psem kontakt i zacząć od siebie zamiast obwiniać innych.
Nie mówię, że agi na smyczy. Mówię, że ogólnie brak kontaktu z psem.
Nie wiem jak jest po obozie, ale na nim tak właśnie było.

Proponuje powrót do 1 postu. Zadane było pytanie o opinie, odpowiedziałam, mam taką samą opinie o wandrusie od sierpnia, nic się nie zmienia, to że miałam pojechać na wandrusa, ale do innego instruktora, to były tylko bardzo wstępne plany, ale tu na dogo wypomną ci każdy post. ;)
Bajek nikt nie sieje, no chyba, że osoba która wgl nie zna mojego psa, bo chyba tylko po spacerach gdzie był na smyczy i nie widziała na 4 zajęć grupy początkującej, ale ciągle uważa, że jednak wie lepiej.. :D

Posted

Pies - psem, a kontakt z psem to już coś, co widuje się na co dzień, chociażby na plaży ;).
A ja proponuję nie robić już bydła - bo powoli kończy się wyrażanie opinii, a zaczynają uszczypliwości.

Posted

Praca na torze, a kontakt z psem w ogóle to dwie różne sprawy ;)
Wiadomo, z zerowym kontaktem z psem na torze nie popracujesz.
Ale nie pewno na obozie nie miałaś takiego by pies wybierał Ciebie zamiast odgryzienia się i przychodził za każdym razem gdy go wołasz ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...